czwartek, 19 grudnia 2013

Między marzeniami a rzeczywistością

W życiu uczuciowym jak i tym bardziej przyziemnym, finansowym, inwestycyjnym, giełdowym, mamy marzenia. Te banalne i łatwe do spełnienia jak i te wielkie, które nas motywują do życia i działania w długim terminie.

Na stronie tutaj, znalazłem ciekawą listę filmów o giełdzie, część obejrzałem wcześniej, teraz "uzupełniam". Jaki jest wspólny ich mianownik? Marzenia o szybkim zdobyciu dużych pieniędzy, przy okazji udowadniając sobie, jacy jesteśmy inteligentni/sprytni.

Wielu głównych bohaterów ta zachłanność wpędza w poważne tarapaty. Regułą jest, że im lepiej idzie na początku, tym większe późniejsze przecenianie własnych możliwości i ostrzejsze życiowe zakręty, kiedy szczęście się od nich odwraca.

Pół biedy jeśli scenariusz założył nagły zwrot w akcji pod koniec filmu i wszystko kończy się dobrze. Można na to liczyć w przypadku historii o zmyślonej fabule. Te oparte na faktach, częściej kończą się źle, na przykład więzieniem dla głównego bohatera.

Zatrzymanie Nicka Leesona, który doprowadził Barings Bank do upadku
Zatrzymanie Nicka Leesona, który doprowadził Barings Bank do upadku w 1995 r,, http://www.rankia.com

Spojrzałem na siebie i moje pobudki, dlaczego właściwie zająłem się giełdą, inwestowaniem? Tak, chciałem szybciej i więcej. Tak, myślałem że jest coś, co mnie wyróżnia od innych i że mogę osiągnąć wiele. Po 9 latach na rynku (pierwsze zlecenie to udział w IPO WSiPu w 2004 roku) widzę że było inaczej niż to sobie wyobrażałem. Gdybym cofnął czas, pewnie nie chciałoby mi się zaczynać.

Bez pewnych podstawowych zasad dywersyfikacji i cierpliwości, pewnie od lat nie byłoby mnie na rynku, straciłbym większość środków i powiedział "żegnaj giełdo". To są banały, których sens wydaje się znacznie głębszy, dopiero gdy ich działanie odczujemy na własnej skórze. Nie wkładać za wiele w jedną spółkę, szczegółowo sprawdzać fundamenty,  ciąć straty, dobrze planować moment realizacji zysków.

Bez pasji i samozaparcia, poświęcania czasu i podnoszenia się po niepowodzeniach, nie osiągniemy długoterminowych celów. Jeśli ktoś nie lubi zarządzać pieniędzmi, nie czuje satysfakcji z analizowania mechanizmów rynkowych, nie ma tej kreatywności i zamiłowania do szukania prawidłowości, nie osiągnie na giełdzie wiele. Jednocześnie by osiągać przyzwoite wyniki, wcale nie trzeba być geniuszem - wystarczy mieć poukładane w głowie, przestrzegać raz ustalonych zasad i krok po kroku dalej się rozwijać.

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Enerdze zabrakło "zielonej energii"

Zgodnie z wcześniejszym planem wziąłem udział w IPO narodowego czempiona - Energi, w największej ofercie publicznej na GPW 2013 roku. Najbardziej realistyczny scenariusz jaki zakładałem to 3-7% na plusie i dzięki temu nieznaczne poprawienie moich kiepskich wyników inwestycyjnych z 2013 roku.

Kurs Energa 11-13 grudnia 2013
Kurs Energi 11-13 grudnia 2013 na minusie - cena emisyjna 17 zł


Bardzo się zawiodłem. Można powiedzieć że nie tak bardzo jak wielu innych inwestorów, tych którzy wzięli udział także w zapisach transzy dużych inwestorów indywidualnych. Zawodowi inwestorzy instytucjonalni zapisywali się na grube miliony a też stracili.

Wielu inwestorów łącznie ze mną zadawało sobie po debiucie na czerwono pytanie, co dalej? Część z nich zapewne już sprzedała akcje akceptując od 0,5% do 10% straty bo taki jest przedział wahań kursu względem ceny emisyjnej z minionych 3 sesji.

Ze względu na to, że przychody i zyski Energi opierają się na najbardziej stabilnej części działalności energetycznej a więc dystrybucji, myślę że ogłoszona w prospekcie strategia spółki dywidendowej będzie utrzymana.

W przyszłym roku zakładam, zgodnie z kwotą wpisaną do prospektu, że spółka wypłaci 400 mln zł zysku w formie dywidendy a w 2015 roku 500 mln. Biorąc pod uwagę 414 mln akcji, daje to 0,96 zł i 1,21 zł dywidendy na akcję w najbliższych 2 latach a więc stopa dywidendy względem kursu 17 zł wynosi 5,6% i 7,1% co uważam za czynnik który powinien wspierać w dłuższym terminie kurs spółki.

Porównując szacowane wskaźniki ceny do zysku netto dla spółek z sektora, Energa jest notowana na poziomie wyceny zbliżonym do Enei, obie spółki mają ten wskaźnik na poziomie ok. 11 na rok 2014. Energa ma jednak większy udział  w zysku segmentu dystrybucji. Sprawia to, że w kolejnych latach (od 2016) jest większa szansa na powtarzalność wyniku a Enea jest bardziej czuła na ceny końcowe samej energii i ceny hurtowe. Powtarzanie zyskowności oznacza, że utrzymana może być stopa dywidendy 5-7%.

Podsumowując, myślę że czynniki średnio i długoterminowe zachęcają do nie sprzedawania akcji Energi ze stratą. Myślę że jest nawet potencjał do notowania spółki z pewną premią względem ceny emisyjnej. Kurs maksymalny 18,50-19 zł jest moim zdaniem w pełni do uzasadnienia w perspektywie roku od teraz.

Dodatkowo, do 9 stycznia 2014 r., o ile nie została już wyczerpana, będzie działać opisana w prospekcie tzw. opcja stabilizacyjna. Zapewnia ona skup do 14 mln akcji w cenie do 17 zł w ciągu 30 dni od debiutu. Biorąc pod uwagę spadające sesja do sesji obroty na akcjach spółki i jak sądzę mikre obroty 23, 27 i 30 grudnia, będzie okazja by inwestorzy instytucjonalni podbili kurs Energi przynajmniej do ceny emisyjnej 17 zł i wykazali w raportach rocznych że kierowane przez nich fundusze nie straciły na zakupie akcji.

Dlatego krótkoterminowa strategia zakłada oczekiwanie na podbicie notowań do poziomu min. 17 zł na ostatnich sesjach w roku. Wówczas mógłbym sprzedać bez strat. Jeśli się nie powiedzie, będę czekał do wypłaty dywidendy. Kilka tygodni przed ustaleniem prawa do niej, kursy spółek często ładnie rosną a im wyższa stopa dywidendy tym lepiej.

Losy strategii "pod debiut"

Z racji tego że dotychczasowe wolne środki są zaangażowane w akcje Energi, inne środki są w obligacjach, a przyszłe debiuty z racji schłodzenia koniunktury wcale nie muszą przynieść szybkich zysków, strategia ta zostaje zawieszona.

Na czym będę zarabiał? Utrzymam zaangażowanie w obligacje na Catalyst a wolne środki z ewentualnej sprzedaży Energi będę trzymał na wypadek pogłębienia korekty na giełdzie. Jeśli w I kwartale przyszłego roku wyceny Energi lub Enei czasowo spadną wskutek pogorszenia nastrojów na rynku, rozważę kupno ich akcji, oczekując odbicia przed wypłatą dywidend.

Do kupna Energi kurs atrakcyjny i choćby przelotnie realny to ok. 15,50-15,80 zł a dla Enei 13-13,60 zł. W czasie tuż przed odjęciem prawa do dywidendy Energa mogłaby moim zdaniem sięgnąć wyceny 17-18 zł za akcję a Enea 15-16 zł.

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Końcówka roku pełna giełdowych debiutów

Po PKP Cargo na którym można było sprzedając na otwarciu zarobić 17,4% i ostatnio Newagu, który po silnej redukcji zapisów dał inwestorom indywidualnym +20,8% na przydzielonych akcjach, na giełdzie ustawia się kolejka spółek do IPO. Inwestorzy zbierają kapitał by szybko zarobić.

Ci bardziej obeznani, gromadzą jak najwięcej płynnych środków, by uwzględniając wysoką redukcję, nadal zarobić nominalnie sensowne pieniądze.

Przykład z boomu na IPO

Jeśli popularność debiutów będzie rosła w tym tempie, można przypuszczać że za kilka tygodni/miesięcy pojawią się pierwsze "wtopy". Dla przykładu w czerwcu 2007 roku przy debiucie spółki deweloperskiej LC Corp, redukcja wyniosła 98% (inwestor dostał 1 akcję z każdych 50ciu na które się zapisał!). Na otwarciu kurs wzrósł o 4,3%, zamknął się jednak 6,8% poniżej ceny emisyjnej. Sytuacji nie ratowała strategia Kup i Trzymaj jako że rok później strata wzrosła aż do 62,3%

Kurs LC Corp od debiutu w lipcu 2007 r. do grudnia 2013 r.
Kurs akcji spółki LC Corp od debiutu w lipcu 2007 r. do grudnia 2013 r.


Obecnie, po ponad 6 latach, pomimo że LC Corp przez większość tego okresu prosperował dość dobrze i akumulował zyski, strata od IPO dla początkowego inwestora nadal wynosi -74,2%. Innymi słowy, kurs musi wzrosnąć o 400% by odzyskać nominał zainwestowanej kwoty. Ile to może potrwać? Może kolejne 6 lat przy bardzo pomyślnym rozwoju wypadków?

Czy chcę kogoś wystraszyć by już nie brać udziału w IPO? Nie. Po prostu pokazuję jak dotkliwe mogą być konsekwencje kupowania i trzymania akcji dość dobrej spółki, które jednak zostały wycenione zdecydowanie zbyt wysoko a do tego z branży która wówczas osiągnęła długookresowy szczyt swojej zyskowności i  popularności wśród inwestorów.

Chcę przestrzec osoby, które dopiero zaczynają przygodę z giełdą i nie stosują zleceń cięcia strat. 

Piszę też do osób, które myślą że poznały spółkę na wylot, że są silne psychicznie, przetrzymają 'spekulacyjne/wirtualne' straty a dalej kurs odbije i zarobią dzięki swej mądrości i przezorności. Nawet jeśli zarząd pisze że jest dobrze, jeśli nas zapewnia w emailach że w danym roku więcej odpisów/strat nie będzie, wcale nie jest wykluczone że 3 tygodnie później spółka nie zaprzeczy wcześniejszym deklaracjom, a ty jako fundamentalny inwestor zostaniesz zrobiony w przysłowiowe bambuko.

Dlatego przy obecnej fazie zaawansowania hossy, wolę w przypadku debiutów giełdowych, sprzedawać akcje na pierwszej sesji. Jeśli z jakiegoś powodu bym nie sprzedał akcji na debiucie, z góry ustalam poziom, przy jakim będę ciął straty. 

piątek, 29 listopada 2013

Przykład akcji Plaza Centers - czyli jak straciłem pieniądze a spółka pieniądze i zaufanie

Pierwszy kontakt

W spółkę Plaza Centers inwestowałem jeszcze w 2009 roku i wówczas wykształcił się u mnie do niej pozytywny sentyment. W początkowej fazie tamtej hossy, kupiłem akcje Plazy przy cenie ok. 2,70 zł i po kilku miesiącach sprzedałem po 4 zł. Kurs później jeszcze wspiął się na 7 zł i zaczął stopniowo się osuwać, z odreagowaniami sięgającymi 40-50% jak na wykresie poniżej.

Plaza Centers 2007.10-2013.04

Nowy pomysł inwestycyjny

Spółka w styczniu 2013 zawiadomiła o planowanej wypłacie dywidendy w kwocie 0,1 EUR na akcję, co dawało ok. 42 gr. Przy kursie 1,45 było to ok. 29%(!) stopy dywidendy. W tym czasie spółka miała ok. 100 mln EUR gotówki więc wypłata nie powinna sprawić problemu. Kasy potrzebował główny akcjonariusz - Elbit Imaging.

Zapoznałem się z sytuacją spółki, stanem gotówki i problemami właściciela. Jak sądziłem, sytuacja Plazy jest nadal dobra a to trudna sytuacja Elbit Imaging rzutuje na kurs i odbiór wartości Plazy. Już nie jeden właściciel spółki z GPW padał a spółka córka radziła sobie dobrze i czasem po prostu zmieniała właściciela. Wartość aktywów netto na akcję Plazy wynosiła wówczas powyżej  6 zł (1,51  EUR na akcję) czyli 4 razy więcej jak kurs.

Kupiłem spory pakiet akcji, licząc że przy tak niedowartościowanej spółce z dobrą sytuacją gotówkową i planem wysokiej dywidendy, nie powinno mi się nic stać a jest szansa na kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt procent zysku w średnim terminie.

Jak się okazało w kolejnych miesiącach, dywidenda została odwołana ze względu na protesty obligatariuszy Plazy Centers, których papiery były do wykupu w połowie roku. Kurs spadł w najgorszym momencie do 1,10 zł. Niestety najpierw kurs spadł a następnie było info o odwołaniu dywidendy, jak było już w okolicy dołka cenowego.

Nie jestem sam

W marcu 2013 spory pakiet akcji Plazy dokupił fundusz ING OFE. Kurs jak pamiętał wynosił wówczas 1,44 zł. Zaraz później był nawet wyskok do 1,60 zł. Cieszyłem się że nie sprzedałem w dołku z ponad 20% stratą, kiedy teraz byłem 10% na plusie.

Liczyłem na to, że w średnim terminie przynajmniej ING będzie podbierał akcji, tak by podtrzymać notowania świeżo dokupionej spółki. W długim terminie była szansa na odrobienie strat z bessy, tak jak to było w 2009 roku, kiedy na fali  dekoniunktury kurs spadł do około 2 zł z 13 zł by odbić do 7 zł. Podobnie liczyłem, że w tej hossie odrobi około połowy spadku z 7 zł do 1,40 zł co by dało kurs około 3,50 zł, gdzie też przebiegała długoterminowa linia trendu spadkowego.

Plaza Centers 2013.01-2013.08


Poźniej rozpoczął się ok. 5-miesięczny trend boczny kursu z zakresem wahań 1,20 zł - 1,50 zł. Kilka razy sprzedawałem część pakietu po ok. 1,50 i odkupywałem po 1,40.

Kiepski raport w niefortunnym momencie i plan wyjścia

Ogłoszenie wyników finansowych spółki za I półrocze było pod koniec sierpnia a na ten czas miałem zaplanowany 9-dniowy wyjazd w Tatry na górskie wędrówki. Kiedy wróciłem na początku września, dowiedziałem się o sporych odpisach wartości aktywów na ok. 80 mln EUR. 

Kurs w ramach paniki związanej z OFE na początku września, spadł od końca sierpnia z 1,40 do ok. 1,20. Po wynikach Plazy za I półrocze nie było nagłej podaży i notowania z 30 sierpnia zamknęły się na podobnym poziomie jak na koniec lipca. To uśpiło moją czujność.

Biorąc pod uwagę odpisy i kurs kilkanaście % pod kreską, chciałem przeczekać do końca września i zbyć akcje około 1,40. Co miesiąc ktoś podciągał kurs do tego poziomu (ING?) i sądziłem że tak też będzie na przełomie września/października.

Niestety tak się nie stało a zamknięcie wypadło bliżej dolnej części miesięcznego zakresu wahań, na 1,17 zł. Myślę że to był spory błąd że wówczas nie sprzedałem pakietu, mimo że z 18% stratą. Po braku podciągania na koniec miesiąca, powinienem był się przyjąć że zmieniły się 'reguły gry'. 

Miałem jednak nadzieję na odbicie jako że kurs już raz spadał do ok. 1,08 by odbić na 1,60 zł. Byłem też częściowo zły, że 'wszystko inne rośnie tylko nie Plaza' a jak sprzedam i zacznie rosnąć to będzie to mój kolejny błąd zbyt szybkiego wyjścia ze spółki.

Kontakt z Plazą

W tym czasie zainteresowałem się bezpośrednim kontaktem ze spółką, której przedstawiciel, nie wdając się w szczegóły ze względu na tajemnicę korespondencji, zapewniał mnie o solidnej wartości aktywów spółki, zwłaszcza po wykonaniu bezgotówkowych odpisów z I połowy roku, po których ceny są prezentowane w bardziej konserwatywny sposób.

W tamtym czasie, gdyby spółka nie odpowiedziała na moje e-maile i bym nie przeprowadził z jej pracownikiem rozmów telefonicznych, myślę że straciłbym zaufanie i sprzedał akcje ze stratą. Dobry kontakt ze spółką stał się moim przekleństwem.

Cierpliwie czekałem a kurs spadał. Nawet pozytywne informacje ze spółki przynosiły spadki kursu po tymczasowym odbiciu, co powinienem był wykorzystać też do sprzedania ze stratą. Wierzyłem że faktycznie ma miejsce spekulacja na kursie, że ktoś zaniża wykorzystując małe zainteresowanie tą zagraniczną spółką.

Plaza a Immoeast

Na forach były podawane porównania Plazy do Immoeast, które moim zdaniem były wówczas dość trafne. Dla przypomnienia, kurs Immoestu spadł z ok. 15 zł do poniżej 1 zł w kilka miesięcy ze względu na spekulacje nt upadłości. Po pozytywnym wyjaśnieniu sprawy, kurs wrócił do poziomu kilkunastu złotych, a później po fuzji z Immofinanz nie został wycofany z obrotu na GPW.

Ze względu na powyższe, zdecydowałem się dokupić akcji Plazy po 78 gr. Jak sądziłem, zakładając dobre fundamenty w długim terminie, skorzystanie z takiej "promocji" jest rozsądne. Dzięki zakupom, średnia cena nabycia spadła z 1,42 do 1,13. Od tamtej pory planowałem tylko odzyskać stracone pieniądze i wyjść z całego pakietu po cenie ok. 1,20, gdzie jak sądziłem utworzy się opór.

Niestety kurs dalej spadał w listopadzie a ja byłem informowany o sytuacji w spółce, która normalnie działała i prowadziła rozmowy w/s odroczenia spłaty obligacji jakie zapadały w listopadzie i o negocjacjach co do sprzedaży kolejnych aktywów. Sądziłem, że część obligacji zostanie odroczona a część spłacona. Spółka też nie była spłukana i miała ponad 20 mln EUR w kasie.

Już wtedy byłem jak kłębek nerwów kiedy patrzyłem na kurs Plazy. Z jednej strony szybko spadający kurs a z drugiej przekonanie, że w średnim terminie kurs wróci do wartości godziwej, która jak sądziłem była wyższa niż zakres konsolidacji 1,10-1,50.

Zawieszenie płatności obligacji

Wiele się wyjaśniło w dniu, kiedy spółka podała, że nie spłaci zapadających w listopadzie obligacji objętych przez polskie fundusze inwestycyjne na kwotę 15 mln EUR, te które miały być częściowo spłacone a częściowo rolowane. W tamtym czasie spółka miała na koncie 23 mln EUR wolnych środków a mimo to nie spłaciła obligacji na 15 mln EUR. 

Czułem się oszukany. Kurs tego dnia spadł ok. 48% do 28 groszy. Sam wyszedłem na szczęście wcześniej -  rano można było wyjść po ok. 54 gr, sam się ewakuowałem dopiero po 48 gr bo analizowałem dłużej raport i jego konsekwencje. 

Od tamtego czasu jeszcze dwa razy obróciłem akcjami krótkoterminowo: odkupiłem po 32 gr by sprzedać po 35 gr i  odkupiłem po 33 gr by sprzedać w dniu, kiedy spółka podała kolejne odpisy: tym razem za 3ci kwartał 2013 rekordowe minus 90 mln EUR. Zbyłem ok. 40% pakietu na otwarciu po 32gr. Resztę oddałem na zamknięciu po 30gr, gdy została podana informacja, że BZ WBK sprzedało swoje niecałe 6% akcji a ING OFE zmniejszyło zaangażowanie z 11,8% do 9%.

Plaza Centers 2013.08-2013.11

Uznałem, że teraz ING będzie chciało sprzedać resztę a skoro sprzedawało po ok. 30 gr po spadku z 1,40 to i może sprzedawać dalej nawet po 20 gr bo straciło zaufanie do spółki i chce wyczyścić portfel z felernego towaru praktycznie po każdej cenie.

Dzisiaj kurs Plazy zamknął się na poziomie 27 gr, 13% poniżej średniej ceny sprzedaży jaką zrealizowałem wczoraj. Nie wykluczam że z jakiegoś poziomu nastąpi silne odbicie (może od ok. 20 gr). Możliwe też że będę chciał się włączyć pod to odbicie i wykorzystać zdobytą wiedzę o Plazie, choć bardziej podejdę do tego technicznie/spekulacyjnie niż jako inwestycja w niedowartościowaną spółkę.

Spółka wygląda nadal na bardzo niedowartościowaną bo niska kapitalizacja rynkowa z nawiązką zrekompensowała spadek aktywów netto. Wątpię jednak by w długim terminie Plaza w kształcie jaki jest obecnie, była w stanie nie tyle nawet zwiększyć co utrzymać wartość tych pozostałych aktywów. 

Dyskonto kursu akcji od wartości aktywów na akcję nie jest już dla mnie w tym wypadku nośnikiem bezpieczeństwa, że wchodząc tanio w dłuższym terminie wyjdę na swoje. Wszystko się może zdarzyć, co sprawia że Plaza przypomina inne groszowe spółki, które wskutek wielu powtarzanych błędnych decyzji biznesowych znalazły się na krawędzi.

Co dalej ze spółką

Myślę że trzeba czekać aż ING OFE zawiadomi o zejściu poniżej 5%. Przypuszczam że do końca roku chcą sprzedać całość posiadanych 9% czyli 26 mln akcji. Myślę że na tą chwilę mają ich jeszcze ok. 20 mln. Drobni inwestorzy też będą sprzedawać przed końcem roku by skonsolidować tarczę podatkową z gigantycznej straty na Plazie z zyskami z innych spółek i pomniejszyć (wyzerować) podatek do zapłaty.

