czwartek, 9 października 2014

Rada Polityki Pieniężnej mocno tnie stopy procentowe - zyskają zadłużeni a stracą banki i...

... i niezadłużeni, oszczędzający klienci.

RPP poinformowała o cięciu głównej stopy do 2% z 2,5%. Wielu analityków było pewnych cięcia o 0,25% a tylko część liczyła na 0,5%. Rada poszła więc w dynamikę i chce szybko sprowadzić stopy procentowe do poziomu uwzględniającego ostatnie spowolnienie wzrostu gospodarczego. Najwyraźniej członkowie rady uznali, że nie mamy co liczyć na szybkie odbicie wzrostu PKB. Niższa jego dynamika potrwa jeszcze kilka kwartałów, przy jednocześnie bardzo niskiej inflacji. 

Uważam, że na przeprowadzonej obniżce stóp najwięcej zyskają:
  • duże, rentowne firmy wyraźnie zadłużone z niską marżą banku
  • kredytobiorcy hipoteczni - też ze względu na niskie marże
  • zadłużeni na kartach kredytowych - stopa lombardowa będąca podstawą do wyliczania maksymalnego oprocentowania zadłużenia na karcie, spadła z 4% do 3% co oznacza że maksymalne odsetki nie mogą przekroczyć 12%, podczas gdy wcześniej było to 16%. 
Żródło: komunikat RPP ze strony www.nbp.pl
Dla w/w grup wczorajsze cięcia stóp przełożą się na proporcjonalnie największy spadek odsetkowej części raty. Jak ktoś miał marżę hipoteczną 1,5% i WIBOR 3-mies. 2,7% to oprocentowanie wynosiło 4,1%. Przy WIBOR 2% oprocentowanie wyniesie 3,4% czyli prawie o 1/5 mniej. Dla kredytu gotówkowego z marżą całkowitą np. 10-15%, znaczącej różnicy w odsetkach nie będzie.

Na obniżce stóp procentowych najbardziej stracą: 
  • banki żyjące z kredytów hipotecznych (np. Pekao S.A.)
  • banki z proporcjonalnie dużym saldem zadłużenia klientów na kartach kredytowych (np. Bank Citi Handlowy)
  • niezadłużeni klienci banków - zmniejszone dochody z czasem przełożą się na presję banku na wzrost opłat i prowizji
  • nowi klienci hipoteczni w porównaniu do tych wcześniejszych - banki mogą naciskać na wyższe marże od kredytów, by zrekompensować spadek nominalnego oprocentowania; 
  • oszczędzający - dalej spadnie średnie oprocentowanie lokat
Lista tracących jest więc 'lustrzanym odbiciem' strony zyskującej. Co ciekawe, moim zdaniem lokaty promocyjne nadal będą dobrze oprocentowane i intensywnie reklamowane. Jest to bowiem sposób na pozyskanie klienta i zachęcenie do otwarcia konta, które z czasem może być słono płatne (dochód banku). Promocyjnych gwiazdek przy tego typu lokatach będzie jednak coraz więcej i w długim terminie klient na takiej promocji nie zyska wiele, chyba że będzie migrował od banku do banku co kilka miesięcy, a na to trzeba poświęcać czas i siły witalne, które można spożytkować inaczej.

Oprócz zarabianiu na opłatach i prowizjach od konta, banki będą dalej intensywnie promować kredyty gotówkowe, gdzie marże są wysokie. Zakładając że obecne spowolnienie będzie płytkie, mogą szacować że w średnim terminie sytuacja konsumenta się poprawi i tego typu kredyty będą względnie dobrze spłacane.

Kolejną konsekwencją spadku stóp procentowych może być dalszy rozwój rynku obligacji korporacyjnych. Jeszcze niższe oprocentowanie lokat zachęci osoby, które wcześniej były zaangażowane na rynkach kapitałowych lub o tym myślały, do zakupu obligacji firm na rynku Catalyst lub poprzez emisje publiczne, które mogą być coraz bardziej popularne, często ze stałą stopą procentową rzędu 5-6% i wysoką płynnością inwestycji. 

1 komentarz:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze niecenzuralne, nie odnoszące się do posta, pisane tylko w celach marketingowych i z użyciem opcji Anonimowy - będą usuwane.

W celu komentowania bez logowania, wybierz opcję Nazwa/adres URL