piątek, 24 maja 2013

"Forex" Marcina Milewskiego - recenzja



Dość dawno temu otrzymałem do recenzji książkę Forex. Rynek walutowy dla początkujących inwestorów autorstwa Marcina Milewskiego. Czytałem ją na raty dobre kilka miesięcy, być może dlatego, że obecnie rynkiem tym interesuje się mniej niż jeszcze rok temu.

Z książki kierowanej dla początkujących nie spodziewałem się dowiedzieć wiele. Nie sądziłem też że będzie napisana konkretnym językiem ani że będzie zawierać konkretne i wyczerpujące rady. Już po przeczytaniu pierwszych rozdziałów, zostałem w tych kwestiach pozytywnie zaskoczony.

Bez zbędnego patosu czy tzw. naganiania, autor kolejno akapit po akapicie informuje o różnych aspektach tego rynku i nie tylko. Inwestor giełdowy może również dowiedzieć się wiele. 


Ksiązka składa się z 4 części, które są podzielone w sumie na 15 rozdziałów. Te części to:
1. Czym jest forex? (str. 11-48)
2. Kim są forexowi gracze? (str. 49-86)
3. Jak zarabiać na forexie? (str. 87-176)
4. Dzień z życia tradera (str. 177-242)

W porównaniu do innych poradników jakie miałem okazję czytać o inwestowaniu/spekulacji na giełdzie czy na forexie, książka  ta ma bardzo uporządkowaną strukturę. Na tyle na ile można było opowiedzieć o tym rynku na 242 stronach, na tyle to zrobiono. Jednocześnie ze względu na dość podręcznikową strukturę i kondensację ważnych informacji, autor moim zdaniem skutecznie co jakiś czas starał się rozładowywać atmosferę.

Część pierwsza i druga są rodzajem wstępu do właściwej nauki zarabiania na forexie. Z nich dowiemy się jak powstawał rynek wymiany walutowej na świecie i w Polsce. Uzyskamy odpowiedzi na pytania, jak rynek ten obecnie funkcjonuje, jak jest zorganizowany, zostaną wyjaśnione podstawowe pojęcia i dowiemy się, jaką rolę pełni wysokie lewarowanie, wynikające z tego zagrożenia i korzyści.

Autor wyjaśnił po kolei jacy są główni gracze na tym rynku a więc z kim przyjdzie się nam zmierzyć w zmaganiach o zysk. Należą do nich m.in.: banki centralne, fundusze hedgingowe, inwestorzy korporacyjni i tak jak my, inwestorzy indywidualni. Spośród tych grup, prawdopodobnie jesteśmy w tej najmniej cenotwórczej, co nakazuje podchodzić do wyroków rynku z pokorą i odpowiednio zarządzać kapitałem by przede wszystkim go nie stracić a dopiero w następnym kroku myśleć o zarabianiu.

Część trzecia zawiera bardzo ważne informacje odnośnie: podstaw analizy technicznej i fundamentalnej (słabych i silnych stron każdej z nich), porad jak zarządzać i wykorzystywać informacje na forexie, jak zarządzać ryzykiem. Choć wszystkie części są bardzo ważne, ta jest chyba najważniejsza. W niej autor naprowadza czytelnika na co zwracać uwagę podejmując lub nie daną inwestycję i kończąc ją, jakie dane analizować, co czytać a czego unikać by zwiększyć efektywność naszej pracy.

Myślę że wiele osób zachęconych reklamami z uśmiechniętymi osobami, które "w ciągu tygodnia zarabiają 1000 euro bez wychodzenia z domu", po wnikliwej analizie tego rozdziału mogą poczuć na sobie kubeł zimnej wody dla ochłody i urealnienia jak to się rzeczywiście zarabia (lub traci) na rynku.

Jeśli naprawdę uważnie czytałeś i doszedłeś do części czwartej, dowiesz się z niej jak rozpocząć spekulację/inwestowanie: jak wybrać dobry rachunek brokerski, czy korzystać z wersji demonstracyjnej, jak przygotować plan/strategię działania i jak ją realizować. Jako że nie istnieje jedna strategia na zarabianie która byłaby skuteczna, nie dowiesz się jaka jest recepta na zysk. Znajdziesz natomiast wskazówki i przestrogi jak budować własną strategię.

By czytelnik nie pogrążył się w nudzie lub by nie wyszły mu żyły od zbyt namiętnego czytania, dla rozładowania atmosfery każdy rozdział rozpoczynał się dowcipem lub anegdotą "z branży", np ten ze strony 192:


Trader walutowy: Możesz mi powiedzieć czym jest dla ciebie milion lat?
Bóg: Jedną sekundą.
Trader walutowy: A czym jest dla ciebie milion dolarów?
Bóg: Milion jest jak jeden grosz.
Trader walutowy: Mogę dostać jeden grosz?
Bóg: Sekundę...

Na koniec książki dodano słownik, tak aby łatwo wyjaśnić różne skróty i wyrażenia, które mogą być na co dzień używane przez uczestników rynku a których sens mógł umknąć w trakcie czytania rozdziałów.

Podsumowując, jeśli zastanawiasz się nad inwestowaniem na forexie, powinieneś przeczytać tą książkę. Jeśli myślisz że zawojujesz ten rynek, książka Marcina Milewskiego uświadomi Tobie jakie niemałe ryzyka czyhają na Twoje pieniądze oraz że zapewne łatwiej napisać książkę o forexie niż na nim zarobić handlując walutami. 

Jeśli rozpocząłeś już inwestycje na tym rynku ale czujesz że nie posiadasz wystarczającej wiedzy, doświadczenia, umiejętności, myślę że możesz śmiało sięgnąć po tą książkę by uporządkować i poszerzyć podstawową wiedzę.

Autor: Marcin Miewski
Tytuł: Forex. Rynek walutowy dla początkujących inwestorów.
Stron : 248
Wydawnictwo: Edgard, seria "Samo sedno"
Rok wydania: 2012, Wydanie I
Oprawa: miękka
Cena z okładki: 35,90 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze niecenzuralne, nie odnoszące się do posta, pisane tylko w celach marketingowych i z użyciem opcji Anonimowy - będą usuwane.

W celu komentowania bez logowania, wybierz opcję Nazwa/adres URL