czwartek, 26 września 2013

Jak efektywnie korzystać z konta z Premią w BGŻ

Już około 2 lata funkcjonuje w BGŻ Konto z Premią w wysokości 1% pensji, maksimum 50 zł miesięcznie. Mam przyjemność korzystać z niego prawie od początku i przez ten czas zebrałem od banku około tysiąca złotych. Przy założeniu kontynuacji tego typu korzyści corocznie (nie w tym to innym banku czy z promocji w innej instytucji), po 30 latach odkładając i inwestując te pieniądze, można zebrać spory kapitał.

Konto z premią BGŻ
Konto z Premią BGŻ, źródło: www.bgz.pl

Jak się zaczęła przygoda z premią

Na początku do otrzymania 50 zł miesięcznie wystarczał przelew z dowolnego rachunku i 3 transakcje kartą na dowolną kwotę. Z czasem przybywało obostrzeń programu, z których najistotniejsze weszły w życie w maju i sierpniu tego roku.

Zmiany w programie - więcej wymogów

3 transakcje kartą na dowolne kwoty zostały po jakimś czasie zastąpione na transakcje na w sumie 300 zł miesięcznie a od 28 maja 2013 na 500 zł miesięcznie. Od sierpnia został dodany dodatkowy warunek posiadania kredytu  gotówkowego, limitu w koncie lub lokaty/konta oszczędnościowego na kwotę co najmniej 5000 zł. Opłata za kartę wzrosła z 5 zł/mies do 6 zł/mies a jeśli nie zrobimy transakcji na sumę 500 zł - do 9 zł/mies. Też został ograniczony proceder, kiedy możemy z innego własnego konta przelać co miesiąc 5000 zł by podbić premię do poziomu maksymalnego.

Z komentarzy w sieci domyślam się, że wiele osób szukających okazji, przy takim skomplikowaniu sprawy zamknęła konto w BGŻ i skorzystała z innych promocji, np. tej w BZ WBK, która daje do 700 zł w 10 miesięcy za używanie ich Konta Godnego Polecenia (50 zł/mies. + 200 zł na koniec). 

Moje podejście do konta w BGŻ po zmianach w regulaminie promocji

Na premię z BGŻ patrzę teraz trochę przez pryzmat modelu cyklu życia produktu, gdzie jest faza dynamicznego rozwoju, faza 'dojnej krowy' i faza schyłkowa, gdzie produkt wychodzi z rynku.

Wskutek zmian, jakie nastąpiły w programie konta BGŻ z Premią, nie jest ono w fazie dynamicznego rozwoju a faza dojnej krowy też już nieco przybladła. Mimo to, sądzę że ta faza jeszcze się nie skończyła. Paradoksalnie, przez to że wielu 'wyjadaczy wisienek' odpadło od peletonu, program w obecnym kształcie może się zakonserwować na długo, np. na kolejny rok.

Przy premii 50 zł/mies., 6 zł opłacie za kartę i powiedzmy 4 zł na straconych odsetkach, jako że lokaty w BGŻ są niżej oprocentowane niż gdzie indziej, konto w BGŻ dalej może przynosić 'na czysto' ok. 40 zł/miesiąc.

Konto z Premią w BGŻ a promocja Konta Godnego Polecenia w BZ WBK

Promocja w BZ WBK daje więcej, bo 50 zł/miesiąc i to bez kosztów i z mniejszymi wymaganiami. Dlatego z promocji w BZ WBK też korzystam :) 

Konto Godne Polecenia BZ WBK, 700 zł Premii
Konto Godne Polecenia BZ WBK, źródło: www.bzwbk.pl

Począwszy od czerwca, kiedy skorzystałem z oferty w BZ WBK, otrzymuję już po uwzględnieniu opłat, około 90 zł/mies. premii z obu kont. 

Ktoś może powiedzieć, że szkoda fatygi, robić różne przelewy, liczyć operacje kartą, itd. Każdy ma inny charakter i inne potrzeby. Mnie te zabiegi odpowiadają a że robię to w podobny sposób w BGŻ od 2 lat, jest to już nawyk i ilość wysiłku jest zminimalizowana.

