niedziela, 21 grudnia 2014

Postanowienia noworoczne? Lubię to :)

Święta mijają co roku bardzo szybko. Mam takie poczucie, że nie wykorzystuję tego czasu w optymalny sposób. Po spotkaniu z rodziną, wymianie informacji o nowościach co u kogo słychać i różnych rozrywkach, bywa że zapada marazm, nazywany szczytnie odpoczynkiem.

Czy masz już spisane postanowienia noworoczne? :)
Czy masz już spisane postanowienia noworoczne? :)

Gdy nastaje Nowy Rok, ponownie wpadamy w wir codziennej pracy i możemy nie mieć czasu spisać oraz nie być psychicznie przygotowanym by egzekwować noworoczne postanowienia.

czwartek, 11 grudnia 2014

Kiedy ponownie zainwestować w polskie akcje?

Jak podaje portal Qnews, w ciągu ostatniego roku znaczące spadki kursów polskich spółek (szczególnie tych mniejszych) i polepszenie osiąganych wyników, przełożyły się na znacząco niższy wskaźnik ceny do zysku netto. Spółki są po prostu taniej wyceniane.
Źródło: Qnews.pl 

niedziela, 30 listopada 2014

Uzależnienia behawioralne a finanse osobiste

Kilka dni temu natrafiłem na ciekawy artykuł o upowszechnianiu się względnie nowego typu uzależnień. Nie są one związane z pobieraniem konkretnej substancji - narkotyku z zewnątrz, ale mogą mieć podobny efekt. Mam na myśli uzależnienia behawioralne.

Kiedyś były nimi gry typu poker i zakłady np. przy wyścigach konnych. Obecnie dzięki internetowi, cyfryzacji i większej ilości czasu wolnego, mamy możliwość dowolne czynności wykonywać bardzo często aż się od nich uzależnimy.

Przez skojarzenie danej czynności (np. używanie portali  społecznościowych kilka godzin dziennie, gry komputerowe kilka godzin dziennie) z przyjemnością, satysfakcją, relaksem, z czasem wykształca się bardzo silny nawyk, by nie powiedzieć uzależnienie.

czwartek, 20 listopada 2014

Ranking kont maklerskich IKE + promocja członkostwa SII

W ostatnich tygodniach na popularności zyskał temat kont IKE (Indywidualnych Kont Emerytalnych) i IKZE (Indywidualnych Kont Zabezpieczenia Emerytalnego). Pozwalają one zmniejszyć kwotę płaconego podatku dzięki zwolnieniu / odpisowi podatkowemu. 

Z końcem grudnia upływa termin wpłat limitu za rok 2014 i dlatego teraz odświeżam temat. Można bowiem w ciągu 1,5 miesiąca wpłacić ponad 23 tys. zł na konto IKE lub ponad 9 tys. na IKZE (limit za 2 lata, pierwsza wpłata teraz a druga w styczniu 2015).

Temat IKE opisuję już od kwietnia 2009 r. na dedykowanym blogu Moje IKE  [ mojeike.blogspot.com ]. 

niedziela, 9 listopada 2014

Problemy emitentów obligacji korporacyjnych w II półroczu 2014 + wnioski

Rynek obligacji korporacyjnych Catalyst
Rynek obligacji przedsiębiorstw
Na dedykowanych portalach jak i na blogach, pojawiają się regularne omówienia emitentów obligacji - tych wywiązujących się ze zobowiązań i tych mających (sprawiających) problemy. Poniżej zestawienie tych ostatnich, byśmy mogli chwilę się zastanowić co ich łączy. Może nauczymy się jak najwcześniej wyczuć problematyczną sytuację, unikając dotkliwych strat w naszym portfelu obligacyjnym.

Cztery przypadki z II półrocza 2014

niedziela, 2 listopada 2014

Praca i życie prywatne: integracja zamiast rozdziału na dwie kategorie?

Praca i życie prywatne - równowaga i integracja
Źródło: 89studio / FreeDigitalPhotos.net
Bardzo popularny jest podział danego nam czasu na ten spędzony na zarabianiu na to, co lubimy i pragniemy oraz ten, kiedy te pieniądze faktycznie wydajemy.

Jest to podejście, które stygmatyzuje zarobkowanie. Zestawia pracę zawodową z wyrażeniami takimi jak: sprzedaż czasu, pieniądze, zło konieczne. 

Po drugiej stronie jest to, co naprawdę ważne i co lubimy: życie prywatne, rodzina, czas wolny, hobby, relaks.

wtorek, 28 października 2014

Referendum w Szwajcarii a sprawa polska czyli o ratach kredytów we frankach

Euro i frank szwajcarski EURCHF
Euro i frank szwajcarski EURCHF
Kilka dni temu w głównych dziennikach ogólnopolskich (1, 2, 3) pojawiła się seria artykułów straszących osoby posiadające kredyty walutowe we franku szwajcarskim, perspektywą umocnienia tej waluty do 4 zł. 

Jaki miałby być tego powód? Za miesiąc, 30 listopada 2014, odbędzie się w Szwajcarii referendum dot. podniesienia udziału złota w rezerwach Szwajcarskiego Banku Narodowego (SNB) z obecnych 8% do min. 20%. W 2000 r. ten poziom wynosił 43%.

czwartek, 23 października 2014

Raport z Dnia Inwestora w Tauron Polska Energia

Po ostatnich wpisach o rozwoju osobistym i oszczędzaniu (optymalizacji), dziś czas na temat bardziej inwestycyjny. 

Wczoraj miałem okazję po raz pierwszy wziąć udział w Dniu Inwestora Indywidualnego organizowanym przez spółkę energetyczną Tauron Polska Energia. Spotkanie odbyło się w Katowicach w ramach programu Akcjonariat Obywatelski. W spotkaniu brały też udział osoby edukacyjnie i hobbystycznie zainteresowane energetyką oraz inwestorzy-klienci.

W IPO Tauronu na GPW wzięło udział 230 tys. inwestorów indywidualnych co jest jedną z najwyższych frekwencji w historii debiutów na polskiej giełdzie. Wg aktualnych informacji, indywidualni posiadają ok. 12% akcji spółki. Główni akcjonariusze to Skarbu Państwa (30%), KGHM (10%) i ING OFE (5%).

piątek, 17 października 2014

Wymiana walut online - porównanie, czyli w poszukiwaniu oszczędności


Pierwsza przygoda z kantorami online

Prawie 5 lat temu opisywałem początki jednego z prekursorów rynku wymiany walut a więc portalu Walutomat.pl. Do dzisiaj jest to moim zdaniem najpopularniejszy portal do społecznościowej wymiany walut. Na przestrzeni lat nastąpiło jednak wiele zmian na plus na rynku i pojawiło się znacznie więcej kantorów internetowych. 

Większość z nich nie oferuje wymiany społecznościowej, jednak niektóre rekompensują to bardzo niskimi widełkami między kursem zakupu i sprzedaży. Czasem widełki są tak małe, że cena jest zbliżona lub niższa od prowizji wprowadzonej na stronie Walutomatu (0,2% prowizji od obu stron to 0,4% ‘widełek’ między rzeczywistą ceną kupna i sprzedaży).

Po drugie, zdarzały się mi też często sytuacje, kiedy nie miałem możliwości wcześniej wpłacić pieniędzy na konto Walutomatu i wykonać zlecenia (a najpierw trzeba tam wpłacić środki by móc zlecenie wymiany złożyć). Dlatego zainteresowałem się kantorami ‘postpaid’.

wtorek, 14 października 2014

Milion z własnej firmy? Czemu nie! - wywiad z Leszkiem z dawnego bloga Milion Alternatywnie

AbecadłoBlog: Witaj Leszku, bardzo miło mi Cię gościć. Minęło kilka lat, odkąd zakończyłeś pisanie bloga finansowego Milion Alternatywnie i współpracę z ifin24.pl. Co Cię skłoniło do takiej decyzji i ... czym się  teraz zajmujesz?

Leszek: Cześć, na wstępie chciałbym przywitać bardzo serdecznie Ciebie i twoich Czytelników.

