wtorek, 20 marca 2012

Zapomniany Getin Holding w przebudowie

Od kiedy udziały Getin Noble Banku zostały oddzielone od Getin Holdingu, ten ostatni wszedł w niełaskę u analityków. Rozwinięty biznes bankowy i ubezpieczeniowy, które byli w stanie i w skłonności wyceniać, zniknęły  a raczej znikną z bilansu. O ile TU Europa ze względu na wezwanie na akcje raczej nie będzie interesowała analityków, o tyle Get Bank i przyszły Getin Noble Bank skupiają większość uwagi dotychczas spoczywającej na Getin Holdingu.

Spółki, które pozostają w bilansie holdingu, są bardziej ryzykowne, często we wcześniejszej fazie rozwoju. Zmienia się akcjonariat i szczyt tego zjawiska z przewagą podaży, obserwowaliśmy pod koniec stycznia, kiedy akcje spółki były notowane przy kursie minimalnym 2,01 zł.



Wczoraj spółka podała informację o sposobie zagospodarowania niecałych 200 mln zł gotówki z puli ponad 900 mln jakie uzyska ze sprzedaży większościowego pakietu akcji TU Europa. Odkupi od Getin Noble Banku 37% akcji Idea Banku, zwiększając stan posiadania do 100%. Biorąc pod uwagę, że Idea Bank jest na wczesnym etapie rozwoju i jest wyraźnie promowany w grupie Czarneckiego a że cena zakupu to ok. 1,4-krotność wartości księgowej, powinno to być lekko pozytywnie odebrane przez inwestora.

Do wydania pozostało 700 mln zł, poniżej możliwe opcje na co moim zdaniem mogą pójść środki:

1) zakup Tax Care od Leszka Czarneckiego przez Getin Holding. Jak podał Dziennik Gazeta Prawna, przychody tej spółki mogły wynieść w 2011 roku ok. 100 mln zła zysk ok. 20 mln zł netto. Zakładając że spółka będzie się w najbliższych kilku latach rozwijać w tempie ok. 20% w kwestii zysków i przychodów, można się spodziewać transakcji przy poziomie C/Z= 15 do 20 czyli wydatek rzędu 300-400 mln zł.

2) dokapitalizowanie Idea Banku. W przypadku sukcesów w zakresie akcji kredytowej dla małych przedsiębiorstw,  Getin Holding dokapitalizuje spółkę by utrzymać wskaźnik wypłacalności powyżej 10%. Na koniec grudnia wskaźnik wypłacalności wynosił 13,21%, jak podano w raporcie rocznym holdingu. Idea Bank się szybko rozwija i bym się spodziewał że dokapitalizowanie może być potrzebne w II kwartale tego roku. Skala dofinansowania powinna umożliwić bankowi rozwój przez około rok. Teraz kapitały własne to około 400 mln i się spodziewam że dalsza szybka rozbudowa sumy bilansowej będzie wymagała dofinansowania rzędu 200-300 mln by zdobywać rynek równie szybko przez kolejny rok. W dalszej perspektywie jest możliwy debiut Idea Banku na GPW.

3) dokapitalizowanie MW Trade w celu przyspieszenia tempa wzrostu akcji kredytowej do szpitali. Tu alternatywą jest pośrednictwo w sprzedaży kredytów Getin Noble Banku i Idea Banku więc emisja nie jest tak konieczna. Jest też kwestia prezesa MW Trade, który mając 18,5% akcji nie będzie dopuszczał do taniej emisji.

4) dokapitalizowanie banków w Rosji, Ukrainie lub Białorusi. Kwota prawdopodobnie nie większa niż kilkadziesiąt do 100 mln zł ze względu na ryzykowność operacji w tym rejonie i ograniczoną jeszcze skalę działalności. Myślę że dofinansowanie większe jak 20-30 mln jest mało prawdopodobne.

W przypadku dokapitalizowania Idea Banku o 300 mln i kupna Tax Care za 300 mln, pozostaje 100 mln rezerwy na wypadek okazjonalnego kupna mniejszej spółki lub dofinansowanie innych już istniejących.

