Do końca 2010 roku rząd chce uzyskać ze sprzedaży akcji prywatyzowanych spółek ok. 25-28 mld zł. Do tej pory uzyskał już 2,1 mld zł ze sprzedaży 10% akcji KGHM (8 stycznia w transakcjach pakietowych na GPW).
Największa cześć środków ma pochodzić z kontynuacji prywatyzacji sektora energetycznego (Tauron, Enea, PGE, Energa, ZE PAK), wydobywczego (LW Bogdanka, KWB "Konin", KWB "Adamów", KGHM), chemicznego i petrochemicznego (Ciech, ZAK, ZCh Puławy, ZA Police, Lotos), transportowego (PKS-y, PKP Intercity) i ze sprzedaży akcji PZU a większość poprzez giełdę (dla kupców z OFE, TFI, inwestorów zagranicznych). Nadal rozważana jest sprzedaż mniejszościowego pakietu akcji GPW poprzez debiut na naszej giełdzie. Inne duże potencjalne prywatyzacje to PLL LOT, hurtownie farmaceutyczne czy Huta Stalowa Wola.
Prywatyzacja a budżet
Partrząc na plan budżetu na rok 2010, prywatyzacja nie musi być w pełni wykonana w tym roku, a wpływy na poziomie 10-15 mld wystarczą. Rząd patrząc w perspektywie co najmniej na rok 2011 rozumie jednak, że jeśli nie sprzeda teraz, w następnym roku może już nie mieć okazji uzyskać dobrych cen a w 2011 roku dziura budżetowa może być jeszcze większa.
Wpływ na rynek
Taka podaż akcji z jednej strony wydrenuje z gotówki polski rynek kapitałowy, który dotyczy inwestycji na GPW a z drugiej ściągnie do Polski fundusze zagraniczne, których działania mogą przynieść istotne zmiany na naszym podwórku. Zachowanie giełdy może być dość nieprzewidywalne z przypadkami nagłych wzrostów lecz z przewagą podaży akcji, zwłaszcza po wykonaniu większości zakładanych planów prywatyzacyjnych przez MSP.
Uważam, że sektory najbardziej nieciekawe ze względu na podaż akcji to chemiczny i energetyczny. Spółki typu PKP czy PLL LOT są natomiast nieefektywne ekonomicznie i nie są ciekawą inwestycją długoterminową po cenach, jakie pewnie zostaną zaproponowane przy debiucie.
Dla osób zasobnych w gotówkę, którą trzymają na lokatach krótkoterminowych, wzięcie udziału w niektórych ofertach może być źródłem szybkiego, dodatkowego, choć nie tak dużego zysku. Redukcje będą duże. Oferowane kredyty pod emisję mogą dać duży lewar, ale ze względów podatkowych i prowizje od kredytu, raczej nie warto z nich korzystać.
Linki:
Prywatyzacja w 2010 roku - plany Ministra Skarbu (wyborcza.biz)
W 2010 roku pobijemy rekord z prywatyzacji (polskatimes.pl)
Ministerstwo Skarbu liczy w przyszłorocznej prywatyzacji na OFE i amerykańskie fundusze inwestycyjne (wnp.pl)
Plan budżetu na rok 2010 (money.pl)

5 komentarze, dodaj swoją opinię:
Zamierzam wziąć udział w niemal wszystkich projektach prywatyzacyjnych (poza nieefektywnymi o których wspominałeś) jednak w 100% za swoje pieniądze, bez posiłkowania się kredytem.
W ogólę prywatyzacja przez giełdę jest bardzo dobrym pomysłem, bo nawet gdy cena jest niższa od faktycznej wartości sprzedawanego przedsiębiorstwa, to zyskane pieniądze w większości zostają na polskim rynku kapitałowym.
Pozdr.
Też będę brał pakiety akcji niektórych prywatyzowanych firm, oby tylko nie było sytuacji że inwestorom indywidualnym znowu dadzą mniej niż 10% akcji.
@ Astakos, to że indywidualni dostaną malo akcji to moim zdaniem jedno z glównych ryzyk. Niestety patrząc na w/w wpis, MPS liczy na fundusze (wybrane) i pewnie im da akcje bez redukcji. To powoduje że kogoś pewnie pominie, prawdopodobnie znowu indywidualnych.
Na których z wyżej wymienionych emisji da się najlepiej zarobić i gdzie znaleźć daty emisji? Załóżmy, że prywatyzacja części np. PGE odbędzie się 1.02.2010. Kiedy waszym zdaniem najlepiej kupić akcje i jaki ustawić próg zysku, żeby ze sprzedażą trafić przed pierwszą korektę?
@ Creet, z tego co wiem to jeszcze nie ma dat emisji. Będą znane pewnie po kilka tygodni przed każdą z emisji.
Moim zdaniem można kupować akcje ale w debiucie na GPW a nie w ramach sprzedaży kolejnych akcji spółek już notowanych na GPW.
PGE jest już notowana więc w razie sprzedaży dodatkowego pakietu, wzrostów typowo debiutowych nie będzie.
Spójrz na KGHM, w piątek 7 stycznia MSP sprzedało akcje za 2,1 mld a kurs akcji specjalnie nie urósł.
Jest natomiast szansa powtórki z Enei, tzn. jak MSP negocjuje sprzedaż pakietu akcji inwestorowi branżowemu to stara się uzyskać cenę powyżej kursu z GPW. Wtedy kurs GPW może też rosnąć przez jakiś czas.
Prześlij komentarz