środa, 22 kwietnia 2015

Ceny mieszkań zaczynają rosnąć?

Od kilku lat mamy w Polsce rekordowo niskie stopy procentowe. W ostatnim czasie stawka WIBOR 3-miesięczna spadła nawet poniżej 2% w ślad za kolejną obniżką stóp procentowych przez RPP.

Jest to bardzo dobre środowisko dla wzrostu cen nieruchomości. Im niższe oprocentowanie lokat i stopy procentowe, tym tańsze są kredyty hipoteczne a zamożne osoby chętniej inwestują oszczędności w nieruchomości pod wynajem.

Do tej pory korzystniejsze warunki na rynku pieniężnym były jednak równoważone przez takie czynniki jak rosnąca podaż nowych mieszkań w budowie u deweloperów oraz bardziej restrykcyjna polityka kredytowa banków.

Źródło: Home Broker i Open Finance na podstawie transakcji klientów
Jak podaje Open Finance i Home Broker, w ciągu ostatnich 12 miesięcy autorski indeks cen transakcyjnych oparty na prawdziwych transakcjach klientów tych firm, wzrósł o 3,4%. Nie jest to kolosalna zmiana, lecz jak spojrzymy na wykres za ostatnie 8 lat, ceny osiągnęły poziom najwyższy począwszy od 4 lat.

Odreagowany został tym samym spadek cen szczególnie z 2012 roku a droga do wzrostu w kierunku 900 pkt wydaje się otwarta. Zakładając dynamikę zbliżoną do tej o ostatnich lat, oznacza to że przez najbliższe 24 miesiące ceny mogłyby wzrosnąć o kolejne 8% a więc średnio około 4% rocznie.

W połączeniu z dochodem z najmu, może być to wystarczająca marchewka, by skłonić część posiadaczy lokat do przerzucenia gotówki na rynek nieruchomości a osoby zwlekające z zaspokojeniem własnych potrzeb mieszkaniowych do zrobienia tego w najbliższym czasie.

23 komentarze:

  1. Ceny mieszkań w porównaniu do zarobków osób pracujących na etacie są zbyt wysokie. Sztucznie napompowane, wg. prognoz GUSu, niż demograficzny zbliża się wielkimi krokami, a to będzie miało przełożenie na różne dziedziny naszego zycia, począwszy od nieruchomości

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ceny aktywów są względne. Jak są niskie stopy procentowe to działa stymulująco na rynek, bez względu na to czy ceny są uważane za wysokie czy niskie. Przez ostatnie 8 lat zarobki średnio rosły a ceny nieruchomości spadały, więc jest miejsce na kontrę.

      Co do niżu to można się spodziewać że takiego boom jak w latach 2004-2007 już nie będzie. Natomiast dopóki Polacy masowo nie wymierają a stopy procentowe są niskie to stabilizacja powinna być zachowana, z szansą na kontynuację odbicia cen dobrze zlokalizowanych nieruchomości.

      Usuń
    2. Nie wiem czy wiesz, ale ten indeks nie mówi nic o cenach mieszkań. Dla przykładu, jeżeli klienci wybierali teraz większe mieszkania bliżej centrum to indeks ten pokaże wyższe wartości. Nawet jeśli rzeczywiście te same mieszkania rok wcześniej były droższe :)

      Usuń
  2. Prezes Murapolu mówi o wzroście cen:
    Tego akurat nie zauważyłem, nie zgadzam się z tym, że ceny rosną. Wyniki badań, które możemy analizować, są zbyt ogólne. Na rynku mieszkań mamy przynajmniej kilka segmentów i to w nich powinniśmy oceniać ruchy cen. Np. na Białołęce deweloperzy ciągle toczą wojnę cenową, i wg mnie tam jest coraz taniej. Bezpośrednio obserwuję codziennie transakcje w Gdańsku, Poznaniu, Warszawie, Wrocławiu, Katowicach i Krakowie, i nie widzę niczego, co wskazywałoby na jakieś wzrosty cen. Rynek mieszkań na rynku pierwotnym (a więc i liczbę zawieranych transakcji) jest na tyle u nas płytki, że wprowadzenie kilku inwestycji w lepszych lokalizacjach potrafi wpłynąć na średnią cenę w każdym z miast.
    http://wiadomosci.stockwatch.pl/murapol-wyroznia-nas-wysoka-efektywnosc-wykorzystania-kapitalow,wywiady-z-przedstawicielami-spolek-gieldowych,133916

    Trzeba też przyznać że jest mega optymistą:
    "Pod względem dostępności nowoczesnych mieszkań oraz cen nieruchomości jesteśmy daleko za Europą Zachodnią, nasz rynek będzie drożał, niezależnie od tego ilu ludzi jeszcze z Polski wyjedzie i jakie nie byłby prognozy demograficzne."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wyjaśnienie tego fenomenu. Ceny mieszkań słabo zlokalizowanych z rynku wtórnego nie rosną, podczas gdy mieszkania chodliwe, lepiej zlokalizowane i nowe rosną. Jako że indeks opiera się na rzeczywistych transakcjach a te odnoszą sie do mieszkań głównie lepiej chodliwych to indeks rośnie.

      Jest oczywiście dużo różnic zależnie od regionu, w jednych miastach cena mocniej wzrosła a w niektórych spadła i na to też ma wpływ uruchamianie nowych dużych inwestycji mieszkaniowych.