Tak skonstruowana grupa kapitałowa różni się od wcześniejszego holdingu znacznie mniejszą ekspozycją na runek bancassurance (pozostanie pakiet 16,5% akcji TU Europa warte ok. 300 mln zł po 193 zł / akcję).

Niejako w zamian zyska pakiet w firmie finansowo-księgowej Tax Care którą kupi po w miarę akceptowalnym wskaźniku C/Z jak sądzę ok. 15stu na 2012 rok ale przy bardzo wysokim wskaźniku C/WK pewnie ok. 5-8. Kilkaset milionów złotych z obecnej gotówki w ten sposób zostanie zamienione na tzw. goodwill czyli wartość niematerialną która będzie amortyzowana przez kolejne lata.

Spółki które są lub jak sądzę znajdą się w portfelu holdingu są w fazie silnej ekspansji na ogólnopolski rynek i trudno jest szacować zyski jakie z ich działalności mogą płynąć w najbliższych latach. Nie bez znaczenia jest sytuacja w sektorze finansowym i spadek akcji kredytowej banków do osób fizycznych w zakresie kredytów hipotecznych.

Mimo to szacowanie możliwych zysków tak skonstruowanej grupy może dać ciekawe wnioski. W ostatnich dniach kurs Getin Holdingu spada z okolic 2,60 do 2,40 i jeśli będzie kontynuował ten trend w kierunku minimum na 2 zł, może powstać okazja inwestycyjna nie tylko krótkoterminowa do odbicia ale i na dłużej, po zmaterializowaniu się powyżej opisanych założeń akwizycyjnych.

wtorek, 13 marca 2012

Nowe Equity już dostępne!

Właśnie ukazał się nowy, trzynasty numer Equity Magazine a w nim m.in. napisane przeze mnie krótkie podsumowanie Ogólnopolskiego Badania Inwestorów edycja 2011. Wszystkich inwestorów i oszczędzających zapraszam do lektury.

Nowy numer można pobrać bezpośrednio poprzez TEN link lub ze strony TUTAJ.

poniedziałek, 12 marca 2012

Festiwal ryzyka

Początek roku sprzyja klarowaniu się prognoz dla gospodarek i rynków kapitałowych. W każdej takiej prognozie znajduje się wykaz założeń, których błędność sprawia że cała prognoza się nie spełnia. 

Jako że sprawdzalność poprawności założeń a nawet powiązania założeń z zachowaniem rynków jest historycznie bardzo niska, coroczne czytanie wypocin analityków coraz bardziej sprowadzam w znaczeniu do beletrystyki inwestycyjnej. Traktując poważnie którąkolwiek z nich można bowiem narazić się na spore straty.

Najbardziej ryzykowne są prognozy zakładające dynamiczne zmiany cen bo takowe skłaniają do jednobiegunowych układów w portfelu.

Ryzyko optymizmu

W przypadku prognozy kontynuacji wzrostów, lepiej założyć jaki poziom jest możliwy do osiągnięcia w takim scenariuszu i jaka jest relacja zysku do ryzyka. Lepiej założyć stopę wolną od ryzyka na poziomie oprocentowania najlepszej osiągalnej dla nas lokaty bankowej, obligacji skarbowej lub obligacji korporacyjnej firmy o bardzo dobrej pozycji finansowej i rynkowej. 

Jeśli zakładamy, że rynek urośnie jeszcze o 15% a na lokacie  lub obligacji otrzymamy 6% to faktyczny zysk z ponoszonego ryzyka wyniesie 9%. O ile jeszcze na poszczególnych spółkach można zarobić znacznie więcej co usprawiedliwia pozostanie na rynku, o tyle w przypadku całych indeksów, zwłaszcza największych spółek WIG20, oczekiwanie dużych zysków jest bardzo optymistyczne. 

Ryzyko pesymizmu

Część osób może agresywniej podejść do pesymistycznych prognoz i grać na krótko lub zainwestować w instrumenty strukturyzowane zarabiające na spadkach. W takim przypadku portfel inwestora  może znacznie stracić nie tylko w przypadku wzrostów ale i trendu bocznego (stabilizacji) indeksu.

