W ciągu ostatnich 3 miesięcy nie pisałem na blogu. W sumie nie wydarzyło się nic szczególnego bym mógł to uzasadnić i wymigać się od odpowiedzialności ;) i nie będę tego próbował.
Podsumowanie inwestycyjne będzie zatem za cały okres w którym go nie było: wrzesień, październik i listopad 2011.
Na szczęście dla inwestycji zestawienia miesięczne i operacje na bieżąco notowałem. Nie było ich za wiele i w tym sensie można powiedzieć że moja aktywność inwestycyjna była niska. Po letnich spadkach włączył się w portfelu tryb "kup i trzymaj" i stąd m.in. mniej operacji.
Wrzesień
We wrześniu nie miałem transakcji. Trzymałem portfel inwestycyjny (w ramach IKE w DM BZ WBK), złożony z akcji spółek: Elzab, Enea, Farmacol, Instal Kraków, LC Corp, TU Europa, Polnord.
W stosunku do wyceny z końca sierpnia, wartość portfela spadła o 5,6%. W tym czasie WIG20 spadł o 10,7%, WIG a o 9,36% czyli wynik sporo lepszy od indeksów.
Październik
W kolejnym miesiącu miałem już transakcję - sprzedałem akcje Enei po 18 zł czyli tyle po ile je kupiłem w czerwcu. Dlaczego sprzedałem - uznałem, że potencjał dalszego wzrostu jest niewielki, co najwyżej do 20 zł a na rynku jest mnóstwo tanich akcji. Sprzedając mogę odkupić Eneę taniej np. po 16 zł jeśli powtórzy się okazja, lub zainwestować w coś innego jak się spadki na innych spółkach "uklepią".
Środki leżały do końca miesiąca i czekały na reinwestycję. Zmiana wyceny portfela w październiku to 6,0% na plusie, w tym czasie WIG20 8,36% na plusie a WIG urósł o 7,56% czyli nieco gorzej niż indeksy.
Listopad
Tu już było więcej operacji, prawie jak w dobrych czasach. Po lekturze raportów za III kwartał zdecydowałem się trzymać posiadane akcje spółek, jako że operacyjnie radzą one sobie dobrze, w odróżnieniu do kursów. Potencjał zysku wzrósł przy podobnym ryzyku.
Szkoda wychodzić z inwestycji przez zniechęcenie. Przynajmniej w moim wypadku realizuję stratę jak perspektywy lub wyniki spółki się mocno pogorszą lub jeśli widzę inną lepszą spółkę na horyzoncie. Żadne takie czynniki nie zaszły w wystarczającym stopniu.
Za "zakiszone" w październiku środki z Enei, kupiłem papierów Hydrobudowy Polska po 80 groszy. Od jakiegoś czasu obserwowałem zachowanie akcji, które w moim odczuciu uklepało już dno i rozpoczęło co najmniej większe odbicie. Fundamenty spółki są jeszcze silne, wyniki dobre, natomiast perspektywy - przez rynek ocenione jako skrajnie negatywne. Wiadomo, budownictwo infrastrukturalne i jeszcze ten stadion narodowy... Myślę że skoro perspektywy są tak złe i kurs spadł tak mocno to może wszystko jest w cenach do przesady i poprawa perspektyw może zdziałać na kursie cuda.
Technicznie też wydawało mi się, że jest dobry moment na wejście - wyprzedanie. Inwestycja nie trwała zbyt długo ze względów technicznych. Papiery kupiłem 2 listopada jak weszło mi zlecenie a sprzedałem 7 listopada jak weszło mi zlecenie take profit po 1 zł i się zrealizowało na otwarciu po 1,02 gdy zbliżało się wykupienie. Zysk 26% w tydzień w takich warunkach rynkowych - cudo. Do tego HBP miał duży udział w portfelu - przy sprzedaży około 20%. Portfel całościowo na tej operacji zyskał na wartości 4,6%.
Później jeszcze kombinowałem grać pod odbicie na kursie TU Europy i dokupiłem akcji przed publikacją jak sądziłem dobrych wyników za III kwartał. Wyniki dobre ale kurs nie zareagował. Później było info o tym, że Czarnecki nie ma kupca na spółkę a była ona ponoć wystawiona na sprzedaż.
Na fali pogorszenia nastrojów przegrzana technicznie Hydrobudowa zaczęła spadać. Sprzedałem dokupione akcje TU Europy ze stratą 1,4% i ustawiłem się na Hydrobudowie, gdzie zlecenie weszło ponownie po 80 groszy. Tym razem spadki były kontynuowane, kurs nie odbił tak jak wcześniej od tego poziomu. Obecnie waha się w okolicach 78-82 grosze. Czekam na rozwój sytuacji technicznej i fundamentalnej.
Listopad zakończyłem wzrostem portfela o 0,2% podczas gdy WIG20 spadł o 3,52% a WIG zanurkował o 4,03%. Wynik mojego portfela byłby lepszy, gdyby nie spadki na kursach Polnordu i LC Corp, które dobrze sobie radziły i stabilnie odrabiały spadki od początku jesieni.