Obecnie nadal inwestuję, czyli od czasu bloga Milion Alternatywnie, a później blogowania dla ifin24.pl aż tak wiele się nie zmieniło – jeśliby spojrzeć ogólnie. Natomiast w widoku szczegółowym – zmian jest wiele. Po pierwsze, zamiast inwestowania rozproszonego (w różne instrumenty finansowe), wybrałem model bardziej skoncentrowany: głównie inwestuję we własną firmę. Z czasów blogowania pozostało mi trochę aktywów, ale numerem jeden jest dla mnie firma. Taki pomysł wziął się z paru źródeł:

czwartek, 9 października 2014

Rada Polityki Pieniężnej mocno tnie stopy procentowe - zyskają zadłużeni a stracą banki i...

... i niezadłużeni, oszczędzający klienci.

RPP poinformowała o cięciu głównej stopy do 2% z 2,5%. Wielu analityków było pewnych cięcia o 0,25% a tylko część liczyła na 0,5%. Rada poszła więc w dynamikę i chce szybko sprowadzić stopy procentowe do poziomu uwzględniającego ostatnie spowolnienie wzrostu gospodarczego. Najwyraźniej członkowie rady uznali, że nie mamy co liczyć na szybkie odbicie wzrostu PKB. Niższa jego dynamika potrwa jeszcze kilka kwartałów, przy jednocześnie bardzo niskiej inflacji. 

Uważam, że na przeprowadzonej obniżce stóp najwięcej zyskają:

środa, 8 października 2014

Eurotel - wychodzenie z trendu spadkowego po rekomendacji dywidendy

Z końcem lipca kurs osiągnął dołek w trendzie spadkowym, spadając tymczasowo poniżej 10 zł. Od tego czasu widzimy walkę popytu z podażą, z dziennymi wahaniami często ponad 5%. 

Paliwa do wzrostu na początku sierpnia dolał jeden z akcjonariuszy, składając propozycję dywidendy około 0,84-1,12 zł na akcję. W ostatnich dniach, zarząd spółki przystał na scenariusz wypłaty do 1 zł.  Przy obecnej cenie akcji, stopa dywidendy to do ok. 8%.

poniedziałek, 6 października 2014

Fundusze obligacji korporacyjnych - czas obniżać opłaty?

Fundusze dłużne korporacyjne były jednym z hitów 2013 r. jeśli chodzi o dodatnie saldo wpłat. Złożył na to się moim zdaniem z jednej strony rozwój rynku Catalyst mierzony większą liczbą i wartością emisji publicznych, wzrost świadomości inwestorów, jak i większa relatywna atrakcyjność historycznych stóp zwrotu z obligacji w porównaniu do bieżącego oprocentowania lokat.

Rzecz w tym, że roczne stopy zwrotu tych funduszy wyraźnie spadły. Przyczyna? Główną jest chyba spadek stawki Wibor 3-mies. i 6-mies., która jest bazą do oprocentowania większości obligacji. Spadek dochodowości obligacji korporacyjnych potwierdza indeks mBank Polish Corporate Bond Index PCBI. W pierwszym roku obserwacji od 10.2012 r. do 10.2013 r. wskazał na stopę zwrotu z koszyka ponad 30 polskich obligacji na 6,8% a w drugim roku na 5,2%:

wtorek, 23 września 2014

Dywersyfikacja inwestycji i oszczędności

Dzisiejszy wpis kieruję do wszystkich obecnych i przyszłych inwestorów oraz osób oszczędzających. Temat finansów behawioralnych jest bowiem ważny przy każdym rodzaju inwestowania (też w nieruchomości) i oszczędzania (też jeśli kupujemy np. złoto w sztabkach lub monety). Temat wpisu to dostosowanie wielkości pojedynczego aktywa do naszej prywatnej tolerancji na ryzyko.

Jak wiecie, oszczędzanie ma na celu przede wszystkim zachowanie realnej wartości pieniądza na później. Inwestowanie natomiast - zakłada realne pomnożenie kapitału. By zarobić, trzeba podjąć ryzyko.

Moja przygoda z inwestowaniem zaczęła się ok. 10 lat temu. Wówczas nabyłem pierwsze akcje - była to oferta publiczna akcji Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych (WSiP). Pamiętam że wahnięcie kursu o kilka procent było dla mnie niezwykle stresujące. Gdy kurs się wspinał - czułem ekscytację z zysku, chęć jego zwiększenia i strach przed jego utratą. Gdy się osuwał - strach przed stratą i nadzieję na odbicie. To był prawdziwy emocjonalny rollercoaster.

wtorek, 19 sierpnia 2014

Czy rynek akcji jest efektywny i co mają do tego finanse behawioralne?

"Teoria rynków efektywnych a finanse behawioralne" to tytuł pierwszego rozdziału z książki Sebastiana Buczka "Efektywność informacyjna rynków akcji. Teoria a rzeczywistość", Warszawa 2005.

Forma i słownictwo są charakterystyczne dla publikacji naukowej. Nie jest to tak lekkostrawne jak publikacje kierowane do inwestorów indywidualnych, lecz zawartość merytoryczna książki zachęca by się z nią zapoznać i powoli "trawić".

Przechodząc do sedna, dobre kilkadziesiąt lat temu, sformułowana została przez ekonomistów teoria rynków efektywnych. Zakłada ona, że rynek odzwierciedla prawdziwą wartość aktywów w danym czasie, dyskontując wszystkie informacje na ich temat. Jeśli jakaś osoba lub fundusz przez pewien okres osiąga wyższe zyski, to dzieje się to przypadkowo.

piątek, 8 sierpnia 2014

Magellan wraca do portu po zapasy na kolejny rejs

.... czyli sytuacja techniczno-fundamentalna spółki. 

Niektóre portale podają wymyślne tytuły artykułów o spółkach giełdowych w stylu, "PGE porządnie napaliło w piecu" czy "Synthos odbił się od dna jak kauczuk od asfaltu". Postanowiłem przyłączyć się do tego festiwalu kreatywności ;)

Teraz poważniej, na GPW przecena, jedne spółki na nią zasłużyły osłabieniem ich sytuacji fundamentalnej / ich otoczenia gospodarczego a inne po prostu spadają siłą bezwładności rynku lub w ramach ruchu korekcyjnego.

Myślę że w tym drugim gronie znajduje się Magellan [MAG]. Spółkę obserwuję od ok. 2010 r., lecz nigdy, jak sądziłem,  nie była dość tania. W tym czasie kurs wzrósł z 30-40 do ponad 80 zł. Teraz zmieniłem podejście i bardziej nagradzam spółki za stabilny wzrost, szanowanie inwestorów i przejrzystość.

poniedziałek, 16 czerwca 2014

Nieaktualne rekomendacje a zarabianie na GPW

Mówi się "kupuj plotki a sprzedawaj fakty" to zarobisz na giełdzie. Mi pasuje określenie 
"kupuj wiarygodną informację która nie jest w cenach a sprzedawaj tą zdyskontowaną".

Cykl ten wydaje się że przeszedł Tarczyński, producent kabanosów i debiutant na GPW z zeszłego roku. 

Kurs akcji Tarczyński S. A. 2013-2014

Czyż to już nie typowy scenariusz? Spółka wchodzi na giełdę by pozyskać fundusze na rozwój mocy produkcyjnych i zwiększenie przychodów. Pokazuje fajny historyczny trend wzrostu skali działania i rentowności. 

Po debiucie rentowność siada.

środa, 11 czerwca 2014

Srebro - pomysł na inwestycję krótko i długoterminową

Pomysł na wpis i inwestycję zaczerpnąłem z bloga Chilltrade.

Srebro, świeca tygodniowa, 2010-2014
Jak widzicie po 2 latach spadków, srebro od roku uklepuje twardy grunt. Nieubłaganie zbliża się linia 3-letniego trendu spadkowego i kurs w którąś stronę może wyraźnie ruszyć. Sytuacja moim zdaniem przypomina trochę tą z sierpnia 2012, kiedy nastąpiło wybicie z ponad rocznego trójkąta.  Wówczas wzrosty wyniosły ok. 20% w ciągu miesiąca. Później kurs ponownie mocno spadł, łatwo przełamując wsparcie, aż do nowego minimum sprzed roku około 18,1 USD za uncję.

wtorek, 3 czerwca 2014

W jakie spółki inwestować?

Długo się zastanawiałem nad tytułowym pytaniem.

Podzieliłem notowane na GPW akcje na następujące kategorie:

1. Spółki, które rynek wycenia majątkowo bardzo nisko (niski C/WK). Są to często spółki, które nie generują systematycznie zysków albo są to zyski z różnego rodzaju przeszacowań. Bywa że spółka ma w bilansie aktywa przez część rynku uznane za wąptliwej jakości.

Można stawiać, że rynek w fazie bardziej zaawansowanej hossy, zacznie ignorować część wątpliwości dot. spółki i akcje urosną na rynkowej fali mocniej niż inne, zmniejszając dyskonto wyceny majątkowej.

W praktyce jednak zdarza się jakaś wpadka typu nagła przecena w dół aktywów albo problemy z płynnością - i rynek nie chce dalej pożyczać spółce lub rolować dług. Przez to mamy ostry zjazd i jeszcze niższą wycenę ale już nie wiemy czy to okazja.

Dlatego myślę że takich spółek lepiej unikać.

2. Spółki systematycznie generujące zyski ale nie potrafiące znacząco tego zysku regularnie zwiększać. Bywają wyceniane średnio w okolicach wyceny księgowej z wahaniami zależnie od fazy rynku. Zyski wahają się zależnie od fazy cyklu gospodarczego o kilkadziesiąt procent, podobne w kolejnych hossach i bessach.

Takie spółki bywają dobrymi typami, zwłaszcza jeśli mają w miarę dobry poziom relacji inwestorskich i płacą jako taką dywidendę. Ceny takich akcji w bessie potrafią mimo wszystko spaść np. o 50% od szczytów hossy, ale istnieje spore prawdopodobieństwo, że kurs w kolejnej hossie wróci do poziomu zbliżonego o powiedzmy +/- 20% od wcześniejszego szczytu.

Jeśli dobrze zidentyfikujemy taką spółkę to warto powtarzać na niej ruchy co cykl. Kupić i potrzymać rok-dwa, by sprzedać w okolicy szczytów z wcześniejszego cyklu. Później przechodzimy np. na obligacje korporacyjne i czekamy do kolejnej bessy.

3. Spółki systematycznie generujące zyski, które dodatkowo potrafią rosnąć (rosnące przychody i zyski). Jeśli zidentyfikujemy taką spółkę i kupimy przy dobrej wycenie majątkowo-dochodowej, warto się jej trzymać nawet przez kilka cykli. Bywa bowiem, że bessa jest łaskawa i kurs niewiele spadnie od szczytu.

Jeśli jednak wskutek skrajnie pozytywnych nastrojów kurs będzie bardzo przewartościowany, można sprzedać i odkupić w bessie. 

Takie spółki prawie nigdy nie są tanie, kurs balansuje od wyceny średniej przez wysoką do wysokiego przewartościowania. Kupujemy więc po wycenie średniej (na tle przecenionego rynku będzie wyglądać na wysoką) i trzymamy do odwołania.

4. Spółki bardzo cykliczne, które raz generują wysokie zyski a raz wychodzą na zero lub wpadają w wysokie straty. Do takich zaliczę spółki surowcowe, nie tylko te wydobywające surowce ale też np. mocno związane z produkcją rolną czy zwierzęcą, tam gdzie cena surowca mocno się waha i co mocno wpływa na zyskowność.

Takie spółki kuszą wysoką zmiennością, możliwością zarobienia znacznych pieniędzy. W bessie bywają wycenione bardzo nisko metodą majątkową, gorzej metodą dochodową bo w takim czasie mogą przynosić straty. Kiedy przychodzi hossa, są relatywnie nisko wycenione dochodowo (niski C/Z przez poprawę zysków) przez co inwestorzy chętnie kupują akcje. 

Nie wiadomo jednak jak długo zyski będą utrzymane, wszystko zależy od wahań koniunktury. Bywa że zarządy takich spółek ekstrapolują super zyski z hossy na kolejne lata, tylko minimalnie uwzględniając przyszłe wahania koniunktury.

Moim zdaniem na takich spółkach trudno dobrze zarabiać. Kursy nie chodzą regularnie hossa/bessa, bywa że silna bessa 'zje' spółkę, zdarza się rozwodnienie kapitału, przez co kurs tylko częściowo odreagowuje w hossie. 

Tego typu inwestycje wymagają większej uwagi, dobrej strategii ze stop lossami, zapewne mniejszej ilości zyskownych transakcji ale przy szansie na większy średni zwrot z tych udanych.

5. Rozmaite mieszanki powyższych scenariuszy, spółki nieudolnie 'udające' którąś z powyższych kategorii, sprzedające obietnice, mające strategie wysokiego ryzyka, start-upy, robiące duże przejęcia, zmieniające branże, itp.

Bywa że dużo na takich spółkach zarobimy a bywa że stracimy na inwestycji 90% jeśli nie zastosujemy stop lossa. Jeśli zastosujemy, to może się zdarzyć ciąg stop lossów i strat jeśli w portfelu mamy więcej takich spółek.

Przez tą nieprzewidywalność i czasochłonność zarządzania pozycją (podobnie jak z pkt 4.) unikam takich spółek.

Miałem skłonność do kupowania akcji spółek z punktu 1. i 4. Teraz skłaniam się do tych z 2. i 3. Większa przewidywalność spółki to mniejsza potrzeba do angażowania własnego czasu na analizy. Są też mniejsze ryzyka szumu informacyjnego. Bywa że spółka jest jak to określają, 'nudna'. Nic nie szkodzi. Pieniądze przecież lubią ciszę.

piątek, 23 maja 2014

Open Finance - fatalne wyniki zdyskontowane?

Od około miesiąca obserwuję spółkę Open Finance. Debiutowała na GPW 3 lata temu. Głównym akcjonariuszem jest Getin Noble Bank (42%). Mniejsze pakiety posiadają też Getin Holding (6,6%) i Leszek Czarnecki bezpośrednio (5,5%). Z funduszy, nieco powyżej progu 5% ujawniły się OFE Amplico, Aviva i ING.

Spółkę Open Finance zna chyba każda osoba interesująca się finansami. Podczas debiutu na GPW, był to zdecydowany lider jeśli chodzi o pośrednictwo finansowe dla osób fizycznych w Polsce. 

Spółka miała być tzw. dojną krową, tzn. jako że nie posiadała znaczących aktywów trwałych, w które trzeba inwestować, ani zadłużenia, coroczne zyski miała wypłacać w formie dywidendy.



Leszek Czarnecki ma ten instynkt, że bardzo celnie trafia w szczyt koniunktury giełdowej. Tak też było z debiutem tej spółki na GPW. Na debiucie zarobił Getin Noble Bank ale już nie drobni inwestorzy, którzy obejmowali akcje. Po początkowym wzroście na debiucie z 18 zł do 19,10 zł w kwietniu 2011, dalej kurs znajdował się w trendzie bocznym aż do informacji o planowanym przejęciu Home Broker - innej spółki założonej przez Leszka Czarneckiego.

Home Broker przez parę lat przed przejęciem, podkradał klientów i pracowników Open Finance. Przejęcie pomogło to ukrócić. Umożliwiło też wejście w sektor pośrednictwa w handlu nieruchomościami. Cena płacona za spółkę okazała się jednak z perspektywy czasu sporo zawyżona. Jednocześnie, dług zaciągnięty pod przejęcie, przekreślił dywidendowy profil spółki Open Finance.

Wszystko to sprawiło że w ciągu kilku miesięcy od publikacji informacji o przejęciu, kurs OPF spadł z 18 do ok. 10 zł. Później przyszło odreagowanie i powrót kursu na prawie 19 zł na koniec października 2013.

W tej chwili Open Finance notuje historyczne niziny cenowe. Kurs przebił dołek na ok. 9 zł z 2011 r. Wczoraj odbił się od poziomu 8 a dziś powrócił do 9 zł po wzroście o 10% przy średnich jak na spółkę obrotach. Ostatnie duże wymiany akcji były w styczniu i lutym 2014 przy kursie ok. 16 zł.

