piątek, 3 września 2010

Tematyka bloga

Z dotychczasowych doświadczeń wyciągnąłem taki wniosek dotyczący blogów o finansach osobistych i inwestowaniu. Trudno stworzyć i utrzymać blog, który byłby równie dobry (poczytny?) wśród osób zainteresowanych inwestycjami jak i finansami osobistymi/oszczędzaniem. Być może oszczędzających nużą częste artykuły o analizie sytuacji konkretnych spółek z GPW i odwrotnie inwestorzy nie bardzo chcą czytać kolejnego już zestawienia najlepszych lokat.

Powyższy akapit jest nieco przekoloryzowany bo inwestorzy co jakiś czas potrzebują informacji  o dobrej lokacie jak i oszczędzający chcą poczytać o spółkach. Rzecz w tym, by proporcje podawanych na blogu informacji odpowiadały preferencjom do lokowania kapitału tu i teraz. Mało jest osób, które czytają o akcjach a chcą w nie ulokować środki powiedzmy za rok i podobnie niewielu sprawdza oprocentowanie lokat czy najlepsze konta bankowe, jeśli temat nie jest pilny. 

Dlatego jest lepiej prowadzić stronę, na której podawane informacje są specyficzne, nie dublują się z innymi blogami. Jeśli ktoś napisał dobry artykuł na dany temat na innej stronie, to zamiast pisać o tym samym, lepiej się specjalizować i szukać niszy. Często z tego powodu pomijam opisywanie ciekawych ofert np. kont czy lokat, wspominam jedynie o tym. np w shoutboxie i podaję odpowiedni link. O tych tematach jest bowiem "głośno". 

Planuję częściej pisać posty zawierające linki od innych stron, gdzie znalazłem coś ciekawego. Dotychczasowe wpisy o inwestowaniu w akcje, instrumenty pochodne i waluty będę oczywiście kontynuował jako swoją specjalizację.

Zapraszam też do wzięcia udziału w ankiecie zamieszczonej po prawej stronie bloga. Pomoże ona dopracować jego treść.

Następny wpis będzie zawierał propozycje inwestycyjne na najbliższe miesiące.

7 komentarzy:

  1. Każdy blog powinien piec coś, co przyciągnie ludzi i odróżni od innych ja zacząłem publikować raz w miesiącu komixxy z Billem Gatesem
    http://blog-inwestora.blogspot.com/2010/08/bill-gates-i-steve-jobs-cz-3-sierpien_16.html
    znajdź coś dla siebie i przebij się;) powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  2. @ Cashflow, fajny pomysł. Myślę może by dać coś takiego ale nie jako oddzielne wpisy tylko np. w stopce lub jako taki widget w kolumnie bocznej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mialem podobne rozterki, jak Ty. Jednak juz przestalem sie tak bardzo przejmowac faktem, ze dubluje informacje z innych blogow, bo czasem jest tak, ze poszczegolni blogerzy pisza o szczegolach, o ktorych inni nie wspomnieli.
    Zeby byc oryginalnym, czasem wrzucam posty z moimi wlasnymi opiniami, ktore czasem budza kontrowersje i dzieki temu nabijam ruch na blogu, albo zniechecam potencjalnych czytelnikow :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda to tak, że to są różne grupy docelowe. Inwestorzy - nawet Ci początkujący - zazwyczaj mają o wiele większe pojęcie o finansach niż przeciętny "Kowalski". Natomiast Kowalski nie dość, że nudzi się informacjami o spółkach (ja mimo, że gram to omijam informacje o spółkach których nie ruszam) to jeszcze mało dostaje z informacji o "lokacie".

    Dla tego łączenie tego - mimo, że dobre od strony SEO (tematya "finanse", więcej słów kluczowych, łatwiej o nisze na niektórych mniejszych spółkach itp) nie jest dobre bo uderzamy pomiędzy grupy docelowe w rezultacie nie trafiając do żadnej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam ! Sądzę że każdy znajdzie coś ciekawego dla swoich czytelników, nawet jak tematyka postów często się pokrywa to zawsze warto zobaczyć co napisał autor :) , ja np. inwestowanie typowe odpuściłem ale chętnie zarekomenduje wasze blogi bo ciekawie pisane dla konkretnej grupy :) . Pozdrawiam Paweł

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj Zdzisław!
    Przede wszystkim trzeba zdać sobie sprawę z tego, że branża finansowa jest b. mocno reprezentowana w necie i nie tylko przez blogerów. Ciężko się przebić pojedynczej osobie.
    Według mnie blog finansowy nie ma dziś szans na sukces, bo niezwykle trudno jest napisać coś oryginalnego. Coś co by trafiło do przeciętnego Kowalskiego lub do kogoś obeznanego w temacie.
    Jakieś szanse by były, gdyby blog zawierał konkretne "propozycje" inwestycyjne i to takie, które później się sprawdzą. Oczywiście musiałoby to być poparte analizami i jednocześnie wygladać racjonalnie. Wtedy by jakaś szansa w "długim terminie" ( bloga ) była. Aczkolwiek i w tym przypadku pewności nie ma, gdyż z moich obserwacji wynika, iż ponad 90% odwiedzających to są zwykli ciekawscy albo osoby, które mają nadmiar czasu. Piszą oni o tym, że chcą zarabiać, ale na tym się kończy. Poczytają, czasem coś skomentują i to wszystko. W najlepszym wypadku pójdą do doradcy, bo on jest bardziej namacalny, chodzi w garniturze i "pracuje" w znanej firmie. Ja osobiście przy dużej własnej aktywności mogę liczyć na 50-80 odwiedzin dziennie. Niewiele z nich co prawda wynika. Jak mi się nie chce pisać na blogu, to spada do 20-25. Gdzie tu sens? Płacic za serwer, domenę, poświęcać czas? Nie wiem, czy na tym finansowym podwórku jest nisza. Ja osobiście takie medium, co się Internetem zowie, odpuszczę sobie. Coś tam na giełdzie i na obstawianiu zarobię, a kilka pomysłów nie zwiazanych z finansami chodzi mi po głowie. Takich, które wiążą się z moimi zainteresowaniami. Szkoda mi czasu na internet.

    OdpowiedzUsuń
  7. Linkowanie do innych serwisów jest dobrym pomysłem. Fajnie jest mieć wszystko w jednym miejscu i nie latać po zakładkach i skrótach.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze niecenzuralne, nie odnoszące się do posta, pisane tylko w celach marketingowych i z użyciem opcji Anonimowy - będą usuwane.

W celu komentowania bez logowania, wybierz opcję Nazwa/adres URL