czwartek, 8 marca 2012

Jak sprzedać na szczycie?

Była to moja pierwsza transakcja na rynku... Kupiłem akcje pewnej spółki po 0,90 zł po silnych spadkach a o jak sądziłem dość dobrych perspektywach na najbliższe 1-2 lata. Planowałem zarobić kilkadziesiąt procent a może i więcej.

Rynek rozpoczął ładne odbicie i zacząłem szybko zarabiać. Kiedy kurs doszedł do 1,14 po kilkunastoprocentowym wzroście w jeden dzień a wskaźnik RSI zasygnalizował wykupienie, obawiałem się czy nie jest to czas na realizację zysków, przynajmniej w średnim terminie. 

Szeroki rynek zaczął korektę, akcje tej spółki również. Postanowiłem sprzedać by zatrzymać zyski rezygnując z potencjału długoterminowego wzrostu. Lepszy gołąb w garści niż sokół na dachu. Ostatecznie sprzedałem po 1,07 po kilkukrotnym przesuwaniu zlecenia jak kurs zaczął się osuwać. Zysk wyniósł 18% w około miesiąca z szansą na odkupienie taniej.

Wszystko byłoby pięknie i przyjemnie gdyby nie to, że po zamknięciu pozycji kurs zaczął rosnąć. Podniósł się o kilka procent jeszcze w dniu sprzedaży. Kolejnego dnia przebił wcześniejszy szczyt i doszedł do 1,20 a więc 10% powyżej ceny sprzedaży... już następnego dnia po sprzedaży...

Byłem zaskoczony,  trochę zły, bo nie przewidziałem że tym razem tak będzie. Taki jest rynek. Może plan i był dobry ale plan to jedno a praktyka zaskakuje. Plan raz działa a raz nie. Racji nie miałem ale przynajmniej ściąłem ryzyko utraty zysków. Coś kosztem czegoś.

Tak właściwie to nie była moja pierwsza transakcja. To była wczoraj zawarta transakcja sprzedaży akcji Ronson Development, które kupiłem w styczniu 2012. Zaskakuje mnie to, że o ile zakładam że kurs może odbić po moim wyjściu z akcjonariatu i takie ryzyko akceptuję, to za każdym razem mam wielką nadzieję, że tym razem jednak będę miał rację i wyjdę we właściwym momencie. Niestety to, który moment jest właściwy a który nie wiadomo dopiero po pewnym czasie.

Z okazji wyjścia z akcjonariatu Ronson Development pragnę wszystkim pozostałym i dalej zarabiającym życzyć dużych zysków a sobie by w tej drodze kursu na szczyt zdarzyła się głębsza korekta by syn marnotrawny mógł powrócić na pokład :)

8 komentarzy:

  1. Mam dla Ciebie patent Zdzichu. Zostań akcjonariuszem większościowym, a będziesz miał prawie pewność, że jak sprzedasz to będzie to co najmniej lokalna górka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam taki plan Bartku. Jak będziesz uważnie obserwował rynek za X to zobaczysz jak 'kreślę' górkę na WIG20 :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hehehe to ja już wiem, o co chodziło z tym PZU - Ty po prostu zaczynasz kreślić dołek na Wigu :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Lepiej po sprzedaży w ogóle nie patrzeć na kurs, żeby się niepotrzebnie nie denerwować :).
    To, jak się zachowuje kurs już po sprzedaży nie ma znaczenia, tak myślę. Kupiłeś akcje, sprzedałeś, zanotowałeś zysk i jest ok. Czego chcieć więcej?

    OdpowiedzUsuń
  5. @kry,

    jak to czego? Więcej zysku :)

    Taka sytuacja oczywiście mogła mieć miejsce w sytuacji stratnej i wówczas już by nie było śmiechu, jak sprzedajesz na minusie a kurs odbija i wkracza w strefę ceny docelowej ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. W portfelu spora zmiana na bardziej defensywną:
    Sprzedaż akcji Ronsona po 1,07 (kupowane po 0,90 zł)
    Sprzedaż części akcji Elzabu (tej kupowanej po 1,60 zł)

    Kupno akcji Taurona po 5,03 zł, cel krótkoterminowy na 5,50 lub w perspektywie rocznej na około 6 zł.

    Zmiana była podyktowana chęcią stabilizacji dobrego wyniku wypracowanego od początku roku przez zakup akcji spółki taniej, dywidendowej i z której można się przerzucić na spółki bardziej ryzykowne w przypadku głębszych spadków na rynku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyjdzie hoosa będzie zainwestowana kasa rosła :) a tak na poważnie to pytanie na dzisiaj z czym mamy do czynienia na rynku z mini hossą czy też tworzeniem się dłuższej zwyżki na rynku . Pierwsze oznaki sa ale to za mało na konkretne zakupy

      Usuń
    2. Myślę że ze względu na pozytywne zachowanie indeksów w USA, w PL również są wysokie oczekiwania na udany pierwszy kwartał i może pierwsze półrocze. Natomiast co do zdarzeń w dalszym horyzoncie jest wielka niepewność. Inwestorzy są nerwowi, brakuje graczy długoterminowych bo tacy ostatnio bardzo rzadko zarabiają.

      Usuń

Komentarze niecenzuralne, nie odnoszące się do posta, pisane tylko w celach marketingowych i z użyciem opcji Anonimowy - będą usuwane.

W celu komentowania bez logowania, wybierz opcję Nazwa/adres URL