czwartek, 19 listopada 2009

Giełda przez zielone okulary

Aby odpowiedzieć na pytanie, jak mocno mogą jeszcze urosnąć nasze pieniądze na GPW w tym cyklu, postanowiłem  określić maksymalne poziomy docelowe dla głównych spółek z naszej giełdy (indeks WIG20) w okresie do 12 miesięcy. Takiej długości są przeważnie okresy przy cenach docelowych z prognoz analityków.

Na tej podstawie oceniłem potencjalny maksymalny zysk i przy jakiej wartości indeksu należy najpóźniej wycofać się z rynku, oczekując mocniejszej przeceny czy bessy. Moim zdaniem można oczekiwać, że kiedy najbardziej optymistyczne prognozy się sprawdzą, długoterminowi inwestorzy uznają akcje za przewartościowane i zaczną systematycznie wycofywać się z rynku lub zrobią to przy pierwszych mocniejszych spadkach, niosących znamiona zakończenia trendu wzrostowego.

W celu wykonania wyliczeń, najpierw zapoznałem się z obecnym składem indeksu WIG20 po ostatniej rewizji...


 ... a następnie sprawdziłem kursy docelowe z wszystkich dostępnych prognoz analityków dla cen akcji  tych spółek  (źródło: bankier.pl). Z prognoz dot. spółki, wybrałem tą z najbardziej optymistyczną ceną docelową.

Oto jakie potencjały wzrostu dla poszczególnych spółek i indeksu WIG20 otrzymałem:



Z tego zestawienia wynika, że w scenariuszu mocno wzrostowym, na który liczą inwestorzy posiadający i chcący sprzedać akcje z zyskiem, to poziom WIG20 ok. 2.900 pkt jest spełnieniem marzeń na najbliższy rok a może i dłużej.

Od poziomu indeksu z 30.10.2009 mieliśmy na tej podstawie potencjał wzrostu niecałe 28%. Do  ostatnio odnotowanego nowego szczytu z 16.11.2009, indeks wzrósł już o prawie 7% do 2429 punktów a pozostały do realizacji potencjał wzrostu to 20%.

Teraz łącząc powyższą prognozę z inną, o której poniżej, na wykresie zasięg wzrostów może wyglądać tak:


Myślę więc, że pod względem potencjału dalszych zysków z giełdy, znadujemy się gdzieś na jesieni 2005 (porównując do ostatniej hossy) przy czym zakończenie wzrostów może nastąpić późną wiosną 2010 (analogicznie do korekty z maja 2006), z tą różnicą, że po maju 2010 wejdziemy w bessę. Brak fazy nr 3 (wykres) w dużej mierze opieram na argumentach z wykonanej przez Michała Stopkę analizy fundamentalnej, którą możecie przeczytać tutaj.

Zapraszam do komentowania.

Zmiany w portfelu

16.11.209 wykonałem kilka transakcji na akcjach i kontraktach.

1) sprzedałem część posiadanych akcji PGF po 47 zł a następnie odkupiłem po 45 zł (3% zysku po prowizji). Akcje PGF dalej trzymam, czekając na powrót co najmniej do rejonów 50 zł by trwale upłynnić cały lub część pakietu.

2) kupiłem akcje Polnordu po 35,70 zł, które stanowią teraz ok. 14% portfela. Liczę, że w średnim terminie cena 40 zł a nawet 50 zł jest realna.

3) sprzedałem kontrakty na WIG20 w okolicach poprzedniego szczytu na 2430 pkt licząc na odbicie od tego poziomu lub konsolidację. Jako że jednak poziom ten wyraźnie przebito, (2454 pkt), dzisiaj w trakcie korekty zamknąłem pozycję po 2424 pkt, notując minimalny zysk.

Poziom gotówki w portfelu, możliwej do dysponowania, spadł wskutek poczynionych zakupów do kilku procent. Po dzisiejszej kalkulacji, zmiana wartości portfela od początku listopada wyniosła +4%. Celem na drugą połowę miesiąca jest przede wszystkim utrzymać ten wynik.

