sobota, 17 października 2015

Networking inwestycyjny - spotkanie lokalnego oddziału Global Investor Club

W czwartek miałem okazję uczestniczyć po raz pierwszy w spotkaniu Global Investor Club - oddziału toruńskiego. Poniżej opisuję własne odczucia i odpowiadam na pytanie czy dla indywidualnego inwestora, dbającego o własne, rodzinne finanse, jest sens w takich spotkaniach uczestniczyć.



Zacznę od mojej największej obawy związanej z tym spotkaniem. Wielokrotnie obserwowałem jak banki lub inne instytucje naciągają klientów na produkty inwestycyjne na których tylko one zarabiają. Widziałem też jak to samo robią firmy inwestycyjne, domy maklerskie, TFI. Cała branża żyjąca z prowizji między inwestorami boryka się z problemem nadużywa zaufania i dążenia do zwiększenia ilości transakcji a nie ilości zyskownych transakcji dla kupujących.



Na szczęście kluby inwestycyjne a przynajmniej toruński oddział GIC, nie jest tak zmanierowany i nakierowany na promocję ilości transakcji u swoich sponsorów. Są normalni ludzie, którzy krócej lub dłużej inwestują. Wykładają własne pieniądze i szukają partnerów by zrobić coś większego, wykorzystać efekt skali i rozłożyć ryzyko.

Co jeszcze ważniejsze, można spotkać osoby po prostu cieszące się z faktu opowiadania swojej historii innym. Doradzają i czerpią z tego przyjemność, że inni mogą ich doświadczenia wykorzystać. Na takie właśnie kluby, łączące funkcje inwestycyjne ale i wspierania lokalnych społeczności, w tym wypadku inwestorskiej, jest miejsce.

Kolejne spotkanie 19 listopada. Jeśli jesteś z kujawsko-pomorskiego, pewnie najbliższy oddział będziesz miał w Toruniu. Pełną listę oddziałów znajdziesz na stronie klubu, informacje o spotkaniach są też podawane z wyprzedzeniem na facebooku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze niecenzuralne, nie odnoszące się do posta, pisane tylko w celach marketingowych i z użyciem opcji Anonimowy - będą usuwane.

W celu komentowania bez logowania, wybierz opcję Nazwa/adres URL