niedziela, 25 września 2016

"Worek bez dna"

W potocznym znaczeniu "worek bez dna" to luka w budżecie, np. domowym, która zasysa całe środki pieniężne (ale i czasowe) jakie generujemy, bez względu na to, ile zarabiamy i ile "oszczędzamy" na innych wydatkach. 

Przeważnie ta dziura w budżecie nie jest dla nas do prostego załatania. Jej przyczyną bywa kosztowne leczenie, uzależnienie kogoś z bliskich np. od alkoholu, nieporadny życiowo/chory członek rodziny ciągle oczekujący/wymagający pomocy. 

Niemniej warto się zastanowić nad konsekwencjami obecnego stanu rzeczy. Bez środków na rozwój siebie, rodziny czy na zwykły relaks, nie zadbamy o nasze zdrowie i możliwe że ciągle będziemy jak w ślepej uliczce jeśli chodzi o katalog priorytetów i perspektywy.

Jakkolwiek każda decyzja będzie trudna, przynajmniej część sytuacji kwalifikuje się do podjęcia działań. Poniżej kilka rzeczy, które możesz zrobić.

  1. Zidentyfikuj co jest Twoim "workiem bez dna".
  2. Zastanów się, czy sam możesz ograniczyć lub uciąć straty przez zmianę podejścia, nawyków, prioryterów oraz jakie będą korzyści i koszty tej zmiany.
  3. Zastanów się co tracisz teraz i co stracisz w długim okresie nie rozwiązując problemu. Dodaj to do potencjalnych korzyści podjęcia działań. Niech to stanie się Twoim motywatorem.
  4. Pomyśl czy będzie trzeba zaangażować bliskich, jakie będą z tego możliwe rezultaty.
  5. Ustal zakres i plan działania w określonych ramach czasowych.
  6. Wykonaj plan wprowadzając kiedy trzeba niezbędne poprawki.
Osoby, które znajdują się w problematycznej sytuacji, z pewnością ciągle myślą jak z niej wyjść, czasem nie widząc rozwiązania które jednak istnieje. Presja często nie wpływa motywująco a wręcz pomniejsza możliwości rozumowania. Warto takim osobom pomagać i jeśli mamy taką okazję, czasem podsunąć kilka sensownych sugestii osoby niezaangażowanej emocjonalnie.

Nawet jeśli nie zmienimy istniejącego układu, to może choć trochę poprawimy sytuację, np. wyłuskując coś z budżetu na coś bardzo istotnego, zanim reszta środków wyląduje w wymienionym worku bez dna.

8 komentarzy:

  1. Workiem bez dna może być również marzenie, jego realizacja w nieograniczonej czasoprzestrzeni i zakresie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, taka czarna dziura na każdą wolną chwilę nie zajętą przez obowiązki ;)

      Usuń
    2. Taka czarna dziura często nazywa się "hobby". Ale jak z wszystkim, warto takową trzymać pod kontrolą i te 6 porad i w takim wypadku ma zastosowanie. W końcu to my powinniśmy panować nad naszymi zachciankami, a nie one nad nami ;)

      Usuń
    3. Ojj ile ja miałem swego czasu worków bez dnia, niestety większość z nich przepadła gdy wszedłem w związek małżeński. No cóż, sztuka kompromisów że tzreba z czegoś zrezygnować. Ale człowiek im starszy to bardziej go ciągnie by wrócić do tych swoich worków bez dna ;-) Oczywiście miałem na myśli tutaj tylko i wyłącznie hobby.

      Usuń
  2. Jak zaczęłam analizować i się zastanawiać to okazuje się, że mam więcej niż jeden taki worek ehhh :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Kilka na pewno by się znalazło. Przede wszystkim moje dwie pasje - akwarystyka i majsterkowanie. Pytanie tylko, czy odmawiać sobie absolutnie każdej przyjemności, żeby tylko domowe finanse zawsze zgadzały się w Excelu? Po 3 latach oszczędzania na absolutnie wszystkim, mam mieszane uczucia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja cierpię na ten przypadek bo znaczną część wypłaty przeznaczam na utrzymanie mamy, która miała problemy z alkoholem :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takim workiem bez dna według mnie może być budowa domu lub tuning samochodu w obu przypadkach nie wiemy ile wydamy pieniędzy na ich realizację.

      Usuń

Komentarze niecenzuralne, nie odnoszące się do posta, pisane tylko w celach marketingowych i z użyciem opcji Anonimowy - będą usuwane.

W celu komentowania bez logowania, wybierz opcję Nazwa/adres URL