piątek, 29 maja 2009

ING idzie pod młotek

Dzisiaj sprzedałem akcje ING Banku po 334 zł / sztuka. Akcje kupowałem po 212,3 zł czyli zysk wyniósł 57%. Stosuję wobec nich podobną strategię, ja kw przypadku wcześniej sprzedanych spółek, czyli chcę odkupić niżej. Jako że akcje ING są nominalnie drogie, pewnie nie uda mi się zwiększyć ilości akcji, ale chociaż wygeneruję gotówkę na inne zakupy. Obecnie w gotówce mam blisko 50% gotówki portfela. Pozostałe jeszcze akcje to Getin H., LC Corp, Lotos, Plaza Centers oraz certyfikaty nieruchomości ARKAFRN i BPHFIZSN.

W przypadku waluty EUR, złotówka się umacnia i jak dotąd realizuje się teoria osłabienie PLN wskutek wygasania opcji na koniec miesiąca. Jeśli tak dalej pójdzie, zamknę otwarty kontrakt nietylko bez straty, ale i z zyskiem może nawet kilkaset PLN.

Edit: 17:00:

Pod koniec sesji zrealizowały się dwa zlecenia: odkupienia akcji ING Banku po 325,20 zł / akcja i PGF po średnio 32,50 zł / akcja. Oznacza to: w przypadku ING uwolniłem 2% gotówki odkupując tyle samo akcji a w przypadku PGF było to odkupienie 4% większej ilości akcji za tą samą kwotę. Procenty te już uwzględniają prowizję maklerską 0,35% x 2.

Dalsze plany zakładają odkupienie jeszcze Noble Banku oraz GTC. Najciężej może być z Noble, ponieważ akcje zachowują się dość mocno, przebijając niedawno poziom 4 zł / akcję.

czwartek, 28 maja 2009

Sprzedaż akcji Noble Banku i kurs EUR

Dzisiaj z portfela tymczasowo wyszły akcje Noble Banku. Sprzedałem je po 3,94 zł i spodziewam się odkupić kilka procent niżej. W ten sposób w sumie około 1/3 portfela została zamieniona na gotówkę. Dzięki temu w przypadku wzrostów szerokiego rynku nie będę generalnie stratny a w przypadku spadków, będę mógł odkupić moje 3 spółki taniej (Noble, PGF, GTC).

Dzisiaj dalsze osłabienie PLN, pomimo dość mocnej sytuacji na GPW. Na kontrakcie FEURM09 rośnie strata już do ok. 500 PLN. Biorąc pod uwagę ostatnio pozytywne zachowanie giełd i kwestię zamykania opcji walutowych polskich przedsiębiorstw na koniec miesiąca, zostawiam kontrakt otwarty, licząc na odwrócenie tendencji, najpóźniej do połowy czerwca czyli umocnienie PLN w kierunku 4,40 za EUR.

środa, 27 maja 2009

Wzrosty okazją do sprzedaży

Około tygodnia temu przegapiłem okazję do sprzedania akcji części spółek: Getin Holdingu, Noble Banku, ING Banku i LC Corp.

Dzisiaj okazja się powtórzyła, choć w stosunku od innych walorów. Sprzedałem akcje GTC po 18,22 zł, kupowane po 30 zł / sztukę, realizując stratę 39% oraz PGF po 33,99 zł, kupowane po średnio 19,48 zł, realizując średnio zysk 74%. zamiar odkupić te akcje przy poziomach niższych o 2-4% od tych, po których sprzedawałem.

Nadal obstawiam, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem na GPW w najbliższych tygodniach jest trend boczny, przy wahaniach kursów akcji, znajdujących się w portfelu +/- 5-10%. W takich warunkach będę wykorzystywał te wahania jako źródło zarobku.

Odnośnie kontraktu na sprzedaż EUR (FEURM09), otwieranego wczoraj przy cenie 442,19 zł, nadal ta pozycja jest otwarta, co mnie bardzo irytuje, jako że jest to pozostałość niedoszłego arbitrażu.

Dzisiaj była możliwość sprzedaży kontraktu z zyskiem około 100 zł, lecz ze względu na niską płynność zlecenie nie weszło tak jak bym chciał i ktoś dając tuż po mnie kilka groszy za kontrakt więcej, zawarł transakcję po kursie 441,10 zł, kiedy ja dawałem 441,03 zł. W tym czasie na rynku forex można było kupić 100 EUR po 440,40 zł.

To pokazuje jak rożni się rynek kontraktów walutowych GPW od foreksu i jak spready na kontraktach wpływają negatywnie na możliwość zyskownego zamknięcia transakcji zamiast generować zyskowność transakcji. Jak mówią, kto mieczem wojuje to i od miecza ginie.

wtorek, 26 maja 2009

Ile jest wart rachunek maklerski w Aliorze?

Dzisiaj dokonałem swojej pierwszej w życiu transakcji na rynku pochodnych - na kontraktach na EURo najbliższej serii. Sprzedałem jeden kontrakt po kursie 442,19 zł. Moim celem było prowadzenie arbitrażu między cenami kupna i sprzedaży, które różnią się nawet o 1 grosz, czyli uwzględniając dźwignię, daje to różnicę do 100 zł. Koszt kontraktu w Alior Banku w ofercie dla SII jest bardzo niski, bo tylko 1 zł.

W teorii miało być pięknie. Tydzień przed prawdziwym handlem regularnie spisywałem na papierze hipotetyczne kurs, po jakich zawierałbym transakcje i hipotetycznie miałem mieć regularne zyski po 50-150 zł dziennie na 1 kontrakcie.

