Około pół roku temu pisałem o nowym serwisie do wymiany walut pomiędzy użytkownikami - Walutomacie i opowiedziałem o moich pierwszych wrażenia jako użytkownika. Teraz serwis ten jest dość dobrze znany i rozpoznawany. Już kilkudziesięciu Czytelników skorzystało z artykułu i przyłączyło się do użytkowników serwisu.
W międzyczasie sprawdzałem, w jaki sposób mógłbym wykorzystać Walutomat dla osiągania prywatnie realnych korzyści z bardziej opłacalnej wymiany walut. Posiadam bowiem kredyty hipoteczne we frankach szwajcarskich (CHF), których łączne raty to około 1400 zł miesięcznie. Spread walutowy banku w którym mam kredyt (BGŻ), za ostatni rok wynosił średnio ok. 8-9%, w tym kurs sprzedaży banku jest o ok. 4% powyżej kursu średniego. Na tej podstawie wyliczyłem, ile mogę miesięcznie/rocznie oszczędzić spłacając kredyt we frankach. Będzie to około 40-50 zł miesięcznie / 500-600 zł rocznie czyli jak dla mnie całkiem sporo.
W międzyczasie sprawdzałem, w jaki sposób mógłbym wykorzystać Walutomat dla osiągania prywatnie realnych korzyści z bardziej opłacalnej wymiany walut. Posiadam bowiem kredyty hipoteczne we frankach szwajcarskich (CHF), których łączne raty to około 1400 zł miesięcznie. Spread walutowy banku w którym mam kredyt (BGŻ), za ostatni rok wynosił średnio ok. 8-9%, w tym kurs sprzedaży banku jest o ok. 4% powyżej kursu średniego. Na tej podstawie wyliczyłem, ile mogę miesięcznie/rocznie oszczędzić spłacając kredyt we frankach. Będzie to około 40-50 zł miesięcznie / 500-600 zł rocznie czyli jak dla mnie całkiem sporo.
Możliwość spłaty kredytów bezpośrednio w walucie zaciągania, daje wprowadzona rekomendacja S II, która była też przez prasę określana jako "kaganiec na spread walutowy" wykorzystywany przez banki jako źródło dodatkowych zysków, zwłaszcza w czasie spadku rentowności portfela kredytowego i wzrostu kosztu pieniądza na rynku międzybankowym. Poniżej treść ze strony KNF:
"Rekomendacja wprowadza dodatkowe, w stosunku do Rekomendacji S, zalecenia dotyczące informowania klientów o spreadzie walutowym, obciążeniach oraz ryzyku związanym z istnieniem różnic między kursem sprzedaży a kursem kupna walut obcych przed zawarciem oraz w trakcie trwania umowy o kredyt w przypadku kredytów udzielnych w walucie obcej lub indeksowanych kursem waluty obcej. Zgodnie z nowymi zaleceniami bank powinien umożliwić klientowi na jego wniosek spłatę rat w walucie indeksacyjnej przy kredycie indeksowanym kursem waluty obcej (zmiana sposobu spłaty powinna dotyczyć wszystkich rat od daty zmiany umowy, co oznacza, że może być dokonana tylko jeden raz w trakcie trwania umowy)."
"Rekomendacja wprowadza dodatkowe, w stosunku do Rekomendacji S, zalecenia dotyczące informowania klientów o spreadzie walutowym, obciążeniach oraz ryzyku związanym z istnieniem różnic między kursem sprzedaży a kursem kupna walut obcych przed zawarciem oraz w trakcie trwania umowy o kredyt w przypadku kredytów udzielnych w walucie obcej lub indeksowanych kursem waluty obcej. Zgodnie z nowymi zaleceniami bank powinien umożliwić klientowi na jego wniosek spłatę rat w walucie indeksacyjnej przy kredycie indeksowanym kursem waluty obcej (zmiana sposobu spłaty powinna dotyczyć wszystkich rat od daty zmiany umowy, co oznacza, że może być dokonana tylko jeden raz w trakcie trwania umowy)."
