czwartek, 28 kwietnia 2011

Kwiecień miesiącem giełdowych debiutów

Na ten rok jest planowanych kilka większych ofert akcji - tzw. pewniaków jak IPO BGŻ w maju czy SPO PKO BP w okolicach września. Wiele osób czai się na te oferty (łącznie ze mną) w oczekiwaniu na niewielkie zyski przy ograniczonym ryzyku straty w krótkim okresie.

Największe pieniądze ale i przy większym ryzyku można zarobić na mniejszych spółkach - debiutantach, przy których łatwiej o przynajmniej krótkoterminowe znaczne wzrosty. W kwietniu zapisy na akcje przyjmowały takie spółki jak: Industrial Milk Company, KSG Argo, Kruk, Libet, Nova KBT których debiuty na GPW powinny odbyć się do połowy maja.

Cechą charakterystyczną w/w IPO było ustalenie w każdym wypadku ceny emisyjnej poniżej maksymalnej a bardzo często była to cena z dolnej części widełek cenowych. Skrajnym przypadkiem jest IPO Industrial Milk Company, ukraińskiej spółki z sektora rolnego. Zapisy na akcje były przyjmowane po cenie maksymalnej 21 zł, podczas gdy cena emisyjna wyniosła zaledwie 10,80 zł.

Myślę że przyczyną znacznie niższych niż oczekiwane przez emitentów wyceny jest fakt, że obecna hossa jest bardzo wybiórcza a na GPW jest notowanych wiele mniejszych a nawet średnich spółek nisko wycenianych w stosunku od osiąganych zysków czy oczekiwań na rok 2011. 

Nie bez znaczenia jest też fakt, że w obliczu zmniejszenia składek kierowanych z ZUS do OFE oraz planowanej megaoferty wtórnej PKO BP, OFE ostrożnie wydają gotówkę. Skarb Państwa planuje sprzedać od 10 do 26% akcji banku co przy obecnych cenach oznacza wydatek między 5,6 a 14,5 mld zł. Znaczną część z tej puli obejmą zapewne OFE.

Spośród ostatnich emisji, nabyłem pod koniec marca akcje Kredyt Inkaso serii H po 12,50 zł by sprzedać kilka dni temu po 13,45 zł. Zapisałem się też na walory Libetu po cenie 4,65 zł które zadebiutowały dzisiaj z ceną na otwarciu 4,69 zł a obecnie są notowane po 4,63 zł. Jest więc jedna udana inwestycja i jedna w której jak dotąd wyszedłem około zera.

Myślę, że przy obraniu strategii udziału w debiutach i zapisywania się na nowe emisje akcji spółek już notowanych, najważniejsze jest ustalenie zawczasu strategii. W przypadku tak Kredyt Inkaso jak i Libetu, brałem pod uwagę trzymanie akcji na dłużej jako że dostrzegałem jako przeważające zalety obu spółek. Jeśli jednak zysk krótkoterminowy byłby zadowalający, sprzedaż akcji uważałem za sensowną. 

Jednym z kiepskich rozwiązań, jakie można zastosować, to trzymać na długo akcje, które miały być tylko krótkoterminową spekulacją. Jeśli jest to powodowane chęcią odegrania się na poniesionej stracie a nie potwierdzoną fundamentami wiarą w siłę danej spółki w dłuższym okresie to w takiej sytuacji zdajemy się głównie na łut szczęścia.

5 komentarzy:

  1. Ciekawie się działo przy PBO Anioła - na akcje zapisało się mnóstwo drobnych i jedna instytucja. Przy czym wstępna redukcja u drobnych sięgnęła 72%, po czym przesunięto ponad 90% akcji z transzy instytucjonalnej dla indywidualnych i ostatecznie redukcja sięgnęła 25%. Mamy nietypową sytuację, kiedy większość emisji została w rękach (chyba nie najszczęśliwszych) indywidualnych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo to może będzie na PBO Anioła niezła zwałka. Indywidualni grają bardziej ryzykownie i krótkoterminowo, przez co są mało stabilnym akcjonariatem ale często wygodnym dla głównego akcjonariusza jako że jest łatwiejszy do ignorowania i przewaznie nie przychodzi w większej liczbie na walne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wycofałem się z Libetu - częściowo sprzedałem około 10:00 a resztę na zamknięciu. Jest to zagranie pod odkupienie taniej. Stawiam na korektę na WIG20/WIG i debiutanci tez mogą oberwać. Może da się odkupić Libet po 4 zł.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lol, to chłopakom dobrze życzysz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Życzę jak zwykle dużych zysków :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze niecenzuralne, nie odnoszące się do posta, pisane tylko w celach marketingowych i z użyciem opcji Anonimowy - będą usuwane.

W celu komentowania bez logowania, wybierz opcję Nazwa/adres URL