Niestety rzeczywistość była inna i są dwa źródła niezrealizowania planu:

1. Rynek GPW:
- jak tylko składałem zlecenie po określonej cenie, po kilku sekundach znajdowała się osoba, która przebijała moją ofertę o 1-2 grosze. To wymuszało, bym non-stop siedział przy ekranie i zmieniał limit cenowy. Jednym słowem rynek zbyt konkurencyjny, pewnie ktoś wpadł na ten sam pomysł co ja.
- jak chciałem zamknąć transakcję i odkupić kontrakt po 442,21 zł, to nie było chętnego znacznie powyżej kursu, jaki był w tym czasie na rynku forex. Na platformie XTB, którą obserwowałem, można było w tym czasie odkupić 100 EUR po 441,90 zł!

2. Rachunek w Aliorze:
- kompletnie okazał się nieprzydatny do daytradingu. Najważniejszy minus to to, że nie posiada takiej opcji jak modyfikacja złożonego zlecenia. Jak chcę zmienić limit o 1 grosz, to muszę anulować stare zlecenie i wprowadzić od początku nowe. To wszystko pochłania czas a jak wiadomo czas to pieniądz.
- około godziny 12.00 wysiadł całkowicie system transakcyjny z powodu jakichś problemów informatycznych. Przez około godzinę nie było można w ogóle składać ani odwoływać zleceń, ani nie było dostępu do notowań. Osoba z biura maklerskiego twierdziła, że to się zdarza bardzo rzadko, ale moim zdaniem jak na biuro, które istnieje kilka miesięcy, te "bardzo rzadko" to może raz na tydzień.

Podsumowując, nie polecam nikomu rachunku maklerskiego w Alior Banku do daytradingu bo się po prostu do tego nie nadaje. O wiele bezpieczniej zapłacić 3 PLN ( w DI BRE) od transakcji za stabilną platformę transakcyjną i funkcjonalne składanie i modyfikację zleceń.

Na obecnym poziomie rozwoju, rachunek Aliora jest lepszy od eMaklera w mBanku, ale na pewno znacząco gorszy od DI BRE, gdzie mam zasadniczy rachunek.

Alior ma poprawić swoją platformę by nie wysiadała w trakcie sesji i dodać możliwość modyfikacji zleceń, wdrożenie tego ma zająć około miesiąca, jak poinformował mnie konsultant.

Kontrakt sprzedaży FEUR09 zostawiam otwarty, oczekując jutro umocnienia PLN.

piątek, 22 maja 2009

W obliczu spadków - nadeszła korekta?

Kilka dni temu rozpoczęły się spadki na giełdach światowych a wraz za nimi nieco większe na GPW. Część spółek z portfela, jak LC Corp, Getin H., spadły nieco mocniej (kilka %) niż rynek. Dlatego przychodzi, zapewne spóźniona refleksja, co dalej zrobić by długoterminowo portfel zyskiwał optymalnie na wartości.

Gdybym przewidzial, że spadki powrócą i ruch zostanie skorygowany w tym momencie, sprzedalbym część wzrostowych i wrażliwych papierów, jak: LC Corp, Noble Bank, Getin Holding, ING Bank przy poziomach 3-5% powyżej obecnych i postawil zlecenie odkupienia ciut poniżej obecnych poziomów, w celu zyskania tych kilku %.

Kiedy już jednak spadki po części przeszly, jest za późno na taki manewr. Rodzi się pytanie, jak glębokie będą spadki? Myślę, że popyt fundamentalny jest na tyle silny, że spadek cen zostanie wykorzystany do zakupów i nie uksztaltuje się dluższa formacja spadkowa ani spadki nie nastąpią nagle. Raczej będą się wpisywać w trend korekty nieco spadkowej, możliwe że kilkumiesięczny trend boczny.

Zakladajac taki scenariusz, można dostosować taktykę, która polegać będzie na odsprzedawaniu akcji przy dojsciu cen do lokalnych szczytów i odkupywaniu przy lokalnych dolkach. W taki sposób jest szansa na ugranie tych 5-10% w miesiąc, nawet w trendzie bocznym.

Jest to dość ryzykowna gra, bo jeśli kurs niespodziewanie wybije się w górę z konsolidacji, możemy nie mieć już szansy na odkupienie akcji nawet po cenie sprzedaży. Dlatego należy odpowiednio wyczuć i przewidzieć moment zakończenia takiej gry i posiadać akcje w portfelu.

Edit 13:45:
Zakładając, że obecne spadki to tylko korekta, wykorzystuję je do powiększenia pozycji w akcjach. Dziś na otwarciu dokupiłem pakiecik Plaza Centers po 3,47 zł / akcję. Razem zaangażowanie w akcje tej spółki sięgają poziomu 10% .

Akcje kupiłem przez niedawno otwarty rachunek maklerski w Alior Banku.

Nowy rachunek maklerski w Alior Bank Biuro Maklerskie

Dlaczego otworzyłem tam rachunek? Zachęciła mnie promocja niskiej prowizji 0,29% i darmowe utrzymanie rachunku. DI BRE (mój zasadniczy rachunek maklerski) nie pobiera ode mnie opłaty za utrzymanie rachunku, ale prowizja wynosi 0,35%. Różnica niewielka, ale jest. Jeśli dostaję tą samą usługę, znaczyłoby że przepłacam .

Aby cieszyć się obniżoną prowizją w obu tych biurach, należy zostać członkiem Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych i posiadać legitymację członkowską. Opłata członkowska to 50zł lub 30zł dla osób, które nie ukończyły 26-go roku życia.

Moje pierwsze wrażenia nt nowego rachunku są mieszane. Cieszy fakt oprocentowania środków pieniężnych na lokacie nocnej 3,25% netto, ale platforma transakcyjna nie sprawdziła się. Po złożeniu zlecenia zakupu akcji Plaza Centers, wyświetlił się komunikat o zatwierdzeniu zlecenia. Niestety zlecenie nie pojawiło się przez kilka minut w arkuszu. Zniecierpliwiony złożyłem zlecenie ponownie, które tym razem weszło w arkusz zleceń. Zatem coś z systemem było nie tak.

