wtorek, 31 marca 2009

Czy warto mieć konto w mBanku?

Odpowiem od razu, bo jeśli uważam, że nie warto to po co czytać dalej?

Myślę, że warto mieć konto w mBanku. Dlaczego? Oto powody:

1. Konto jest prowadzone bezpłatnie cały czas, jak je posiadam, czyli od 7 lat. Nie jest to promocja, tylko stała polityka banku. By konto było bezpłatne nie trzeba spełniać jakichkolwiek kryteriów, jest to bezwarunkowe. Jeśli wyjeżdżamy zagranicę, nie trzeba ze względów oszczędnościowych zamykać konta bo ono nic nie kosztuje.

2. Darmowe przelewy do innych banków. Przez większość z tego okresu 7 lat, można było wykonywać przelewy do innych banków bezpłatnie. Kilka lat była prowizja 0,50 zł, ale w tym okresie w innych bankach prowizja wynosiła 1-2 zł. Teraz, kiedy konkurencja na rynku online jest jeszcze większa, bank zapewne będzie utrzymywał darmowe przelewy.

3. Darmowa karta płatnicza, za darmo wydanie, wymiana, brak obowiązkowych ubezpieczeń czy obowiązkowego obrotu. Jak nam ukradną kartę, wydanie nowej j zastrzeżenie starej też jest bezpłatnie.

4. Darmowy dostęp do inwestowania na giełdzie poprzez rachunek eMakler. Rachunek ten jest prowadzony bezpłatnie jeśli raz na pół roku zrobimy jakąś transakcję. Jeśli nie, opłata półroczna za prowadzenie to kilkadziesiąt PLN. Ten rachunek to dobry sposób na zapoznanie się z giełdą dla nowicjuszy z niewielkim kapitałem, lub którzy rzadko dokonują transakcji. Jeśli ktoś częściej używa tego rachunku, np kilkadziesiąt transakcji miesięcznie, to polecam inny rachunek. Tutaj jest to wersja dość uproszczona i nie ma części funkcji rachunku profesjonalnego.

5. Można kupować i sprzedawać bez prowizji jednostki funduszy inwestycyjnych poprzez Supermarket Funduszy Inwestycyjnych (SFI). To jest dobre dla tych, którzy inwestują lub chcą inwestować (oszczędzać) poprzez fundusze.

Podsumowując mBank jest dobry dla każdego, kto ma dostęp do sieci i kto chce cały czas unikać płacenia prowizji za różne usługi bankowe. Lubię testować różne banki i zdarzało mi się, że wpadałem w jakieś prowizje, bo banki tak konstruują oferty, aby łapać na prowizjach. Na przykład w PKO BP płaciłem w sumie 24 zł jak mi ukradli portfel i straciłem kartę: płatne było zastrzeżenie i wydanie nowej. Skradzioną kartę z mBanku zablokowałem za darmo i dali mi nową też za darmo.

Minusem mBanku, na samym początku jest to, że zanim konto będzie otwarte, trzeba się nachodzić na pocztę, wysyłając wniosek o założenie konta i aktywację różnych innych usług. Trzeba też samodzielnie wypełniać różne formularze. Później trzeba czekać na odpowiedź. Pracownicy mBanku popełniają też proste błędy: literówki w dokumentach, adresie itp. i trzeba trochę cierpliwości i dystansu bo to wszystko trwa. Jak już konto i wszystkie usługi będą otwarte, to będzie dobrze.

Kiedyś (na początku tych 7-miu lat) konto w mBanku też dawało wysokie odsetki od oszczędności. Teraz niestety w najlepszym razie pokrywają one inflację. Nauczyłem się jednak, że prawie wszystkie banki czasami stosują strategię niskich odsetek. Jak gdzieś odsetki są wysokie, to nie trwa to z reguły długo: jest to nowy bank albo ma promocję, która obowiązuje może z rok-półtora i by trzeba od nowa zakładać konto gdzieś indziej. Obecnie warto regulować wszystkie sprawy bankowe i część oszczędności trzymać w mBanku a większość oszczędności dać do Getin Banku albo jednego ze SKOK-ów, gdzie są (obecnie) wyższe odsetki.