Grudzień
Tym sposobem szybko doszliśmy do grudnia czyli ostatniego miesiąca by poprawić roczne wyniki. Od początku roku mój portfel stracił na wycenie 7,3%, podczas gdy WIG 20 spadł o 16,6% a WIG o 16,8%. Na lokacie bym zarobił przez rok około 5% na czysto tak więc w kategoriach kosztu alternatywnego mam w grudniu do odrobienia około 12-13% by wyjść na zero. Czy to będzie możliwe? Raczej nie. Mam nadzieję, że następny, 2012 rok pozwoli odrobić straty z nawiązką i postaram się przygotować portfel na nadchodzący rok.
Na czym polegały moje błędy w tym roku, że jest on prawdopodobnie stratny? Prawdopodobnie na tym, że nie doceniłem potencjału spadku na mniejszych spółkach. Tanie stało się jeszcze tańsze, dużo tańsze.
Bessa 2008 roku i początku 2009 nauczyła mnie, by w takim okresie, jak to oceniam uspokojenia po załamaniu, akumulować papiery stabilnych spółek, które padły ofiarą największej przeceny. Tak też teraz czynię. W nowym roku zamierzam wygospodarować oszczędności i "rzucić" je na rynek w takie właśnie walory.
Zdzichu, ale niedźwiedzie to się budzą ponoć dopiero na wiosnę :p
OdpowiedzUsuń na zawszeGrudzień, las pada śnieg, strasznie zimno. Po lesie chodzi zdenerwowany niedźwiedź.
OdpowiedzUsuń na zawszeTo złamie choinkę, kopnie w drzewo, wilka pogoni - ogólnie mówiąc - mocno wkurzony.
Chodzi tak w kółko i gada:
- Po co ja piłem tą kawę we wrześniu...
Piszesz to w kontekście prognoz na najbliższe dni :>
OdpowiedzUsuń na zawszeHm, ci e zko powiedzieć co będzie w najbliższych dniach, choć mam nadzieję że o jakieś wyciąganko wyników rocznych na moich spółkach fundusze zadbają ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeChyba każdy ma taką nadzieję - ja też chciała bym aby o nie zadbali :) W końcu by się przydało..
OdpowiedzUsuń na zawszeWezwanie na TU Europę mi podciągnie wynik portfela :)
OdpowiedzUsuń na zawszeAno właśnie przyszedłem w poszukiwaniu wpisu radości ;) ładny Ci prezent Leszek Czarnecki zrobił na święta ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeJeszcze parę tygodni temu miałem 2 razy więcej akcji ERP, ale zamieniłem na Hydrobudowę Polska dla większego potencjału zysku i dywersyfikacji a tu takie bum, ach ten rynek ;)
OdpowiedzUsuń na zawszeTeraz kurs jest 7 zł poniżej ceny w wezwaniu czyli ok. 3,6% dyskonta za potrzymanie do połowy kwietnia kiedy wezwanie się skończy. Zastanawiam się czy sprzedać i szukać czegoś innego czy trzymać, 3,5% w 4 mies daje prawie 11% w skali roku...
ERP sprzedana po nieco ponad 185 zł za akcję.
OdpowiedzUsuń na zawszeUzasadnienie: gdybym traktował okres około 4 miesięcy do zakończenia wezwania jako lokatę to bym miał rentowność około 11% w skali roku.
Z komunikatu ze spółki i sytuacji wynika jednak, że transakcja może się opóźnić jeśli organy nadzorcze będą dłużej zatwierdzały przejęcie, może się też coś innego nieprzewidzianego zdarzyć.
Ceny akcji innych spółek są bardzo niskie i dlatego uznałem że lepiej sprzedać i kupić tanio inne walory spółek o co najmniej stabilnych perspektywach. Będę takowe porónywał.
A może warto spróbować poker? tutaj daje linka do darmowych 50 dolarów :)
OdpowiedzUsuń na zawszehttp://pl.pokerstrategy.com/#uT44JA
OdpowiedzUsuń na zawszeCóż koniec bieżącego roku jest ciężki dla wielu inwestorów którzy mieli sporo na giełdzie i pochodnych. Jak jeszcze doda się do tego inflację to ręce opadają :) Za to doświadczenia nieco się nabyło.
OdpowiedzUsuń na zawszespadki zawsze smucą bo to wiąże się ze stratami, może warto zamiast IKE samemu zacząć inwestować i wybierać spółki do swojego portfela
Usuń na zawszeIKE mam maklerskie więc sam spółki wybieram...
OdpowiedzUsuń na zawszePokera nie polecam xD Mam nadzieję, że nie przewidujesz żadnych zaspań :)
OdpowiedzUsuń na zawszeSpadki są były i będą - niestety nie dla każdego jest to przyjemne. Ale są przecież inne możliwości zarabiania :)
OdpowiedzUsuń na zawszeRaz jest hossa raz jest bessa. Od początku roku wyraźnie na plusie. Jeśli ktoś nie lubi wahań giełdowych, to nie powinien uczestniczyć w tej inwestycjach giełdowych. Pozdrawiam,m.
OdpowiedzUsuń na zawsze