20 komentarzy:

  1. Mówisz że zarobiłeś dotąd na PGF 3% po odjęciu prowizji - a ile było to procent z prowizją? Bo jeżeli 4% to oznacza że już oddajesz 25% zysku domowi maklerskiemu a jeżeli więcej to w ogóle połowę i wzwyż.
    Czy przy realizacji zysków sugerujesz się zwiększeniem własnych korzyści względem opłat czy tez Twój system tego nie uwzględnia?

    OdpowiedzUsuń
  2. @ Astakos

    było to 4% minus prowizja czyli dokładnie 3,5% (prowizja 2 x 0,25%).

    Czasami zawieram transakcje z małym zyskiem czy małą stratą jeśli sytuacja notowań w krótkim terminie zdaje się niepewna.

    Kwestia generowania obrotu jest na drugim planie. Obrót jest jednak w pewnych granicach ważny bo pozwala wynegocjować lepsze stawki prowizyjne i można w pewnym okresie, np. kwartale, się spiąć pod wyższe obroty by później cieszyć się na tym polu oszczędnościami.

    OdpowiedzUsuń
  3. @Astakos taki urok grania w krótkim terminie - robisz dużo transakcji, a prowizja jest wysoka. Jeżeli nie wykonasz tych transakcji, zamiast płacić prowizje, to masz koszt utraconych korzyści (nie zarobiłeś). IMO jedyną rozsądną strategią obniżania kosztów prowizji jest wybór najlepszej pod tym względem oferty na rynku. Jeżeli ryzyko jest małe, to nawet stosunek 1:9 (zysk/prowizja) może mieć sens. Ja np zgadzam się płacić prowizję od handlu na kontraktach na W20 (30zł) w zamian za wyższą płynność, ruchome stopy i możliwość otwierania pozycji przeciwstawnych.

    @Zdzichu 2900 w tym roku to byłby szał ciał - nakupiłbym esek po uszy i albo zostałbym milionerem albo dziadem pod mostem ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. @ Bartek

    dla dojścia do 2900 pkt na Wig20 daję czas do połowy 2010 roku. Zatem zakładam, że można w te pół roku zarobić jeszcze 20% a później przyjdzie czas kombinować z pochodnymi (kontrakty na spadki albo opcje).

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki Anetko choć byłbym wdzięczny za szerszy komentarz, taki z paroma plusami i paroma uwagami krytycznymi, byśmy mogli podyskutować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. trzymasz jeszcze tego eurron w xtb ostatnio spadly swapy do okolo 6zl z groszami,chyba to zamkne i otworze rach w tms

    OdpowiedzUsuń
  7. @ Marcin

    oczywiscie trzymam, ostatnio ładnie umocnił się kurs RONa i oprócz swapów jestem też na plus na kursie wymiany.

    Co do spadku swapów EURRON, łącząc kilka informacji skleciłem taki powód:
    - wysokie swapy są kiedy stawki ROBOR OVERNIGHT/1 WEEK są wysokie
    - ostatnio kilka dużych banków z Rumunii wymieniło duże ilości EUR na RON i jak sądzę wpłaciło na depozyty ON i 1WEEK co spowodowało mocny spadek stawek
    - spadek stawek procentowych pociągnął za sobą spadek swapów
    - duża wymiana EUR na RON pociągnęła za sobą umocnienie RON

    Z tego wniosek taki, że:
    - jak spadły swapy w XTB to i spadły / spadną w TMS
    - jeśli wymiana waluty była jednorazową akcją to stawki ROBOR wrócą do poziomów bliżej poprzednim
    - kurs RON może się nieco osłabić do poziomów bliżej średniej z ostatnich tygodni

    Czyli może lepiej teraz nic nie robić z pozycją na EURRON? Jak dla mnie zyski są za małe by je teraz realizować.