Stratą na instrumencie strukturyzowanym z nominalną gwarancją kapitału będzie utrata stopy wolnej od ryzyka na zakładanym poziomie 6% rocznie.

Ryzyko 'siedzenia na gotówce'

W przypadku gdy scenariusz wzrostu jak i spadku uznajemy za podobnie możliwe, może się wydawać, że najlepiej poczekać co się stanie trzymając pieniądze w instrumentach dłużnych. Wówczas przy odpowiednim doborze oferty możemy zapewnić sobie zyski pokrywające inflacją a jednocześnie zachować elastyczność przebudowy portfela jeśli nasze prognozy co do przyszłości się zmienią.

Siedząc na gotówce odbieramy sobie możliwość zarobku na wzrostach jak i na spadkach.

Komentarz

Kiedyś starałem się wyczuć moment przechodzenia między akcjami a gotówką i przeorientowania portfela na defensywny/ofensywny. Niestety nie chroniło mnie to przed znacznymi obsunięciami kapitału w czasie bessy. W czasie spadków lepiej akcji nie mieć w ogóle.

Dlatego już się nie łudzę, że będę w każdym roku zarabiał i wyczuję zwroty na rynku. Stawiam natomiast na taką strategię, która zakłada kupowanie tego co niedocenione a sprzedawanie tego co docenione oraz unikanie instrumentów o nieciekawym stosunku zysku do ryzyka

Kolejny element strategii to nie ufanie historycznym wskaźnikom zmienności oraz temu, które rodzaje aktywów / sektory są ofensywne a które defensywne. Wszystko to sprowadza się do określenia własnej definicji dla słów 'tanio', 'drogo' i 'ryzyko'.

czwartek, 8 marca 2012

Jak sprzedać na szczycie?

Była to moja pierwsza transakcja na rynku... Kupiłem akcje pewnej spółki po 0,90 zł po silnych spadkach a o jak sądziłem dość dobrych perspektywach na najbliższe 1-2 lata. Planowałem zarobić kilkadziesiąt procent a może i więcej.

Rynek rozpoczął ładne odbicie i zacząłem szybko zarabiać. Kiedy kurs doszedł do 1,14 po kilkunastoprocentowym wzroście w jeden dzień a wskaźnik RSI zasygnalizował wykupienie, obawiałem się czy nie jest to czas na realizację zysków, przynajmniej w średnim terminie. 

Szeroki rynek zaczął korektę, akcje tej spółki również. Postanowiłem sprzedać by zatrzymać zyski rezygnując z potencjału długoterminowego wzrostu. Lepszy gołąb w garści niż sokół na dachu. Ostatecznie sprzedałem po 1,07 po kilkukrotnym przesuwaniu zlecenia jak kurs zaczął się osuwać. Zysk wyniósł 18% w około miesiąca z szansą na odkupienie taniej.

Wszystko byłoby pięknie i przyjemnie gdyby nie to, że po zamknięciu pozycji kurs zaczął rosnąć. Podniósł się o kilka procent jeszcze w dniu sprzedaży. Kolejnego dnia przebił wcześniejszy szczyt i doszedł do 1,20 a więc 10% powyżej ceny sprzedaży... już następnego dnia po sprzedaży...

Byłem zaskoczony,  trochę zły, bo nie przewidziałem że tym razem tak będzie. Taki jest rynek. Może plan i był dobry ale plan to jedno a praktyka zaskakuje. Plan raz działa a raz nie. Racji nie miałem ale przynajmniej ściąłem ryzyko utraty zysków. Coś kosztem czegoś.

Tak właściwie to nie była moja pierwsza transakcja. To była wczoraj zawarta transakcja sprzedaży akcji Ronson Development, które kupiłem w styczniu 2012. Zaskakuje mnie to, że o ile zakładam że kurs może odbić po moim wyjściu z akcjonariatu i takie ryzyko akceptuję, to za każdym razem mam wielką nadzieję, że tym razem jednak będę miał rację i wyjdę we właściwym momencie. Niestety to, który moment jest właściwy a który nie wiadomo dopiero po pewnym czasie.

