Podsumowanie portfela
Grudzień był dla mnie inwestycyjnie chyba najlepszym miesiącem w całym roku. Główny powód do takiej oceny to osiągnięcie najwyższej miesięcznej stopy zwrotu na całym portfelu: +12,4%. Na taki wynik złożyło się kilka czynników:
- wzrost kursu Noble Banku o 16% a Nordei o 26%
- zysk na kontraktach na akcje TP SA ok. 6%
- lekkie wzrosty kursów certyfikatów nieruchomości o 0-4%
- zysk na umocnieniu leja rumuńskiego z kursu wymiany i z dodatnich swapów
- udany debiut na rynku opcji - sprzedaż 6ciu opcji call, 3 na miedź i 3 na Wig20, z tego wynik na miedzi na niewielkim plusie a na Wig20 na prawie maksymalnym plusie.
Poniżej zestawienie składu portfela na koniec grudnia i oddzielnie wykaz zamkniętych w grudniu pozycji / transakcji.
Wynik został wypracowany w podobnej proporcji przez część akcyjną jak i tą związaną z kontraktami / opcjami. Był to też miesiąc największego zaangażowania i największego zróżnicowania instrumentów pochodnych w portfelu. W całym roku 2009, wartość portfela wzrosła o 177,9%, z czego 164,8% to zysk z inwestycji a 13,1% to dopłaty kapitału.
W powyższej tabeli zamkniętych inwestycji, 'O COPP' to opcje short call na miedź a 'O W20' to opcje short call na Wig20, transakcje zawierane przez platformę opcyjną Option Trader w X-Trade Brokers.
Zdecydowałem się na sprzedaż prawie połowy akcji Nordei, realizując zysk ok. 42% i zmniejszając udział tych akcji w portfelu z ok. 25% do 14%. Sprzedałem też w dość dobrym momencie kontrakty na akcje TP SA. Teraz większość walorów utrzymuje udział 14-17% w całości i jest to dla mnie stan równego rozłożenia ryzyka do potencjału, jak i komfortu psychicznego.
Plany na rok 2010
Zapas gotówki to obecnie prawie 22%. W tej chwili większość pieniędzy wędruje z rachunku opcyjnego na konta w Eurobanku, oprocentowane netto 5,05%. Rok 2010 mam zamiar potraktować jako czas na odpoczynek od stresów inwestowania, zmniejszyć ilość ryzykownych transakcji, wybierając te moim zdaniem najbardziej korzystne a jednocześnie nie wymagające codziennego monitoringu. Dotyczy to zwłaszcza transakcji lewarowanych.
Pisałem o tym częściowo we wpisie z grudnia, że rok 2010 może nie przynieść tak spektakularnych zysków jak 2009 a wiele okazji na rynku akcji już zanikło, pojawiły się (moim zdaniem) pierwsze przewartościowane akcje. W związku z tym, że potencjał na zyski jest mniejszy, zmniejszam też podejmowane ryzyka, szukając przysłowiowych "rodzynek" w cieście jakim jest GPW i ogólnie rynek potencjalnych inwestycji.
Jak się niedawno dowiedziałem, w lutym będę musiał wyjechać na ok. 2 tygodnie prawdopodobnie bez regularnego dostępu do sieci a od kwietnia do października będę miał dodatkowe obowiązki, które mogłyby ujemnie wpłynąć na działalność inwestycyjną, jeśli prowadziłbym ją w takim zakresie jak jeszcze w grudniu.
To zapewne wpłynie na bloga. Postaram się pisać równie często, choć może nieznacznie zmieni się tematyka. Nadal oczywiście będzie o finansach, ale może więcej o bezpiecznych formach lokowania kapitału (lokaty?) i różnych pracach 'u podstaw' w celu bezpiecznego generowania dodatkowych środków, jak np. oszczędzanie.
A Twoim zdaniem w co warto zainwestować w roku 2010? Zapraszam do komentowania.



4 komentarze, dodaj opinię: