niedziela, 16 marca 2014

Ukraina to nie jedyna przyczyna

Jako inwestorzy, zastanawiamy się, dlaczego polski rynek (giełda, waluta) jest znacznie słabszy w ostatnich tygodniach w porównaniu np. z rynkami USA. Myślę że sytuacja polityczna na Ukrainie była elementem, który tylko przelał przysłowiową czarę goryczy. 

Co ją wypełniło? Generalnie opuszczanie przez kapitał rynków mniej rozwiniętych i w przypadku Polski, wychodzenie kapitału długoterminowego ze względu na marginalizację OFE. Inwestorzy sceptyczni co do wyników nadchodzącego głosowania, nie chcą czekać aż zrobi się goręcej.

Jaki wniosek z takich rozważań? Lepiej się nie łudzić, że gdy za kilka tygodni/miesięcy rynek "przyzwyczai się" do przeciągającej się trudnej sytuacji na Ukrainie, polska giełda wróci do hossy i względnie trwałych wzrostów na szerokim rynku.

Dlatego konsekwentnie utrzymuję większość portfela w obligacjach korporacyjnych (oprocentowanie średnio 7-8% w skali roku) by przede wszystkim dbać o zachowanie stanu posiadania.

Energetyka oazą

Rynek potrafi zaskoczyć i tak też było z lutowymi wzrostami kursów spółek energetycznych (Enea, Energa, PGE, Tauron), które dość dzielnie przeszły przez marcowe spadki i utrzymały większość wcześniejszych dynamicznych wzrostów. 

Siła WIG-Energetyka na tle WIG, interwał 3-miesięczny
Siła WIG-Energetyka na tle WIG raczej nie jest przypadkowa

Ostatnio nowy prezes PGE Marek Woszczyk powiedział, że prąd ma drożeć. Co ciekawe, jeszcze w grudniu był on szefem Urzędu Regulacji Energetyki. Zrezygnował przed upływem kadencji by aplikować i objąć lepiej płatne stanowisko w PGE. Wątpię, by normalny człowiek ustąpił z takiej posady nie mając gwarancji że jego podanie na nową zostanie zaakceptowane...

Czy tylko ja dostrzegam ryzyko konfliktu interesów? Czy jest możliwe użycie wpływów w URE by forsować akceptację wyższych cen energii dla PGE? Czy przyjęcie jego osoby na nowe stanowisko to wyraz akceptacji rządu dla silniejszego powiązania zadań URE z interesem spółek energetycznych niż z interesem konsumentów energii?

Widać że plan rządu jest taki, aby pobudować więcej obecnie nieopłacalnych elektrowni węglowych (i zapewnić zbyt węgla dla upadających kopalń). Aby sprawić że są opłacalne, rząd umożliwi wzrost taryf i wszystko będzie cacy.

Dlatego moim zdaniem energetyka na GPW pozostanie w średnim terminie silna. Wyższe ceny prądu popchną zyski w energetyce na wyższe poziomy a prognozy na przyszłość staną się bardziej łaskawe. Energetyka ponownie stanie się oazą bezpieczeństwa. 

Jeśli zdarzy się większa zniżka kursów spółek energetycznych, np. wskutek jakiegoś szoku spadkowego spoza Polski, to może być okazja do dociążenia energetyki w portfelu. Do tego, niedługo zacznie się sezon dywidendowy a w/w spółki planują wypłacić dywidendy o stopach 4%-6%, czyli na poziomie wartym uwagi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze niecenzuralne, nie odnoszące się do posta, pisane tylko w celach marketingowych i z użyciem opcji Anonimowy - będą usuwane.

W celu komentowania bez logowania, wybierz opcję Nazwa/adres URL