Z okazji wyjścia z akcjonariatu Ronson Development pragnę wszystkim pozostałym i dalej zarabiającym życzyć dużych zysków a sobie by w tej drodze kursu na szczyt zdarzyła się głębsza korekta by syn marnotrawny mógł powrócić na pokład :)

niedziela, 4 marca 2012

Jak stoją spółki Czarneckiego - sytuacja po roku 2011 i dalsze perspektywy

Rok 2011 wypadł ładnie pod względem zysku netto dla największej spółki Czarneckiego - Getin Noble Banku, co przełożyło się także na rekordowe wyniki Getin Holdingu. Do tego upłynnienie 50% + 1 akcji TU Europy zapewni około 900 mln gotówki, które Getin Holding prawdopodobnie będzie miał do dyspozycji w II kwartale 2012.


Open Finance

Debiut spółki na GPW wiosną 2011 i sprzedaż sporego pakietu przez Getin Noble Bank, zapewnił temu ostatniemu spory zysk na sprzedaży i rewaluację pozostałego pakietu akcji (zejście poniżej 50% w akcjonariacie to umożliwia). Był to też pokaźny zastrzyk gotówki na poprawę wskaźników wypłacalności i kontynuację akcji kredytowej. 

O ile Open Finance przy kursie około 10 zł mogło być jeszcze latem atrakcyjne inwestycyjnie, o tyle w mojej opinii drogie przejęcie innej firmy Czarneckiego - Home Broker, pogorszyło obecną wycenę. 

Z Open Finance i Home Brokerem mogę opowiedzieć taką anegdotę. U pewnego pracownika Open Finance brałem kredyt na mieszkanie. Wówczas dość dobrze oceniałem jego doradztwo. Pewnego dnia okazało się, że ta osoba już nie pracuje w OF tylko w Home Broker, która to spółka wówczas rozpoczynała ogólnopolską ekspansję. 

Ów doradca poinformował mnie że to było przyjazne przejście jako że nadal pracuje w ramach grupy Getin należącej do Czarneckiego. Nic mu nie odpowiedziałem, ograniczałem się do ironicznego uśmiechu. Jak wiecie Home Broker nie należał do Getin Holdingu a był niepubliczną własnością Czarneckiego i kilku firm inwestycyjnych.

Czarnecki wykreował Home Broker zasilając jego rozwój kadrami i wiedzą m.in. Open Finance a następnie po zmniejszeniu zaangażowania w Open Finance, sprzedał jemu Home Broker. 

W moim przekonaniu był to perfidny przykład jak sprzedać spółkę, zgarnąć kasę a później jeszcze raz ją wykorzystać sprzedając jej inne swoje aktywa po wysokiej cenie. Podobny manewr spotkał Noble Bank, do którego Czarnecki wniósł aktywa w postaci Getin Banku, który jak wiemy boryka się z poważnymi problemami z jakością portfela kredytowego. 

W ten sposób akcjonariusze Noble Banku ratowali tonący okręt. Wyobraźmy sobie gdzie byłby teraz kurs Noble Bank, gdyby mógł spokojnie, bez fuzji z Getinem, akumulować zyski ze zdrowego portfela kredytowego i aktywność maklersko-inwestycyjną i jeszcze zgarnąć kilkaset milionów zł za należące początkowo do niego Open Finance.

Getin Noble Bank

Bank wykazał prawie 950 mln zysku netto z czego około 2/3 to skutek operacji na akcjach Open Finance. Bez zdarzeń jednorazowych byłoby to więc mniej niż zysk w poprzednim roku (460 mln). Zresztą w 2010 roku wynik też w sporej mierze budowały operacje jednorazowe, jak sprzedaż akcji TU Europa.

Uważam, że podatność wyników banku na wahania kursowe (42% portfela kredytowego to kredyty walutowe) oraz niższy potencjał wzrostu biznesu poprzez osiągnięcie pozycji firmy dojrzałej na nasyconym rynku, nie tworzy atrakcyjnego potencjału w długim terminie.

Polski sektor bankowy w całym 2011 roku odnotował dwucyfrowy wzrost zysku na działalności stricte bankowej a Getin Noble Bank swoją zyskowność w ostatnich latach buduje na powtarzaniu transakcji jednorazowych. Warto o tym pamiętać by nie paść ofiarą pozornie atrakcyjnej wyceny wskaźnikowej.