    OdpowiedzUsuń
  8. no wlasnie tez mam zarobek na tym umocnieniu i juz wczoraj sie zastanawialem czy tego niezamnknac,ale w tms ogolnie sa wyzsze stawki,np eurrub czasami jest wyzsze nawet o 15zl to kosmiczna roznica,ja mam tylko otwarte 0,2lota w xtb,ale wogole sie zastanawiam jak w nastepnym roku wg mnie waluty krajow wschodzacych moga sie sporo oslabic u nas deficyt skonczy sie kasa w stanach ,jak gospodarki nie wyjda na prosta to eurron tez moze sie sporo oslabic no chyba ze nie bedzie tragedi a swapy wroca na wyzsze poziomy

    OdpowiedzUsuń
  9. @ Marcin,

    żeby to wszystko było takie proste. Są prognozy zakładające już za chwilę drugie dno i takie, które zakładają wieloletnią hossę.

    Wychodząc z założenia średnioterminowego odbicia w gospodarce sądzę, że przez kilka jeszcze kwartałów można trzymać akcje i waluty wschodzące. Poza tym jak wzrośnie awersja do ryzyka to i znacząco wzrosną swapy EURRON czyli premia za ponoszone przez nas ryzyko.

    OdpowiedzUsuń
  10. zgadza sie jednak za duzy jest ten szum z tymi prognozami,probuje sie jakos odizolowac od tego ale sie nie da,czesto jest tak ze jak sobie wynmysle jakis scenariusz i sie go trzymam a najleiej jak jeszcze widze ze zarabiam to pozniej sie naslucham i naczytam i mam cwieka,tak bylo jakindeks byl kolo 1300,wzialem jednego longa i kilka iopcji call,wymyslilem sobie ze potrzymam conajmniej po roku ,zamknalem to po tyg gdzies skasowalem okolo 2tysi ,bo sie naczytalem tych czobkow ze to tylko odbicie,a teraz mialbym z samych opcji okolo 20tysiecy plus z kontraktu okolo 10tysi,ale coz takie zycie jelenia hehe

    OdpowiedzUsuń
  11. Zmniejszyłem mocno rachunek maklerski na koszt funduszy inwestycyjnych które naprawdę dobrze sobie radzą, mam ich 6 rożnych i w 3 dni wygenerowały łącznie prawie 500zł zysku.
    Fakt że akcyjne są ryzykowne najbardziej, ale jakbym chciał stabilnego małego zysku to bym trzymał w eurobanku.

    Czemu o tym pisze? Bo patrząc na sumy jakie robią te fundusze bez mojej żadnej ingerencji a ile ja na GPW (fakt że tylko 1/5 środków jakie mam w TFI) spędzając na tym dnie to zacząłem się mocno zastanawiać, zwłaszcza patrząc ile idzie na prowizje.

    OdpowiedzUsuń
  12. @ Astakos

    świadome (powtarzalne) zarabianie na giełdzie przychodzi przeważnie dopiero po latach nauki i praktyki.
    Tak jak to już nie raz pisano, skoro lekarz by móc dobrze leczyć musi studiować 6 lat plus kilka lat praktyki, to dlaczego inwestor miałby po kilku miesiącach czy latach od razu być dobry w inwestowaniu? Trzeba uczyć się i zbierać doświadczenia. Nie każdy jest na to gotów.

    @ Marcin
    proponuje nie czytać newsów z portali typu bankier.pl, onet.pl, wp.pl, interia.pl tylko wyszukać najciekawsze blogi o danej tematyce i tam czytac interpretacje. Zdecydowanie można się więcej dowiedzieć. Autorzy portalowych artykułów niewiele wiedzą o praktycznym inwestowaniu, są natomiast dobrzy w przykuwaniu uwagi internautów.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bankier jeszcze ujdzie ale onet.pl i wp.pl to takie odpowieniki Faktu lub RMFFM w wersji internetowej - czyli papka dla znudzonych i szukających tanich sensacji.

    Racja Zdichu, nauka samodzielnej gry na giełdzie jest nieoceniona - nadal to będę robił ale jednak niejszymi funduszami (ale i tak nie mam zamiaru wchodzić w zadną pozycję za mniej niż 1tyś zł ze względu na prowizje).