Spółka ostatnio zaraportowała spadek zysków netto w I kwartale 2014 do 6 mln zł z 12 mln zł rok wcześniej. Wpłynął na to znaczny spadek zyskowności pośrednictwa, moim zdaniem głównie wskutek:
- silnego spadku bonusów sprzedażowych otrzymywanych od Getin Noble Banku
- silnego spadku sprzedaży wysokomarżowych długoterminowych polis inwestycyjnych
- odpisów z powodu rozwiązywanych umów polis inwestycyjnych

W raporcie można na szczęście dojrzeć też pozytywy:
- rośnie zysk zależnej spółki ubezpieczeniowej Open Life
- kontynuowany jest szybki wzrost aktywów w zarządzaniu spółki Open TFI
- wdrożony został program cięcia kosztów, który w I kwartale przyniósł 2 mln zł oszczędności a w całym roku ma przynieść 15 mln zł
- wejście w brokerkę ubezpieczeniową (ubezpieczenia majątkowe?)

W minionym roku spółka odnotowała 53 mln zł zysku netto, co daje 1,03 zł na akcję. W tym roku tylko 6 mln zł netto zysku w I kwartale, ale spodziewana jest stopniowa poprawa w kolejnych. Powtórzenie wyniku z 2013 r. będzie raczej niemożliwe bez zdarzeń jednorazowych. 

Zakładając kontynuację wzrostowego trendu w Open Life i Open TFI, wdrożenie programu oszczędnościowego, ale bez wzrostu wolumenów i marż w pośrednictwie kredytowo-nieruchomościowym, przypuszczam że spółka może zakończyć rok zyskiem 35-40 mln zł netto. Oznaczałoby to wskaźnik C/Z ok. 12-14 co nie specjalnie wskazuje na większy potencjał wzrostu kursu w krótkim terminie.

Obecnie Getin Noble Bank, którego produkty kredytowo-oszczędnościowe stanowią znaczną część bazy przychodowej Open Finance, przestawił się ze sprzedaży hipotek na kredyty gotówkowe. Te ostatnie są bardziej marżowe niż hipoteki, ale trudno jest zrobić odpowiednio duży wolumen.

Polityka sprzedażowa Getin Noble Banku zmienia się cyklicznie, jak zmienia się marżowość produktów, oprocentowanie lokat i stopy procentowe. Być może w 2015 r. powróci czas większej sprzedaży hipotek lub polis inwestycyjnych? Miałoby to spory wpływ na wynik netto Open Finance.

Inwestorzy łasi na większe zyski, powinni zatem nastawić się na inwestycję bardziej długoterminową, z oczekiwaniem dalszej poprawy wyniku w 2015 r. lub na bardziej optymistyczną ścieżkę poprawy wyniku w tym roku. Jeśli w taką nie wierzą, lepiej odpuścić sobie akcje tej spółki.

sobota, 17 maja 2014

Niska inflacja a koniec hossy

Jednym z czynników, które nie pasują mi do teorii, jakoby hossa w Polsce lat 2012-2013 skończyła się w listopadzie 2013 r. jest niski wskaźnik inflacji. Poniżej wykres powstały przez nałożenie indeksu WIG (kolor różowy) i inflacji (niebieski) za ostatnie 10 lat w Polsce:



Wygenerowałem też podobny wykres od 2001 r. i wniosek jest podobny. Przy bardzo niskiej inflacji, bliskiej 0% (obecna na koniec kwietnia 2014 r. to 0,3%), hossa na GPW nie miała zwyczaju się kończyć. Zdarzało się natomiast, jak na przełomie 2008/2009 i w połowie 2010 r., że dołek na inflacji wyznaczył też lokalny dołek na WIGu. 

Skłania to do założenia, że spadki na polskich indeksach począwszy od listopada 2013 r., są sporą korektą w trendzie wzrostowym, wywołaną słabością rynku wskutek demontażu OFE a ostatnio konfliktu zbrojnego na Ukrainie.

Spójrzmy na sytuację na samym indeksie WIG:


Indeks jest w sytuacji podobnej jak w kwietniu 2013 r., kiedy doszło do wyciszenia wcześniejszych wzrostów a nad rynkiem podobnie jak teraz ciążyły perspektywy stopniowej likwidacji OFE.

Wtedy doszło do dynamicznego odbicia w maju, by w czerwcu-lipcu wrócić do wcześniejszych poziomów. Myślę że we własnej strategii dla rynku lepiej liczyć się z taką możliwością, że po obecnym spadkowym wyciszeniu rynku, dojdzie do kilkumiesięcznego bujania a dalej do ruchu w kierunku szczytów z listopada 2013.

Indeks indeksem a kursy poszczególnych spółek zachowywały się różnie. Indeks WIG20 spadł w ostatnim półroczu znacznie mniej niż WIG250. Dlatego to wśród mniejszych spółek szukałbym kandydatów na większe odbicie kursu.

Nie każda na to zasługuje, wzrosty z maja-listopada 2013 wyniosły niektóre kursy o ponad 100% do góry i nawet obecnie spółki te są dość drogie. Myślę jednak że warto przyjrzeć się spółkom, które wcześniej obserwowaliśmy ale stały się za drogie. Być może niektóre ceny są już atrakcyjne i w odpowiednim momencie można rozpocząć akumulację akcji.

sobota, 26 kwietnia 2014

Rynek Catalyst zagląda pod strzechy. Zapala się lampka ostrzegawcza.

Tak jak w latach 2006-2007 akcyjne fundusze inwestycyjne były bardzo popularne, tak teraz popularne staje się inwestowanie w obligacje korporacyjne. 

Koniunktura na tym rynku 'na szczęście' nie rozwija się tak euforycznie jak na giełdzie 8 lat temu. Na przestrzeni ostatnich lat miało miejsce kilkadziesiąt incydentów, z upadłościami emitentów obligacji na czele (sprawa Gant Development jest chyba najgłośniejsza).

Dlatego szersze rzesze inwestorów przekonały się do papierów o niższych odsetkach ale uważanych za bezpieczniejsze, stanowiąc często alternatywę dla nisko oprocentowanych lokat bankowych (3-4% w skali roku). Skorzystały na tym firmy o znanych markach, jak Getin Noble Bank, PCC Rokita (znana na Dolnym Śląsku), GPW, PKN Orlen a ostatnio także Best, zajmujący się windykacją nieterminowo spłacanych długów.

poniedziałek, 31 marca 2014

Window dressing w OFE - koniec aktu pierwszego

Podciąganie indeksu wcale nie musi mieć związku z OFE. TFI i wszelakim firmom asset management także zależy by wykazywać możliwie najwyższe zyski na koniec dat bilansowych czyli ostatniej sesji każdego kwartału. Rozpatrzmy to więc czysto hipotetycznie.

OFE przed okresem przeznaczonym na głosowanie "ZUS czy OFE" powinny być zmotywowane by wspierać wzrosty a więc nie wykonywać ruchów, które mogłyby obniżyć wyceny akcji oraz podbijać wybrane wyceny, gdzie potrzebne do tego obroty są niewielkie w stosunku do wartości aktywów.

Od momentu umorzenia 51,5% aktywów OFE, wykres WIG wygląda tak:

Wig 6-mies, zaznaczono wzrost w okresie 31.01-31.03.
Można zaobserwować dzielne wzrosty z lutego i załamanie trwające do połowy marca a wywołane przez sytuację na Ukrainie i Krymie. II połowa miesiąca to szybkie odrabianie strat bez większej korekty. W mniejszym lub większym stopniu pokazane odbicie powinny wspierać OFE.

Idąc dalej tym tropem, OFE sprzyjać powinna dalsza stabilizacja na polskiej giełdzie lub gdyby nastąpiły spokojne ale stosunkowo stale wzrosty. Nie powinny dostarczać 'pismakom' argumentów do stwierdzenia, jakoby giełda była kasynem a to, co kursy zyskują jednego dnia, tracą następnego.

Wnioskując dalej, zmienność mogłaby spaść około kwietnia-maja wskutek działań OFE. Dalej, im bliżej końca głosowania, tym może być większa nerwowość na rynku co do wyników głosowania. Zagranica może zechcieć zainkasować zyski z ostatnich miesięcy a OFE i TFI nie będą w stanie podtrzymać wycen. Około lipca możemy nawet mieć do czynienia z większymi spadkami - ostatnia okazja by się wycofać z rynku przed podaniem wyników 'referendum'.