Wynik roku 2012 będzie również budowany przez operacje jednorazowe jak sprzedaż mniejszościowego pakietu akcji Idea Banku do Getin Holdingu być może już w II kwartale 2012, kiedy ten ostatni dostanie zapłatę za sprzedaż pakietu kontrolnego TU Europy.

MW Trade

Ta spółka jest nadal w cieniu i jakby rozwija się swoim tempem jako gracz drugoplanowy w imperium Czarneckiego. Być może niestabilna sytuacja biznesu finansowania szpitali lub zaangażowanie w inne ważniejsze projekty o których mowa powyżej, sprawiły że na tej spółce żadnych większych 'ciekawych' operacji jak dotąd nie zaobserwowałem. 

Przychody odsetkowe wzrosły rok do roku o 100% a zyski o 28% czyli rok był bardzo udany. Marże spadły jako skutek jak sądzę dość agresywnego wygryzania konkurencji (skutkiem np. mega odpis na wartości inwestycji w konkurencyjną spółkę Electus przez jej akcjonariusza - IDM SA).

Tym co wyróżnia MW Trade jest niewielki rozmiar spółki jak na aktywa Czarneckiego oraz że pomimo wczesnej fazy rozwoju, jest ona już na giełdzie. Do tego 18% akcji posiada prezes Rafał Wasilewski a Getin Holding 'tylko' 51% pozostawiając resztę funduszom inwestycyjnym i drobnym akcjonariuszom, włączając mnie.

Dlaczego w ten sposób przedstawiam MW Trade? Myślę że ukształtowanie akcjonariatu tej firmy, z silną pozycją prezesa w akcjonariacie, daje rękojmię że mniejszościowi akcjonariusze nie zostaną z 'ręką w nocniku' na przykład poprzez dokapitalizowanie przez Getin Holding po niskiej cenie akcji co by rozwadniało przyszłe zyski. Dopóki jest przeciwwaga dla dominacji Czarneckiego a spółka wykazuje wysoką dynamikę wzrostu zysków, dopóty akcjonariusze mniejszościowi mogą traktować tą
firmę jako ciekawą pozycję.

LC Corp

Ta firma deweloperska nie jest bezpośrednio związana z innymi giełdowymi inwestycjami Czarneckiego jako że kontroluje ją poprzez spółkę holenderską LC Corp BV. Spółka w moim przekonaniu ciekawie funkcjonuje na rynku inwestycji mieszkaniowych a najem posiadanej przez nią galerii Arkady Wrocławskie zapewnia cashflow na pokrycie kosztów stałych na wypadek wyhamowania koniunktury mieszkaniowej.

Obserwowany wzrost ilości mieszkań w ofercie i trwająca inwestycja w biurowiec na ulicy Przyokopowej w Warszawie, przekonują mnie do perspektyw przychodów i zysków na najbliższe lata. W tej chwili nie ma mnie w akcjonariacie jako że przerzuciłem się na mniej 'nagrzane' pod względem technicznym walory. Przy większej korekcie zamieram wrócić do akcjonariatu.

Wydzielenie Getin Noble Banku ze struktur Getin Holdingu

Operację tą oceniam jako ciekawe rozwiązanie. Oddzielenie dojrzałego biznesu od rozwijających się ułatwia grę na akcjach w myśl inwestowania timingowego.

Wchodzenie w akcje Getin Noble Bank będzie moim zdaniem atrakcyjne w przypadku większego spadku kursu a wyjście z akcjonariatu być może po podrasowaniu wyników transakcjami jednorazowymi. Druga szansa na korzystne wyjście będzie w przypadku sprzedaży pakietu kontrolnego jakiejś znaczącej instytucji polskiej lub zagranicznej do czego moim znaniem Czarnecki może dążyć już w następnym roku.

W przypadku Getin Holdingu wejście w akcje będzie ciekawe po większym spadku kursu ale nie wcześniej niż po wyjaśnieniu kwestii jak zostaną zagospodarowane środki ze sprzedaży TU Europy. Te ponad 900 mln zł to ponad połowa obecnej kapitalizacji holdingu. 

