środa, 8 sierpnia 2018

Kapitał jak zaufanie - przypadek Getbacku

Warren Buffett kiedyś powiedział, że zaufanie buduje się latami a traci w jednej chwili. Podobnie jest z kapitałem. Nie ważne jak długo rozwijałeś wartość swojego portfela inwestycyjnego i ile zarobiłeś, jeśli na końcu straciłeś wszystko.

Sens tej maksymy doskonale czują posiadacze akcji i obligacji Getbacku - spółki, której zarząd oszukiwał inwestorów co do faktycznego stanu jej finansów i jeśli wierzyć doniesieniom organów ścigania, wyprowadzał pieniądze z firmy. Jeśli zainwestowałeś w obligacje tej spółki,  nie zobaczysz już większości kapitału. Aktualne propozycje spółki mówią o zwrocie 27% zainwestowanej kwoty wypłacanej w ratach przez wiele lat z umorzeniem odsetek.

Feralna inwestycja w akcje/obligacje Getback boleśnie przypomina o stosowaniu zasad ostrożnościowych:

1) nie inwestuj wszystkiego ani większości kapitału w coś nad czym nie masz absolutnej kontroli, coś czego wartość rynkowa jest wyrazem zaufania do innych ludzi których interes może być przeciwny do Twojego,

2) nie ufaj bezgranicznie w organa kontroli, ścigania ani nie zakładaj że inni uczestnicy rynku będą zawsze działali zgodnie z prawem, bojąc się konsekwencji dokonanych przestępstw,

3) unikaj polegania na opinii innych, którzy mogą z kolej polegać na opinii jeszcze innych, tworząc aurę zaufania do czegoś, co jest jego nie warte,

4) w sytuacji nagłej zmiany w spółce, reaguj z szybkością adekwatną do sytuacji, tzn. jeśli jesteś inwestorem który woli zawsze na spokojnie przemyśleć kolejny ruch, możesz spóźnić się z wyjściem z feralnej inwestycji na czas,

5) nie licz że media, pośrednicy finansowi czy inni inwestorzy ostrzegą Cię na czas - zrobią to dopiero jak wszystko będzie w 100% pewne z obawy o pomyłkę, wtedy Twoja inwestycja będzie już niewiele lub nic nie warta,

6) media i pośrednicy finansowi siedzą w kieszeni spółki która sprzedała feralne akcje/obligacje, dopóki jest szansa że wykupi kolejną reklamę lub da zarobić na pośrednictwie kolejnej emisji, będą stać po stronie spółki a nie akcjonariusza czy obligatariusza,

7) Getback to jedna z największych spółek, która w krótkim czasie "zabłysnęła" i zgasła, podobnie zresztą jak Amber Gold. Przez wiele lat coś podobnego może się nie powtórzyć, ale jeśli uśpisz swoją czujność, możesz ponownie stracić co uzbierałeś,

8) jeśli nie straciłeś na Getbacku i myślisz że potrafisz takie feralne inwestycje rozpoznawać to też uważaj - pewność siebie bywa zgubna, powoduje utratę czujności.

Czegoś na liście zabrakło? Zatem zapraszam do wpisywania w komentarzach.

sobota, 3 lutego 2018

Podsumowanie II półrocza 2017 r.

Po dłuższym okresie nieobecności na blogu podsumowuję minione półrocze i cały rok 2017. Dla pokazania kontekstu, zastosowałem wykresy z trendami za ostatnie 3 lata.

Umocnienie złotówki

Złotówka umocniła się do prawie wszystkich walut, z tych głównych, najbardziej do dolara. Najważniejsze dla mojego portfela było umocnienie PLN do CHF. Kurs spadł z 3,86 na koniec czerwca 2017 do 3,55 na koniec grudnia. Jest to umocnienie o 8%, sporo. W skali całego roku złotówka umocniła się o prawie 14%! Jest to największe umocnienie roczne od 2008 roku kiedy to kończyliśmy światowy boom gospodarczy a w Polsce dominowało ubieranie obywateli w hipoteczne kredyty frankowe.



Do tego mamy dość silny rynek nieruchomości mieszkaniowych. Połączenie tych 2 kwestii sprzyja pozbywaniu się nieruchomości kupionych za kredyty frankowe. Często bowiem przez 10 lat sytuacja życiowa się zmieniła a przez taki kredyt, nieruchomości zmienić na mniejszą, większą czy gdzie indziej położoną nie było możliwości. To w pewnym sensie zasili mieszkaniowy rynek wtórny.