To tyle wróżenia na dziś. Z ciekawszych propozycji, może się opłacić pomyśleć o strategii na opcjach na WIG20, tj. założyć stabilizację indeksu, sprzedając czerwcowe opcje na spadki po powiedzmy 2400 i na wzrosty po np. 2500. Jeśli indeks w 3. piątek czerwca znajdzie się między tymi poziomami to zgarniemy obie premie. Inna opcja to shorty na spółki energetyczne, o czym niedawno pisałem.

sobota, 29 marca 2014

Energetyka rośnie w oczach

Tytuł posta może i banalny ale dobrze opisuje rzeczywistość. Wielkich wzrostów nie widać po szerokim indeksie WIG czy WIG30 ale są sektory, które są szturmowane przez inwestorów. Ponoć zagranica kupuje. Jakich spółek dotyczą wzrosty? Energi, Enei, Taurona i PGE, generalnie subindeksu WIG-Energia.

WIG-Energia 2010-2014
Skorzystałem z wykresu długoterminowego aby pokazać w jak ważnym momencie znajduje się indeks. W lutym indeks narysował podwójne dno, które się sprawdziło. Notowania wybiły się, pokonały dystans przekraczający wysokość podwójnego dna a po korekcie (apogeum medialne sprawy Krymu) doszły do  poziomów z ostatniego szczytu z listopada 2013. 


Myślę że rynek nieco na wyrost zdyskontował przyszłą poprawę sytuacji w energetyce. Nie wiadomo czy wszystko pójdzie tak gładko. Obserwowane w ostatnich miesiącach odbicie w cenach energii, sami szefowie w/w firm określają jako łagodne i niewystarczające aby zabezpieczyć długoterminowe plany inwestycyjne spółek i powtarzalność obecnej polityki dywidendowej.

Dlatego zastanawiam się, czy nie będzie ciekawą opcją nieco zaszorcić akcje takich spółek jak PGE przy 19,50 zł albo Tauron po 5,40? Jeszcze nie korzystałem z CFD ale po kilku latach przerwy mam zamiar przeprosić się z XTB i je wypróbować. Otwierając shorta na CFD mamy spread zbliżony jak na akcjach. 

Jako alternatywa są kontrakty na akcje z GPW, które nie mają punktów swapowych ale są bardzo mało płynne. Między zleceniem K i S bywa 2-3% spreadu, podczas gdy na CFD jest to standardowo 0,1-0,2% ale nie mniej niż w danym momencie na instrumencie bazowym.

Biorąc pozycję długą doszłyby spore punkty swapowe (przy depozycie 10% wartości instrumentu bazowego, swapy są liczone wg rocznej stawki WIBOR 1M + 2,5% czyli 5,11%). Szorcenie jest znacznie tańsze, bo swapy "zjedzą" tylko WIBOR 1M-2,5% czyli ok. 0,11% w skali roku.

Poziom take profit na szorcenie Taurona może być przy wsparciu na ok. 4,60 zł a dla PGE będzie to poziom 18 zł. Daje to odpowiednio 17% i 8% potencjału zarobku. Z tej pary spółek przemawia to bardziej za szorceniem Tauronu.

Tauron Polska Energia 2013-2014
PGE 2013-2014

niedziela, 16 marca 2014

Ukraina to nie jedyna przyczyna

Jako inwestorzy, zastanawiamy się, dlaczego polski rynek (giełda, waluta) jest znacznie słabszy w ostatnich tygodniach w porównaniu np. z rynkami USA. Myślę że sytuacja polityczna na Ukrainie była elementem, który tylko przelał przysłowiową czarę goryczy. 

Co ją wypełniło? Generalnie opuszczanie przez kapitał rynków mniej rozwiniętych i w przypadku Polski, wychodzenie kapitału długoterminowego ze względu na marginalizację OFE. Inwestorzy sceptyczni co do wyników nadchodzącego głosowania, nie chcą czekać aż zrobi się goręcej.

Jaki wniosek z takich rozważań? Lepiej się nie łudzić, że gdy za kilka tygodni/miesięcy rynek "przyzwyczai się" do przeciągającej się trudnej sytuacji na Ukrainie, polska giełda wróci do hossy i względnie trwałych wzrostów na szerokim rynku.

Dlatego konsekwentnie utrzymuję większość portfela w obligacjach korporacyjnych (oprocentowanie średnio 7-8% w skali roku) by przede wszystkim dbać o zachowanie stanu posiadania.

Energetyka oazą

Rynek potrafi zaskoczyć i tak też było z lutowymi wzrostami kursów spółek energetycznych (Enea, Energa, PGE, Tauron), które dość dzielnie przeszły przez marcowe spadki i utrzymały większość wcześniejszych dynamicznych wzrostów. 

Siła WIG-Energetyka na tle WIG, interwał 3-miesięczny
Siła WIG-Energetyka na tle WIG raczej nie jest przypadkowa

Ostatnio nowy prezes PGE Marek Woszczyk powiedział, że prąd ma drożeć. Co ciekawe, jeszcze w grudniu był on szefem Urzędu Regulacji Energetyki. Zrezygnował przed upływem kadencji by aplikować i objąć lepiej płatne stanowisko w PGE. Wątpię, by normalny człowiek ustąpił z takiej posady nie mając gwarancji że jego podanie na nową zostanie zaakceptowane...

Czy tylko ja dostrzegam ryzyko konfliktu interesów? Czy jest możliwe użycie wpływów w URE by forsować akceptację wyższych cen energii dla PGE? Czy przyjęcie jego osoby na nowe stanowisko to wyraz akceptacji rządu dla silniejszego powiązania zadań URE z interesem spółek energetycznych niż z interesem konsumentów energii?

Widać że plan rządu jest taki, aby pobudować więcej obecnie nieopłacalnych elektrowni węglowych (i zapewnić zbyt węgla dla upadających kopalń). Aby sprawić że są opłacalne, rząd umożliwi wzrost taryf i wszystko będzie cacy.

Dlatego moim zdaniem energetyka na GPW pozostanie w średnim terminie silna. Wyższe ceny prądu popchną zyski w energetyce na wyższe poziomy a prognozy na przyszłość staną się bardziej łaskawe. Energetyka ponownie stanie się oazą bezpieczeństwa. 

Jeśli zdarzy się większa zniżka kursów spółek energetycznych, np. wskutek jakiegoś szoku spadkowego spoza Polski, to może być okazja do dociążenia energetyki w portfelu. Do tego, niedługo zacznie się sezon dywidendowy a w/w spółki planują wypłacić dywidendy o stopach 4%-6%, czyli na poziomie wartym uwagi.

sobota, 15 lutego 2014

Zamykanie pozycji akcyjnych czyli powrót do defensywy

Jak pisałem w komentarzach pod ostatnim wpisem, zamknąłem pozycję na Enei z zyskiem 10,3% (take profit) a na Echo ze stratą na 4,7% (stop loss). Sumarycznie, na zainwestowanym w akcje kapitale jest w tym miesiącu ok. 2,4% na plusie. Mam spore powody do niezadowolenia głównie ze względu na stratną pozycję na Echo Investment. Spółka była nawet na 7% plusie a zamknięcie jest na minusie. 

Niestety trudno mi było ustawić stopa tak, by zabezpieczyć zysk a jednocześnie nie wypaść z rynku na byle korekcie i patrzeć jak kurs odjeżdża w kierunku docelowych ok. 7,50-7,70. Sprzedając po 5,90 zł kurs przełamał ważne wsparcie na  6 zł - 6,06 zł, potwierdził że wybicie ze średnioterminowej korekty było fałszywe. Do tego MACD i RSI znacznie się pogorszyły, pokazując sygnał sprzedaży i rysując kontynuację wyprzedaży w krótkiej perspektywie.

Echo Investment wykres 6-miesięczny, słupki dzienne
Echo Investment wykres 6-miesięczny, słupki dzienne

Jak zwykle trudno jednoznacznie określić co będzie dalej i czy nie była to zmyłka dla drobnych zgotowana przez grube ryby. Obroty na spadkach były jednak duże i ignorowanie powyższych sygnałów mogło się skończyć większymi stratami.

Echo jest dobrą spółką w rozsądnej cenie, lecz jest powyżej średniej wyceny z ostatnich lat. Jej plusem było to że było w trakcie korekty w długoterminowym trendzie wzrostowym i po ustanowieniu wsparcia. Wybicie powinno być w kierunku dotychczasowego szczytu. Zamiast tego, było przebicie wsparcia.