    Zysk z ubiegłego miesiąca przeznaczam na udział w konferencji Profesjonalny Inwestor, myślę że bedzie to naprawdę ciekawe doświadczenie, program jest bardzo interesujący

    OdpowiedzUsuń
  14. @ Astakos
    tak pytam z ciekawosci bo nigdy nie mialem funduszy
    jesli to nie tajemnica to jaka kwote wsadziles w te fundusze ze zarobily ci 500stow i jakie to fundusze tzn nieinteresuje mnie nazwy tylko czy akcji czy pieniezne,ja np ostatnio wystawilem 15 opcji na miedz za 30tysia bo tyle zablokowali pod depozyt w xtb i tez ladnie weszly wlasnie kilka mi dzis wygaslo a reszta w pon,i tez zysk niezly z tego to 4500tys

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam tylko akcyjne. Przykładowo sam HSBC Latin America Equity który kupiłem za 5 tysiecy w dwa dni dał 202zł, Russian Equity dał 140zł (bo zaczął z minusem więc na plus wyszło 100zł)który tez mam za 5tyś. A taka Idea Surowce Plus która mam tylko za 1500 zł w dwa dni dała 54zł.Bedę do niej dopłacał do 5 tysięcy.

    Jedyny fundusz który mam i spada to Legg Mason polskich akcji, zreszta innego polskich akcji nie mam i na szczescie tylko za 1.500zł (teraz już 1480 hehe)
    Razem mam 6 funduszy za 20k PLN, wszystkie inne są HSBC różnych krajów z grupy BRIC.

    OdpowiedzUsuń
  16. to niezle w sumie,najlepsze fundusze daly od dolka ponad 100%,ja sam zarobilem w tym roku na swojej kasie okolo 40% grajac dosyc agresywnie na opcjach i tam czasami na kontrakcie ale wykorzystywalem tylko 1/5 calej kasy reszta lezala w eurobanku,w sumie moglem to wrzucic w jakies akcje lub fundusze ale jak pamietam wtedy to pisali takie scenariusze ze system sie zawali i nawet zastanawialem sie czy nie wyplacic calej kasy na jakis czas taka byla schiza a o funduszach to juz nie wspomne jak niektore zaliczy takie wtopy ze lepiej niemowic ale coz po czasie to wszystko ladnie widac tylko na wykresach

    OdpowiedzUsuń
  17. Ba - jak się patrzy na wykresy wstecz to najpierw byłbym milionerem grając na szortach a potem multimilionerem biorąc tylko longi - niech mnie ktos tylko o 2 lata cofnie w czasie ;-)

    Sam tez dużo trzymam w bezpiecznym miejscu typu eurobank stąd pomysł by jakis tego procent przenieśc na fundusze, które zresztą mam od niedawna. Pare tysięcy trzymam u maklera by nimi obracać ale mimo że ogólnie jestem na plusie to traktuje to bardziej jako edukacje - w koncu ona tez kosztowac musi ;-)

    40% to bardzo ładny wynik, pozazdrościć! Nie masz co sie oglądac na fundusze które mają sztab ludzi, grubą kasę którą wpływaja na rynek i insiderów-a i tak wtopy zaliczają

    OdpowiedzUsuń
  18. ja jakoś nie mogę sięprzekonać do giełdy i maklerów. ale chętnie odkładam kase do banków na lokaty lub rachunki oszczędnościowe. Największą część kasy mam w eurobanku, najbardziej skłoniło mnie d otego banku wysokie oprocentowanie, a teraz czekam aż pieniążki urosną ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. @ Anonimowy,

    jak ktoś chce kiedyś inwestować na GPW to można teraz zacząć od lektur na ten temat. Jeśli inwestowanie od stony teoretycznej przypadnie nam do gustu, można inwestować "na sucho" lub przez róźne wirtualne portfele/gry gieldowe.

    Kolejny krok to inwestowanie drobnych sum na gieldzie. Zanim przejdziemy te etapy, mogą minąć 2-4 lata. Jak ktoś teraz zacznie, to pewnie będzie gotów w środku kolejnej bessy :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze niecenzuralne, nie odnoszące się do posta, pisane tylko w celach marketingowych i z użyciem opcji Anonimowy - będą usuwane.

W celu komentowania bez logowania, wybierz opcję Nazwa/adres URL