Możliwe że po 'wypróżnieniu się' przez ING, ktoś rozpocznie grę pod układ z wierzycielami i odroczenie długów Plazy o 3 lata co jest dość prawdopodobne, patrząc na wysokie notowania obligacji spółki w Izraelu. 

Wówczas jest możliwe odbicie do ok. 50 gr a nawet i do 1 zł, tak by ci więksi i z 'mocą cenotwórczą' co skupowali po ok. 30gr, mogli ładnie zarobić. Obawiam się jednak że najpierw kurs odbije a dopiero później dowiemy się dlaczego, przez co osobie o podejściu bardziej fundamentalnym niż techniczym, trudno będzie spijać śmietankę czy nawet 'tylko' odrobić straty.

Zmiany w portfelu

Plaza Centers wyleciała z portfela. Jest już za późno by za uzyskane środki zapisać się na Energę (rozliczenie w KDPW będzie we wtorek) więc za uzyskaną resztkę z zainwestowanych w Plazę środków, kupię obligacje korporacyjne lub zainwestuję w inną spółkę ale raczej na krótki termin. Przy obecnym poziomie wycen obawiam się kupować cokolwiek na dłużej.

Jeszcze z końcem sierpnia mój portfel inwestycyjny był na plusie od początku roku ok. 14% i liczyłem na dojście do ok. 20%. Teraz jestem pod kreską 5,8% od początku roku. Tak gigantyczna strata ok. 20% portfela była wywołana błędami w strategii inwestycyjnej.

Myślę jednak, ze gdybym w ramach nowej strategii miał tak ostrożnie postępować ze spółkami z których dochodzą inne sygnały niż się spodziewałem jak teraz 'wytykam' sobie konsekwencje strat z Plazy, to akcje mało której spółki miałbym dłużej w portfelu niż miesiąc-dwa.

Rozwiązaniem alternatywnym będzie zwiększenie dywersyfikacji i zmniejszenie maksymalnego dozwolonego zaangażowania w 1 spółkę z 15% do 10% portfela oraz wprowadzanie zasady nie uśredniania w dół jeśli na starcie wyłożyłem już 10% środków z portfela na zakup danych akcji.

Będę też eksperymentował ze stop lossem. Do tej pory bardzo nieudanie go stosowałem i wychodziłem z wielu akcji kiedy te po 'strzęsieniu' stop lossów dalej szybko rosły.

W tym roku wytypowałem wiele spółek które bardzo ładnie wzrosły ale żadnej z nich nie trzymałem dostatecznie długo by skorzystać z wielkich zysków:
1) BOŚ - kupiony po 35 zł a sprzedany po 33 zł, w międzyczasie spadek do 28 zł (obecnie po 48 zł)
2) Farmacol kupiony po 30 zł a sprzedany po 29,50 zł, w międzyczasie spadek do 20 zł (obecnie po 74 zł!)
3) MW Trade - kupione po 7,30 zł a sprzedane ok. 9 zł (obecnie po ok. 20 zł!)
4) Ulma - kupiona po 40 zł a sprzedana po 54 zł (obecnie po 101 zł!)

Takich przykładów jest jeszcze kilka. Dlatego sądzę że moim problemem jest nietylko cięcie strat ale (a może przede wszystkim) zbyt szybkie cięcie zysków. Gdybym utrzymywał w portfelu akcje tych sprzedanych w tym roku spółek, miałbym wynik na dwucyfrowym plusie i to pomimo spadków na Plazie. 

Dlatego jak sądzę jest najwyższy czas na to, by dogłębnie przemyśleć stosowaną strategię inwestycyjną i wprowadzić zasady które faktycznie pozwolą inwestować zgodnie z banalną zasadą by ciąć straty a pozwolić zyskom rosnąć. 

Jak ciąć chore gałęzie a zostawić zdrowe, które po prostu nieco później zaczynają kwitnąć? Oto jest pytanie.

środa, 13 listopada 2013

Newag S.A. czyli kolejna po PKP Cargo duża emisja akcji spółki z branży kolejowej

Logo Newag S.A.
Źródło: Logo Newag S.A.
Po udanym debiucie PKP Cargo (około 18% na plusie na debiucie i +20% wg obecnej ceny) inwestorzy mogą się skusić na kolejny kawałek kolejowego tortu. Także cena akcji innej spółki z sektora kolejowego - Trakcji Polska - tylko w ostatnich 4 miesiącach wzrosła o około 100%.

Te zachęcające informacje skłaniają by się zapoznać z planowanym debiutem Newagu.

Trochę historii

Wymagające dokapitalizowania Zakłady Naprawy Taboru Kolejowego ZNTK Nowy Sącz zostały w 2003 r. kupione przez Zbigniewa Jakubasa za 6 mln zł. Od tego czasu spółka przeszła długą drogę.

Znacząco zwiększyła ofertę dla kolei i samorządów (wagony, lokomotywy, tramwaje) oraz przejęła  Zakłady Naprawcze Lokomotyw Elektrycznych Gliwice w 2008 roku.

Wyniki finansowe

Restrukturyzacja, doinwestowanie i konsolidacja bardzo pozytywnie wpłynęły na wyniki. Poniżej screen z prospektu - dynamika przychodów i zysków jest imponująca, zwłaszcza że przychody na lata 2013-2014 i częściowo nawet 2015 r. zostały już zakontraktowane.

Przychody i zyski Newag S.A. 2010-2014 wg prospektu emisyjnego
Źródło: Prospekt emisyjny Newag S.A.

Harmonogram oferty 

15 - 22 listopada 2013 – przyjmowanie zapisów Inwestorów Indywidualnych (do godziny 23:59)
25 listopada 2013 r. – zakończenie procesu budowania księgi popytu wśród inwestorów instytucjonalnych, ustalenie ostatecznej liczby oferowanych akcji oraz ceny sprzedaży
26 do 28 listopada 2013 r. – przyjmowanie zapisów inwestorów instytucjonalnych
29 listopada 2013 – zapisanie akcji na rachunkach inwestorów indywidualnych, przydział akcji
4 grudnia 2013 r. lub wcześniej – pierwszy dzień notowania akcji na GPW

Główne parametry oferty

- Oferta obejmuje 48,4% akcji spółki będących w posiadaniu obecnych inwestorów (Jakubas i zarząd spółki)
- Po IPO pakiet kontrolny zachowa Jakubas z zakazem sprzedaży przez 12 miesięcy
- indywidualni mają dostać 15% akcji a instytucjonalni 85%
-  maksymalna cena emisyjna dla indywidualnych to 19 zł co przy ilości oferowanych w sumie akcji 21,8 mln daje wielkość oferty 414 mln zł i wyceną spółki na 855 mln zł
- przy cenie akcji 19 zł, Cena/Zysk netto na rok 2012 = 15, 2013P = 22,5 a
2014P = 10,8. P - prognoza spółki.

Wnioski

Podsumowując ten skrótowy post, oferta wygląda na tyle ciekawie, że warto zbierać pieniądze, czekać na raporty analityczne z biur maklerskich nt Newagu i obserwować koniunkturę na giełdzie. 

Jeśli nie będzie przez najbliższy tydzień załamania na rynku a z Newagu nie wyjdą żadne kompromitujące informacje, to prawdopodobnie się zapiszę, licząc na od kilku do kilkunastu procent zysku na debiucie. 