Echo Investment, wykres 3-letni, słupki tygodniowe
Echo Investment, wykres 3-letni, słupki tygodniowe


Dlaczego spółka zachowała się tak słabo? Kiedy przyjrzeć się indeksowi WIG-Deweloperzy, widać że zachowują się oni względnie słabo podczas lutowego odbicia na GPW. Szkodzą zwłaszcza Echo i GTC, które mają w indeksie największy udział.

Słabość kursu Echo na tle indeksu WIG-Deweloperzy, wykres 6 miesięczny
Słabość kursu Echo na tle indeksu WIG-Deweloperzy, wykres 6 miesięczny

Inwestorzy postawili na kontynuację realizacji długoterminowych zysków na Echo a to, czy w krótkim terminie wygra popyt z TFI czy podaż od już zarobionych, może wyjaśnić się na niżej położonych wsparciach, które są w okolicach 5,50 zł i 5 zł. Na jednym z tych poziomów, odnowienie pozycji wydaje się sensowne i wówczas można próbować odrobić obecną stratę.

P.S. Podczas piątkowej sesji kiedy realizowałem stop loss przy 5,90, kurs spadł dalej do 5,78 zł lecz na koniec sesji wzrósł do 6,09 zł. Wrócił on powyżej wsparcia w okolicy 6 zł - 6,06 zł lecz jest nadal w 3-miesięcznym trendzie spadkowym tuż poniżej oporu. Biorąc pod uwagę skomplikowanie się sytuacji i kolejne możliwe fałszywe ruchy przy wybiciu, wybieram póki co bycie poza rynkiem.

Odnośnie Enei, kurs doszedł do oporu i patrząc na wykupienie oraz początek korekty na największej spółce energetycznej - PGE, myślę że może dojść do wyraźnej korekty na Enei. Dlatego zamykam pozycję. Dzięki temu też zabezpieczam zyskowne wyjście z akcji w lutym, bo zysk na Enei z nawiązką rekompensuje stratę na Echo Investment.

Enea, wykres 6-mies., realizacja min. zasięgu wybicia po osiągnięciu podwójnego dna
Enea, wykres 6-mies., realizacja min. zasięgu wybicia po osiągnięciu podwójnego dna
Enea i PGE, 6 mies; PGE w podobnej formacji, zaczyna wykazywać słabość (bliski koniec ruchu?)
Enea i PGE, 6 mies; PGE w podobnej formacji, zaczyna wykazywać słabość (bliski koniec ruchu?)

niedziela, 9 lutego 2014

Korekta na giełdzie a niepewność

Pod koniec stycznia br. mieliśmy do czynienia z sytuacją, kiedy polska giełda kontynuowała korektę z grudnia 2013 a jednocześnie przyspieszyły spadki na słabszych rynkach wschodzących. Rozpoczęła się też korekta na rynkach rozwiniętych.

Mimo, że polskie akcje były już dość wyprzedane i rozpoczynała się akumulacja, istniało ryzyko, że pogłębiające się spadki w USA przekreślą szansę na odbicie w Polsce. Jak dotąd, ta kulminacja niepewności przy relatywnie niskich poziomach cen na wielu akcjach, była idealnym momentem by kupić przecenione papiery z perspektywą krótkoterminową.

To nie jest odkrycie bo można było przeczytać podobne wpisy na innych blogach, lecz ważne kto korzystną relację zysku do ryzyka dostrzegł pierwszy i kto szybciej kupił dobre akcje po dobrej cenie. Często się bowiem zdarza, że początkowa faza odbicia jest bardzo dynamiczna. W środkowej fazie wzrostu bywa on wolniejszy, przyspiesza pod koniec ruchu by wyznaczyć szczyt i rozpocząć konsolidację lub spadki.

Enea i Echo - aktualizacja

Zajęte pozycje ładnie wzrosły razem z rynkiem a do szczytów z listopada 2013 jeszcze kawałek - po kilkanaście procent.

Echo Investment - wykres dzienny z 7.02.2014
Echo Investment - wykres dzienny z 7.02.2014
Kurs Echo ładnie wybił się z trendu spadkowego. W piątek myślę że nastąpiła kulminacja ruchu powrotnego - przy minimach długiego cienia z piątku widziałem zwiększoną ilość stosunkowo drobnych transakcji - moim zdaniem było to czyszczenie stopów u tych, co stawiali że trwałe wzrosty nastąpią zaraz po wybiciu z trendu.

Kształt świecy z długim dolnym cieniem i krótkim korpusem przypomina tą z 18 grudnia 2013. W ciągu 6 sesji które później nastąpiły, kurs wzrósł o ok. 70 gr. Jeśli podobnie nastąpiłoby teraz, moglibyśmy zobaczyć przebicie 7 zł w ciągu 2 tygodni.

Bardzo ładnie wyglądają linie trendu na MACD i RSI - na przemian wzrosty i korekty, dzięki czemu do przegrzania nadal daleko.

Na Enei też mamy wybicie - tu można narysować podwójne dno przy zasięgu wahań 12,50-13,50 zł, co daje potencjał wzrostu po wybiciu do co najmniej 14,50 zł.

Enea - wykres dzienny z 7.02.2014
Enea - wykres dzienny z 7.02.2014
Wkrótce możemy zobaczyć jakąś korektę. Ta sekwencja białych świec z ostatniego tygodnia po prostu wygląda zbyt pięknie. Scenariusz wzrostowy powinien się spełnić przy silnym lub przynajmniej stabilnym szerokim rynku. 

Podobnie jak na Echo, możliwy jest ruch powrotny do wybitej linii trendu i testowanie jej intraday, ale zamknięcie sesji lepiej aby wypadło powyżej. Po strząśnięciu stop lossów możemy wędrować do 13,50 gdzie mamy spory opór krótkoterminowy. Tam się troszkę zapewne pomęczymy. Dalej droga do 14,50 - kolejna korekta i może próba dobicia do szczytów na 16 zł.

Scenariusz bazowy zakłada wzrosty na polskim rynku przynajmniej do marca i w tym czasie Echo może dojść do 7,50-7,70 zł a Enea do 14,50-15 zł. Przy tych poziomach możliwe że zamknę przynajmniej połowę pozycji. Na ostateczną decyzję mam jeszcze prawie 2 miesiące a w tym czasie rynek może narysować zupełnie inny scenariusz niż moje założenia.

piątek, 31 stycznia 2014

Korekta traci impet - czas akumulacji polskich akcji?

W ostatnim wpisie zakładałem że w związku z wyceną aktywów i przekazaniem 51,5% z nich do ZUS, dla OFE spadki na giełdzie z ostatnich miesięcy są na rękę. Idealnie byłoby gdyby dołek wypadł 31 stycznia a więc w dniu wyceny aktywów do wspomnianej operacji.

Nie było tu chirurgicznej precyzji - dołek korekty był na WIGu 10 stycznia a 30 stycznia kurs intraday prawie doszedł ponownie do tego poziomu. Nastąpiło to na fali spadków na rynkach wschodzących powiązanych z decyzją FED o ograniczaniu skupu aktywów i spadkami na giełdach amerykańskich. W dniach 30-31 stycznia giełdy już odbijały. 

Sytuacja na poszczególnych spółkach, gdzie OFE są znaczącym graczem, nie była tak jednorodna. Te, o silniejszych fundamentach  już wyszły z korekty i są w trendzie bocznym lub są na drodze do wcześniejszych szczytów.

Dodam, że dla OFE, nie było tak istotne by zaniżać kursy na zamknięciu. Liczą one bowiem wycenę akcji na podstawie średniej ceny ważonej wolumenem z danego dnia. Dlatego idealnie jeśli kurs intraday spadł, przy dużych obrotach doszło do transakcji po niskiej cenie a na koniec sesji kurs wzrósł. W ten sposób wilk jest syty (OFE) i owca cała (TFI, obraz rynku na przyszłość).

