czwartek, 5 września 2013

Giełdowy sztorm uderzył ponownie

Powrót z 8-dniowego wyjazdu w polsko-słowackie Tatry zbiegł się w czasie z rozpoczęciem innej wędrówki - tym razem stromo w dół, śladami polskich indeksów giełdowych. Na szczęście to spadanie tylko częściowo poobijało mój portfel bo wcześniej zminimalizowałem ilość posiadanych akcji. Zrealizował się scenariusz o którym wcześniej pisałem, że lepiej z większym zaangażowaniem w akcje poczekać do czasu wyjaśnienia kwestii OFE. Doświadczamy teraz załamania podobnego jak sądzę do tego z końca czerwca 2013 a więc krótkie i gwałtowne.

Przypuszczam, że gdyby nie urlop i zaangażowanie w  obligacje korporacyjne, mój udział w akcjach byłby nieco większy a tak podratował mnie częściowo przypadek.




To, co się działo to już jednak historia a Was - Czytelników, bardziej interesuje co z tym wszystkich zrobić.

Akcje istotnie potaniały to jeden fakt. Drugi fakt, to poprawiająca się sytuacja makroekonomiczna Polski, o której można rzetelnie poczytać choćby na blogu Michała Stopki. Trzecia sprawa to to, że spadki mogą jeszcze potrwać więc sam fakt tąpnięcia nie jest automatycznie sygnałem by kupować przecenione walory.

Żeby nie było że przeszedłem suchą nogą, posiadam akcje spółki Plaza Centers, które nieszczęśliwie trzymam już od początku roku i w tym czasie zakładany scenariusz odbicia kursu i zbliżenia do wyceny księgowej jeszcze się nie zrealizował. Tylko na dzisiejszej sesji kurs spadł o ok. 9% i w sumie walory trzymam na ok. 16% minusie licząc od ceny zakupu. Na szczęście w międzyczasie kilka razy dokupiłem jak i sprzedałem przez co ugrałem kilka procent. Tragedii nie ma bo taki scenariusz  dopuszczałem a wahania kursu powinny być wynagrodzone potencjałem wzrostu jak nie w tym to w kolejnym roku.



Dzisiaj obserwowałem walory które najbardziej traciły a które powinny wykazać się rosnącymi zyskami przy prognozowanej poprawie koniunktury gospodarczej w kraju. Te dwie branże to banki i energetyka. 

Banki powinny zyskać przez rosnącą akcję kredytową i spadające salda rezerw na niespłacane kredyty. Po latach odchudzania i oszczędzania, myślę że są dobrze przygotowane do zarabiania w czasie koniunktury i wykażą wysoką rentowność dzięki kontroli kosztów. Spółki które obserwowałem to PKO BP i ING BSK. Oba mają zdrowe bilanse, silne pozycje rynkowe, rozsądną wycenę na giełdzie względem osiąganych wyników a wskutek ostatniej przeceny, kursy zeszły do poziomu blisko długoterminowych wsparć. Zakładając, że gospodarka zaczyna rosnąć a szeroki rynek już od jakiegoś czasu to odzwierciedla i będzie to odzwierciedlał dalej, kupowanie w okolicy silnych wsparć powinno być zyskowne w średnim terminie i stosunkowo bezpieczne.




Druga branża, na którą zwróciłem uwagę dzięki raportowi DI BRE dostępnemu od dzisiaj dla klientów biura, to energetyka. Od lipca nastąpiła stabilizacja cen energii elektrycznej na rynku hurtowym w Polsce i Niemczech a od końca sierpnia zaczęły się nieśmiałe wzrosty. Kursy spółek jeszcze tego nie odzwierciedlają ale sentyment może się szybko odwrócić. Wniosek: myślę o akumulacji po dobrych cenach akcji spółek takich jak Tauron, Enea, ZE PAK. Największą ekspozycję na wzrost cen hurtowych ma ZE PAK ale Enea to najbezpieczniejsza opcja w przypadku, gdyby wzrost cen hurtowych prądu był niewielki. Spółka osiąga też spore dochody z samej dystrybucji prądu a nie tylko produkcji.




Po wykresach widać, że energetyka jest w tej chwili gorzej oceniana niż banki. Wynika to z tego, że zyski banków zaczną szybciej rosnąć wraz z ocieplaniem koniunktury gospodarczej a zyski w energetyce rosną w dojrzałej fazie cyklu koniunkturalnego, gdy pojawia się większa inflacja a detaliczne ceny energii zaczynają rosnąć.

Podsumowując, proponuję na obecne spadki spojrzeć pozytywnie, tzn. jako okazję do rewizji portfela i przygotowanie go do wzrostów, jakie w średnim 3-9 miesięcznym terminie, powinny nastąpić. Dlatego jeśli posiadasz akcje dobrej spółki, której sytuacja powinna znacznie się poprawić wraz ze wzrostem gospodarczym w Polsce, sam fakt straty 10-15% nie powinien wymuszać sprzedaży. Nie dotyczy to graczy stricte technicznych i osób które nie dopuszczają istotnych wahań wartości pojedyńczej pozycji, które siłą
rzeczy zastosują stop lossy. Każdy niech bowiem inwestuje jak preferuje, by tylko w długim terminie osiągał zakładane cele i był zadowolony z wyników.

1 komentarz:

  1. Spokój i jeszcze raz spokój - jako jeden z czynników powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze niecenzuralne, nie odnoszące się do posta, pisane tylko w celach marketingowych i z użyciem opcji Anonimowy - będą usuwane.

W celu komentowania bez logowania, wybierz opcję Nazwa/adres URL