Wielką niewiadomą pozostaje redukcja, która może znacząco zmniejszyć nominalne zyski. Nie będzie bowiem formuły chroniącej niskie kwotowo zapisy inwestorów indywidualnych przed redukcją, jak to było z PKP Cargo.

Linki

Prospekt emisyjny
Artykuł na bankier.pl
Artykuł w Forbes tu i tu.

poniedziałek, 7 października 2013

Deweloper deweloperowi nierówny czyli sukces emisji akcji Marvipolu a prawdopodobny upadek Ganta

Jeszcze rok temu akcje i obligacje obu w/w emitentów wykazywały sporo podobieństw. Obie spółki rozwijały skalę działalności dzięki kolejnym emisjom obligacji i rosnącemu lewarowi. Ze względu na niską lub głównie papierową zyskowność (przeszacowania) było to konieczne do wykonania ambitnych planów sprzedażowych.

Niestety wraz ze wzrostem skali działalności deweloperskiej nie przyszedł wzrost marżowości a tylko narastały problemy z płynnością. Zmieniającą się sytuację tych spółek obrazują wahania kursów obligacji. Porównałem wygasającą w styczniu 2014 serię Marvipolu MVP0114 do wygasającej w marcu 2014 serii Ganta GNT0314 (poniżej).


Widać, że papiery Marvipolu w 2012 roku zachowywały się znacznie gorzej niż Ganta. Sytuacja się jednak zmieniła diametralnie od czerwca 2013. Wówczas Gant nie wykupił serii obligacji GNT0513 zapadającej na koniec maja. 

Marvipol w tym czasie pokazał rynkowi że pieniądze potrafi załatwiać, otrzymując promesę na leasing zwrotny posiadanego biurowca, z którego mógł wycisnąć ok. 70 mln zł na spłatę najbliższych serii obligacji, jeśli nie byłoby chętnych do rolowania.

Dalej już sytuacja Marvipolu dalej się poprawiała (rolowania na serii MVP0613 i spłata MVP0813), podczas gdy Gant tylko się pogrążał, nie spłacając od końca maja 2013 ani nominałów ani odsetek od obligacji których terminy kolejno zapadały.

W tym krótkim wpisie chcę pokazać, że na przestrzeni kilku miesięcy, jedni obligatariusze mogli sporo zarobić (Marvipol) a inni dużo stracić (w przyszłości nawet wszystko co zainwestowali). Ostatni akt historii Ganta jeszcze się nie skończył i mam nadzieję że w jakiś sposób obligatariusze odzyskają pieniądze. Trudno jednak nie zauważyć, że kurs spółki dyskontuje najgorszy scenariusz (dzisiaj gigantyczny spadek o 35%).

Wynik portfela we wrześniu 2013

Wrzesień to miesiąc w którym miałem wysoki stan gotówki w portfelu. Przyczyną był wykup obligacji Marvipolu MVP0813, które skupowałem z dyskontem przez ostatnie miesiące. 

Zrobiłem jeszcze krótkoterminową spekulację na certyfikatach akcyjnych Legg Mason, których wynik wpłynął na stopę zwrotu za sierpień a we wrześniu miałem już wolne środki. Za część dokonałem zakupu kolejnej serii obliracji Marvipolu MVP0114 po ok. 100,10% nominału, co przełoży się na ok. 8,5% rentowności brutto w skali roku (obligacje oprocentowane na stałe 9,45%).

Niestety jedyne obecnie posiadane w portfelu akcje, Plaza Centers, spadły o aż 16,4%. Wszystko to przełożyło się na miesięczny wynik portfela minus 1,6%. Gdyby nie odsetki od obligacji, byłoby to ok. -2,3%.

Starałem się odszukać przyczyn tak dużego spadku akcji Plazy przy tak silnym szerokim rynku. Ze spółki nie napłynęły dodatkowe informacje od czasu publikacji raportu półrocznego pod koniec sierpnia. W raporcie tym była wykazana duża strata na odpisie wartości aktywów, głównie w krajach Europy Południowo-Wschodniej i częściowo w Polsce i Indiach. 

O wysokim prawdopodobnym odpisie można było przeczytać znacznie wcześniej, gdy spółka opublikowała ostrożnościową wycenę posiadanych aktywów w lipcu 2013. Wycena ta była poniżej poziomów zastosowanych w raporcie za I kwartał 2013. Założyłem więc że rynek nie zareaguje negatywnie na to, czego mógł się już domyśleć.

Druga kwestia to plany zbycia centrów handlowych już wybudowanych i działek, na których centrów jednak nie będzie. Akcjonariusze i obligatariusze mogli mieć nadzieję, że spółka coś większego ze swoich zasobów sprzeda jeszcze w 2013 roku, przed zapadającymi w połowie 2014 r. obligacjami. 

Tymczasem jak wynika z raportu spółki, większe transakcje dezinwestycji są planowane dopiero na rok 2014. Oznacza to, że do końca roku może być posucha w kwestii komunikatów o sprzedaży nieruchomości (transakcje na mniejsze kwoty).

Do końca roku pozostały niecałe 3 miesiące. Portfel obligacyjny pracuje ciężko i mam jeszcze kilka pomysłów w tym zakresie. Jeśli chodzi o akcje, nie spodziewałem się że jest jeszcze tyle miejsca do spadków na Plazie, uwzględniając już i tak niską wycenę (C/WK=0,21). Nie zauważyłem też by sytuacja wokół spółki się dalej pogarszała. 

Wręcz przeciwnie, jak można przeczytać na stronie spółki matki Elbit Imaging, opornie lecz stopniowo do przodu idą negocjacje w/s restrukturyzowania zadłużenia i uratowania firmy przed bankructwem. Gdy się sytuacja spółki matki wyjaśni, Plaza powinna na tym wyraźnie zyskać. Skala możliwych wzrostów nie powinna ustępować tej z roku 2009, kiedy kurs zyskał w ciągu roku ok. 200% licząc od dołka.

Podobnie wychodzenie Polski z recesji, powinno w dłuższym terminie poprawić postrzeganie spółek mających za majątek centra handlowe i działki pod nie, z czego głównie składa się majątek Plazy.

Podsumowując, o ile kurs Plazy Centers nie odbije do końca roku, o wyniku +20% mogę zapomnieć ale +15% jest nadal realne. W tej chwili portfel, licząc od początku roku, jest na plusie ok. 11%.

Odnośnie przyszłego roku, planuję skupić się tylko na obligacjach korporacyjnych a po zbyciu akcji Plazy po korzystnej cenie, środki także ulokować w obligacjach. Zaangażowanie w akcje planuję jeśli już to tylko jako krótkoterminowe spekulacje przy możliwie najniższym ryzyku (np. udział w debiutach spółek Skarbu Państwa).

czwartek, 26 września 2013

Jak efektywnie korzystać z konta z Premią w BGŻ

Już około 2 lata funkcjonuje w BGŻ Konto z Premią w wysokości 1% pensji, maksimum 50 zł miesięcznie. Mam przyjemność korzystać z niego prawie od początku i przez ten czas zebrałem od banku około tysiąca złotych. Przy założeniu kontynuacji tego typu korzyści corocznie (nie w tym to innym banku czy z promocji w innej instytucji), po 30 latach odkładając i inwestując te pieniądze, można zebrać spory kapitał.

Konto z premią BGŻ
Konto z Premią BGŻ, źródło: www.bgz.pl

Jak się zaczęła przygoda z premią

Na początku do otrzymania 50 zł miesięcznie wystarczał przelew z dowolnego rachunku i 3 transakcje kartą na dowolną kwotę. Z czasem przybywało obostrzeń programu, z których najistotniejsze weszły w życie w maju i sierpniu tego roku.