Przejdźmy do rzeczy. Bank wdrażając procedurę do obsługi rekomendacji S II, wprowadził też prowizję za zmianę waluty spłaty kredytu, która w BGŻ wynosi 0,25% kwoty kredytu, w moim wypadku w sumie wyniosło to ok. 900 zł czyli całkiem sporo. Po kilkutygodniowym namyśli zdecydowałem się jednak skorzystać. W skali 3 lat powinienem bowiem na spłacie oszczędzić ok. 50 zł * 36 miesięcy = 1800 zł a więc włożony teraz kapitał (900 zł na prowizję) w ciągu 3 lat będę w stanie podwoić z uzyskanych oszczędności. W międzyczasie oczywiście fajnie byłoby sprawdzić, czy jest sposób aby odzyskać kwotę z prowizji bankowej, np. jeśli KNF uzna, że pobieranie prowizji za zmianę waluty jest złamaniem praw klienta.
I tak w czwartek złożyłem zlecenie zakupu franków poprzez Walutomat po kursie 2,9400. Zlecenie wykonało się w 99% tego samego dnia a w 1% następnego ranka. Poniżej zrzut z Walutomatu:
W czwartek / piątek kurs sprzedaży CHF w BGŻ wynosił 3,08-3,09 a w poniedziałek kiedy nastąpiłą spłata pierwszej raty w walucie - 3,0566:
Tak wiec już po kilku dniach oszczędziłem na spłacie kredytu około 50 zł.
Jeśli zaciągasz teraz kredyt w walucie obcej, warto się zastanowić czy nie ustalić spłaty w walucie. Można na tym sporo oszczędzić, zwłaszcza że jeśli na to się zdecydujesz przy zaciąganiu kredytu, nie płacisz za to prowizji. Jeśli natomiast masz już kredyt walutowy tak jak ja, należy skonsultować się z bankiem i sprawdzić z jakimi opłatami będzie się wiązał nowy sposób spłaty. Prawdopodobnie największa to prowizja za zmianę waluty spłaty brana jako procent od kwoty kredytu (w BGŻ 0,25%).
Portal Walutomat posiada konta dewizowe w bankach BZ WBK, PKO BP i PKO SA i korzystając z serwisu, lepiej otworzyć konto w jednym z tych banków, tak aby nie płacić prowizji za przelewy walutowe. Sam korzystam z BZ WBK, gdzie wszystkie rachunki w walucie są prowadzone bezpłatnie a bank nie wymaga stałych wpływów na te konta.
Jeśli spłata kredytu będzie się odbywać w innym niż jeden z wymienionych banków (tak jak ja spłacam kredyt w BGŻ) to lepiej walutę wypłacić bezpośrednio w kasie naszego banku obsługującego Walutomat (dla mnie BZ WBK) i wpłacić w kasie banku w którym mamy kredyt (dla mnie BGŻ). Inaczej BZ WBK i BGŻ pobiorą prowizję za wysyłkę przelewu (BZ WBK) i przyjęcie przelewu (BGŻ).
Kwoty prowizji są wyższe niż za przelewy w złotówkach bo przelewy dewizowe są traktowane jako przelewy zagraniczne. Aby uniknąć fatygi chodzenia co miesiąc by wypłacić i wpłacić walutę w kasie, sam kupiłem franki na 2 miesiące z góry a w przyszłości planuję kupować na 3-4 miesiące do przodu.
Plusem takiego systemu jest oszczędność czasu jak też to, że wiemy z góry po jakim kursie w najbliższych miesiącach nastąpi spłata raty. Wcześniej możemy spokojnie obserwować rynek walutowy i ustalić, po jakim kursie (oczywiście realistycznym) kupimy walutę na kolejnych kilka płatności.
O czym warto wspomnieć, około tygodnia temu otrzymałem od Walutomatu taki komunikat:
Informuje on, że teraz możemy składać zlecenia do Walutomatu z kursem przez nas ustalonym, co z jednej strony daje możliwość kupna lub sprzedaży waluty po kursie nawet lepszym niż kurs średni, jeśli jesteśmy gotowi dłużej czekać na realizację lub też zdecydować się na kurs nieco słabszy niż średni ale zrealizować zlecenie natychmiastowo.
Podstawowe informacje o składaniu zleceń i funkcjonowaniu Walutomatu znajdziecie w poprzednim wpisie. Jeśli nie macie jeszcze konta w serwisie, możecie je otworzyć (oczywiście bezpłatnie) klikając na jeden z linków we wpisie od słowa "Walutomat".
Zapraszam do zadawania pytań i opisywania Waszych pomysłów na tanie wymiany walutowe.