W DI BRE od 5 lat regularnie składam zlecenia i błędy w systemie mogę policzyć na palcach jednej ręki. W Aliorze nie dość że był błąd, to nawet system na niego nie zareagował i poinformowało prawidłowym złożeniu i przyjęciu zlecenia. Dlatego będę obserwował jak działa rachunek w Aliorze i jeszcze nie planuję przenosić tam papierów wartościowych z DI BRE.

środa, 20 maja 2009

Przenosiny IKE i jeszcze więcej akcji

W zeszłym tygodniu rozpocząłem proces przeniesienia konta maklerskiego IKE z Biura Maklerskiego DnB Nord do Domu Maklerskiego BZ WBK.

Dlaczego przenoszę konto maklerskie?
Dlatego, że DM BZ WBK w kwietniu zmienił ofertę, obniżając prowizje od transakcji zakupu i sprzedaży akcji i innych papierów nie będących obligacjami, do 0,39% z 0,49%. W BM DnB Nord stawka prowizji jest taka sama jak wcześniej i wynosi 0,38%, ale do tego trzeba doliczyć prowizje KDPW i GPW. Końcowa prowizja płacona w BM DnB Nord wychodziła mi średnio 0,5-0,6% czyli spadek prowizji będzie znaczący.

Dlaczego przeniosłem właśnie do DM BZ WBK?
Prowizje porównując BZ WBK adoPKO BP (trzeci gracz na rynku kont maklerskich IKE) są bardzo podobne a do wyboru BZ WBK skłoniła mnie lepsza opinia ogólna nt banku oraz fakt, że konto maklerskie ( w tym IKE) otworzone do 30 czerwca 2009, zwolnione jest z opłaty rocznej za rok 2009.

Korzystając z okazji, wpłaciłem trochę oszczędności do nowego IKE i kupiłem za nie więcej akcji spółki Plaza Centers, wczoraj po kursie 3,71 zł. Całkowitą obecną pozycję na tej spółce podam w zestawieniu miesięcznym na koniec maja.

poniedziałek, 18 maja 2009

Analizy, analizy i jeszcze raz analizy

W wolnym czasie lubię analizować portfel inwestycyjny GPW. Dla jego składników spisałem ostatnio takie wskaźniki, jak:
  1. Cena godziwa i potencjał wzrostu kursu każdego waloru przy dojściu do ceny godziwej). Potencjał i cenę ustalam poprzez analizę wskaźników spółki - historycznej wielkości Cena/Zysk i Cena/Wartość Księgowa oraz przyzwoite na tle sektora wskaźniki dla rentowności (wysoka), zadłużenia (niskie) i płynności finansowej (wysoka).
  2. Prawdopodobny czas dojścia do ceny godziwej (w latach), określam analizując przeszłe wyniki finansowe, historię kursu za ostatnie lata i prognozy na najbliższe lata. Obecnie czas dojścia do ceny godziwej dla wszystkich walorów to wg moich obliczeń około 1,5 roku. Ten wskaźnik przypomina mi, na kiedy muszę mieć znalezione nowe inwestycje, gdzie ulokuję kapitał.
  3. Średni potencjał wzrostu ( wyciągnięty jako średnia z walorów w portfelu). Walory z potencjałem wzrostu poniżej średniej należy zastąpić innymi, o wyższym potencjale lub o podobnym potencjale wzrostu ale o niższym ryzyku spadku.
Na tej podstawie wybieram walory, które zawierają moim zdaniem największy potencjał zysku i jednocześnie takie, które cechują się największym bezpieczeństwem, odzwierciedlanym przez siłę wewnętrzną danej spółki: zdolność przetrwania, zachowania majątku i generowania zysku.

Potencjał wzrostu jest przez to zależny od wyceny rynkowej, oraz siły wewnętrznej. Dlatego spółka, aby znaleźć się i zostać w portfelu, powinna być:
  • bardzo dobrze zarządzana,
  • o wysokiej rentowności,
  • o zabezpieczonej płynności,
  • zdolna do szybkiego "rozwinięcia skrzydeł" w okresie prosperity,
  • tania na tle sektora, posiadanych przymiotów i przywar
Na rynku są spółki, które z różnych powodów wyceniane są podobnie do sektora mimo że są to lepsze spółki, lub wyceniane są poniżej sektora, mimo że są to równie dobre spółki.

To dyskonto jest naszym sojusznikiem i zwiększa ono potencjalny zysk oraz zmniejsza długoterminowo ryzyko straty.

Jest szansa, że spółki wybrane w ten sposób, będą z czasem zamiast z dyskontem, notowane w stosunku do rynku z premią. Kiedy wystąpi wystarczająco wysoka premia, np. 10-20%, należy zainkasować zysk.

Zamiast wystąpienia premii na tle sektora, sygnałem do wyjścia z inwestycji jest oczywiście przekroczenie ceny docelowej, która tylko pośrednio jest zależna od istnienia premii. Jeśli cały sektor staje się przewartościowany, wtedy sprzedajemy akcje ewentualnie bez premii w stosunku do innych podmiotów z sektora.

Przykład spółki, która nagrodziła cierpliwych inwestorów to BRE Bank. Przez lata była nisko wyceniana na tle sektora bankowego ze względu na niską rentowność. Poźniej, gdy rentowność wzrosła, dyskonto znikło a nawet spółka zaczęła być notowana z premią. W tym samym czasie trwała hossa na GPW, przez co cały sektor bankowy był wyceniany bardzo wysoko. Sumując, był to idealny czas na sprzedanie walorów BRE Banku z kilkusetprocentowym zyskiem, osiągniętym na przestrzeni kilku lat. Po realizacji zysku, należało długo omijać akcje BRE Banku, najlepiej aż do rozpoczęcia kolejnego pełnego cyklu w gospodarce.



czwartek, 14 maja 2009

Elastyczny portfel GPW

Każda sytuacja na giełdzie może czegoś nauczyć i każdą można wykorzystać lub nie dla dobra portfela.