Zmiany w programie - więcej wymogów

3 transakcje kartą na dowolne kwoty zostały po jakimś czasie zastąpione na transakcje na w sumie 300 zł miesięcznie a od 28 maja 2013 na 500 zł miesięcznie. Od sierpnia został dodany dodatkowy warunek posiadania kredytu  gotówkowego, limitu w koncie lub lokaty/konta oszczędnościowego na kwotę co najmniej 5000 zł. Opłata za kartę wzrosła z 5 zł/mies do 6 zł/mies a jeśli nie zrobimy transakcji na sumę 500 zł - do 9 zł/mies. Też został ograniczony proceder, kiedy możemy z innego własnego konta przelać co miesiąc 5000 zł by podbić premię do poziomu maksymalnego.

Z komentarzy w sieci domyślam się, że wiele osób szukających okazji, przy takim skomplikowaniu sprawy zamknęła konto w BGŻ i skorzystała z innych promocji, np. tej w BZ WBK, która daje do 700 zł w 10 miesięcy za używanie ich Konta Godnego Polecenia (50 zł/mies. + 200 zł na koniec). 

Moje podejście do konta w BGŻ po zmianach w regulaminie promocji

Na premię z BGŻ patrzę teraz trochę przez pryzmat modelu cyklu życia produktu, gdzie jest faza dynamicznego rozwoju, faza 'dojnej krowy' i faza schyłkowa, gdzie produkt wychodzi z rynku.

Wskutek zmian, jakie nastąpiły w programie konta BGŻ z Premią, nie jest ono w fazie dynamicznego rozwoju a faza dojnej krowy też już nieco przybladła. Mimo to, sądzę że ta faza jeszcze się nie skończyła. Paradoksalnie, przez to że wielu 'wyjadaczy wisienek' odpadło od peletonu, program w obecnym kształcie może się zakonserwować na długo, np. na kolejny rok.

Przy premii 50 zł/mies., 6 zł opłacie za kartę i powiedzmy 4 zł na straconych odsetkach, jako że lokaty w BGŻ są niżej oprocentowane niż gdzie indziej, konto w BGŻ dalej może przynosić 'na czysto' ok. 40 zł/miesiąc.

Konto z Premią w BGŻ a promocja Konta Godnego Polecenia w BZ WBK

Promocja w BZ WBK daje więcej, bo 50 zł/miesiąc i to bez kosztów i z mniejszymi wymaganiami. Dlatego z promocji w BZ WBK też korzystam :) 

Konto Godne Polecenia BZ WBK, 700 zł Premii
Konto Godne Polecenia BZ WBK, źródło: www.bzwbk.pl

Począwszy od czerwca, kiedy skorzystałem z oferty w BZ WBK, otrzymuję już po uwzględnieniu opłat, około 90 zł/mies. premii z obu kont. 

Ktoś może powiedzieć, że szkoda fatygi, robić różne przelewy, liczyć operacje kartą, itd. Każdy ma inny charakter i inne potrzeby. Mnie te zabiegi odpowiadają a że robię to w podobny sposób w BGŻ od 2 lat, jest to już nawyk i ilość wysiłku jest zminimalizowana.

Skorzystanie z nowej promocji wymaga poznania zasad, założenie konta, itp. co na początku jest czasochłonne. W BGŻ comiesięcznych obowiązków jest kilka, lecz początkowe wysiłki związane z założeniem konta i poznaniem zasad, już dawno się zamortyzowały. 

Jak mówią, diabeł którego się zna, jest mniej straszny. Dlatego jeśli się już 'rozszyfruje' wymagania banku i znajdzie sposoby jak je co miesiąc spełnić, kontynuacja udziału w promocji będzie opłacalna.

W przypadku pytań, jak pomóc sobie spełnić określone wymogi Konta z Premią w BGŻ, zapraszam do ich zadawania w komentarzach lub przez mój email kontaktowy podany w prawej kolumnie bloga. Chętnie podzielę się doświadczeniami :)

piątek, 20 września 2013

Insiderzy realizują zyski - czas sprzedawać czy kupować?

Nasilone transakcje sprzedaży akcji przez insiderów to coś więcej niż chwilowy przystanek w trwającym ruchu a często sygnał, że w średnim terminie można spodziewać się odwrócenia trendu.

Kadra zarządzająca i główni akcjonariusze też popełniają błędy i wychodzą za wcześnie lub za późno, lecz kto jak nie oni mają wiedzieć najwięcej o wartości firmy i akcji? Dlatego jeśli transakcje insiderów są na istotne kwoty, staram się by moje transakcje współgrały z ich decyzjami. Oznacza to, że nie kupuję jak sprzedają insiderzy i nie sprzedaję, jak insiderzy kupują.

wtorek, 17 września 2013

Droga przez mękę czyli jak starałem się o kartę kredytową w ofercie "Letnia Premia 200 zł z Kartą Citibank"

Na początku sierpnia pojawił się kupon na MyDeal, uprawniający do 200 zł premii, jeśli wystąpimy o kredytówkę Citibanku, zostanie nam ona wydana i spełnimy wymogi promocji (co najmniej 300 zł w 3 transakcjach bezgotówkowych kartą w ciągu 3 miesięcy od jej wydania). O tej ofercie pisało też kilku bloggerów.

Typowe początki

Jako że kredytówki nie miałem a by się przydała, skorzystałem z bezpłatnego kuponu na MyDeal i wypełniłem internetowy wniosek kontaktowy. Do tego momentu było wszystko ok :)

poniedziałek, 16 września 2013

Spokojnie, to tylko korekta (?)

Ostatnie tygodnie wyraźnie przypomniały inwestorom na GPW, że niczego nie można być pewnym a giełda potrafi wykazać się niezwykle wysoką dynamiką zmian nawet w obliczu faktów, które dla części obserwatorów, wydawały się przez rynek zdyskontowane.

Do spadków po sprawie poćwiartowania OFE przez rząd, ustawiłem się z planem zakupu akcji spółek wymienionych w poprzednim poście. Liczyłem że odbicie może zasięgiem dać zarobić około połowy tego co wcześniej kursy straciły i tak to rozpatrywałem. Niestety do koszyczków akcje nie wpadły a w kilku przypadkach (ING, PKO i Enea) brakowało nawet tylko 0,5%. Teraz te pozycje byłyby w zysku po ok. 10%. Tak też, bywa.

czwartek, 5 września 2013

Giełdowy sztorm uderzył ponownie

Powrót z 8-dniowego wyjazdu w polsko-słowackie Tatry zbiegł się w czasie z rozpoczęciem innej wędrówki - tym razem stromo w dół, śladami polskich indeksów giełdowych. Na szczęście to spadanie tylko częściowo poobijało mój portfel bo wcześniej zminimalizowałem ilość posiadanych akcji. Zrealizował się scenariusz o którym wcześniej pisałem, że lepiej z większym zaangażowaniem w akcje poczekać do czasu wyjaśnienia kwestii OFE. Doświadczamy teraz załamania podobnego jak sądzę do tego z końca czerwca 2013 a więc krótkie i gwałtowne.