Nowy prezes Rafał Juszczak na prezentacji inwestorskiej po publikacji wyników za 2011 rok mówił, że pieniądze prawdopodobnie pójdą na przejęcie od Getin Noble mniejszościowego pakietu akcji Idea Banku oraz dokapitalizowanie tego ostatniego w celu zwiększenia akcji kredytowej. Pozostałe środki pewnie zostaną w spółce jako bufor płynnościowy oraz na wypadek pojawienia się ciekawego obiektu do przejęcia.

Główne ryzyko na akcjach Getin Holdingu to moim zdaniem zakup od Czarneckiego jego prywatnej spółki Tax Care, która już rośnie na współpracy z Idea Bankiem. Wysoka cena w takiej transakcji może skonsumować dla akcjonariusza mniejszościowego zysk z potencjału wzrostu tak Tax Care jak i Idea Banku. Podobna operacja była między Open Finance a Home Broker o czym pisałem powyżej.

Drugie ryzyko mniejszego rzędu to przepłacenie za mniejszościowy pakiet Idea Banku. Tutaj nie spodziewam się aż tak negatywnego efektu jako że w Getin Noble Banku i Getin Holdingu Czarnecki ma podobny udział więc znaczne przepłacenie nie generuje dla niego wartości a jedynie konsumuje potencjał do wzrostu wyceny w przyszłości.

Gdy zmaterializuje się powyższe ryzyko a kurs spadnie to będzie można wchodzić w imię przyszłych wzrostów.

Podsumowanie

Czytając ten przydługi artykuł - burzę moich myśli nt spółek Czarneckiego, można mieć wrażenie, że oceniam go bardzo negatywnie. Tak nie jest. Myślę, że jest znakomitym fachowcem z zakresu finansów i zarządzania oraz wspaniałym inwestorem w perspektywiczne pomysły, które potrafi szybko przekuć na sowite zyski.

Począwszy od początku swojej kariery Czarnecki budował kapitał nie tylko na tworzeniu i rozwoju biznesów ale także (albo przede wszystkim) na ich korzystnej sprzedaży. Tak sprzedał swoją pierwszą spółkę zajmującą się pracami podwodnymi, następnie zarobił krocie na sprzedaży Europejskiego Funduszu Leasingowego do francuskiego Credit Agricole.

Począwszy od 2007 roku Czarnecki zaczął zarabiać krocie na sprzedaży pakietów mniejszościowych zbudowanych spółek poprzez ich debiut na giełdzie. Tak było z Noble Bankiem i LC Corp w 2007 roku, TU Europa w 2010 oraz Open Finance w 2011. Było też wiele transakcji wnoszenia akcji aportem do innych spółek, z których największa dotyczyła wspomnianego przejęcia większego Getin banku przez mniejszy Noble Bank w 2009 roku.

Wszystkie te operacje rodzą wysokie ryzyko dla inwestora mniejszościowego. Jeśli chcesz inwestować z Czarneckim, lepiej poznaj jego reguły i bądź równie cyniczny.

Leszek Czarnecki

Zajmuje 4te miejsce na niedawno opublikowanej przez miesięcznik Forbes liście 100 najbogatszych Polaków z wyceną jego portfela na poziomie 4,3 mld zł. Jest to mniej niż połowa tego, na ile jest wyceniany lider - Jan Kulczyk. Moim zdaniem w perspektywie najbliższych 2 lat sytuacja może się diametralnie zmienić na korzyć Czarneckiego.

Na koniec dodam dla wyjaśnienia, że obecnie posiadam akcje MW Trade oraz posiadałem przejściowo akcje wszystkich z wymienionych spółek oprócz Open Finance.

czwartek, 1 marca 2012

Podsumowanie lutego

Miniony miesiąc jako inwestor giełdowy na polskim rynku, zapamiętam przede wszystkim jako czas rozwiania nadziei na wzrosty na indeksie WIG20 oraz zatrzymania wzrostowego trendu na mniejszych spółkach z sWIG80. 

