środa, 28 listopada 2012

Inflacja - wróg oszczędzających, czyli jak ją liczyć i jak sobie z nią radzić

Ostatnio wzrosło moje zainteresowanie obligacjami z rynku Catalyst i zamierzam stałą część portfela w ramach IKE lokować w te instrumenty, tak by dodatkowo nie dotyczył mnie podatek od dochodów kapitałowych (19%).

Dlatego zebrałem dane z GUS nt inflacji za ostatnie 12 lat, projekcje NBP na lata 2012-2014, statystyki średniego oprocentowania WIBOR 3M i wyliczyłem jaka jest realnie z takiego porównania wartość zysku brutto. Pytanie, dlaczego korzystałem z 3-miesięcznej stawki WIBOR jako miernika kosztu pieniądza a nie 1-mies. lub 6-mies. Myślę że 3M jest to najczęściej używany rodzaj WIBORu przez banki w umowach kredytowych oraz bardzo często podstawa oprocentowania obligacji korporacyjnych. Różnice między 3M a 6M nie są tak duże (średnio 0,2-0,3% w ostatnich latach) i 6M również byłby dobry do takiego zestawienia.

Przyjmując takie ustalenia, poniżej wklejam wykres realnego zysku brutto na WIBOR3M względem publikowanego przez GUS wskaźnika inflacji cen towarów i usług konsumpcyjnych.


Można zaobserwować na przestrzeni ostatniego 12-lecia znaczny spadek WIBORu (kolor czerwony) i realnej zyskowności (kolor zielony). Inflacja po początkowym spadku i stabilizacji na bardzo niskim poziomie w latach 2002-2007 około 1-3%, od 2008 r. porusza się w przedziale 3-4%. Jest w ryzach ale specjalnie nie chce spadać do założonego celu inflacyjnego na poziomie 2,5%. Dlatego realna zyskowność znalazła się w kleszczach i od 2009 r. jest to tylko około 1%.

Biorąc pod uwagę projekcje inflacji opublikowane przez NBP w listopadzie 2012 na lata 2012-2014 (odpowiednio 3,8% 2,8% 2,8%) i szacowany spadek stóp procentowych (obniżki RPP) w cyklu w sumie o 100 punktów, można dojść do wniosku, że podążający za stopami procentowymi średni WIBOR3M znajdzie się na poziomie 3,9% lub niżej. Oznacza to, że realna rentowność brutto względem WIBOR3M 2013-2014 wyniesie 1,1% lub mniej (jeśli RPP będzie bardziej agresywnie obniżać stopy procentowe).

Niuanse inflacji

Jak wiemy średnioroczna inflacja konsumencka to termin bardzo umowny i opiera się na zmianach cen towarów z przyjętego koszyka dóbr. Możemy nie korzystać z wielu usług czy towarów a więcej niż średnia korzystać z innych i nasza osobista inflacja będzie inna.

Niestety ceny podstawowych produktów żywnościowych oraz utrzymanie domu (w tym koszty energii) mają tendencję rosnąć szybciej niż inflacja CPI. Dlatego biedniejsze osoby rosnącą inflację przy stałych dochodach czują bardziej dotkliwie.

Z tego względu jeśli oszczędzamy na cele długoterminowe, np. emerytura, ale też np. edukację dzieci czy ogólnie bez jednego zdefiniowanego celu, warto przyjmować ostrożnościowo wyższą inflację niż podaje GUS. Myślę że dodanie 1% będzie dobrym rozwiązaniem. 

W związku z tym można szacować, że powinniśmy lokować oszczędności w latach 2013-2014 na co najmniej 4% netto rocznie, zakładając inflację około 3% rocznie, co zachowa ich wartość nabywczą.

W co zatem ulokowałem oszczędności?

Instrumentem dłużnym, który nabyłem do IKE jako pierwszy, jest obligacja Getin Noble Banku GNB0218 z terminem wykupu luty 2018 i oprocentowaniem WIBOR6M + 3,75%. Daje to oprocentowanie brutto obecnie 8,88% a w latach 2013-2014 myślę że będzie to 4%+3,75% = 7,75% co bije oczekiwaną inflację o niecałe 5% brutto (w IKE brak podatku).

Ryzyko takiej inwestycji istnieje w przypadku upadłości banku. Wówczas obligatariusz jest zaspokajany z majątku w dalszej kolejności, po spłacie depozytów klientów, kiedy może bankowi niewiele majątku pozostać.

Myślę że w polskich warunkach ryzyko takiej sytuacji jest ograniczone jako że dość konserwatywne podejście Komisji Nadzoru Finansowego przyczynia się do utrzymania stabilnej pozycji kapitałowej banków. Do tego nie najlepsze perspektywy gospodarcze zmuszają banki by dbały o bieżącą rentowność i konserwatywnym scoringiem ograniczały udział w portfelu tzw. złych kredytów.

3 komentarze:

  1. A możliwość uchronienia się przed inflacją za pomocą rozwiązań umożliwiających dostęp do środków na bieżąco?

    OdpowiedzUsuń
  2. To tylko rachunki oszczędnościowe. BGŻ Optima daje 5,8% a do 4 lutego 2013 jest promocja dla nowych środków do kwoty 40 tys zł - oprocentowanie 6,3%. Po podatku zostaje 4,7%/5,1% a więc około 1% ponad obecną inflację.

    OdpowiedzUsuń
  3. mSAVER w mBanku na 9/7%. Obecnie chyba najlepsza oferta rachunków oszczędnościowych.
    Poza wymienionymi jest jeszcze Millennium z ofertą 6,5% dla nowych środków.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze niecenzuralne, nie odnoszące się do posta, pisane tylko w celach marketingowych i z użyciem opcji Anonimowy - będą usuwane.

W celu komentowania bez logowania, wybierz opcję Nazwa/adres URL