Przypuszczam, że gdyby nie urlop i zaangażowanie w  obligacje korporacyjne, mój udział w akcjach byłby nieco większy a tak podratował mnie częściowo przypadek.

czwartek, 1 sierpnia 2013

Pieniądze lubią spokój - podsumowanie lipca 2013

W minionym miesiącu sprawdziło się u mnie powiedzenie, że pieniądze lubią ciszę. Nie było dużych wzrostów ani spadków a wzrost cen obligacji i niewielki wzrost posiadanych akcji, przełożył się na ładny wynik +2% przy zakresie wahań od 0 do +2,4%. Licząc od początku roku, portfel zyskał 11,5%.

Portfel akcyjny

Akcje Enei wzrosły o 4% uwzględniając odjętą dywidendę 36 gr brutto. W drugiej połowie miesiąca kurs znajdował się ponad linią 14 zł i gdyby nie kiepskie dwie ostatnie sesje, byłoby o 3% wyżej.

poniedziałek, 29 lipca 2013

Zarabiać z Krauzem? Chyba żartujesz...

Od 2009 roku interesuję się spółką Polnord, na której akcjach na początku miałem okazję kilka razy zarobić. Niestety od 2011 roku trzymałem akcje które były niedowartościowane ale cały czas traciły na wartości. Rynek antycypował, że niedowartościowanie się będzie utrzymywać a degradacja wartości spółki będzie postępować.

Wyczekiwałem momentu większego odbicia by wyjść z akcjonariatu z mniejszą stratą, lecz każde odbicie nie było dość silne a kolejne były jeszcze słabsze. W końcu zbyłem akcje w zeszłym miesiącu z bardzo dużą stratą, po odbiciu które jednak tą stratę znacznie zmniejszyło w porównaniu z najgorszym momentem.

poniedziałek, 22 lipca 2013

Kwestia OFE ogranicza większe zaangażowanie w akcje

Od ostatniego wpisu WIG20 nieśmiało odbija od dołków a MiSie się nieco rozjechały. Jedne dalej prą na północ (jak np. LC Corp) a inne (jak Pelion) są w zasłużonej korekcie. Tymczasem jak podaje prasa, nierząd nie wyklucza pełnej likwidacji OFE co w oczywisty sposób oznacza poważne kłopoty dla wszystkich osób zaangażowanych w giełdę. 

WIG póki co wykazuje ochotę do dalszych wzrostów przy dość niskich obrotach. Do zgarnięcia jest około 5% do poziomu czerwcowych szczytów. Kto wie, czy nie jest to budowanie bazy pod przyszłe spadki po poznaniu kształtu demontażu OFE.


poniedziałek, 1 lipca 2013

Akcje z wozu, obligacjom lżej

Szybko minął kolejny miesiąc i dotrwałem do półrocza. Z tej 'wyjątkowej' okazji robię podsumowanie. Co tu podsumowywać? Czy zrobiłem coś niezwykłego? Może i nie ale na szczęście zwykłe rzeczy też można zebrać w kupę i z perspektywy jakiegoś okresu wyjdzie że zebrało się coś przez duże C.

Zawarłem sporo transakcji kupna i sprzedaży (jak na moje niemrawe podejście) ale sprzedaż przeważała, zwłaszcza na ostatnich sesjach miesiąca. Było jak to w życiu, parę udanych i nieudanych operacji. Do godnych medalu półrocza zaliczam zamknięcie pozycji na obligacjach MVP0813 po ok. 98% nominału, kupowane w kwietniu po ok. 75% (+27%) oraz akcjach Ulmy po ok. 54 zł kupowanej też w kwietniu po 40 zł (+35% łącznie z dywidendą). Były to jedne z największych finansowo pozycji co podwójnie cieszy.

czwartek, 13 czerwca 2013

Przejęcie Nordea Banku przez PKO BP - stracona okazja inwestycyjna?

Jak podały wczoraj media, PKO BP przejmie Nordea Bank. Myślę że była możliwość ładnego zarobku, którą niestety zignorowałem. Zgodnie z wyliczeniami Domu Inwestycyjnego BRE Banku, cena płacona przez PKO BP przekłada się w przybliżeniu na cenę w przyszłym wezwaniu 47,60 zł za akcję Nordei. Tymczasem papiery Nordei przed publikacją informacji o przejęciu, były wyceniane na 35 zł:


wtorek, 11 czerwca 2013

Wyważony portfel na zmienne środowisko

Pod koniec zeszłego miesiąca zdecydowałem, aby uwagę inwestycyjną skupić bardziej na obronie wyniku niż na szarży by bić rekord zysków, jednocześnie narażając się na większe wahania portfela (a często straty).


piątek, 7 czerwca 2013

Czy inflacja w latach 2013-2015 zje nasze oszczędności?

By wiedzieć ile realnie można zarobić na lokacie czy obligacji, inflacja teraz może nie być dobrą wskazówką. Dlatego warto zapoznać się  projekcjami Narodowego Banku Polskiego, który regularnie na swojej stronie zamieszcza odpowiednie analizy.

Z tej zamieszczonej w marcu 2013 wynika, że inflacja przez najbliższe 2,5 roku będzie wyglądać tak:
Projekcja inflacji 2013 - 2015 NBP
Źródło: nbp.pl

Zdrowe podejście do banków

Patrzę na bankowe promocje jako sensowną okazję do zebrania dodatkowych środków od czasu do czasu  (jak ta w ING) lub regularnie co miesiąc (konto BGŻ premia). 

                                          Źródło: bgz.pl

Rzecz w tym, że jak to z promocjami i dobrymi ofertami bywa, są one jednorazowe lub kończą się po kilku miesiącach lub po roku. Program BGŻ Premia trwa co prawda dłużej niż rok a bonus 1% pensji otrzymuję już od listopada 2011 ale od tego czasu warunki programu kilka razy były zmieniane. Rośnie limit transakcji kartowych wymagany by dostać premię, jak i opłata za kartę. Sprawia to, że dla coraz mniejszej ilości klientów warto korzystać z tego konta, jako że kwota premii może stać się mniejsza niż kwota miesięcznych opłat.

wtorek, 4 czerwca 2013

Do zgarnięcia 200 zł od ING

ING promuje się na Grouponie. Można dostać 200 zł za otwarcie i używanie karty do konta. Co trzeba zrobić? W skrócie, wziąć bezpłatny groupon, otworzyć konto i maksymalnie przez 3 miesiące (do końca sierpnia) wydać 1000 zł kartą w transakcjach bezgotówkowych.

                                                   źródło: groupon.pl

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Najbardziej zyskowny miesiąc od ponad roku - podsumowanie maja 2013

Z nie do końca znanych przyczyn (dlaczego maj?!), polska giełda w minionym miesiącu solidnie odbiła. Spółki z mojego portfela w większości dały ładnie zarobić lub odrobiły znaczną część wcześniejszych strat.

Teraz analitycy i komentatorzy niech spekulują co będzie dalej a ja przygotowuję się do zabezpieczenia dobrego wyniku i w dalszej części roku będę trzymał się strategii zwiększania udziału obligacji korporacyjnych, chyba że trafi się ewidentna okazja z rynku akcyjnego.

Myślę że temat korekty na rynku amerykańskim jest nadal aktualny a polska giełda wcale nie jest na to odporna, pomimo że ostatnio zachowuje się mocniej od rynków zachodnich.

środa, 29 maja 2013

Jak zareagować na majowe wzrosty na giełdzie?

W ostatnich dniach komentatorzy zachwycają się zdecydowanym wzrostem głównych indeksów warszawskiej giełdy jak i wyskokami kursów niektórych spółek z trudną przeszłością. Dotyczy to w znacznej mierze budownictwa i deweloperów mieszkaniowych.

