czwartek, 24 grudnia 2015

Świąteczne refleksje finansowe i analiza SWOT

Święta to dla mnie czas rodzinnych spotkań, rozmów i refleksji nad kończącym się rokiem. Dobry moment by podsumować co działo się u nas i w naszym otoczeniu, rozliczenia z planów podjętych wcześniej.

Warto te okoliczności wykorzystać i nie spędzić tych kilku wolnych dni bezrefleksyjnie, na oglądaniu sitcomów i obżarstwie. Po latach szkoda czasu tak spędzonego - on nie wróci.

By zrobić coś dobrego dla nas i naszych bliskich teraz jest właściwy moment. Realizację złych nawyków przekładajmy a dobrych przyspieszajmy i w ten sposób będziemy każdego dnia na plusie :)

Od strony finansowej, koniec roku to dobry czas by podsumować wszystkie nasze aktywa i nasze zobowiązania oraz sprawdzić czy nie da się dokonać optymalizacji. To dobry moment na decyzje o zmianie samochodu na bezpieczniejszy lub o niższym koszcie utrzymania, mieszkania/domu na bardziej przyszłościowe.

Możemy spojrzeć co zdziałaliśmy w życiu zawodowym, zastanowić się nad planami na przyszłość. Czy je zrealizowaliśmy w oczekiwanym stopniu, biorąc pod uwagę sytuację losową w danym roku?

Poszukajmy miejsca na ulepszenia i przygotujmy realistyczny ale nie zanadto łatwy plan na rok kolejny. Ulepszanie wymaga wysiłku intelektualnego a robiąc rzeczy dla nas łatwe, do takiego wysiłku nie dojdzie. Będziemy tylko tkwić w strefie komfortu bez poczucia namacalnego rozwoju.

To czas przeglądu naszych nawyków. Które z nich pomagają w realizacji marzeń? Które tkwią w grafiku siłą inercji? Nie obawiajmy się zmian na lepsze. Zmiana nawyków nas wzmocni. Wśród znajomych dla jednych będzie to widziane jako zmiana na plus, dla innych na minus, zależnie czy brali udział w naszych dobrych czy złych nawykach :)

Jako ćwiczenie proponuję wykonać zestawienie typu SWOT odnośnie roku mijającego i nowego. Taką analizę można wykonać dla naszych finansów jak i naszego rozwoju zawodowego. Podajemy:

  • silne strony - które wykorzystaliśmy w minionym roku a które nie, jak w przyszłymm roku chcemy wykorzystać i rozwijac nasze silne strony
  • słabe strony - jak wpłynęły na ten rok, jak chcemy je neutralizować w pracy i w naszych finansach
  • szanse - te wykorzystane i zmarnowane w pracy i w inwestycjach/finansach
  • zagrożenia - te zmaterializowane w tym roku, te które mogą wystąpić w kolejnym, jak zamierzamy je eliminować
Przykładowo, jeśli jesteśmy silni z języków obcych, czy korzystaliśmy z tej umiejętności zawodowo? Czy powiększaliśmy dzięki temu nasze zarobki? Czy nauczyliśmy się czegoś nowego? Jeśli mamy duży bufor w postaci poduszki finansowej, czy jest optymalnie ulokowany?

Słabe strony - Jeśli mamy niską poduszkę finansową albo jej brak, co zrobiliśmy aby ją zwiększyć lub uniknąć zagrożeń z tego wynikających? Jeśli mieliśmy niższe kwalifikacje zawodowe niż nasi współpracownicy, czy poprawiliśmy naszą sytuację względem tej z poprzedniego roku?

Czy skorzystaliśmy z opcji dofinansowania szkoleń w pracy? Czy nawiązaliśmy relacje ze spotkanymi ciekawymi osobami, od których możemy się uczyć? Czy premię wykorzystaliśmy na zyskowną inwestycję, nadpłatę kredytu lub potrzebną edukację?

Jak odparliśmy zagrożenia spadku wartości inwestycji wskutek bessy na giełdzie? Czy nadgodziny w pracy wpłynęły negatywnie na nasze relacje rodzinne? Jeśli tak jak chcemy wrócić do równowagi?