      Usuń
  3. Ceny mieszkań rosną już od wielu lat.. wszystkie ceny rosną już od wielu lat, a nasze zarobki stoją w miejscu, ile jeszcze będą wystawiać naszą cierpliwość na próbę? Dobry artykuł, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja odnoszę wrażenie, że tymi rosnącymi cenami mieszkań już nas od jakiegoś czasu po prostu straszą. Nie wiem- może jest tak na rynku, w którym ja się obracam, a w innej części Polski ceny te faktycznie rosną?

    OdpowiedzUsuń
  5. Lokalizacja odgrywa tu duże znaczenie, to że ceny mieszkań mogą rosnąć nie oznacza wcale że rosnąć będą w każdym zakątku w Polski. W niektórych mogą bowiem delikatnie wzrosnąć a w niektórych nie tylko stać w miejscu ale nawet spadać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mi się wydaje, że ceny mieszkań wcale nie rosną. Ostatnio na rynku jest stagnacja. Mieszkania wiszą od dawna w serwisach ogłoszeniowych i nikt ich nie kupuje, więc jak ich ceny mogą rosnąć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety bywa i tak, sam mam problem ze sprzedażą mieszkania..

      Usuń
  7. według mnie ceny mogą wzrosnąć ale tylko przez pewien okres, później znowu zaczną lecieć w dół.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również jestem tego zdania, wspomniane wzrosty mogą wystąpić ale raczej krótkoterminowo. Zresztą może się to odbywać różnie w zależności od konkretnego miasta. Jeśli porównam moje miasto (ok. 25 tys mieszkańców) to mieszkania są tu droższe niż w okolicznych miejscowościach o podobnym a nawet większym zaludnieniu. Tam zdążyły już stanieć, tu dopiero ta fala powinna nadejść ponieważ z roku na rok przybywa nowych budynków.

      Usuń
  8. Jakość naszego budownictwa np. wielka płyta w Wa-wie za 7 tys. za m2 to jakaś kpina, jeszcze trochę a rynek skoryguje te ceny, czy ludzie będą płacić 350 tys. za 50 m2 mieszkania w blokowisku na Warszawskim Mokotowie ? Nie ni płaciliby gdyby np. było dobrze rozbudowane metro. To samo dotyczy innych produktów, usług. Taka nasza Polska.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wydaje mi się, że one i tak są dość wysokie. Niewiele osób może sobie pozwolić na to, by po prostu kupić normalne, nowe mieszkanie. Niby są jakieś programy pomagające w kupnie nowego mieszkania, ale to też na nic.Na przykład program MdM, w którym niekiedy ceny mieszkań są o wiele wyższe niż kupowane w inny sposób. A jak jeszcze ceny mieszkań wzrosną to już nikt nie będzie ich kupował.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakość, cena, zarobki - wszystko prowadzi tylko i wyłącznie do zasilenia zagranicznego kapitału poprzez kochane przez Polaków kredyty.. A nawet nie wszyscy mogą sobie pozwolić na kredyt.. I o to chodzi żeby nikt nie kupował, bo wynajem to zdecydowanie większy i przede wszystkim stały dochód.

    OdpowiedzUsuń
  11. To prawda, że jeszcze trochę i mogą wzrosnąć te ceny nieruchomości, szczególnie tam, gdzie kupuje się najchętniej. Oprocentowanie już dłuższy czas szoruje po dnie i nawet po komentarzach i wpisach na forum widać, że ludzie szukają lepszych alternatyw.
    Aczkolwiek zysk z najmu jest dobry chyba tylko w większych miastach, bo aktualnie sam szukam czegoś, co mógłbym wynająć i niektóre kawalerki mają odstępne w wysokości 400-500 złotych, reszta to czynsz.
    Mając mieszkanie nie wiem, czy chciałbym je wynająć za te 400 złotych miesięcznie, nie jest to dużo. Aczkolwiek na lokacie przez rok się tyle nie zarobi.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam nadzieję że ceny mieszkań nie zaczną rosnąć, a spadać może wtedy więcej osób pozwoliłoby sobie na kredyt, już nie mówie o kupnie, bo na to nie wiele osób może sobie pozwolić, a szkoda, mieszkania stoją puste, a młodzi nie mają za co kupić.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wydaje mi się że ceny nie rosną, są wysokie, bo teraz więcej osób kupuje, tj bierze na kredyt, ale też nie mogą być zbyt drogie, bo wiadomo, nikt nie kupi. I przyjdzie taki okres, że mieszkań będzie tyle, że w końcu ceny zaczną lecieć w dół.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ceny będą rosnąc, ale w końcu zaczną spadać, bo będzie tyle mieszkań, nikt nie bedzie kupował i może kiedyś stanie się tak jak kilkanascie lat temu że mieszkanie bedzie można kupić za 1000zł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak spadnie popyt to deweloperzy wstrzymają budowy. Mieszkań za 1000 zł nie będzie jak koszt budowy 1 m2 to ok. 2.5-3 tys zł.

      Usuń
  15. Dokładnie - jak spadnie popyta..jeśli spadnie to deweloperzy zwolnią z budową. Ale ceny raczej nie spadną...

    OdpowiedzUsuń
  16. ceny będą się utrzymywać...a nie spadać

    OdpowiedzUsuń
  17. Ceny mieszkań zależą głównie od lokalizacji, np w Warszawie te samo mieszkanie o tym samym metrażu np 100m2 tyle, że w innej lokalizacji może kosztować 500 tys lub 1 milion złotych

    OdpowiedzUsuń

Komentarze niecenzuralne, nie odnoszące się do posta, pisane tylko w celach marketingowych i z użyciem opcji Anonimowy - będą usuwane.

W celu komentowania bez logowania, wybierz opcję Nazwa/adres URL