wtorek, 2 lutego 2016

Bankowe obligacje podporządkowane na Catalyst - wzrost zmienności

W ostatnich miesiącach wyraźnie spadły ceny obligacji bankowych notowanych na rynku Catalyst. Przyczyny faktyczne i domniemane wymieniam poniżej w kolejności moim zdaniem od najbardziej do najmniej istotnych.

  • Spadek stóp procentowych - presja na wyniki finansowe banków zarabiających głównie na odsetkach
  • Upadek SK Banku - kontrola KNF wykazała nieprawidłowości przy udzielaniu kredytów i słabe ich zabezpieczenie. Skutkiem wykazanie w sprawozdaniu ujemnych kapitałów własnych, utrata płynności i upadek banku. Właściciele obligacji podporządkowanych nie mają co liczyć na spłatę bo skala strat banku pochłonęła także wartość obligacji.
  • Powyższy przypadek cieniem położył się na notowaniach obligacji innych banków spółdzielczych - są to spółki nie notowane na GPW, udostępniające dane finansowe tylko 2 razy w roku i to dość okrojone. Zachwianie zaufania szybko przełożyło się na spadek cen obligacji.
  • Wprowadzenie podatku bankowego płaconego od aktywów oznacza dodatkowe koszty względnie stałe, które obniżą rentowność banków a tym samym oznaczają wzrost ryzyka dla osób lokujących w ich obligacje
  • Plany przewalutowania kredytów w CHF na PLN po kursie niekorzystnym dla banków - banki które udzielały kredytów CHF mogą odnotować istotne straty, zwiększając ryzyko posiadaczy obligacji.
  • Osiągnięcie dna cyklu przez inflację - oczekiwany jej wzrost powoduje wzrost marż w nowych emisjach obligacji i spadek cen papierów wcześniej wyemitowanych z niższymi marżami
  • Zmniejszenie rentowności sektora bankowego to utrudnienie pozyskiwanie kapitału z emisji akcji (mocno spadły ceny akcji) jak i nowych emisji obligacji.



Spośród notowanych instrumentów moją uwagę zwróciły 2 podmioty o istotnym udziale w rynku. Są to Bank Polskiej Spółdzielczości (BPS) i Getin Noble Bank (GNB). Obligacje obu podmiotów zanotowały istotne spadki wartości w ostatnich miesiącach, choć ich sytuacja znacząco się różni.



BPS publikujący dane raz na 6 miesięcy, wg stanu na koniec czerwca 2015 r. wykazuje wskaźnik wypłacalności na poziomie TIER 1 - 4,7% a uwzględniając obligacje podporządkowane (TIER 2) wskaźnik rośnie do 7,7%. Jest to istotnie poniżej wymagań KNF.

Akcjonariusze banku - lokalne banki spółdzielcze, okresowo dokapitalizowują bank ale ten regularnie wykazuje straty na na udzielonych pożyczkach nie spłacanych wg harmonogramu, przez co poziom wypłacalności zamiast rosnąć - spada. Pozostaje nadzieja, że bilans banku jest już dobrze wyczyszczony i nie będzie kolejnych negatywnych zaskoczeń.

Instytucja nie jest notowana na GPW a akcjonariusze tez nie dysponują istotnymi nadwyżkami kapitałów by dopłacać do BPS.



Z drugiej strony jest Getin Noble Bank. Instytucja ta, wielokrotnie większa od BPS, co roku wykazuje zysk netto skali kilkuset mln zł. W swoim portfelu posiada jednak portfel kredytów walutowych, które obciążają bank ryzykiem przewalutowania. Z racji swej wielkości będzie podlegać pod płacenie podatku bankowego, który skonsumuje większość zysków instytucji, utrudniając rozwiązanie problemu przewalutowania.

Dużym plusem w porównaniu GNB do BPS są dwukrotnie wyższe kapitały, wg stanu na koniec  września 2015 r. spełniające wymogi KNF. Wynoszą one dla wskaźnika TIER 1 - 10% a ze wskaźnikiem TIER 2 ( z obligacjami podporządkowanymi) - 13,4%. W odróżnieniu od BPS, wskaźnik ten w skali ostatniego roku rośnie.

Sytuację GNB może polepszyć wejście w program naprawczy, co sprawiłoby że bank nie będzie musiał płacić podatku bankowego szacowanego na ponad 200 mln zł rocznie. Otrzymałby czas na wzrost wskaźnika wypłacalności poprzez sprzedaż i sekurytyzację części aktywów. Druga opcja zapewniejąca wzrost wskaźnika to emisja akcji, lecz uwzględniając ich niskie ceny, główny właściciel  Leszek Czarnecki traktuje emisję jako plan B.

Podsumowując, szczególnie w ostatnich kilku miesiącach rynek obligacji bankowych jest postrzegany jako bardziej ryzykowny. Instrumenty instytucji z problemami faktycznymi i potencjalnymi są znacznie niżej notowane a średnioroczne rentowności do wykupu bywają dwucyfrowe.

Jest to środowisko, w którym niedoświadczony inwestor może łatwo stracić pieniądze, czy to przez wybór emitenta co nie spłaci obligacji czy przez wybór papierów które sprzeda taniej niż kupił, wystraszony spadkiem ceny i w obawie o stratę całości zainwestowanych środków.

Na zamieszaniu i większej zmienności zarobią głównie wprawieni inwestorzy, odpowiednio kalkulujący stosunek zysku do ryzyka,  potrafiący z obligacji danego emitenta wyjść jeśli rentowność przestanie być adekwatna do ryzyka. Dlatego jeśli nie posiadamy obligacji bankowych ani doświadczenia na rynku, bardziej opłaci się omjać przecenione walory.

4 komentarze:

  1. Dobrze zidentyfikowałeś zagrożenia - to tego w międzyczasie znacznie poprawiła się sytuacja wierzycieli, a zagranica wycofuje kasę w Polski co tym bardziej utrudni pozyskiwanie kapitału przez banki.

    Co do Getinu - to struktura grupy jest tak mocno zawiła że LC ma jeszcze sporo możliwości manewru - np. wnieść jakieś cenniejsze aktywa do GNB z GH czy dać jakąś dużą niskooprocentowaną pożyczkę na kilka lat. Więc moim zdaniem do czasu emisji ma jeszcze trochę możliwości manewru.

    Zobaczymy co z tego wyniknie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest jeszcze kilka serii obligacji GNB niepodporządkowanych, które są do wykupu w 2017 r. a więc przed podporządkowanymi. Tu myślę jest dobry zysk do ryzyka przy niskim ryzyku.

      Usuń
  2. Upadek tego SK Banku to był dla wszystkich szok.. Dobrze, że pieniądze trzymane na kontach oszczędnościowych objęte są ochroną BFG bo dużo ludzi mogłoby stracić sporo kasy..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tylko do 100 tysięcy euro

      Usuń

Komentarze niecenzuralne, nie odnoszące się do posta, pisane tylko w celach marketingowych i z użyciem opcji Anonimowy - będą usuwane.

W celu komentowania bez logowania, wybierz opcję Nazwa/adres URL