Konstruknywne odpowiedzi na podobne pytania pomogą określić gdzie jest nasze obecne miejsce na trasie do długoterminowych celów oraz czy mamy dobre zabezpieczenia aby nie wypaść na zakręcie.

Tego nam wszystkim życzę w czasie Świąt Bożego Narodzenia i w nowym 2016 roku!


sobota, 19 grudnia 2015

Podatek bankowy a polityka prorodzinna

Rozumiem, że wielu z Was nie ma dobrego sentymentu do banków a niektórzy cieszą się z wszystkiego co banki boli. Coś na zasadzie, jak ktoś kradnie od złodzieja to sprawiedliwości staje się zadość. Nic bardziej mylnego - te pieniądze mogłyby wrócić do złupionych a trafią w ręce polityków.

Zastanówmy się przez chwilę czego dotyczy podatek bankowy. Banki będą płacić od aktywów podatek w wysokości 0,39% rocznie od sumy aktywów. W praktyce oznacza to, że bank odda w formie poodatku 0,39% od każdego już i w przyszłości udzielonego kredytu. W przypadku kredytów hipotecznych w złotych, które były udzielane z marżą 1-2% i frankowych, których oprocentowanie to ok. 0,5-1%, stawka 0,39% wpędzi wiele podmiotów pod kreskę. Jeśli chodzi o zyski ostanie się pierwsza piątka największych banków, później długo nic i na końcu małe podmioty typu banki spółdzielcze i SKOKi, które oprócz SKOK Stefczyka nie będą objęte podatkiem. Dotyczy on bowiem podmiotów z aktywami min. 4 mld zł.

Aby zobrazować co zrobią banki, weźmy jaskrawy przykład Getin Noble Banku. Bank ten o sumie aktywów ok. 70 mld zł, zapłaci podatek rzędu 250 mln zł rocznie, poodczas gdy zysk roczny wynosił rzędu 300 mln zł. Do tego dodajmy straty z racji zrzutki na upadające banki jak ostatnio SK Bank i zagrożenie kolejnych tego typu zdarzeń.

Getin Noble Bank- ostry spadek wartości wskutek kredytów CHF i podatku bankowego
Getin Noble Bank zapowiedział już, że podniesie marże kredytów hipotecznych do takiego stopnia, że akcja kredytowa praktycznie zatrzyma się. Niektóre banki marże już podniosły.

Co zatem zrobią banki i czego nie zrobią wskutek podatku bankowego? Jak to wpłynie na politykę prorodzinną?

  • podniosą marże i zmniejszą akcję kredytową zwłaszcza w zakresie kredytów hipotecznych przy których marże są najniższe. Co da wkład własny w programie Mieszkanie dla Młodych jak bank nie udzieli kredytu na resztę?
  • czy i kiedy pary bez mieszkania będą planowały dzieci, jak zakup mieszkania na kredyt będzie droższy a wymogi kredytowe ostrzejsze?
  • czy pary z małym mieszkaniem i pierwszym dzieckiem będą planowały kolejne, jeśli nie mają fizycznie miejsca na kolejne dziecko a kredyt na większe mieszkanie jest drogi i mało dostępny?
  • wyższe opłaty i prowizje od kont bankowych będą też  płacić rodziny z dziećmi
  • banki nie przewalutują kredytów frankowych na złote bo wskutek pogorszenia perspektyw ich biznesu, jest mało chętnych na ich dokapitalizowanie - przewalutowanie oznacza bowiem zasłużone straty dla banków - zafrankowione pary są odciięte od perspektyw na powiększenie rodziny
Podsumowując, podatek bankowy będzie destrukcyjny dla rodzin, które przed posiadaniem pierwszego lub kolejnego dziecka najpierw chciały zabezpieczyć sytuację mieszkaniową. Co więcej, wskutek słabej złotówki, młodzi będą chętniej wyjeżdżać do pracy na Zachód by tam zarobić na pierwsze lokum. Pytanie ilu z nich wróci do kraju i jak na gospodarkę wpłynie dalszy ubytek siły roboczej.