Dlatego oprócz mBanku mam teraz konto w Getin Banku, Eurobanku i Polbanku, za które (obecnie) nie pobierają mi opłat ale które dają wyższe odsetki. Te banki nie mają jednak takiej długiej historii istnienia jak mBank i takiego wachlarza korzyści (j.w.). Jestem świadomy, że te inne banki mają różne czasowe promocje i trzymam rękę na pulsie. Możliwe, że po zmianie tabeli opłat i prowizji czy obniżeniu odsetek pozamykam błyskawicznie pozostałe rachunki. Dlatego długoterminowo polecam tylko mBank.

Oto linki do zalożenia z mojego polecenia następujących bezplatnych uslug/produktów mBanku:

eKonto - darmowe konto

Supermarket Funduszy Inwestycyjnych - fundusze bez prowizji za nabycie i zbycie
eMax - ciut wyżej oprocentowane niż eKonto, dobre do trzymania bieżących nadwyżek
eMakler - inwestuj na GPW bez oplat za prowadzenie rachunku maklerskiego

Doladowanie komórki - przez mBank mozna bez prowizji doladować komórkę na kartę
Sieć komórkowa mBanku - dostajesz darmowe minuty za korzystanie z uslug mBanku

Chcesz zostać partnerem mBanku i zarabiać na oferowaniu jego produktów

Edycja 25.10.2010:

mBank wprowadził możliwość korzystania ze wszystkich bankomatów w Polsce bez prowizji w zamian za stałą opłatę 5 zł miesięcznie. Oferta przydaje się dla osób, które
- mają daleko do bankomatów bezprowizyjnych,
- mieszkają w małych miejscowościach gdzie jest tylko bankomat PKO BP albo banku spółdzielczego
- często podróżują, nie mają czasu i ochoty na szukanie bezprowizyjnego bankomatu

piątek, 27 marca 2009

Zarabiać z mBankiem?

Dzisiaj zapisalem się do programu partnerskiego (PP) mBanku z polecenia kolegi - Mariusza. PP polega na tym, że każdy partner otrzymuje prowizję za polecenie uslug mBanku, takich jak konta, karty, kredyty. Osoba polecająca otrzymuje natomiast na stale 10% od prowizji zarobionych przez poleconego.

Kiedy ktoś z Was będzie zainteresowany PP mBanku, piszcie do mnie na gg nr 8076080 a postaram się doradzić i podam link polecający (a jakże).

Należę też od kilku tygodni do programu partnerskiego Google AdSense i wszystkie reklamy Google, które widzicie na stronie, pochodzą wlaśnie stamtąd. Dzięki tym PP rozwijam swoją wiedzę o zarabianiu w internecie.

Wszystkie te programy, na poziomie prowadzenia bloga, w zdecydowanej większości przypadków nie przyczyniają się do powstania znaczącego przychodu i przeważnie nie wychodzą ponad 100-200 zl miesięcznie z kilku PP razem wziętych i z kilku obsugiwanych stron/blogów.

Myślę, że nie o to tu jednak chodzi by generować z bloga czy skromnej strony duże pieniądze bo jest to prawie niemożliwe. Najważniejsze, że przyzwyczajamy się do mechanizmów zarabiania w sieci, uczymy się metod reklamy. W końcu część z nas wpadnie na świetny pomysl e-biznesu, na którym będzie zarabiać tysiące czy nawet dziesiątki tysięcy PLN mesięcznie i to będzie ukoronowanie wszelkich wysilków.

Tymczasem sposobem ciulacza dodaję do listy kolejne sensowne PP. Dodaję tylko te, które oferują produkty sprawdzone przeze mnie bo o wiarygodność trzeba dbać caly czas. Konto w mBanku mam od 7 lat i chwalę sobie brak oplat za czynności, które normalnie obowiązują w większości innych banków. Nie mówię tu tylko o oplacie za prowadzenie konta ale też o wielu, wielu innych, które warto porównywać.

Dlatego, w międzyczasie jak moje konto PP w mBanku jest zatwierdzane, przygotuję specjalny wpis nt mBanku i podsumuję bez zbędnego koloryzowania, na podstawie wlasnych doświadczeń, jak ta oferta wygląda i komu się oplaca.

czwartek, 26 marca 2009

Co zrobić z pieniędzmi?

Banalne pytanie, prawda? Jak nie wiesz, co zrobić z pieniędzmi, możesz je po prostu wydać albo oddać innym. Tylko, że nie w tym rzecz. W przyszłości będziesz ich potrzebował. Chcesz je bezpiecznie pomnożyć. Tylko że to nie takie proste. Wokół aż roi się od fałszywych doradców, łasych na pieniądze innych i na różnego rodzaju prowizje. A skąd są pobierane prowizje? Oczywiście bezpośrednio lub pośrednio z Twoich pieniędzy.

