piątek, 7 czerwca 2013

Zdrowe podejście do banków

Patrzę na bankowe promocje jako sensowną okazję do zebrania dodatkowych środków od czasu do czasu  (jak ta w ING) lub regularnie co miesiąc (konto BGŻ premia). 

                                          Źródło: bgz.pl

Rzecz w tym, że jak to z promocjami i dobrymi ofertami bywa, są one jednorazowe lub kończą się po kilku miesiącach lub po roku. Program BGŻ Premia trwa co prawda dłużej niż rok a bonus 1% pensji otrzymuję już od listopada 2011 ale od tego czasu warunki programu kilka razy były zmieniane. Rośnie limit transakcji kartowych wymagany by dostać premię, jak i opłata za kartę. Sprawia to, że dla coraz mniejszej ilości klientów warto korzystać z tego konta, jako że kwota premii może stać się mniejsza niż kwota miesięcznych opłat.


Na szczęście, kiedy jedna oferta staje się gorsza lub się kończy, pojawia się inna w innym banku. Takim sposobem można sobie poradzić. Wymaga to monitorowania sytuacji i gotowości okresowej zmiany głównego banku. Pamiętajmy jednak, że głównym celem banków jako firm jest zarabianie pieniędzy a naszym celem jako klientów jest dbanie o nasze pieniądze. 

Tak długo jak obie strony sobie tego życzą, trwa współpraca. Jak jedna ze stron (klient) jest przerabiana przez bank na finansową dojną krowę, po co tkwić w niekorzystnym układzie? Czas się ruszyć i pokazać że zależy nam na naszych pieniądzach. Podczas gdy my jesteśmy bierni, bank zyskuje naszym kosztem. Bank w dłuższym okresie systematycznie działa by wycisnąć z klienta tyle, na ile tylko klient mu pozwoli.

Bank jak też i inni reklamodawcy, działają na naszych emocjach, chcą wzbudzić uczucie, że nie wypada zmieniać konta, że lojalność jest wartością. Tak, to prawda, tylko że pod warunkiem że lojalność jest stosowana obustronnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze niecenzuralne, nie odnoszące się do posta, pisane tylko w celach marketingowych i z użyciem opcji Anonimowy - będą usuwane.

W celu komentowania bez logowania, wybierz opcję Nazwa/adres URL