wtorek, 8 maja 2012

Podsumowanie kwietnia 2012

Kwiecień był słabym miesiącem tak na polskiej giełdzie i jeszcze bardziej dla mojego portfela inwestycyjnego. Indeks WIG zmienił się o -2,41%, WIG20 o -2,01% a sWIG80 o -3,34%. Mój portfel odnotował spory spadek  -5,8%. Od początku roku wartość portfela wzrosła o 16%. 

W kwietniu spadały kursy wszystkich walorów z portfela oprócz Libetu (wzrost o 1,8% od ceny zakupu). Dwucyfrowo spadł kurs Elzabu, Farmacolu i PBG, podczas gdy w pozostałych spółkach było to minus 5-10%. Najbardziej jestem zaskoczony silnym spadkiem Tauronu, który też znacząco zaważył na stopie zwrotu, mając duży udział w portfelu.

Akcje spółek takich jak Elzab, Farmacol, PBG były kupione tanio i liczyłem na odbicie, motywowane siłą wcześniejszej przeceny i niskiej wyceny wskaźnikowej przy ciekawej relacji ceny do aktywów i choć częściową poprawą atmosfery w akcjonariacie jako że trwała w nich restrukturyzacja. Jako że te 3 walory w sumie stanowią w tej chwili tylko 11% portfela, pozostawiam te pozycje w spokoju czekając na poprawę klimatu. Od strony fundamentalnej niestety poprawy jak dotąd nie widać. W Farmacolu stagnacja a w Elzabie i PBG pogorszenie.

W kolejnych miesiącach liczę na silniejsze zachowanie najważniejszych pozycji: Tauronu, Libetu, MW Trade, każda po ok. 20% portfela. Tutaj podtrzymuję dobrą oceną fundamentów tych spółek i liczę na dwucyfrowe zyski w średnim terminie. W przypadku Polnordu trudno mi przewidzieć zachowanie kursu, spółka jest bardzo nisko wyceniana i jeszcze może minąć sporo czasu zanim dojdzie do znaczącej poprawy wyceny. Udział Polnordu to 8% i również będę trzymał tą pozycję.

BOŚ jednak na dłużej

Na przełomie kwietnia/maja nabyłem pakiet akcji nowej emisji Banku Ochrony Środowiska po 35 zł w celu odsprzedaży zaraz po debiucie z ciekawym zyskiem lub potrzymania dłużej by wycena wzrosła do ceny sprzed nowej emisji. Jako że kurs starych akcji spadł do poziomu z emisji nowych, realizuję ten drugi scenariusz (czekam).

Ocena rynku

Moje nastroje inwestycyjne odzwierciedlają stopę zwrotu z portfela i zachowanie indeksów. O ile pierwsze spadki traktowałem jako korektę i okazję do dokupienia, to dalszy marazm i spadek kursów nawet defensywnych spółek dywidendowych traktuję jako wyraz bardzo słabej kondycji rynku. Mam nadzieję, że potencjał spadków jest już niewielki i w końcu przyjdzie odreagowanie bym mógł "przewietrzyć" portfel akcyjny. Czas pokaże co się stanie. Oby minione lutowe wzrosty nie okazały się z perspektywy czasu najlepszą okazją do wyjścia z akcji w tym roku.