WIG20



Jak widać na obrazku, indeks dużych spółek dalej chce poruszać się w trendzie bocznych między 2100 a 2400 pkt a bliskość górnego ograniczenia tego kanału zdołała skłonić do realizacji zysków. Nie bez znaczenia dla zmiany relacji popytu/podaży mogła być transakcji upłynnienia za 2,5 mld zł 7% akcji spółki PGE przez Skarb Państwa i zapowiedź sprzedaży kolejnych pakietów w PZU i PKO BP w kolejnych kwartałach tego roku. OFE muszą odbudować gotówkę na zakupy a bez OFE trudno liczyć na hossę szerokiego rynku.

Mniejsze spółki



Być może małe spółki czekały na duże, jeśli WIG20 by trwale przełamał opór na 2400, byłby to sygnał do dalszych wzrostów na MIŚach a jako że się tak nie stało, w drugiej połowie lutego, mniejsze spółki weszły w wyraźną korektę. Jak dotąd jest ona dość płaska ale ciężko powiedzieć czy wkrótce nie przyspieszy.

Negatywny scenariusz?

Patrząc na pozytywną atmosferę i silne regularne wzrosty w USA (SP500 ustanawia nowe szczyty)  czy sąsiednim niemieckim DAXie (znacznie powyżej odbicia z października i zbliża się do szczytów z 2011 r.) to wydaje się że coś jest nie tak z polską giełdą. Dwie podstawowe opcje wchodzą w grę:

1) polska giełda zacznie wkrótce zachowywać się silniej od giełd zachodnich by nadrobić zaległości

2) coś jest z polską giełdą trwale nie tak i obecna słabość nie oznacza siły w przyszłości

Bliżej jest mi do zakładania opcji 1) niż 2) i przypuszczam, że w średnim terminie nasz rynek się ożywi a jeśli dojdzie do spadków na Zachodzie, nasze spółki będą tracić stosunkowo mniej (niska baza). Cele do wzrostów w średnim terminie bym ustawił w okolicach indeksowych szczytów 2011 roku a więc jest o co walczyć. 

W przypadku przedłużania się marazmu i korekty wzrostów, myślę że jest ryzyko utraty tegorocznego zarobku na dużych spółkach i spadek do okolic 2100 pkt a na mniejszych z sWIG80 zejście do poziomów szczytu z listopada 2011 a więc wytracenie około połowy wzrostów. W razie realizacji takiego scenariusza zakładam że będzie to okazja do kupna akcji jeśli ktoś tego nie zrobił na przełomie 2011/12 roku.

Mój portfel

W lutym na szczęście obeszło się bez strat ale część potencjalnych zysków w korekcie niestety straciłem. Akcje Elzabu dały zarobić prawie 10%, Farmacol bez zmian kursu, MW Trade prawie +21%, Polnord +11 i Ronson +6%. W sumie portfel urósł o 6,5% na koniec miesiąca a w szczytowym momencie było to +6,9%. Od początku roku na plusie jest 32,7%.

Zawarłem 1 transakcję sprzedaży - upłynniłem walory Instalu Kraków po 16,32 zł który wzrósł prawie pionowo przy niskiej płynności. Za uzyskane środki kupiłem Elzabu po 1,60 zł i Ronsona po 0,90 zł. Uznaję te transakcje za udane. Co prawda trzymając dalej Instal bym zarobił dodatkowe 5-7% ale na Elzabie zarobiłem prawe 10% a na Ronsonie ponad 6% przy mniejszym jak sądzę ryzyku mocnej korekty kursu.

W marcu jak w garncu

W portfelu nie planuję w tej chwili zmian lecz poziom mojego optymizmu co do dalszego szybkiego wzrostu indeksu sWIG80 mocno spadł. Obawiam się czy lutowe szczyty nie będą stanowiły dość silnego oporu w przypadku wielu spółek i w związku z czym czy nie warto przy dojściu do tego poziomu upłynnić niektórych akcji. 

Podsumowując, myślę że długookresowo są duże szanse na dalsze wzrosty ale warto się zastanowić jak by tu  nie stracić większości tegorocznych zysków w przypadku głębokiej korekty.