Skorzystanie z nowej promocji wymaga poznania zasad, założenie konta, itp. co na początku jest czasochłonne. W BGŻ comiesięcznych obowiązków jest kilka, lecz początkowe wysiłki związane z założeniem konta i poznaniem zasad, już dawno się zamortyzowały. 

Jak mówią, diabeł którego się zna, jest mniej straszny. Dlatego jeśli się już 'rozszyfruje' wymagania banku i znajdzie sposoby jak je co miesiąc spełnić, kontynuacja udziału w promocji będzie opłacalna.

W przypadku pytań, jak pomóc sobie spełnić określone wymogi Konta z Premią w BGŻ, zapraszam do ich zadawania w komentarzach lub przez mój email kontaktowy podany w prawej kolumnie bloga. Chętnie podzielę się doświadczeniami :)

piątek, 20 września 2013

Insiderzy realizują zyski - czas sprzedawać czy kupować?

Nasilone transakcje sprzedaży akcji przez insiderów to coś więcej niż chwilowy przystanek w trwającym ruchu a często sygnał, że w średnim terminie można spodziewać się odwrócenia trendu.

Kadra zarządzająca i główni akcjonariusze też popełniają błędy i wychodzą za wcześnie lub za późno, lecz kto jak nie oni mają wiedzieć najwięcej o wartości firmy i akcji? Dlatego jeśli transakcje insiderów są na istotne kwoty, staram się by moje transakcje współgrały z ich decyzjami. Oznacza to, że nie kupuję jak sprzedają insiderzy i nie sprzedaję, jak insiderzy kupują.

wtorek, 17 września 2013

Droga przez mękę czyli jak starałem się o kartę kredytową w ofercie "Letnia Premia 200 zł z Kartą Citibank"

Na początku sierpnia pojawił się kupon na MyDeal, uprawniający do 200 zł premii, jeśli wystąpimy o kredytówkę Citibanku, zostanie nam ona wydana i spełnimy wymogi promocji (co najmniej 300 zł w 3 transakcjach bezgotówkowych kartą w ciągu 3 miesięcy od jej wydania). O tej ofercie pisało też kilku bloggerów.

Typowe początki

Jako że kredytówki nie miałem a by się przydała, skorzystałem z bezpłatnego kuponu na MyDeal i wypełniłem internetowy wniosek kontaktowy. Do tego momentu było wszystko ok :)

poniedziałek, 16 września 2013

Spokojnie, to tylko korekta (?)

Ostatnie tygodnie wyraźnie przypomniały inwestorom na GPW, że niczego nie można być pewnym a giełda potrafi wykazać się niezwykle wysoką dynamiką zmian nawet w obliczu faktów, które dla części obserwatorów, wydawały się przez rynek zdyskontowane.

Do spadków po sprawie poćwiartowania OFE przez rząd, ustawiłem się z planem zakupu akcji spółek wymienionych w poprzednim poście. Liczyłem że odbicie może zasięgiem dać zarobić około połowy tego co wcześniej kursy straciły i tak to rozpatrywałem. Niestety do koszyczków akcje nie wpadły a w kilku przypadkach (ING, PKO i Enea) brakowało nawet tylko 0,5%. Teraz te pozycje byłyby w zysku po ok. 10%. Tak też, bywa.

czwartek, 5 września 2013

Giełdowy sztorm uderzył ponownie

Powrót z 8-dniowego wyjazdu w polsko-słowackie Tatry zbiegł się w czasie z rozpoczęciem innej wędrówki - tym razem stromo w dół, śladami polskich indeksów giełdowych. Na szczęście to spadanie tylko częściowo poobijało mój portfel bo wcześniej zminimalizowałem ilość posiadanych akcji. Zrealizował się scenariusz o którym wcześniej pisałem, że lepiej z większym zaangażowaniem w akcje poczekać do czasu wyjaśnienia kwestii OFE. Doświadczamy teraz załamania podobnego jak sądzę do tego z końca czerwca 2013 a więc krótkie i gwałtowne.

Przypuszczam, że gdyby nie urlop i zaangażowanie w  obligacje korporacyjne, mój udział w akcjach byłby nieco większy a tak podratował mnie częściowo przypadek.