Też się temu przyglądam jako że mam w portfelu akcje pięciu firm z GPW i zastanawiam się po każdej większej zmianie sytuacji nad przeglądem portfela. Spółki te to BOŚ, Enea, Plaza Centers, Polnord, Ulma. Poniżej wykresy i opis sytuacji tych spółek.

piątek, 24 maja 2013

"Forex" Marcina Milewskiego - recenzja



Dość dawno temu otrzymałem do recenzji książkę Forex. Rynek walutowy dla początkujących inwestorów autorstwa Marcina Milewskiego. Czytałem ją na raty dobre kilka miesięcy, być może dlatego, że obecnie rynkiem tym interesuje się mniej niż jeszcze rok temu.

Z książki kierowanej dla początkujących nie spodziewałem się dowiedzieć wiele. Nie sądziłem też że będzie napisana konkretnym językiem ani że będzie zawierać konkretne i wyczerpujące rady. Już po przeczytaniu pierwszych rozdziałów, zostałem w tych kwestiach pozytywnie zaskoczony.

Bez zbędnego patosu czy tzw. naganiania, autor kolejno akapit po akapicie informuje o różnych aspektach tego rynku i nie tylko. Inwestor giełdowy może również dowiedzieć się wiele. 

poniedziałek, 13 maja 2013

Jeszcze raz o obligacjach korporacyjnych Marvipolu / Odbicie na akcjach Ulmy

W zeszłym tygodniu pisałem w komentarzu o spieniężeniu pozycji obligacyjnej na papierach Getin Noble Banku serii GNB0218. Nadal uważam że jest to najciekawszy spośród papierów tej spółki (najwyższa rentowność) i że posiada potencjał do dodatkowego zysku wskutek wzrostu wyceny nominału do ok. 103%.

wtorek, 7 maja 2013

Obligacje Marvipolu zmniejszają straty na portfelu

Kwiecień był dla mojego portfela inwestycyjnego bardzo burzliwy. Wszystko za sprawą spadków na akcjach wszystkich posiadanych spółek od -5% do -30%. Najmocniej obrywali deweloperzy: Plaza Centers i Polnord. W najgorszym momencie portfel był na minusie -12,6% co wyglądało bardzo źle, jeden z najgorszych wyników od lat.

W połowie miesiąca podjąłem decyzję o zaangażowaniu w obligacje Marvipolu serii 0613 lub 0813 oraz relokowaniu części środków z obligacji Getin Noble Banku GNB0218 w akcje Ulmy, które spadły w dwa tygodnie z 55 do 40 zł. Przypuszczałem, że przyczyną spadków Ulmy mogą być obawy o słaby I kwartał 2013 r. jako że zima się przeciągała. 

piątek, 19 kwietnia 2013

Kwietniowe załamanie pogody inwestycyjnej

Za oknem coraz cieplej i być może będziemy mieli kolejny rok, kiedy z zimy przejdziemy w ciągu kilku tygodni bezpośrednio w letnią aurę.

Na giełdzie niestety nie jest tak różowo (znaczy zielono ;)). Już drugi rok inwestorzy liczyli na wiosenne wzrosty a tymczasem na wielu spółkach po odbiciu z przełomu roku nie zostało śladu i kursy spadają w najlepsze.

Jedna z najbardziej dramatycznych jest chyba w branży deweloperów mieszkaniowych. Kursy większości spółek pogłębiły spadki lub tkwią w okolicach rocznych minimów. Nieliczne wyjątki takie jak Dom Development, poprawia notowania zapowiadając sowitą dywidendę. Pozostałe spółki są wyceniane na ułamek wartości księgowej.

środa, 3 kwietnia 2013

Perypetie obligacji Ganta czyli dreszczyk emocji na koniec I kwartału

Marzec okazał się najbardziej aktywnym miesiącem minionego kwartału, co było przede wszystkim skutkiem operacji na akcjach PGE (sprzedaż, kupno, sprzedaż, kupno) oraz oraz kupna i wykupu obligacji Ganta GNT0313 - serii wygasającej 29 marca 2013.

O PGE już pisałem wcześniej. Dokonałem sprzedaży na ostatniej sesji WIG20 przed wygaśnięciem kontraktów marcowych i odkupiłem kilka sesji później 8% taniej. Teraz ponownie czekam na ciekawy kurs w celu wyjścia z tej średnioterminowej inwestycji. Liczę, że notowania wzrosną najpóźniej przed odjęciem prawa do dywidendy, planowana wypłata 86 gr na akcję a odjęcie prawa 5 września, co uwzględniając moją cenę zakupu daje stopę dywidendy 5,1%. Jest też szansa, że główny akcjonariusz - Skarb Państwa, przegłosuje wyższą dywidendę, co w krótkim terminie powinno stymulować kurs to wzrostu.

Odnośnie obligacji Ganta, miałem trochę środków na IKE ale za mało by kupić obligację notowaną w okolicach nominału który przeważnie wynosi 1000 zł. Pozostawało wybrać papiery o nominale 100 zł lub poczekać na kolejną wypłatę odsetek od obligacji Getin Noble Banku ale to oznaczałoby pół roku bez odsetek.

czwartek, 14 marca 2013

PGE, Plaza Centers i inne - od zwrotów akcji po marazm

Od ostatniego wpisu zmieniło się co nieco w sytuacji technicznej i fundamentalnej posiadanych walorów. Najwięcej zmieniło się chyba w przypadku PGE i Plazy Centers.

PGE

Kilka dni temu dokonałem sprzedaży posiadanego pakietu po 17,13 zł z symbolicznym wynikiem + 0,9% po 5 tygodniach trzymania, ciesząc się że w ogóle wyszedłem na plus, jako że kurs nurkował nawet do 15,11 zł. Za sprzedażą przemawiało założenie, że ruch powrotny po spadkach był odreagowaniem, które wydawało się wyczerpywać. Spadki mogły powrócić. Następne zakupy chciałem wykonać po około 15,50-16 zł, gdzie upatrywałem wsparcia dla kursu w średnim terminie.

wtorek, 26 lutego 2013

Mieszane wejście w rok 2013

W tym roku zamierzam nieco bardziej zmniejszyć zmienność portfela inwestycyjnego poprzez większe zaangażowanie w obligacje z rynku Catalyst. Nie rezygnuję jednak z ryzykownych walorów o jak sądzę dużym potencjale wzrostu.

Jeszcze w zeszłym roku nabyłem obligacje Getin Noble Banku serii GNB0218 po średnio 100,47% nominału. Dziś ich wycena wynosi 102,48%. Mogę stwierdzić, że jest to jak dotąd ta najbardziej pomyślnie spełniająca się część planu na rok 2013. Zakładam, że nominał tej serii może wzrosnąć nawet do 105% w związku z mniejszą presją na finansowanie w GNB i coraz niższą marżą na nowych seriach obligacji.

Pozostała część planu, zakładająca odbicie cen akcji z sektora spółek energetycznych i deweloperskich - maruderów ostatnich lat, jak dotąd nie wykazuje wigoru. Rośnie kurs akcji części firm, które upatrzyli sobie zarządzający. Niektórych byłem jeszcze niedawno akcjonariuszem a teraz przyglądam się jak rosną już beze mnie. Czasem wychodziłem z akcjonariatu w ramach realizacji zysków (MW Trade) a czasem jako minimalizacja strat (Farmacol, Libet). Teraz połykam gorzką pigułkę często kiepskiego timingu wyjścia.

Poniżej zamieszczam serię wykresów, pokazującą punkty wejścia do akcjonariatu obecnie posiadanych walorów.