środa, 16 grudnia 2015

Dokąd zmierza polska giełda? Atrakcyjne branże na najblizsze lata.

Ostatnie  zachowania nowego rządu w zakresie dodatkowego opodatkowania banków i ubezpieczycieli od aktywów ponad 4 mld zł, przypieczętowało na długo tegoroczne spadki kursów banków.

W tej chwili mamy do czynienia z szacunkami spadku zysków banków wskutek podatku. Wiele z zakładanych zysków przed opodatkowaniem sektorowym to jednak dość optymistyczne plany z okresu dobrego wzrostu PKB 3-4%. Pytanie co się stanie w okresie recesji? Czy większość średnich banków będzie na stracie?

Dlatego nie będzie zaskoczeniem, jak stwierdzę że od banków, ubezpieczcieli i spółek energetycznych kontrolowanych przez polityków lepiej trzymać się z daleka. Można co najwyżej liczyc na średnioterminowe wzrosty w ramach odreagowania części ostatnich spadków. Proporcja zysku do ryzyka jest tu jednak moim zdaniem mało korzystna.

Czy polski rynek należy spisać na straty? Nie koniecznie. PiS deklaruje politykę przyjazną polskiemu przemysłowi i spółkom eksportowym. Można zatem oczekiwać, że małe i średnie spółki wybrane wg tego klucza zachowają się co najmiej wzglednie dobrze. Biorąc pod uwagę politykę wyzszego deficytu budżetowego, można oczekiwać dalszego osłabiania złotówki, co jest drogą na skróty w pobudzaniu eksportu.


Obawy może budzić możliwa likwidacja OFE - np. poprzez obowiązek przekazywania do ZUS wszystkich aktywów z dezinwestycji. Oznaczałoby to, że z dużym proawdopodobieństwem polską giełdą będą rządzić inwestorzy zagraniczni, Ci wchodzą w duże i ewentualnie średnie spółki, pod warunkiem że są atrakcyjne fundamentalnie i tanie. 

W ten sposób zawęziliśmy grono potencjalnych inwestycji akcyjnych do nie kontrolowanych przez Skarb Państwa, tanich i atrakcyjnie wycenionych dużych  i średnich spółek eksportowych bedących jednocześnie spółkami przemysłowymi. Do takich firm można zaliczyć np. Apator, Amica, Forte, Stomil Sanok, z tym wyjątkiem od kryteriów, że nie są one wystarczająco nisko wycenione, bym chciał kupować ich akcje.

Idealnym scenariuszem jest więc, aby poczekać na dalszy spadek kursów lub wzrost wyników. Wtedy można rozpocząć wybór tych najlepszych z najlepszych i budować długoterminowy portfel inwestycyjny.

5 komentarzy:

  1. Witam faktycznie te spółki są po dużych wzrostach powinny odchorować ale nie zapominajmy o pieniadzach na infrastrukture drogową a zwłaszcza kolejową tez sa ciekawe inwestycje na przyszłość no i firmy z branży chemicznej a ni słowka nie pisnąłeś :-) a wypadało by.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Firmy chemiczne mogą zwiększac zyski, tak przynajmniej zakładają od dłuzszego czasu analitycy i tak się dotąd dzieje. Spójrzmy jednak na ich kursy akcji. Jest duże prawdpodobieństwo, że to wszystko jest już w cenach, które mocno wzrosły. Przykłądowo w ciągu roku Ciech +90%, Puławy +74%, Grupa Azoty +60% itd.

      Usuń
  2. tak ale jezeli surowce (gaz bedzie taniał) firmy te są też dużymi eksporterami po za tym ruski chciał przejąć a i może anwil wlączą do grupy ,trakcja- beneficjent środków z UE na najbliższe lata.Systematyczne kupno na spadkach wydaje sie mieć sens w dłuższym terminie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uważam, że warto zainteresować się ropą, giełda może jeszcze sporo spaść do poziomu z 2011 - 2012.

    OdpowiedzUsuń
  4. A co myślicie o branży alkoholi? Whisky, wino itp

    OdpowiedzUsuń

Komentarze niecenzuralne, nie odnoszące się do posta, pisane tylko w celach marketingowych i z użyciem opcji Anonimowy - będą usuwane.

W celu komentowania bez logowania, wybierz opcję Nazwa/adres URL