czwartek, 28 lipca 2016

Inwestowanie w akcje a ochrona przed inflacją

W okołogiełdowych analizach rynkowych pojawia się teza, że inwestycja w akcje pozwala zabezpieczyć oszczędności przed inflacją. Opiera się to na założeniu, że aktywa spółek, podlegają wzrostowi w rytm inflacji, oraz że pociągną za sobą wzrost cen akcji. Podobnie za inflacją mają podążyć przychody i zyski spółek, adekwatnie rosnąc.

Wzrost cen paliw jest jednym z silniejszych czynników inflacjogennych

Nie jest to założenie nieprawdziwe, ale też nie można powiedzieć, że inflacja bezpośrednio przekłada się na ceny akcji.

Jak wiemy, wartość inflacji w danym kraju i okresie jest ustalana przez odpowiedni urząd na podstawie umownej metodologii opierającej się na statystyce. Tymczasem dla każdego z nas faktyczna inflacja jest inna, zależnie od tego, co i gdzie kupujemy.

Podobnie jest z ochroną przed inflacją przez posiadanie akcji. Jeśli wzrost kosztów wytworzenia dóbr spółki A jest łatwo przerzucić na klientów i inflacja może być źródłem dodatkowego zysku danej firmy, to takie spółki będą rosły. Do takich spółek zaliczyłbym PKN Orlen a do produktów paliwo.

Jeśli natomiast wzrost kosztów przerzucany będzie mozolnie i tylko częściowo, to akcje mogą mocno tracić - zyski spółki w okresie wzrostu cen będą bowiem spadać. Do tego grona zaliczyłbym np. akcje PGNiG a produkt gaz ziemny, którego cena jest regulowana a każda zmiana taryfy zatwierdzana przez urząd, co jest czasochłonne.

Podane wyżej rozumowanie nie będzie stałe - prawo może się zmienić. Ceny paliw rząd może również objąć regulacją tak jak ceny gazu mogą być uwolnione z czasem i swobodnie ustalane przez każdego dostawcę.

Powyższe przykłady pokazują, że nie wiemy, czy inflacja przełoży się na wzrost kursów posiadanych przez nas spółek czy na ich spadek. W przypadku bardzo szerokiej dywersyfikacji indeksowej, z pewnym przełożeniem indeks może za inflacją podążać. Nadal to jednak trudno przewidzieć bo wiele zależy jakie sektory w danym indeksie dominują.

Nie wiedząc, wzrost cen czego będzie się nasilał i napędzał inflację (żywności, paliw, prądu, walut obcych) i nie wiedząc jakie za ileś lat będą regulacje danego rynku, nie wiemy jak nasz portfel akcyjny zareaguje na inflację.

Oprócz akcji przed inflacją mogą także chronić obligacje korporacyjne o zmiennym kuponie. Gdy rośnie inflacja, są podnoszone stopy procentowe a to powoduje wyższe odsetki od obligacji. Myślę że ten mechanizm jest bardziej pewny niż akcje.

Akcje natomiast warto analizować i włączać do portfela po odpowiednim przeliczeniu szans i zagrożeń na przyszłość, tych inflacyjnych jak i deflacyjnych. Nie warto włączać akcji do portfela bez upewnienia się, że dana spółka nie padnie ofiarą innych zagrożeń jak np. niekorzystne posunięcia właścicielskie, przegrywanie z konkurencją czy nowe regulacje obniżające zyskowność - te kwestie mają często większy wpływ na notowania niż zmiana cen towarów i usług w gospodarce.

9 komentarzy:

  1. Jaką inflacją? Od dawien dawna mamy w Polsce deflacje i nic nie sprawia, że moglibyśmy liczyć na jakąś zmianę

    OdpowiedzUsuń
  2. Póki co ceny paliw przyjemnie spadają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się że ceny paliw po wakacjach zawsze spadały, zobaczymy co będzie później. Podobno do lata przyszłego roku podobne ceny mają się utrzymać, a co dalej pokaże czas.

      Usuń
  3. W długim terminie przed inflacją najlepiej zabezpiecza złoto inwestycyjne - w formie sztabek lub monet bulionowych.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przedmówca ma rację co do złota, nie jestem tylko pewien, czy reklamowana przez niego firma jest wystarczająco wiarygodna.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak urządzić wnętrza mieszkań w stylu rustykalnym? Macie jakieś rady?

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie życzę sobie takich cen gazu :P

    OdpowiedzUsuń
  7. No nikt tego sobie nie życzy ;D

    OdpowiedzUsuń

Komentarze niecenzuralne, nie odnoszące się do posta, pisane tylko w celach marketingowych i z użyciem opcji Anonimowy - będą usuwane.

W celu komentowania bez logowania, wybierz opcję Nazwa/adres URL