piątek, 23 września 2016

Inwestowanie a polityka

Inwestowanie uważam za trudną pracę, polegającą na unikaniu sytuacji zbędnego ryzyka i wykorzystywaniu pojawiających się szans. Najlepiej takich, w których korzystamy z niuansów i niedoskonałości rynku. Dzięki nim osiągamy lepszy wynik przy ryzyku charakterystycznym dla mniej rentownych inwestycji.

Przy tak dobranej definicji, należy zdiagnozować sytuacje wzrostu ryzyka politycznego zanim zrobią to inni i relokować kapitał. Podobnie przy spadku ryzyka należy ponownie rebilansować portfel aktywów.

Polityka i gospodarka są ze sobą ściśle związane. Politycznie ustalane jest prawo regulujące działanie przedsiębiorstw. Ustalany jest koszt pieniądza, apetyt na ryzyko w bankach, itp. Mówi się, że tego wpływu polityki na gospodarkę jest z biegiem czasu coraz więcej. Trudno mi z tym polemizować bo nie prowadziłem na ten temat badań, natomiast chociażby z lekcji i zajęć historii wiem, że ten wpływ cały czas or zarania dziejów był istotny. Globalizacja sprawia jednak, że gospodarcze efekty zmian politycznych są szybciej widoczne na całym świecie.

Piszę to wszystko w kontekście wypowiedzi ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego o pozyskaniu w ciągu kilku lat ok. 10 mld zł z dodatkowego podatku ze spółek energetycznych. Mimo, że Skarb Państwa posiada często mniej niż 50% akcji, dzięki specjalnym prawom cały czas kieruje wieloma dużymi spółkami które zostały sprywatyzowane przez giełdę. Zarządza majątkiem nie podług korzyści wszystkich akcjonariuszy, ale podług własnej korzyści - łatania budżetu przez wzrost podatków. Takie zachowanie robione przez dominującego akcjonariusza prywatnego, pewnie zakończyłoby się sprawą sądową a dla rządzącej partii uchodzi bezkarnie.

Wnioski z powyższego są takie: unikaj spółek powiązanych ze Skarbem Państwa bo nie będziesz równo traktowany a Twoje pieniądze pójdą na wydatki rządowe a nie na przyszłość Twoją i Twojej rodziny tak jak miałeś w planie.

Prawie wszystkie spółki notowane na GPW a powiązane z rządem mocno przez ostatnie półtora roku straciły na wartości. Dla trzymających akcje trudno doradzić czy nie jest za późno na wyjście z inwestycji bo może przyjdzie odbicie. Dla zastanawiających się nad kupnem, warto kilka razy przemyśleć, czy warte jest to ryzyka i stresu że rząd znów coś odwali.

Na razie jako dobra metoda lokowania kapitału sprawdza się Catalyst. Przy ostrożnym doborze emitentów, można uzyskiwać odsetki rzędu 5-6% brutto rocznie i wydaje się to aktualnie najlepszym kompromisem między zyskiem, ryzykiem, płynnością i czasochłonnością obsługi inwestycji.

Ne widzę wielkich perspektyw dla polskiego rynku akcyjnego GPW jako całości jeśli nie poprawi się klimat inwestycyjny i podejście państwa do inwestorów mniejszościowych.

5 komentarzy:

  1. Ja dodałbym jeszcze to żeby unikać spółek należących do polskich oligarchów. Sam sporo straciłem na zagraniach nie fair panów: Sołowowa, Karkosika, Czarneckiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ci trzej są najbardziej znani, kompletna lista głównych akcjonariuszy którzy wykorzystali swoją pozycję na niekorzyść mniejszościowych obejmowałaby pewnie z 1/3 spółek z GPW jeśli nie więcej.

      Usuń
  2. Inny przykład "fikania" mniejszościowych akcjonariuszy, niepowiązany w żaden sposób ze skarbem państwa, za to z osobistościami, które notorycznie wszystkich i wszystko oceniają, to TFI Quercus. Od dwóch lat raz w roku akcjonariusze większościowi i duże instytucje wypłacają sobie mega dywidendę w postaci skupu akcji własnych po zawyżonym kursie, a drobnemu akcjonariuszowi pozostaje znacznie niższa cena rynkowa. Po której - nota bene - duzi akcjonariusze skupują akcje, żeby potem znowu je drożej odsprzedać na "ekskluzywnym" skupie akcji własnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To kolejne nadużycia, robione przez głównych akcjonariuszy, nie koniecznie posiadającyhc pakiet większościowy. Quercus moralizuje o spółkach Skarbu Państwa a sami robią wałki na mniejszościowych, jak dotąd bezkarnie.

      Usuń
  3. Inwestowanie to faktycznie ciężka i ryzykowna praca. Wiem coś o tym bo mój brat zaczął zarabiać właśnie na inwestowaniu. Kilka razy się sparzył, ale w końcu zaczął korzystać z usług doradczych doradztwo dla firm i coraz lepiej mu się ten biznes kręci. Polski rynek giełdowy bywa bezlitosny i trzeba uważać w co się pakuje pieniądze.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze niecenzuralne, nie odnoszące się do posta, pisane tylko w celach marketingowych i z użyciem opcji Anonimowy - będą usuwane.

W celu komentowania bez logowania, wybierz opcję Nazwa/adres URL