Skutkiem wczorajszych spadków za oceanem jest wczorajsza popołudniowa i dzisiejsza poranna przecena na GPW. Myślę, że jest to dobra okazja do zajmowania długiej pozycji po niższych cenach.

Dlatego sprzedałem prawie wszystkie posiadane akcje Prospera po 8,21 zł, jak zakładałem. Następnie za uzyskane pieniądze kupiłem akcje Noble Banku po 3,89 zł, Lotosu po 16,30 zł. Zostało mi też trochę gotówki. W przybliżeniu, pieniądze ze sprzedaży PSP rozdysponowałem w następujących proporcjach:
Noble Bank - 30%
Lotos - 40%
gotówka - 30%

Planuję jeszcze jedne zakupy, ale czekam na odpowiednią cenę akcji upatrzonej spółki.

Edit: 17:00: Dzisiaj blisko zamknięcia sesji zrealizowane zostało zlecenie kupienia akcji Plaza Center po kursie 3,69 zł. Tym samym całość gotówki została zagospodarowana. Pozostaje jeszcze niewielki pakiecik akcji Prospera, który mam na drugim rachunku maklerskim - na IKE. Tamten pakiecik sprzedam w najbliższym czasie, myślę w okolicach kursu 8,20 zł. Pieniądze mam zamiar przeznaczyć na dokupienie akcji jednej z już posiadanych w portfelu spółek.

środa, 13 maja 2009

Getin, LC Corp i Duda

Przed chwilą wykonało się złożone przeze mnie wcześniej zlecenie odkupienia akcji LC Corp po 1,31 zł. Na odkupienie przeznaczyłem całą kwotę wcześniej uzyskaną ze sprzedaży LC Corp, zwiększając dzięki temu ilośc akcji o około 2%. Jest to niewielki zysk, ale ważny w kontekście skutecznego przeczekania wzrostów cen LC Corp między transakcjami do 1,50 zł.

W tabeli miesięcznej będę podawał już tą nową cenę a zysk z wcześniejszej transakcji jest już wspomnieniem archiwalnym. Pamiątką po nim jest oczywiście wzrost wartości portfela na tamtej transakcji.

Zdaję sobie sprawę, że LC Corp może zanurkować nawet do 1,12 zł (wsparcie) i akceptuję to ryzyko. Długoterminowo cena akcji moim zdaniem będzie znacznie wyższa niż zapłacona obecnie i zrekompensuje ryzyko z nawiązką.

Odniosę się jeszcze do akcji Dudy. W najbliższej przyszłości nie wyobrażam sobie odkupienia tych akcji ze względu na słabość fundamentalną tej spółki. Myślę, że długoterminowo akcje spółki zachowają się znacznie gorzej niż rynek. Taki ubytek kapitałów własnych i wzrost zadłużenia wymusza przetrwaniową emisję akcji, np. po 1 zł. Jeśli dojdzie to do skutku, rozwodnione zostaną przyszłe zyski i obecnie niski wskaźnik ceny do wartości księgowej. Bez emisji natomiast nie widzę szans na to aby spółka wyszła na prostą.

Edit 13:34: Zrealizowała się właśnie transakcja odkupienia akcji Getin Holding po kursie 5,70 zł. Dzięki wcześniejszemu sprzedaniu i odkupieniu teraz, zyskałem prawie 3% więcej akcji. Jednocześnie widzę, że akcje Getin Holding spadają dalej w kierunku 5,50 zł. Niestety nie zdążyłem na czas zmodyfikować zlecenia więc teraz pozostaje mi przeczekać spadki, czekać na dalsze wzrosty i może coś uszczknąć przy kolejnej korekcie.

Może wiele osób dziwić moje "bycze" nastawienie. Wywodzi się ono z przekonania, że akcje spółek, które posiadam, są w atrakcyjnych cenach dla inwestora długoterminowego i spokojnie można z nimi czekać do pełnego rozwoju hossy.

Wezwanie na Prosper i inne perypetie portfela GPW

Wczoraj w ciągu dnia dowiedziałem się, po jakim kursie Torfarm będzie skupował w wezwaniu akcje Prospera. Jest to kurs 8,34 zł / akcję. Przewidywałem we wcześniejszym wpisie, że ten kurs wyniesie 8,50 zł i te 2% różnicy można potraktować jako dopuszczalny błąd. Teraz zastanawiam się, czy wziąć udział w wezwaniu.

Przesłuchałem już Podcast (link do pliku mp3) Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych i późniejsze opinie SII, zgodnie z którymi kurs wezwania powinien wynosić nie mniej, jak kilkanaście złotych.

Jednocześnie analitycy sądzą, że warto oddać akcje po kursie 8,34, jako że nie warto angażować się w późniejsze spory prawne z Torfarmem ani czekać wiele miesięcy na rozwiązanie problemu, kiedy można w tym czasie zarabiać na innych spółkach. Sam skłaniam się do opinii analityków, jednak planuję jeszcze poczekać na reakcję Torfarmu na wypowiedzi SII. Jest szansa na podwyższenie kursu wezwania na przykład do 9 zł (zgaduję).

Z innych istotnych wiadomości, dzisiaj ING Bank podał raport kwartalny, w którym zysk netto za I wartał był prawie 2 razy wyższy od średniej prognoz analityków. Dzisiaj od otwarcia kurs zyskał już około 5%. Zamierzam trzymać akcje ING w najbliższej przyszłości i czekać, aż rynek zdyskontuje w pełni zaskakująco dobry raport.

