środa, 28 kwietnia 2010

Teoria gier a inwestycje na giełdzie

Poniższy wpis można potraktować jako teaser recenzji książki Sztuka Strategii autorstwa A.K. Dixit i B.J. Nalebuff, którą obecnie czytam ("stopień zaawansowania" ok. 40%).

Teoria gier bada zachowania człowieka, szukając tych najbardziej optymalnych w przypadku konfliktu interesów. Książka ta przybliża zastosowanie teorii gier (game theory) w naszym życiu, głównie poprzez podawanie niesamowitej liczby przykładów, tych mniej i bardziej poważnych. Teoria ta miała nawet zastosowanie podczas "zimnej wojny", kiedy badano ewentualne reakcje Związku Radzieckiego na decyzje podejmowane przez USA.

Z rozdziału "Piękna równowaga" wypisałem poniżej kilka cytatów, odnoszących teorię gier do inwestowania na giełdzie plus dodałem moje komentarze.

"Keynes posłużył się konkursem piękności jako metaforą giełdy papierów wartościowych. Na giełdzie każdy inwestor chce kupić akcje, których cena wzrośnie, co oznacza, że trzeba kupić akcje, które w opinii większości inwestorów pójdą do góry. Dobra inwestycja to taka, która w twojej opinii jest w opinii innych ... dobrą inwestycją".

"Jeśli równowaga jest oczywista ad infinitum, co oznacza, że przewidywania graczy zbiegają się w jednym punkcie, to nazywamy to punktem ogniskowym". Inaczej, jest to punkt, w którym suma korzyści dla obu stron jest możliwie największa. Strony działając w porozumieniu, powinny wybrać opcję wskazaną przez punkt ogniskowy.

"Pojęcie punktu ogniskowego tłumaczy również atrakcyjność okrągłych liczb". Dla inwestorów zakładających wzrosty na GPW, punktem ogniskowym może być WIG20 na 3000 pkt, czyli wielkość jakiej osiągnięcie, przekona ich do realizacji zysków a inwestorów zakładających spadki, skłoni do otwarcia krótkich pozycji.

"Z powyższego wynika, że równowaga może być zdeterminowana chwilową modą lub kaprysem. Nie ma żadnego fundamentalnego czynnika, który gwarantuje, że (...) najlepsze akcje pójdą szybko w górę. Istnieją natomiast pewne siły, które pchają zdarzenia we właściwym kierunku". 

Z teorii gier wyciągam wniosek, że rynek tylko czasem jest efektywny a akcje są przez większość czasu niedowartościowane lub przewartościowane. To potwierdza tezę o nieefektywności rynku jako narzędzia do wyznaczania rzeczywistej wartości.

Dla nas - inwestorów jest to znak, że strategia timingu, czyli kupna i sprzedaży akcji w momencie kiedy są naszym zdaniem tanie lub drogie, jest jak najbardziej sensowna. Od jej wykonania zależy jednak, czy na tym rzeczywiście zarobimy lepiej niż metodą "kup i trzymaj".

Inny wniosek jest taki, że akcje mogą rosnąć lub spadać bez uzasadnienia w zmianie ich rzeczywistej wartości. Jeśli jesteśmy przekonani, że w spółce dzieje się dobrze a wg naszego modelu akcje są tanie, to zastosowanie stop lossa może być błędem w dłuższym terminie. Podobnie sprzedaż przewartościowanych akcji może w krótkim i średnim terminie być błędna bo wzrosty czasem są kontynuowane przez kolejny rok czy dwa.

Nieefektywność rynku i reguły teorii gier nie powinny nas zrażać. Lepiej się nauczyć wykorzystywać nadarzające się okazje i obserwować zachowania innych, inspirując siebie do tworzenia lepszych strategii inwestycyjnych.

8 komentarzy:

  1. Troche czytalem o teorii gier. I po jakims pol roku wgryzania sie w ten temat, doszedlem do wniosku, ze wspomniana teoria, jaki i wiele innych modeli matematycznych probojacych opisac ekonomie, a co gorsza zachowania graczy na gieldzie sa delikatnie mowiac niedoskonale.
    Prawda jest taka, ze w jednoznaczne i racjonalne ramy matematyki, proboje sie wtloczyc nieracjonalne, podszyte emocjami, niepwenoscia i chwilowymi modami i niejednoznaczne reakcje zywych ludzi.
    Powiedzmy sobie szczerze, ekonomia to jest bardziej dziedzina socjologii, psychologii i nauk spolecznych niz matematyki.
    Badacze moga sie tylko poruszac w kategoriach prawdopodbienstwa i statystyki, ale jak narazie nie widze sposobu aby byli wstanie narzedami matematycznymi wyznaczyc "trajektorie" zachowan ludzi, tak jak to np. czynia to wyznaczajac orbity planet.

    OdpowiedzUsuń
  2. @ Domowybank

    potwierdzam i nie zaprzeczam ;)

    Z przewidywaniem zachowań ludzi w ramach ekonomii czy inaczej prognoz ekonomicznych, jest trochę tak jak z tym powiedzeniem: nie można sięgnąć gwiazd ale trzeba próbować.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ludzie probuja szukac prawidlowosci tam gdzie ich nie ma... Value-Ynfestorr

    OdpowiedzUsuń
  4. @ Anonim, ludzie próbują wszędzie szukać prawidłowości a więc tam gdzie są i gdzie ich nie ma. Część będzie miała rację a część nie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi szczególnie podobał się moment, w którym napisałeś, że stosowanie stop - lossa może być błędem, z czym w zasadzie się zgadzam. Właściwie to zgadzam się z tym, że stop loss może być pożyteczny, ale nie zawsze, to jedno. Drugie, że jest raczej trudno właściwie określić wielkość stop lossa (no bo niby jaka jest gwarancja, że za chwilę "szum" nie zwiększy zakresu i sto okaże się za ciasny, albo jaka jest gwarancja, że stop nie jest zbyt szeroki i w zasadzie nie będzie różnicy, czy się go ma, czy nie).

    OdpowiedzUsuń
  6. @theredel, dzieki.

    Stop loss jest narzędziem zarządzania ryzykiem i kapitałem a jak każde narzędzie może być skuteczne albo nie, zależnie jak kto go używa.

    Generalnie uważam, że im większy nacisk kładzie inwestor na fundamenty spółki i długi termin inwestycji, tym rola stop lossa jest mniejsza.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawy wpis. Też uważam, że nie da się opisać konkretnych ruchów na giełdzie wzorem właśnie poprzez wszechobecne emocje.

    Ale czy zgodzisz się ze mną, że mimo, iż zachowania pojedynczego inwestora nie jesteśmy w stanie przewidzieć, to matematyka pozwala nam szacować z pewnym prawdopodobieństwem zachowanie ogółu inwestorów. Na tym opiera się przecież analiza techniczna.

    OdpowiedzUsuń
  8. @ Filon,

    tak właśnie odbieram AT, jako barometr emocji dominujących na rynku. W tym sensie jest bardzo przydatna.

    Inaczej, AT to dla mnie coś jak próba opisania emocji za pomocą wzorów i próba określenia prawdopodobieństw przyszłych zdarzeń/emocji.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze niecenzuralne, nie odnoszące się do posta, pisane tylko w celach marketingowych i z użyciem opcji Anonimowy - będą usuwane.

W celu komentowania bez logowania, wybierz opcję Nazwa/adres URL