Wizja destrukcyjna? Może nie będzie aż tak żle? Odzwierciedla przekonanie, że podatek bankowy nie rozwiązuje starych problemów a wręcz je nasila. Jedyną sensowną metodą na pobudzanie wzrostu demograficznego jest zmniejszanie opodatkowania i zapewnianie przestrzeni do wzrostu zarobków. Dobrze widać że w polityce prorodzinnej więcej polityki niż rodziny.

środa, 16 grudnia 2015

Dokąd zmierza polska giełda? Atrakcyjne branże na najblizsze lata.

Ostatnie  zachowania nowego rządu w zakresie dodatkowego opodatkowania banków i ubezpieczycieli od aktywów ponad 4 mld zł, przypieczętowało na długo tegoroczne spadki kursów banków.

W tej chwili mamy do czynienia z szacunkami spadku zysków banków wskutek podatku. Wiele z zakładanych zysków przed opodatkowaniem sektorowym to jednak dość optymistyczne plany z okresu dobrego wzrostu PKB 3-4%. Pytanie co się stanie w okresie recesji? Czy większość średnich banków będzie na stracie?

Dlatego nie będzie zaskoczeniem, jak stwierdzę że od banków, ubezpieczcieli i spółek energetycznych kontrolowanych przez polityków lepiej trzymać się z daleka. Można co najwyżej liczyc na średnioterminowe wzrosty w ramach odreagowania części ostatnich spadków. Proporcja zysku do ryzyka jest tu jednak moim zdaniem mało korzystna.

Czy polski rynek należy spisać na straty? Nie koniecznie. PiS deklaruje politykę przyjazną polskiemu przemysłowi i spółkom eksportowym. Można zatem oczekiwać, że małe i średnie spółki wybrane wg tego klucza zachowają się co najmiej wzglednie dobrze. Biorąc pod uwagę politykę wyzszego deficytu budżetowego, można oczekiwać dalszego osłabiania złotówki, co jest drogą na skróty w pobudzaniu eksportu.


Obawy może budzić możliwa likwidacja OFE - np. poprzez obowiązek przekazywania do ZUS wszystkich aktywów z dezinwestycji. Oznaczałoby to, że z dużym proawdopodobieństwem polską giełdą będą rządzić inwestorzy zagraniczni, Ci wchodzą w duże i ewentualnie średnie spółki, pod warunkiem że są atrakcyjne fundamentalnie i tanie. 

W ten sposób zawęziliśmy grono potencjalnych inwestycji akcyjnych do nie kontrolowanych przez Skarb Państwa, tanich i atrakcyjnie wycenionych dużych  i średnich spółek eksportowych bedących jednocześnie spółkami przemysłowymi. Do takich firm można zaliczyć np. Apator, Amica, Forte, Stomil Sanok, z tym wyjątkiem od kryteriów, że nie są one wystarczająco nisko wycenione, bym chciał kupować ich akcje.

Idealnym scenariuszem jest więc, aby poczekać na dalszy spadek kursów lub wzrost wyników. Wtedy można rozpocząć wybór tych najlepszych z najlepszych i budować długoterminowy portfel inwestycyjny.

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Porównanie brokerów forex/CFD - instrumenty, spready i opłaty

Niedawno zwróciła się do mnie jedna z platform handlu forex/CFD - CMC Markets, o możliwość prezentacji swoich usług na blogu. Każdy może pisać, ochy i achy o własnym produkcie, o gamie możliwości, niższych spreadach itp. Ważne są natomiast konkrety i jak się wypada w porównaniu z innymi brokerami na danym rynku.



Jako że posiadam rachunek w X-Trade Brokers czyli w jednej z najwiekszych firm na naszym rynku, a wcześniej posiadałem także w TMS Brokers, postanowiłem zestawić względnie nowy na naszym rynku CMC Markets z w/w podmiotami i zobaczyć jak wypadają w kategoriach takich jak:

  • ilość dostępnych instrumentów
  • spready kupna-sprzedaży
  • poziom opłat i prowizji

środa, 2 grudnia 2015

Nadchodzi kolejna fala wzrostu bankowych opłat

Od Nowego Roku wskutek wyższej składki na BFG oraz podatku bankowego, można się było spodziewać presji u zarządzających bankami na podnoszenie opłat. 2 mld zł ubytku w zysku przez zrzutkę na upadający SK Bank proces ten tylko przyspieszy. 
Idą dalsze podwyżki opłat bankowych - lepiej trzymać się za kieszenie.