Sytuacja na polskiej giełdzie

Polską giełdą interesuje się obecnie w takim zakresie, w jakim jest ona papierkiem lakmusowym gospodarki oraz w jakim jest istotna do inwestowania w obligacje korporacyjne. Wiadomo że jak akcje danej spółki mocno spadną to ryzyko inwestycji w jej obligacje także rośnie. Odwrotna tendencja jest przy wzroście kursu akcji.



Indeks WIG20 zakończył rok wzrostem o ponad 26%, natomiast nie jest to reprezentatywne dla stanu całego rynku. Indeks mniejszych spółek sWIG80 wzrósł tylko o 5% w skali roku a przez większość czasu był w trendzie spadkowym, wytracając to, co dynamicznie co zyskał na początku roku. Tak więc możliwe że wielu inwestorów nie zaliczyło tego roku do udanych.


Inwestycja w złoto

Z perspektywy inwestora dolarowego, złoto zyskało w 2017 r. ponad 13%. Ze względu na silne osłabienie dolara do złotówki, cena złota dla inwestora z Polski jednak spadła o 6% z 4819 do 4512 zł za uncję.



Biorąc pod uwagę ilość zjawisk ryzykownych dla oszczędności na świecie jakie od wielu lat występują, można powiedzieć że teraz mamy dość dobry czas na akumulację złota przez polskich inwestorów. Jest jeszcze trochę miejsca na dalsze spadki do ok. 4 tys zł za uncję, kiedy to czas na akumulację byłby wręcz idealny.

Przy inwestycji w złoto warto pamiętać, że najskuteczniejszy antykryzysowo jest zakup złota fizycznego a taki wiąże się z ryzykiem oszustwa, które minimalizujemy kupując u dealera a ten zabiera prowizję. Uwzględniając to oraz podatek PCC, zakup złota ma to sens głównie przy inwestycji wieloletniej. Kosztem alternatywnym takiej inwestycji, dla jednych będzie to co można by uzyskać na wzroście wartości nieruchomości, dla innych to co można zarobić na odsetkach od obligacji korporacyjnych. Warto o tym pamiętać, że złoto żadnych dochodów bieżących nie przynosi i dla mnie to jego wielka wada.

Złoto jest na tyle specyficzne, że stanowi osobną klasę aktywów, ma swoje bezsprzeczne wady i zalety, których nie widać na wykresie notowań.

Widoki na 2018 rok

Każdy trend kiedyś się kończy a wówczas często się odwraca. Złotówka w 2017 r. mocno zyskała, w tym roku takiej dynamiki na plus raczej nie powtórzy, choć nie znaczy że się osłabi.

Rynek akcji na dużych giełdach, w tym głównie w USA, sporo zyskał a trend wzrostowy trwa już ok. 10 lat. Być może czas na zakończenie lub silniejszą korektę, która się już zaczęła. Piszą o niej praktycznie wszystkie ważniejsze portale gospodarcze.

Złoto jest relatywnie tanie w PLN, moim zdaniem większe szanse że w 2018 r. podrożeje niż że stanieje, natomiast jak dynamiczne będą to zmiany, trudno powiedzieć. Jeśli miałoby podrożeć o 4-5% to lepiej zostać przy obligacjach korporacyjnych które dają podobną rentowność bez wysokiego kosztu wejścia, ograniczenia płynności i wahań cen.

Atrakcyjne mogą być mniejsze polskie spółki, zwłaszcza te płacące dywidendy. W ostatnich latach zwiększyła się ilość podmiotów oferujących stopę dywidendy 5-10%, atrakcyjnie wycenionych cena / zysk netto poniżej 12.

Coś o czym wiem mniej, natomiast warto temat zgłębić. Grunty niebudowlane w Polsce straciły na wartości
wskutek ograniczenia obrotu nimi do osób będących lokalnymi rolnikami. Obrót ten dla pozostałych osób nie jest niemożliwy  i można uzyskać specjalną zgodę na zakup. Płynność takiej inwestycji jest bardzo niska, natomiast jako międzypokoleniowe zabezpieczenie majątku będzie ciekawą opcją o ile lokalizacja jest ciekawa a cena korzystna. Schłodzenie rynku daje kupującym sporo argumentów negocjacyjnych.