Szeroki rynek - WIG

Spójrzmy na wykres WIGu w średnim terminie:

Wykres dzienny z 6 miesięcy - WIG z 31 stycznia 2014
Wykres dzienny z 6 miesięcy - WIG z 31 stycznia 2014 

i w długim terminie:

Wykres tygodniowy z 2 lat - WIG z 31 stycznia 2014
Wykres tygodniowy z 2 lat - WIG z 31 stycznia 2014
W średnim terminie po średniej ruchomej MACD i wskaźniku RSI widać, że korekta wytraca impet. W dłuższym terminie - że kurs zbliża się do wsparć i że jeszcze może dojść do ich testowania. Podsumowując, jest tanio, można zaczynać akumulację, lecz należy się przygotować na ewentualne dalsze drobne spadki.

Zakupy

Spośród spółek z WIG20 i mWIG40 starałem się wytypować tzw. pewniaka. Nauczony katastrofą przy inwestycji w Plazę Centers, wolę spółkę która nie jest tania ale jest dobra. Jak mawiał Warren Buffett, lepiej kupić dobrą spółkę w normalnej cenie niż słabą spółkę w super niskiej cenie. 

Dobre spółki tym różnią się od słabych, że można na nich regularnie zarabiać a kolejne hossy przynoszą wyniesienie kursu na nowe szczyty. W przypadku słabych spółek, nie wiadomo jakim newsem zaskoczy nas zarząd. Do tego nie wiadomo czy w ogóle przetrwają kolejną bessę.

W ten sposób wybrałem Echo Investment. Spółkę tą cechują następujące czynniki:
  • inwestorem strategicznym jest Michał Sołowow - jak dotąd opinia o jego wpływie na Echo Investment jest pozytywna
  • znaczącymi akcjonariuszami są OFE - Aviva i ING mają po 10% akcji a PZU 5%. Inne OFE także posiadają spore pakiety
  • w scenariuszu podbijania wycen by OFE mogły wykazać dobre stopy zwrotu, Echo to pewniak ze względu na sporą wycenę rynkową (2,6 mld zł) i wysoki udział OFE
  • spółka prowadzi konserwatywną politykę wycen prowadzonych inwestycji (deweloper komercyjny -  przestrzeń biurowa i handlowa, ostatnio wchodzi częściowo w mieszkaniówkę)
  • spółka wykazuje ponadprzeciętne stopy zwrotu na tle branży, przez co lubią ją analitycy i a fundusze chętnie pożyczają pieniądze na procent znacznie niższy niż w przypadku pozostałych deweloperów
  • ożywienie gospodarcze w Polsce w I półroczu 2014 powinno przełożyć się na korzystne środowisko do komercjalizacji kolejnych inwestycji spółki i wzrost wyceny posiadanych aktywów, co będzie wspierać wycenę akcji.
Wszystko to wpasowuje się w scenariusz odbicia kursu akcji przynajmniej do poziomu szczytów z listopada 2013. Kurs Echo w średnim terminie zachowuje się tak:

Wykres dzienny z 6 miesięcy - Echo Investment z 31 stycznia 2014
Wykres dzienny z 6 miesięcy - Echo Investment z 31 stycznia 2014
w okresie 2-letnim:

Wykres tygodniowy z 2 lat - Echo Investment z 31 stycznia 2014
Wykres tygodniowy z 2 lat - Echo Investment z 31 stycznia 2014 

Wnioski

Spadki z listopada-stycznia natrafiły na wsparcie w okolicach 6 zł, które zostało potwierdzone odbiciem z 30 stycznia 2014. Dzisiaj na wykresie intraday kurs wyraźnie wybił się z krótkoterminowej linii trendu spadkowego, lecz napotkał na wyraźną podaż, przez co wrócił jak na razie do poziomu wahań 6,30-6,40. 

Na podstawie ruchomej średniej MACD i wskaźnika RSI na wykresie średnioterminowym, widać jeszcze wyraźniej niż na WIGu, że podaż wytraciła impet i pojawia się popyt. 

Na wykresie trendu długoterminowego, widać że poziom wsparcia, które zostało wyznaczone przy kursie 6 zł jest bronione. Do tego RSI wytracił impet spadkowy.

Biorąc powyższe pod uwagę, szczęśliwie jeszcze przed odbiciem, zająłem długą pozycję. Jaki jest horyzont inwestycji? Liczę na powrót kursu w rejon 7,50 zł za akcję a więc 18% powyżej poziomu z dzisiejszego zamknięcia. Jesteśmy blisko wsparcia a więc relacja zysku do ryzyka (stop loss można ustawić poniżej 6 zł na zamknięciu) jest korzystna.

Badając jak kurs falował w okresie tej i poprzedniej hossy 2009-2011, od dołków do szczytów kolejnych wyraźnych fal wzrostowych mijało po ok 2 miesiące. Dlatego jeśli już teraz doświadczymy fali docelowej, jest szansa że poziom 7,50 będzie z końcem marca. Jeśli fala wzrostowa będzie słabsza, jest jeszcze szansa na kolejną, która może kulminować w okolicy czerwca/lipca. 

Jeśli do tego czasu cena 7,50 zł nie będzie testowana, prawdopodobnie pożegnam się z Echo przy niższym poziomie ze względu na zakładaną słabszą i bardziej ryzykowną drugą połowę roku.

niedziela, 26 stycznia 2014

Spadki na giełdzie - okazja czy pułapka?

W poprzednim wpisie odniosłem się do planowanej przez rząd likwidacji 51,5% aktywów OFE poprzez przeniesienie do ZUS z dniem 31 stycznia 2014 r. i dalszych transferów do ZUS w ramach tzw. suwaka i tzw. dobrowolnego przechodzenia do ZUS przez nie złożenie deklaracji pozostania w OFE w wymaganym terminie.

Z tego wynikało założenie, że fundusze emerytalne będą skłonne wspierać niskie wyceny spółek na koniec stycznia by mniej środków przekazać do ZUS. Następnie miały wspierać wyższe wyceny by wykazać się konkurencyjną stopą zwrotu i zachęcić uczestników do pozostania/przejścia do nich. W długim terminie dzięki tzw. rządowi, OFE to już jednak trup.

Scenariusz ten było obarczony zastrzeżeniem, że OFE nie muszą być dominującym czynnikiem trendotwórczym jak i ich plany są odbierane jako zbyt oczywiste by się spełnić w zakładanej wersji.

Dalsze pogorszenie nastrojów na rynkach wschodzących, zwłaszcza takich jak Argentyna, Turcja, Ukraina i rykoszet w postaci spadków na GPW, mogą być okazją do zajęcia pozycji na wyprzedanych, wybranych polskich akcjach. 

Myślę że już dochodzi do przesilenia i o ile spadki na GPW z listopada-grudnia 2013 były zasłużone ze względu na likwidację OFE, to obecne straty na wybranych spółkach są okazją do przyszłego zysku.

By nie być gołosłownym, w piątek na zamknięciu dokonałem testowego nabycia pakietu akcji Tauronu:

Od strony technicznej, kurs jest w średnioterminowym trendzie spadkowym a piątkowa przecena o -4,3% do 4,04 zł sprowadziła go do ważnego poziomu wsparcia w okolicy 4 zł. Kurs wrócił do wybitej na początku sierpnia linii długoterminowego trendu spadkowego. 

Możliwa jest jednak dalsza przecena do wsparcia w okolicy 3,70 zł i dlatego dla bezpieczeństwa lepiej podzielić pulę zakupową na 2 części i zrealizować resztę przy niższym poziomie.

Zasięg możliwego odbicia w krótkim terminie to 4,42-4,44 a dalsze opory to 4,67-4,68 i szczyt na 5,39 zł. 

Od strony fundamentalnej, w ostatnio odtajnionej strategii DM mBanku na 2014 r. obecnie posiadane w portfelu akcje spółek Enea i Tauron, są postrzegane jako kluczowe pozytywne rekomendacje dla energetyki z cenami docelowymi na 17,22 zł dla Enei i 5,94 zł dla Tauronu. Oznacza to odpowiednio 34% i 47% potencjału wzrostowego w rocznej perspektywie względem obecnych kursów. 