Wczoraj raport kwartalny opublikowałą spółka Polski Koncern Mięsny Duda. Utworzone zostały rezerwy na należności dla banków z tytułu zamknietych transakcji walutowych opcji i forward, co było główną przyczyną straty 44 mln PLN. Podobnie spółka poniosła wyjątkowo duże koszty działalności finansowej w związku z jak sądzę horrendalnymi dla niej kosztami obsługi zadłużenia.

Chyba wszystkie obsługujące Dudę banki wypowiedziały umowy kredytowe i zażądały natychmiastowej spłaty. Na szczęście Duda jest w trakcie procesu naprawczego i wykonalność wypowiedzianych umów jest zawieszona na kilka miesięcy. Do tego czasu spółka potrzebuje znaleźć źródło kapitału, którym spłaci wypowiedziane umowy kredytowe i pokryje straty z zamkniętych zabezpieczających transakcji walutowych.

Moim zdaniem Duda jest w bardzo, bardzo trudnej sytuacji. Bardzo realne jest, że po zakończeniu okresu postępowania naprawczego, spółka nie znajdzie finansowania i upadnie.

Dlatego na otwarciu po PKC (bardzo rzadko używam tego typu zleceń) sprzedałem akcje Dudy po 0,89 zł. Akcje kupowałem w historycznym dołku po 0,53 zł zatem pomimo trudnej sytuacji Dudy, zanotowałem zysk 67%.

Po tych transakcjach gotówka w portfelu stanowi około 21%, plus akcje Prospera około 19%, konwertowalne w każdej chwili na gotówkę po około 8,20 zł (obecny kurs, który powinien się w tych okolicach utrzymywać w związku z wezwaniem). Certyfikaty nieruchomości, których ceny stoją w miejscu, stanowią około 21%. Razem daje to około 61% portfela w gotówce i bezpiecznych aktywach.

Teraz pozostaje spokojna obserwacja rynku i odkupienie niektórych z wcześniej sprzedanych walorów w dogodnym momencie.

wtorek, 12 maja 2009

Dalsze zabezpieczanie portfela przed korektą

Nie zniechęcając się wczorajszymi wzrostami na LC Corp (kurs wzrósł o ok. 8% od momentu sprzedaży akcji a zaczął rosnąć kilka godzin po sprzedaży) dzisiaj dokonałem kolejnej sprzedaży, tym razem akcji Getin Holdingu. Akcje kupowane po 4 zł sprzedałem dzisiaj po 5,89 zł, realizując 47% zysku, nie włączając prowizji.

Zakładam przynajmniej niewielką korektę ceny i odkupienie akcji nieco niżej.

Teraz wyjaśnienie.

Akcje tych dwóch spółek (LC Corp i Getin H.), najmocniej wzrosły w ciągu ostatniego miesiąca i tym samym ich potencjał wzrostu najbardziej się obniżył. W przypadku Getin H. kurs w ostatnich dniach konsoliduje się między 5,50 a 6 zł. Getin należy do WIG20 i w razie korekty na szerszym rynku, jego kurs może ucierpieć.

LC Corp stała się dla wielu osób spółką spekulacyjną do łatwych zysków. Zanim kurs LC Corp będzie dalej zdrowo rosnąć, korekta zdaje się konieczna.

W przypadku Noble Banku, kurs znacząco wzrósł, ale już od lokalnego szczytu na 4,47 zł spadł o ok. 10%. Podobnie GTC. W przypadku pozostałych spółek i certyfikatów (Lotos, ARKAFIZSN, BPHFIZSN), ich kursy są mniej skorelowane z WIG20 a ich potencjał wzrostu zdyskontowany tylko w niewielkim stopniu.

Akcje ING Banku rosną jednostajnie, znacznie wolniej niż Getin Holding, wzrost od dna jest procentowo znacznie niższy niż Getin H. Dlatego przynajmniej teraz nie planuję sprzedaży akcji tych walorów, jako że ewentualna korekta będzie niewielka lub może nie wystąpić (trend boczny).

Obecnie gotówka stanowi około 20% wartości portfela i jest przeznaczona na odkupienie niżej akcji LC Corp i Getin Holdingu, chyba że dowiem się o nowych faktach i pojawi się nowy pomysł inwestycyjny.

W niedalekiej przyszłości może też nastąpić sprzedaż w wezwaniu akcji Prospera, ogłaszanej przez Torfarm, wówczas ilość gotówki zwiększyłaby się do około 36-40%.

poniedziałek, 11 maja 2009

Szalone wzrosty - czas zabezpieczyć portfel

Przed chwilą spieniężyłem zysk na akcjach LC Corp sprzedając po kursie 1,36 zł. Akcje kupowałem częściowo po 0,70 zł i częściowo po 0,98 zł, średnio po 0,88 zł. Daje to 94% zysku na pierwszym pakiecie i 38% na drugim, średnio 54% zysku na całości. Akcje kupowane w okresie 1-27 kwietnia 2009 stanowiły już blisko 17-18% portfela.

Pytanie dlaczego spieniężyłem zysk? Po tak dynamicznych wzrostach istnieje spore ryzyko głębszej korekty. Zgodnie z analizą techniczną, obecnie opór kształtuje się przy kursie 1,36-1,40 zł a wsparcie trendu dość nisko bo przy 1,12 zł.

Zakładam, że także realnym jest scenariusz konsolidacji w rejonach 1,30-1,40 i następnie dalsze wzrosty. Dlatego postanowiłem, że odkupię LCC za całą kwotę uzyskaną ze sprzedaży, przy kursie zakupu 1,31 lub niższym. W ten sposób uzyskam co najmniej 3% więcej akcji przy moim zdaniem ograniczonym ryzyku, że kurs mi ucieknie do góry.

