czwartek, 10 marca 2011

Z giełdowego parkietu...

W poniedziałek zagrałem krótką pozycję na WIG20 zgodnie z założeniem, że:
  • obecny poziom indeksu i wyceny spółek wchodzących w jego skład są wysokie a dalsze zwiększanie zysków będzie bardzo trudne
  • w tym roku podaż akcji będzie spora z racji planowanej sprzedaży pakietów akcji przez Skarb Państwa (PZU, PKO BP) jak i licznych ofert pierwotnych, także rozwoju innych form inwestycji jak obligacje nieskarbowe, coraz chętniej kupowane
  • popyt na akcje będzie umiarkowany lub słaby z racji planowanego obniżenia udziału składki emerytalnej kierowanej do OFE, trudno oczekiwać znacznych napływów do akcyjnych TFI, ci co mieli w to wejść to już weszli, też myślę w tym cyklu ekstremum tolerancji do ryzyka będzie niższe niż w hossie lat 2003-2007
  • sytuacja w większej niż jeszcze rok temu mierze zależy od zagranicy - teraz jest dogodny moment by kończyć tą trwającą już 2 lata hossę; można podnieść indeks jeszcze wyżej, by spadki były bardziej imponujące i dla niektórych bardziej zyskowne



Pozycję otworzyłem na serii marcowej FW20H11 po 2819 pkt jako że była notowana około 10 pkt od czerwcowej. Cena docelowa w średnim terminie to około 2650 pkt czyli dołki ostatniej korekty. Pozycję zamknąłem jednak w środę po 2780 pkt i teraz chcę odnowić na serię czerwcową po podobnej cenie wejścia  jak poprzednio, tzn. ok. 2820-2830 pkt. Myślę, że jest szansa na jeszcze jedno podejście zakończone kilkudniowym przebiciem szczytów hossy, by podkreślić jaki mamy trend:


Oprócz tego sprzedałem opcje call na indeks WIG20 serii grudniowej OW20L1300 po średniej cenie 97 pkt. Będę trzymał do daty blisko wygaśnięcia lub spadku wartości opcji o co najmniej 60%. Poniżej wykres:


O podobnej porze w zeszłym roku również sprzedałem sporo opcji na WIG20 przy cenie 2600 pkt i z ceną wygasania we wrześniu na poziomie 2800 pkt. Opcje sprzedawałem po średnio 45 pkt a pozycję zamknąłem w lipcu, kiedy opcje odkupiłem po 5 pkt. Mam nadzieję, że operację da się powtórzyć.

Teraz postawiłem jednak na droższe opcje ale w mniejszej ilości i z dłuższym o 3 miesiące terminem wygasania.

Tymczasem cierpliwie czekam aż wybije kurs jednej z moich spółeczek: TU Europa, Polnord, Pekaes. Jest możliwe (choć prawdopodobne mniej jak 50%) że wszystkie w tym roku wypłacą spore dywidendy. Największe wątpliwości inwestycyjne mam co do Polnordu, co wynika z braku zaufania do Krauzego. Dlatego udział tej spółki w portfelu jest najniższy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze niecenzuralne, nie odnoszące się do posta, pisane tylko w celach marketingowych i z użyciem opcji Anonimowy - będą usuwane.

W celu komentowania bez logowania, wybierz opcję Nazwa/adres URL