Jako klient banku BGŻ, w ostatnim tygodniu odczułem to podejście i musiałem zamknąć konto, które z bezpłatnego zmieni się wkrótce w płatne dychę miesięcznie.

Na tej wzmiance bym poprzestał gdyby nie fakt, że bank próbował świadomie lub nie, naciągnać mnie na 200 zł. Tyle bowiem kosztuje w BGŻ aneks do umowy kredytowej zmieniający nr konta do spłat na np. techniczny. 

Mając kredyt, konto ROR jest często wymagane do obsługi, ale nie zawsze. W moim przypadku, konto ROR wymagane nie było. Bank natomiast twierdził, że jest inaczej i początkowo nie przyjął dyspozycji zamknięcia konta. Zrobił to po mojej deklaracji, że tak czy inaczej wypowiem umowę konta na piśmie ze wzgledu na zmianę TOiP a jeśli takiego wypowiedzenia nie zrealizuje, niech to uzasadni pisemnie. 

Ponowna wizyta w oddziale była zupełnie inna. Pracownicy znali już moją sprawę. Zamknięcie konta trwało kilka minut.

Wniosek: Gdy bank tworzy problemy przy dyspozycji zamknięcia konta, dobrze mieć wypowiedzenie wydrukowane na własnym wzorze a nie bankowym i żądać potwierdzenia jego przekazania. Nie akceptujmy słownych regułek zbijających nasze argumenty. Oczekujmy wskazania dlaczego tak a nie inaczej jest na podstawie zawartych z bankiem umów. Jeśli zapisy są na naszą niekorzyść, sprawdźmy też, czy na pewno są one zgodne z aktualnie obowiązującym prawem. Naszą determinacją jesteśmy w stanie wiele zdziałać.

Dla osób, które zetkną się ze wzrostem opłat a większość się zetknie, proponuję zastosowanie poniższych kroków. 
  1. Jeśli warunkowo można nie płacić za konto i kartę, zastanów się czy w typowym miesiącu bez wysilku spełnisz te warunki i monitoruj to (sprawdzaj pod koniec miesiąca czy wykonałeś wymagane operacje kartą i zrealizowałeś oczekiwane wpływy na konto)
  2. Jeśli trudno Tobie spełnić wymagania banku, sprawdź czy bez opłat możesz zmienić plan taryfowy na bardziej przyjazny, tj. bezpłatne konto i karta lub niższa kwota wymaganych wpływów/płatności kartą które z opłat zwalniają.
  3. Punkt 1 i 2 nie pomógł? Czas poszukać innego banku. Najlepiej takiego, który w ofercie bez promocji posiada bezpłatne konto i kartę (jeszcze takie są) albo który gwarantuje brak opłat przez min. rok. Otwieramy nowe konto i zamykamy stare. Czasem się okaże że przy składaniu dyspozycji wypowiedzenia umowy rachunku, bank zaproponuje nam zawieszenie opłat przez np. 6 mies. Wówczas możemy zdecydować, czy nie opóźnić zamknięcia konta.
  4. Uważaj przy przenoszeniu się do banków oferujących na zachętę największe bonusy. W przyszłości banki te mogą chcieć się odegrać wyższymi niż gdzie indziej opłatami.
Banki wprowadzają promocje by zachęcać nowych klientów. Jednocześne by wykazać zyski, łoją prowizjami stałych klientów. Ten cykl się powtarza co maksymalnie 2 lata. Rzadko dłużej ta sama oferta obowiązuje w niepogorszonym stanie. Można akceptować umarkowane opłaty będąc z usług banków zadowolonym. Nie widzę natomiat powodu bycia dla banku tzw. dojną krową, szczególnie jeśli bank już się nam wcześniej naraził podejściem do klienta.

Na koniec dodam, że warto pamiętać o szeregowych pracownikach banku. Nie mają oni wpływu na politykę central narzucających nowe opłaty i skrypty rozmowy z klientem. Często są pod wielką presją bo większość banków obecnie zwalnia pracowników wskutek fuzji czy restrukturyzacji. Dlatego zamykając konto okazujmy im szacunek, oczekując tego samego.