Z tego prosty wniosek, że im bardziej pieniędzmi będziesz zarządzał sam, tym mniej prowizji zapłacisz i tym bezpieczniejsza będzie inwestycja. Tylko że mało kto się zna na inwestowaniu/lokowaniu pieniędzy np. bezpośrednio na giełdzie czy w funduszach inwestycyjnych. Dlatego większość wybiera lokaty. Lokaty posiada w ofercie każdy bank, co tworzy ogromną sieć dystrybucji. Lokaty są obecnie dostępne na każdym rogu i dlatego tyle osób posiada lokaty.

Trzymając pieniądze w lokatach, trudno jest zarobić powyżej inflacji, ale łatwo jest się przed nią zabezpieczyć.

Skoro średnioroczna stopa inflacji w Polsce za ostatnie lata to średnio 3%, potrzebujemy lokaty na 3,7% średniorocznie (minus podatek Belki 19%), aby się przed inflacją zabezpieczyć. I takie oprocentowanie lokat spotkalibyśmy w polskich bankach: 3-4% w skali roku.

Na szczęście dla oszczędzających w lokatach, mamy światowy kryzys finansowy. Oznacza to, że banki potrzebują naszych pieniędzy bardziej niż kiedykolwiek, aby zabezpieczyć swoją płynność. Dlatego gotowe są oferować znacznie wyższe odsetki. Jednocześnie nasze należności wobec banku gwarantuje Państwo poprzez Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Ciężko o lepszego gwaranta.

Kryzys, jako zjawisko z definicji nadzwyczajne i przeważnie tymczasowe, jest okresem stanów wyjątkowych. Dlatego sądzę że warto wykorzystać ten stan wyjątkowy w celu zarezerwowania sobie jak najwyższego oprocentowania na lokacie na jak najdłuższy okres.

środa, 25 marca 2009

Odbicie na GPW - co robić?

Coraz częściej słyszę głosy osób zainteresowanych powrotem do inwestowania na GPW, czy to przez inwestowanie samodzielne, czy przez fundusze.

Pragnę wszystkich krótko- i średnioterminowców przestrzec, że to może być tylko odbicie i nie wiadomo, w którym momencie się zakończy. Natomiast długoterminowcom wieje wiatr w żagle bo są coraz większe szanse na zmianę długoterminowego trendu na wzrostowy. Wiele spółek jest tanich i wartych przeanalizowania, pomimo że urosły po kilkadziesiąt procent od ostatniego dna.

Dla osób, które nie planują inwestować na GPW samodzielnie a chcą na niej zarobić, pozostają fundusze inwestycyjne. Sam jestem sceptyczny co do takiej metody inwestowania, jako że nie mamy wpływu na to, co fundusz robi z naszymi pieniędzmi a do tego płacimy mu bez względu na to, czy zarabia, czy traci.

Dla osób które pragną wiedzieć, ile zarobią, korzystniejsze jest ulokowanie pieniędzy w banku na z góry ustalony procent.

Rada Polityki Pieniężnej obniża stopy % a za nią banki obniżają oprocentowanie lokat. Za 3-6 miesięcy obecnie dostępne odsetki 6-8% będą już tylko marzeniem, więc decyzje trzeba podejmować szybko: czy inwestujemy długoterminowo na giełdzie (jak się na tym znamy), czy wskakujemy w jeszcze dobrze oprocentowane lokaty, nawet w te 1-3 roczne, jeśli możemy zamrozić pieniądze.

Taką ciekawą ofertą oprocentowania gwarantowanego są bankowe papiery wartościowe, oferowane przez Getin Bank. Najciekawsza jest oferta papierów 3-letnich. Oprocentowanie bazuje na stawce WIBOR3M powiększonej o 3 punkty procentowe (dużo jak na gwarantowane papiery). Obecnie WIBOR3M wynosi 4,21% co w sumie daje 7,21% w skali roku. Oprocentowanie to zmienia się co 3 miesiące na podstawie aktualnych stawek WIBOR3M+3%.

Pieniądze ulokowane w ten sposób są objęte gwarancją Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Do tego stawka WIBOR jest zależna od poziomu stóp procentowych i inflacji, a wiec jeśli wzrośnie inflacja, wzrosną również nasze odsetki. Więcej informacji na ten temat w placówkach banku.

P.S. Bądźcie dociekliwi, bo nie wszyscy pracownicy banków znają się na tym, co oferują.

poniedziałek, 23 marca 2009

Przyszlość portfela GPW

Dzisiaj podsumuję, jak widzę swój portfel inwestycyjny na ten rok.
W części inwestycyjnej, ulokowanej na GPW, planuję bezwzględnie utrzymywać zaangażowanie na obecnym poziomie, a więc zdecydowaną większość posiadanych środków. Plany postawione na ten rok zaczynają się realizować i obecne wzrosty na gieldzie pokryly już straty portfela z początku roku. Dopuszczam w trakcie roku dalsze roszady w portfelu, takie jak zmiany udzialu poszczególnych walorów oraz zamianę walorów na inne.
W ostatnich dniach najbardziej jestem zadowolony z Immoeast, który zgodnie z przewidywaniami nie mógl być wyceniany tak nisko w nieskończoność. W końcu Immoeast posiada tyle ukończonych nieruchomości jak fundusz, a więc może też je sprzedać i dlugoterminowa wycena akcji nie powinna znacząco się różnić od wartości aktywów netto na akcję a obecnie cena akcji nie przekracza 1/5 WAN. Dlatego dlugoterminowy potencjal wzrostu kursu akcji wynosi tu w stosunku do obecnej ceny okolo 600% w horyzoncie kilkuletnim.
Dobrze powinny zachowywać się też certyfikaty nieruchomości ARKAFRN i BPHFIZSN, które powinny być wyceniane zgodnie z WAN a nie z 45% doskontem. Oznacza to potencjal wzrostu równy 80% w kilkuletnim okresie.
Potencjal wzrostu kursu akcji DUDA oceniam na 400-500% od obecnego poziomu 0,60 zl, jeśli tylko spólka wyjdzie z kryzysu plynności i będzie w dalszej perspektywie splacać kredyty i spokojnie funkcjonować.
W przypadku spólki PGF moim zdaniem potencjal wzrostu to 15-krotność zysku rocznego, średnio za lata 2004-2008 czyli ok. 60 zl. Jest to też 2-krotność wartości księgowej na akcje. Przy obecnym kursie 23 zl, daje to okolo 160% potencjalu wzrostu.
Dla spolki Prosper potencjal wzrostu to moim zdaniem 10-krotność najlepszych wyników rocznych i 1-krotność wartości księgowej na akcję czyli 15zl. Przy obecnej cenie ok. 4,40 zl, daje to ok. 340%.
Jednostki funduszu aktywów niepublicznych SECUSIFIZ moim zdaniem powinny dlugoterminowo być wyceniane zgodnie z WAN, czyli po ok. 1300 zl za certyfikat, co przy obecnej wycenie ok. 700 zl daje ok. 80% wzrostu.
Sporą niewiadomą są dla mnie akcje spólki GTC. Jest ona stabilna i dobrze zarządzana, potrafi inwestować tworząc atrakcyjne nieruchomości i na tym zarabiać, jednak jej wartość księgowa na akcje z posiadanych nieuchomosci jest stosunkowo niska. Obecnie wartość aktywów na akcję to 20 zl. Spólka jednak potrafi skutecznie zarabiać w czasie koniunktury i utrzymywać wartość w dekoniunkturze. Dlatego sądzę, że dlugoterminowo jest duże prawdopodobieństwo na kurs rzędu 40 zl, co oznacza przy obecnej cenie ok. 15 zl, zysk rzędu 160%.
Noblebank posiada ciekawy model biznosowy i byl w stanie bardzo szybko się rozwijać. W tym roku polączy się on z Getin Bankiem. Powstaly podmiot będzie rozwijal się wolniej, ale też powinien budzić większe zainteresowanie inwestorów instytucjonalnych, którzy wolą większe firmy. Przy obecnym parytecie wymiany akcji i zalożeniu utrzymania w dalszej przyszlości podobnych do teraz zysków, zakladam wycenę akcji na 10 zl czyli 13-krotność zysków z roku 2008. Daje to przy obecnej cenie ok. 3 zl, potencjal wzrostu 233%.
Lotos jest obecnie bardzo nisko wyceniany w stosunku do wartości aktywów, jak i potencjalnych zysków spólki w przyszlosci. Metoda DCF wykazuje znaczące niedowartościowanie. Zakladając powtórzenie w przyszlości zysków rzędu 5 zl na akcję i aktywa na akcję równe 40 zl, przypuszczam, że prawdopodobny jest wzrost kursu do 4o zl. Przy obecnej cenie 12zl/akcje, daje to potencjal wzrostu rzędu 230%.
A teraz przedstawię Wam jak oceniam ryzyko inwestycji w poszczególne walory:
ARKAFRNFIZ - bardzo niskie
BPHFIZSN - bardzo niskie
DUDA - bardzo wysokie
GTC - średnie
IMMOEAST - wysokie
LOTOS - średnie
NOBLEBANK - średnie
PGF - niskie
PROSPER - średnie
SECUSIFIZ - wysokie
Przez ryzyko rozumiem prawdopodobieństwo znacznej straty na danym walorze, przekraczającej 40% obecnej ceny.
Zapraszam do komentowania
Niniejszy wpis jest wyrazem prywatnej opinii autora i nie może być traktowany jako rekomendacja. Każda osoba winna decyzje inwestycyjne podejmować samodzielnie.

wtorek, 17 marca 2009

Wydawać czy oszczędzać?

W tym temacie myślę są dwa skrajne stanowiska: tzw. wiecznych romantyków ("chwytaj dzień, pókiś mlody", "wydawaj dziś bo jutro możesz być martwy") i na wiecznych skąpców ("zawsze oszczędzaj", "nie wydawaj na przyjemności bo później może zabraknąć na to, co konieczne").
Tutaj myślę każdy będzie mial inną opinię a moja jest taka. Staram się ocenić, ile przyjemności mi sprawi dany wydatek i wybieram te, które sprawiają jej wiele, a kosztują stosunkowo najmniej.
Potrzeba podczuwania w życiu przyjemności to bardzo istotna cecha czlowieczeństwa. Jeśli ją zignorujemy, nawet w kryzysie portfela, czekają nas dotkliwe konsekwencje. Narażamy siebie na choroby o podlożu umyslowym (to nie żart), a jak wskazują badania, 4/5 chorób na które najczęściej zapada czlowiek, ma podloże psychiczne.
Dlatego sądzę, że w pierwszej kolejności musimy zadbać o szczęście tu i teraz a w dalszej o odkladanie środków na przyszlość.
Jednym niewiele do szczęścia potrzeba (pod względem finansowym) a innym trudno czuć się szczęśliwym nawet jeśli wydają i mają dużo pieniędzy. Osoby uczciwe, zdrowe i bogate to myślę glównie ci, którzy posiadają motywacjedo pracy a jednocześnie do szczęścia nie potrzebują wiele i chcąc nie chcąc uzbierali na przestrzeni lat taki majątek.
Myślę, jeśli chcesz być zamożny i szczęśliwy, postawa "niewiele potrzeba mi do szczęścia" jest ciekawą drogą do tak oznaczonego sukcesu.

środa, 11 marca 2009

Killer strzela samobója

Jakiś czas temu pisalem o 10-dniowej lokacie internetowej Killer w Banku pocztowym. W czasach swietnosci oferowala ona 10% brutto w skali roku. Później bank obniżyl stawkę do 8% ale dzięki opcji uniknięcia podatku Belki można bylo zarobbić jak na lokacie 9,88%. Wystarczylo tylko zakladać lokaty po 1000 zl a podatek nie byl naliczany.
Później obniżono oprocentowanie do 7% co jednak dzięki uniknięciu podatku, przy kwocie lokaty 1000 zl dawalo brutto 8,64%.
Teraz minimalna kwota lokaty to 2000 zl przez co podatku nie można uniknąć i od 7% brutto otrzymamy na reke zaledwie 5,67% w skali roku. Ktoś z analityków Pocztowego widać woli odebrać przedsiębiorczym klientom a wspierać urząd podatkowy.
W tej sytuacji pozostaje mi przypomnieć o lokacie 7-dniowej w Eurobanku, oprocentowanej obecnie na 6% w skali roku. Tutaj wplacamy dowolną kwotę pomiędzy 200-2100 zl i cieszymy się brakiem podatku Belki. Na dodatek takic hlokat możemy zalożyć dowloną ilość a więc sumarycznie dowolna kwota będzie zwolniona od podatku.
Efekt jest porónywalny do lokaty opodatkowanej a oprocentowanej 7,41% w skali roku. Dodatkowo zyskujemy latwy dostęp do gotowki, jako że lokata odnawia się co 7 dni i można ją zamknąć w dowolnej chwili w placówce lub przez internet, a odsetki naliczone są za wszystkie pelne tygodnie trwania lokaty.