Ten wpis zawiera moje przemyślenia o GPW w roku 2010 i może 2011. Oparte są one na podstawie ogólnych wyobrażeń o tym, jak zachowywała się polska gospodarka w mijającej dekadzie na tle giełd krajów UE i USA.
Zachowanie giełd zależy od takich wskaźników jak oczekiwane zmiany oprocentowania (stawki międzybankowe, kredyty hipoteczne, konsumpcyjne, inwestycyjne, obligacje skarbowe), oczekiwana zmiana PKB, oczekiwane zmiany poziomu zatrudnienia i inne związane z nimi, ich części składowe jak dynamika produkcji, konsumpcji, inwestycji.
W ostatnich latach coraz częściej i poważniej mówi się o roli nadmiernego zadłużenia, jako czynnika, który może zmienić wszystkie pozostałe wskaźniki w sposób negatywny. W okresie boomu GPW z lat 2003-2007, zadłużenie polskiego konsumenta i polskich firm było na początku bardzo niskie, w porównaniu z krajami zachodnimi. Przyczyną tego była wysoka inflacja i wysokie ryzyko kredytowe do roku ok. 2002-2003 a co za tym idzie bardzo wysokie oprocentowanie kredytów i niechęć banków do ich udzielania.
Wraz ze stabilizacją sytuacji makroekonomicznej, wzrostem i rozwojem sektora bankowego, wzrostem średniej pensji, zwiększyła się dostępność do pożyczonego pieniądza. Rynkowi kredytowemu pomogło także uregulowanie sytuacji ksiąg wieczystych wielu nieruchomości w Polsce, co przyczyniło się do upowszechnienia kredytów hipotecznych.
Moim zdaniem to w znacznej mierze szybka ekspansja sektora kredytowego przyczyniła się do tak dynamicznego zachowania polskiego PKB w latach 2003-2008 oraz do wzrostu zysków firm z branży finansowej i nieruchomości.
W tej chwili zadłużenie przeciętnego Polaka i polskiej firmy w stosunku do zarobków / zysków, nie odbiega już w tak znaczący sposób od średnich zachodnich. Oznacza to, że miniona hossa w swojej skali wzrostu i długości trwania, była zjawiskiem wyjątkowym i zapewne nie do powtórzenia przez dziesięciolecia. Polska giełda, wzorem zachodnich, powinna teraz zachowywać się zdecydowanie bardziej ociężale a wysokie stopy wzrostu w pewnych okresach będą głównie odreagowaniem wcześniejszych gwałtownych spadków.
Jednocześnie z racji ciągle atrakcyjnej demografii i braku istotnych nadwyżek podaży nieruchomości czy nadwyżek mocy produkcyjnych, Polska gospodarka powinna zachowywać się relatywnie mocno w porónaniu do krajów rozwiniętych i borykających się z przeinwestowaniem.
Wnioski inwestycyjne
W swojej strategii, zakładam trzymanie się głównie lokowana na GPW w stabilne i tanio wyceniane przedsięwzięcia, plus lokaty z dzienną kapitalizacją, od których nie jest pobierany podatek (obecnie oprocentowanie ok. 4,5% netto). Środki z giełdy na lokaty przemieszczam głównie gdy rynek dostaje zadyszki po wzrostach a akcje kupuję, gdy przez jakiś czas dominuje wyprzedaż. Strategia jest dobra o ile będę w stanie prawidłowo oceniać prawdopodobieństwa kontynuacji zwyżek i spadków.
Myślę, że w w/w sposób realne jest uzyskanie wyniku znacznie lepszego niż indeksy giełdowe. Wymaga to jednak regularnego zainteresowania giełdą (kontroli sytuacji kilka razy w tygodniu).
Uważam, że trudno jest obserwować całą giełdę z racji ilości spółek i najskuteczniej będzie skupić się na kilkunastu do kilkudziesięciu, które są najlepiej zarządzane a ich wyceny są dość atrakcyjne. Głównie takie spółki są przedniotem zainteresowania polskich funduszy. Będąc w stanie przewidywać napływy i odpływy środków z GPW, także z większym prawdopodobieństwem przewidzimy zachowanie kursów. Jednocześnie będzemy w stanie dokładniej obserwować zachodzące w spółkach przemiany i analizować informacje.
W ocenie perspektyw wzrostu kursu będę kierował się głównie szacowanym wskaźnikiem Cena/Zysk netto po eliminacji efektów jednorazowych. Spółka, którą wybiorę, powinna mieć szacowany C/Z na rok 2010 nie większy jak 10-12 i poniżej 10 dla roku 2011. Jednocześnie wskaźnik Cena / Wartość księgowa nie powiniem być większy jak 1-1,5. W niektórych przypadkach będę stosował odstępstwa, tzn. zaakceptuję wyższy C/Z w zamian za wyraźnie niższy C/WK.
Wszystkim inwestorom życzę powodzenia w tym kolejnym ciekawym roku, pełnym okazji do zarobku i okazji do strat.
4 komentarze, dodaj opinię: