środa, 31 marca 2010

Autocoaching - osiąganie celów dzięki wspieraniu siebie

Wczoraj miałem przyjemność być na ciekawym seminariun nt. coachingu. W skrócie, coaching to wspieranie siebie i innych w osiąganiu celów życiowych. Autocoaching to wspieranie siebie.

Coaching i Coach to słowa wzięte bezpośrednio z j. angielskiego. Zamiast nich, można równie dobrze powiedzieć Trening i Trener. Jak mnie uświadomiono, to jednak nie do końca to samo ze względu na skojarzenie trenera ze sportem. Coach zajmuje się rozwojem wnętrza człowieka a nie jego sprawności fizycznej.

W autocoachingu, wspierasz siebie - inspirujesz, prowadzisz, poszerzasz świadomość, "rozliczasz" siebie z podjętych lub zaniechanych działań. Skupiasz się na tym, co teraz i w przyszłości możesz zrobić z posiadanymi zasobami (czasem, umiejętnościami, wiedzą, kontaktami osobistymi, predyspozycjami itd.).

Jeśli chcesz poeksperymentować z coach'owaniem, wybierz cel, którego pragniesz. Może to być zdolność przemawiania do grupy kilkudziesięciu osób, do kontrolowania swoich emocji w czasie inwestycji, do regularnego generowania nadwyżek w budżecie domowym lub cokolwiek innego.

Pierwsze narzędzie - skalowanie. Narysuj na osi skalę, np. od 1 do 10. Zastanów się, jak dobrze do tej pory poznałeś umiejętność, którą chcesz doskonalić. 

Dajmy na to, że chcesz generować nadwyżki w domowym budżecie. W jeden tydzień potrafisz kontrolować wydatki lepiej a w inny gorzej, podobnie z wpływaniem na zarobki jeśli są dość zmienne. Oceniasz swoje dotychczasowe działania i dajesz sobie np. 3 punkty. Dalej wyobrażasz sobie, co musisz zrobić, by dać sobie 6 punktów. Gdy już skończysz, dodajesz np. jeszcze 2 punkty i jeszcze raz pobudzasz fantazję. 

W ten sposób wizualizujesz w umyśle skalę, na której odnajdujesz siebie i swoją umiejętność. Na osi wytyczasz kroki - etapy jakie pokonasz by udoskonalić siebie. To pozwala Ci rozłożyć Twój ogólny plan (marzenie) o doskonałości na danym polu na czynniki pierwsze i pozwoli zbliżyć się do celu krok za krokiem.

Drugie narzędzie - wielka piątka pytań. Pomyśl o swoim celu - marzeniu, którym jest ... . Następnie zapytaj siebie:
  1. Czego mogę robić więcej, aby ...
  2. Czego mogę robić mniej, aby ...
  3. Co mogę zacząć robić, aby ...
  4. Co mogę przestać robić, aby ...
  5. Co mogę robić inaczej, aby ...
Dzięki tym pytaniom otwartym, szukasz sposobu, aby poprawić swoją umiejętność, dojść do kolejnych punktów wytyczonych na osi.

By autocoaching był skuteczny, osoba coach'owana (Ty) musi cały czas brać na siebie odpowiedzialność za cały proces i jego efekty. Ważna jest wiara w to, że bariery da się pokonać.

Szukasz w sobie chęci zmiany czegoś, co Tobie nie odpowiada. Następnie wyobrażasz sobie to, co Tobie odpowiada. Staje się to celem. Wyznaczasz mapę, jak dojść do celu a następnie zadajesz sobie pytania i dając odpowiedzi krok po krokiem uzyskujesz wiedzę, jak dokonać zmiany.

Niedługo wkroczymy w okres świateczny. To może być dobry czas, bo zastanowić się nad życiem i ulepszyć w nim to, co najbardziej przeszkadza i doskonalić to, w czym jesteśmy dobrzy a chcemy być jeszcze lepsi. Życzę zatem owocnych przemyśleń.

5 komentarzy:

  1. To co piszesz można odnieść do rynku finansowego "(...)By autocoaching był skuteczny, osoba coach'owana (Ty) musi cały czas brać na siebie odpowiedzialność za cały proces i jego efekty"

    Wystarczy zamienić coaching na inwestycje i jest recepta na sukces na rynku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Racja Bartek, wszystko rodzi konsekwencje, tak akcja jak i bezruch :). Jak masz obligacje to nie będzie zysków jak na akcjach a jak akcje to nie bedzie bezpieczenstwa jak w obligacjach. Ty o tym decydujesz na jakim rynku sie angazujesz i Ty ponosisz z gory odpowiedzianosc za cokolwiek sie stanie z Twoimi srodkami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nietypowy wpis ale ciekawy. Wolałbym mieć kogoś kto mi doradzi wiedzą i autorytetem niż musieć to samemu robić - zawsze to lepiej poznać opinię z innej perspektywy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Taką auto-motywacją może być pisanie bloga, na którym w sposób fizyczny widać nasze cele! Jaki jest stopień ich realizacji powoduje zmianę myślenia i działań , no i zawsze możemy dostać wskazówki , które dodatkowo dają na kopa . Ja zacząłem w pisać w marcu, i blog bardzo mnie dyscyplinuje do pracy i samorozwoju
    http://fdpwn.blogspot.com/
    super blog !Pozdrawiam i powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  5. @Dymas, racja w 100%. Blog zmusza by ciągle definiować nasze cele i dokonania. Mierząc to gdzie jesteśmy i gdzie zmierzamy, jesteśmy w stanie iść bardziej prosto po ścieżce naszego rozwoju.

    @ Astakos,
    coaching to jak piszesz przede wszystkim praca z drugą osobą - specjalistą od rozwijania ludzi, który nam pomaga rozwijać siebie.

    Autocoaching to moim zdaniem w pewnym sensie coaching dla ubogich, którzy prawdopodobnie nie zdecydują się na kosztowne seanse albo po prostu chcą jak najwięcej robić samodzielnie, w tym się coach'ować.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze niecenzuralne, nie odnoszące się do posta, pisane tylko w celach marketingowych i z użyciem opcji Anonimowy - będą usuwane.

W celu komentowania bez logowania, wybierz opcję Nazwa/adres URL