Jeśli odkupię akcje a spadki będą większe i kurs dotrze do 1,12 zł, nie będę się tym przejmował tylko cierpliwie czekał. Wartość spółki jest moim zdaniem nie mniejsza jak wartość księgowa, czyli 2 zł na akcję i dopiero zakupy powyżej tej ceny są obarczone znaczącym ryzykiem.

Edit 14:30: właśnie przebity został opór, analizuję dalsze kroki.

Edit2 14:50: Przyczyną wybicia ponad opór na 1,36/1,40 może być informacja o przesunięciu daty publikacji raportu finansowego LCC za I kwartał z 15 na 14 maja. Tą informację podano około 13:50 czyli w momencie, kiedy kurs wybił. Przesunięcie daty na wcześniejszą może oznaczać dobry rezultat finansowy LCC, którym spółka chce się pochwalić. To może być bezpośredni powód tak szybkiej zwyżki i sprawić, że wzrosty będą kontynuowane, jednocześnie oddalając widmo testowania wsparcia na 1,12 zł. Nie wyklucza to jednak dalszych wahań kursu w okolicy 1,30-1,45 zł i szansy odkupienia akcji w okolicach 1,30 zł.

Tak szybkie i entuzjastyczne reakcje rynku mogą oznaczać, że spółka jest teraz wybitnie 'bycza' ale i zarazem spekulacyjna. Oznacza to, że trzeba się przygotować także na możliwą realizację pokaźnych zysków przez spekulantów po publikacji raportu czyli po 14 maja. Krótkoterminowo walor na pewno ryzykowny.

Wezwanie na akcje Prospera

O akcjach dystrybutora farmaceutyków do aptek - Prospera i planowanym przez Torfarm wezwaniu na akcje, pisałem już kilka razy. Piszę o tym ponownie, jako że zbliża się termin wezwania.

Dzisiaj czytałem artykuł na ten temat, w którym jest przedstawiony wywiad osoby z PAP z prezesem Torfarmu.

Wezwanie zostanie ogłoszone, jak twierdził prezes, we wtorek czyli 12 maja. Wezwanie dla pozostałych akcjonariuszy, poza głównymi właścicielami, ma zostać ogłoszone po cenie nie niższej niż średnia cena akcji Prospera za ostatnie 6 miesięcy i nie niższej niż najwyższa cena, po jakiej Torfarm skupował akcje na giełdzie przed wezwaniem.

Przeliczyłem wolumeny i ceny akcji PSP za ostatni rok. Według tego wnioskuję, że Torfarm, aby zebrać skupiony z giełdy 1 mln akcji, mógł kupować je od sierpnia 2008 r. w cenach 4 - 8,50 zł. Jak wynikało z informacji podanych przez prezesa Torfarmu podczas wywiadu, średnia cena akcji skupowanych przez Torfarm, wyniosła 5,90 zł. Jest to dość niska średnia, zatem widać, że Torfarm prawdopodobnie nie brał udziału przy ustanawianiu szczytów na poziomie 8-8,50 zł w tym okresie. Dlatego sądzę, że najwyższa cena, po jakiej skupował Torfarm może wynosić ok. 7,50 zł. Jeśli skupował drożej, pewnie byłby to wypadek przy pracy.

Torfarmowi zależy na skupieniu z giełdy wszystkich akcji, dlatego może zaoferować wyższą cenę niż te 7,50. Maksima cenowe kursu Prospera to około 8,50 zł i po takiej cenie prawie wszyscy udziałowcy mniejszościowi powinni sprzedać z zyskiem lub przynajmniej bez strat.

Podsumowując, logicznym jest dla mnie, jeśli Torfarm jutro zaproponuje wezwanie na akcje Prospera po kursie około 8,50 zł. Jeśli kurs będzie niższy, Torfarm zadziała na własną szkodę (może nie skupić akcji) . Jeśli kurs będzie wyższy, oznacza to że być może Torfarm skupił jednak drobny pakiecik przed sierpniem 2008 po wyższych kursach niż 8,50 zł, lub jednak weźmie pod uwagę przy ustalaniu minimalnej ceny akcji, transakcję kupienia ich od Wesołowskich poprzez holenderską spółkę zależną Oktogon Investment.

Zatem cena akcji w wezwaniu może wynieść pomiędzy 7,50 zła 8,50 zł. Jeśli Torfarm weźmie pod uwagę transakcję zakupu Oktogon Ivestment, cena skupu powinna nie być niższa niż 23,10 zł, co jednak uznaje za mało prawdopodobne.

Obecnie na GPW można kupić akcje PSP po około 7,90 zł. Od rana kurs rośnie i nie widać większych zleceń sprzedaży poniżej 8,50 zł.

Sam nadal zastanawiam się, po jakim kursie zgodzę się sprzedać posiadany pakiet akcji PSP. Ceną, która jest dla mnie godziwą wartością, jest wartość księgowa, czyli około 14,45 zł / akcję.

Nie wiem czy jest sens samodzielnie walczyć z Torfarmem o tą cenę. Jeśli zaproponowana zostanie niższa cena, jak pisałem wyżej i nie spotka się ona ze stanowczym sprzeciwem w mediach takich jak Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych, w takiej sytuacji pewnie pokornie sprzedam akcje po cenie wezwania i poszukam innych walorów do ulokowania, w tym mogę dokupić akcji spółek już obecnych w portfelu.

Następny wpis na temat Prospera i Torfarmu najprawdopodobniej pojawi się przy okazji ogłoszenia wezwania i podania ceny skupu akcji.

piątek, 8 maja 2009

Lotos czy Plaza Center?

Wczoraj dokonałem wpłaty do rachunku maklerskiego i zakupiłem dodatkowy pakiecik akcji Lotosu po średniej cenie 16,90 zł. Dlaczego akurat Lotos a nie inne spółki z portfela?

Moim zdaniem po wcześniejszych wzrostach z 7 do 17 zł, Lotos obecnie znajduje się w fazie akumulacji. Można zauważyć, że kurs spółki wykazuje niewielkie wahania. Wskaźnik C/WK = 0,36 pokazuje potencjał wzrostu kursu rzędu 170%. Sentyment w branży paliwowo-wydobywczej się poprawia dzięki wzrostom cen ropy oraz możliwemu odkupieniu przez rząd rezerw obowiązkowych od Lotosu i PKN, co uwolniłoby zasoby gotówki i pozwoliło znacząco zmniejszyć zadłużenie, jednocześnie obniżając marże bankowe.

Myślę, że Lotos na tle PKN Orlenu posiada znacząco wyższy potencjał wzrostu kursu:
  • po pierwsze dzięki większemu dyskontu od wartości księgowej
  • po drugie większej ekspozycji na sektor wydobywczy
  • a po trzecie z powodu bliskiego ukończenia programu 10+
Przypomnę, że program 10+ pozwoli Lotosowi zwiększyć potencjał przerobu ropy naftowej o około połowę oraz zmodernizować już istniejące instalacje. Pomimo nadal powszechnego sceptycyzmu analityków i ryzykom tak wielkiego programu inwestycyjnego finansowanego długiem, Lotos bardzo dobrze sobie radzi i wykonuje etapy rozbudowy zgodnie z harmonogramem i nie przekracza prognozowanych kosztów. Myślę, że kiedy wszystkie nowe i zmodernizowane instalacje zostaną ukończone, wdrożone do działania, zyski spółki z przerobu ropy znacząco wzrosną oraz zniknie ryzyko związane z realizacją rozbudowy instalacji. Powinno to być impulsem do kolejnej fali wzrostowej kursu tej spółki.

Oprócz Lotosu rozważałem zakup akcji Plaza Center. Pod względem dyskonta od wartości księgowej, spółka ta przypomina Lotos. Niestety znacznie mniej wiem o jej poczynaniach, jako że raporty na polskiej giełdzie publikuje bardzo późno, częściowo należy ich szukać na giełdzie londyńskiej, gdzie jest również notowana. Spółka ta jest własnością innej spółki związanej z rynkiem nieruchomości a notowanej na giełdzie w Izraelu.

Plaza Center planuje znaczne inwestycje w centra handlowe w Polsce i innych krajach CEE oraz w Indiach. Indyjskie inwestycje będą wykonywane w partnerstwie ze spółką matką i spółkami z Indii. Moim zdaniem wejście do Indii to znaczny potencjał ale także większe ryzyko. Do tego informacje o działaniach spółki są mało dostępne, więc głównym jeśli nie jedynym źródłem informacji będą oficjalne komunikaty ze spółki. Do tego spółka ta jest obecnie notowana w Polsce z premią 4-5% w stosunku do notowań na LSE (dual listing). Przy zakupie akcji z premią jest to dodatkowe krótkoterminowe ryzyko, że ta premia nagle zniknie i kurs spadnie o te 5% z powodów czysto technicznych.

Zainteresowanie Lotosem ze strony inwestorów i analityków jest natomiast dużo większe i na pewno jest to spółka bardziej transparentna. Dlatego przy podobnym potencjale wzrostu, moim zdaniem inwestycja w Lotos jest mniej ryzykowna, nawet pomimo obecnego zadłużenia Lotosu.

środa, 6 maja 2009

Aktualne preferencje inwestycyjne

Wraz końcem kwietnia skończył się okres trwania ankiety, w której zadałem pytanie, czym interesują się czytelnicy bloga. Oddano w sumie 14 głosów. Po równo wybierano opcje zainteresowania lokatami, surowcami/walutami, oraz nieco mniej popularne - inwestycje na giełdzie w bardziej i mniej ryzykowne walory.

Takie wyniki są zbieżne z moimi zainteresowaniami i jestem zadowolony z takiej grupy czytelniczej. Mam też nadzieję, że z czasem aktywnych czytelników będzie więcej i w ankietach weźmie udział więcej osób.

Poniżej wyjaśniam, co myślę o w/w klasach aktywów i dlaczego obecny skład portfela inwestycyjnego jest taki a nie inny.

W składzie portfela prawie 100% stanowią instrumenty akcyjne i certyfikaty nieruchomości, czyli bardziej ryzykowne aktywa. Jest to moim zdaniem właściwe w tym okresie, po około półtorarocznej bessie, gdzie ceny wielu spółek spadły do 10-20% wcześniejszej wyceny i są notowane po 40-60% wartości majątku netto spółek. Jako że tu są pieniądze, obecnie więcej miejsca poświęcam i będę poświęcał temu giełdowemu składowi portfela.

Odnośnie lokat i innych form depozytowych, interesuję się tym rynkiem i trzymam rezerwę, tak zwany fundusz awaryjny, który jest ulokowany w Eurobanku w depozytach 7-dniowych oprocentowanych 6,00% netto i na rachunku oszczędnościowym na 6,06% z dzienną kapitalizacją odsetek. Oprocentowanie brutto wynosi więc 7,41%. Oprocentowanie brutto = oprocentowanie netto jeśli jednorazowo naliczone odsetki są nie większe jak 2,49 zł a tak jest w moim wypadku.

Sądzę, że jest to najlepsza obecnie oferta na polskim rynku dla depozytu o funkcji funduszu awaryjnego. Środków tych nie zaliczam do portfela inwestycyjnego, jako że mogą zostać w każdej chwili wycofane w razie nagłej potrzeby.

Fundusz awaryjny to coś jak rezerwy NBP - nie należy ich ruszać, na potrzeby inwestycyjne bo gwarantują stabilność systemu inwestycyjnego w razie kryzysu. W moim przypadku tym kryzysem może być czasowa utrata pracy i finansowanie wydatków, dopóki nie znajdę innej.

W przypadku surowców, interesuję się rynkiem ropy naftowej, złota i srebra. Cena, przy jakiej jestem gotów kupić ropę poprzez certyfikaty RCCRUAOPEN, nie doszła do poszukiwanego przeze mnie kursu 9 zł, dlatego ich nie posiadam i nie piszę o nich zbyt wiele.

W przypadku złota i srebra, moim zdaniem obecnie akcje na GPW oferują większy potencjał wzrostu, dlatego nie angażuję się szerzej w te metale.

Przeszukałem natomiast posiadaną przeze mnie kolekcję monet, zbieranych jeszcze w dzieciństwie. Znalazłem kilka srebrnych egzemplarzy, w tym 1 moneta "XXX lat PRL", wartość kruszcu ok. 13 zł i moneta srebrna 1/2 dolara USD, której wagi nie sprawdziłem dokładnie, ale może to być nawet 1 uncja, czyli wartość rzędu 40 zł.

Jak widzicie nie są to duże kwoty. Lubię jednak zajmować się monetami, jeszcze chyba bardziej niż GPW i dlatego zamierzam w drugiej połowie roku skupować monety srebrne a w dalszej przyszłości może także złote. Ceną graniczną jest dla mnie wartość kruszcu powiększona o premię 5%. W przypadku dyskonta ponad 10%, mam zamiar skupować obojętnie jakie monety, nawet jeśli się będą powtarzać i ich stan zachowania to 3 w skali 1-5.

W przypadku monet srebrnych, trzeba się sporo nasilić, by uzyskać większy pakiet pod względem wartości. Waga czystego srebra w większości monet nie przekracza 1/2 uncji. Przy obecnej cenie srebra 13 USD za uncję, oznacza to, że aby ulokować 1.000 zł (bez premii ponad wartość kruszcu) w monetach srebrnych, trzeba kupić około 50 monet przy średniej cenie około 20 zł za monetę z 15-17 gramami srebra. By ulokować 10.000 zł, trzeba posiadać odpowiednio 500 monet!. Przy próbie monety 0,750 oznacza to, że monety za 10.000 zł będą ważyły 11 kg! Potrzeba zatem przygotować odpowiednie miejsce przechowywania dla monet, tym lepsze im większe pieniądze w nich zainwestujemy.

Ostatnia już sprawa, czyli waluty. Moim zdaniem w perspektywie kilkuletniej złotówka będzie się umacniać względem wszystkich głównych walut a poziomem docelowym są kursy z lata 2008, czyli 2 zł za dolara USD, 2 złote za franka CHF, 3,20 za euro i 4 zł za funta szterlinga GBP. Umocnienie może przyjść nagle, jak i być stopniowe na przestrzeni lat. Mogą też występować bardzo duże wahania.

Nie posiadam jeszcze konta na rynku forex i nie inwestuję w ten sposób w waluty, gdyż sądzę, że jest to zbyt ryzykowne przy moim stanie wiedzy i rozchwianiu rynku, który rozumiem dopiero po fakcie. Nie mam też obecnie potrzeby zabezpieczać pozycji inwestycyjnych w innych walutach. Posiadam natomiast demo rachunku w XTB i stamtąd czerpię notowania online bez opóźnień. Jest to przydatne w mojej pracy.

Jeśli kupię większe ilości złota albo srebra, możliwe, że otworzę pozycję krótką w USD, aby zabezpieczyć portfel przed w tym wypadku niekorzystnym umacnianiem złotówki względem dolara i oczekując wzrostu ceny kruszcu wyrażonej w USD. Mógłbym wówczas zamknąć krótką pozycję w USD, gdy dolar dojdzie do 2-2,5 PLN i zrealizować zysk na walucie, nadal trzymając monety.

poniedziałek, 4 maja 2009

Podsumowanie portfela - kwiecień 2009


Od pierwszej publikacji portfela 20 kwietnia 2009 upłynęły już 2 tygodnie. Od tego czasu rynek GPW bardzo rozpieszcza i portfel szybko rośnie. Poniżej zestawienie składu portfela po zmianach od ostatniej publikacji. Do zestawienia dodałem kolumnę okresu zakupu. Dzięki temu można od teraz analizować także okres inwestycji.


30 kwietnia wpłynęła na rachunek skromna w skali portfela dywidenda z Noble Banku, stąd nieco więcej gotówki.

Na uwagę zasługuje bardzo dobry wynik w porównaniu z indeksami. Portfel od 20 kwietnia wzrósł o 14%, podczas gdy WIG o 8,7% a WIG20 o 8,5%. Wzrost był też bardzo stabilny, wartość portfela wzrastała przez 7 z 8 dni okresu.

Najważniejsze bezpośrednie przyczyny tak znaczącego wzrostu to przede wszystkim wzrost na akcjach Immoeast, już sprzedanych a stanowiących wcześniej blisko 20% portfela. Szybko rósł także kurs Prospera oraz innych spółek, których akcji mam mniej.

Kurs Dudy zachowywał się bardzo spokojnie przez ten okres, by wybić się do 75 groszy ostatniego dnia. Przypuszczam, że jest to spekulacji pod ugodę z bankami. Jeśli taka będzie miała miejsce, zysk na Dudzie jeszcze wzrośnie.

Główni maruderzy portfela to certyfikaty nieruchomości ARKA i BPH które prawie nie zmieniły kursów. Z jednej strony można by sprzedać te certyfikaty i poszukać bardziej dynamicznych walorów (strona analizy technicznej). Z drugiej strony, fundamentalnej, atrakcyjność walorów rośnie jako że akcje w portfelu są już droższe a ryzyko korekty coraz większe.

Potencjał wzrostu ceny certyfikatów się nie zmienił i jest to wartość z wyceny aktywów netto na certyfikat, czyli dla Arki około 169 zł a dla BPH około 142 zł.