Zakładając sprzedaż w okolicy zeszłorocznych szczytów w obu przypadkach potencjał zwyżki nadal przekracza 20%. Dodatkowo, zakładając powtórzenie dywidend z minionego roku 0,36 zł dla Enei i 0,20 zł dla Tauronu, stopy dywidend wyniosłyby odpowiednio 2,8% i 5% co może nie powala ale też wspiera kurs.

sobota, 18 stycznia 2014

Plan inwestycyjny na rok 2014 czyli w meandrach OFE i w cieniu rynków rozwiniętych

Ciężko szacować co się zdarzy na przestrzeni roku, lecz wychodzę z założenia że plan należy mieć. Zakładany scenariusz może się nie sprawdzić, będzie trzeba go aktualizować, nawet drastycznie, lecz tworzy rodzaj kręgosłupa i pomaga w planowaniu alokacji aktywów.

W drugiej połowie minionego roku byłem sceptyczny co do dalszych wzrostów na polskim rynku a to ze względu na planowaną marginalizację OFE, której ustawowy kształt poznaliśmy. Akcjom pomogło dodatnie saldo wpłat do TFI i wzrosty na rynkach rozwiniętych. Czekają nas jednak dalsze akty OFE-tragedii:
  1. 31 stycznia 2014 - ustalenie wysokości aktywów netto w celu przekazania 51,5% do ZUS
  2. 1 kwietnia 2014 - początek składania deklaracji o pozostaniu w OFE, przy okazji można zmienić OFE na inne
  3. 31 lipca 2014 - zakończenie składania w/w deklaracji. Osoby które ich nie złożyły, nie będą miały pobieranej składki na OFE a całość składki emerytalnej pójdzie do ZUS.
Różne są szacunki co do wpływu w/w ustawy na polski rynek akcji lecz wszystkie mi znane zauważają że jest to wpływ negatywny, jest tylko kwestia jego skali. Ta jest zależna od wpłat osób, które pozostaną w systemie OFE. 

W przypadku złożenia deklaracji przez 50% uczestników, wpływ będzie minimalny bo silne napływy będą utrzymane w najbliższych latach. W przypadku gdy w OFE pozostanie tylko 10% osób, już od przyszłego roku więcej OFE będą wypłacać do ZUS w ramach tzw. suwaka, niż będzie do nich wpływać od pozostałych w systemie osób i z dywidend.

Alexander Elder w swojej książce "Zapraszam do gabinetu inwestora giełdowego" (którą obecnie czytam) zaleca aby być lekko sceptycznym realistą i w przypadku wyboru scenariusza dla OFE przyjmuję też taką postawę. Dlatego zakładam arbitralnie ze w OFE pozostanie nie więcej jak 20-25% osób. Oznaczałoby to, że w tym i przyszłym roku, saldo wpłat i wypłat będzie dla funduszy pozytywne lecz później będzie przeważała podaż. 

Może dojść do samospełniającej się przepowiedni. Skoro w dłuższej perspektywie OFE będą i tak zapewne zlikwidowane a do tego być może będzie to w środku bessy, kiedy opinia publiczna stanie po stronie rządu, dlaczego miałbym przez te kilka kolejnych lat przeznaczać składki na kupno akcji na spadającym rynku, tylko amortyzując część spadków a na koniec sprzedając całość ze stratą (likwidacja OFE)? Nie lepiej od razu pozwolić by ZUS przejął wszystko i zwaloryzował stawką 5-7% rocznie, jaką oferował rząd?

Myślę że zarabianie na akcjach w Polsce będzie coraz trudniejsze. W tym roku, może jednak się to jeszcze powieść. Dlaczego?
  • na koniec stycznia OFE będą zaniżać wartość aktywów akcyjnych aby mniej środków przekazać do ZUS - dla drobnego inwestora dobry moment na kupno akcji
  • Od lutego do lipca OFE będą dbały o dobre stopy zwrotu, aby zachęcić pracujących do składania deklaracji pozostania w OFE i wyboru właśnie ICH OFE.
  • Jako że reklama OFE jest już zakazana, walka o klienta będzie tylko poprzez pokazywanie przewagi stopy zwrotu na tle ZUS i konkurencyjnych towarzystw emerytalnych
  • od sierpnia wpływ OFE będzie neutralny jako że znikną krótkoterminowe zachęty do windowania stóp zwrotu. Obkupione w akcje będą akumulowały gotówkę. Poznamy też ile osób pozostało w OFE i jeśli będzie ich mało giełda może wyraźnie spaść. Podobnie może zareagować pozytywnie jeśli osób składających deklaracje będzie więcej niż przypuszczano.
Jak najlepiej wypozycjonować potfel pod OFE? Do końca stycznia lub na początku lutego kupić akcje dobrych spółek, które na przestrzeni grudnia 2013-stycznia 2014 przeszły wyraźną korektę a do tego OFE posiadają w nich duży udział. Mogą należeć do indeksów WIG20, mWIG40 i największe z sWIG80. 

Dalej trzymać akcje do kwietnia-czerwca i sprzedać gdy zaczną wytracać impet wzrostowy. Środki przerzucić w obligacje korporacyjne, w których kontynuować inwestycję prawdopodobnie do końca roku.

Pojawiają się głosy analityków jak i tu, w blogosferze, że nie należy przeceniać roli OFE. Słabe zachowanie polskich indeksów przez ostatnie 2 miesiące kontrastuje z silnymi indeksami w USA lecz jest tożsame ze słabością innych rynków rozwijających się, gdzie efektu likwidacji OFE przecież nie ma. Trudno nie przyznać racji. 

Efekt OFE wcale nie musi dominować nad innymi czynnikami. Jeśli w USA dojdzie do korekty na wiosnę, prawdopodobnie nasz rynek także spadnie, bez względu na podciąganie kursów przez towarzystwa emerytalne. 

Jaki wpływ na opisany scenariusz ma zachowanie realnej gospodarki? Zgadzam się z założeniami, że w tym roku gospodarka będzie przyspieszać lecz dynamika nie będzie wysoka. Kursy wielu spółek być może już zdyskontowały to ożywienie wzrostami w minionym roku. Jako że szczyt hossy może być wcześniej niż szczyt ożywienia gospodarczego a do tego czynnik OFE zakłada, że po lipcu 2014 lepiej nie mieć akcji, zakładam, że czynnik OFE i fundamentalny są w pierwszej połowie roku spójne.

Kolejnym czynnikiem są napływy do TFI, które były mocno pozytywne w 2013 r. W środowisku rosnącej gospodarki i giełdy, łatwiej przekonać drobnych inwestorów do wpłat. Dlatego oceniam że w pierwszej połowie 2014 r. saldo wpłat do akcyjnych TFI będzie pozytywne. To, czy będzie tak w II połowie roku, zależy od dalszego tempa ożywienia i wyników giełdy. 

Oceniam że tylko bardzo wysokie wpływy byłyby w stanie zrównoważyć efekt OFE z II połowy roku a w związku z tym ewentualna stopa zwrotu raczej nie przebiłaby zysku jaki się osiągnie przenosząc późną wiosną lub latem środki na rynek obligacji korporacyjnych.

Jest jeszcze kwestia, jak zareagują inni inwestorzy, którzy dostrzegają ryzyka i szanse w w/w scenariuszu. Moim zdaniem, polityka większości funduszy zarządzanych przez polskie TFI nie pozwala na aktywne znaczące zmiany udziału akcji w portfelu i ich ruchy kupna/sprzedaży zależą głównie od salda wpłat/wypłat.

Inaczej jest z tzw. zagranicą. Może ona wyprzedzająco rozpocząć akumulację i pompowanie polskiego rynku już teraz, kiedy OFE do 31 stycznia jest stroną bierną lub lekko podażową. Od 1 lutego będą pompować polski rynek razem z OFE. Od wiosny, zagranica zacznie dystrybucję w ręce OFE, które będą się starały podtrzymać rynek. 

Zagranica nie będzie chciała czekać na wynik składania deklaracji przynależności do towarzystw emerytalnych bo to czynnik ryzyka którego nie mogą kontrolować. Mogą wykorzystać sytuację po drugiej stronie rynku i grać w II połowie roku kontraktami na spadki, jednocześnie wyprzedając resztę akcji kupionych na początku roku.

Opisany scenariusz może się częściowo lub całkowicie nie sprawdzić. 
Chętnie przeczytam Wasze opinie, które mogą w/w plan ulepszyć i urealnić :)

Blogi, które czytam regularnie i które wpłynęły na powstanie w/w planu: