wtorek, 22 września 2009

Jak zarządzać funduszem awaryjnym?

Fundusz awaryjny to środki na rachunku lub lokacie krótkoterminowej, które możemy wypłacić w ciągu powiedzmy 2-3 dni od zaistnienia sytuacji awaryjnej. Sytuacja awaryjna oznacza nieprzewidziane wydatki, które musimy pokryć, jak np. naprawa samochodu, czy naprawa/zakup komputera jeśli jest on naszym narzędziem pracy.

Jednym słowem, gdyby nie nasz fundusz awaryjny, musielibyśmy pożyczać od rodziny/znajomych/banku, zrywać lokaty lub wyprzedawać nasz dobytek.

Źródło funduszu awaryjnego

Źródłem funduszu awaryjnego najlepiej jak są nasze oszczędności z przeszłości.

Dla zdyscyplinowanych i bardziej zaawansowanych użytkowników banków, może to być dodatkowo limit na karcie kredytowej (czyli nasze oszczędności z przyszłości). Taki limit powinien być tani w utrzymaniu (niskie opłaty, np. do 5 zł miesięcznie). Karta powinna oferować nietylko płatności w sklepach, ale i tanie wypłaty gotówki/przelewy z salda karty. Takie karty są np. w Alior Banku (prowizja 1% od kwoty przelewu), BZ WBK (podobnie) czy Getin Banku (bezpłatnie). Dokonując przelewu, jednocześnie zachowujemy 30-54 dniowy okres bezodsetkowy, więc prowizja początkowa będzie naszym jedynym kosztem.

W przypadku użycia zadłużenia karty, należy bezwzględnie ją spłacić przed rozpoczęciem naliczania odsetek, które wynoszą ok. 20% w skali roku (!). Mamy więc minimum miesiąc na spłatę. Daje to nam czas na zebranie środków. Jako że czas ten nie jest długi, należy z karty korzystać do kwoty, jaką jesteśmy w stanie uzbierać i spłacić w okresie miesiąca.

Gdzie przechowywać oszczędności z funduszu awaryjnego?

1. Rachunek oszczędnościowy w Eurobanku
- oprocentowany 5,70%
- codzienne naliczanie odsetek chroni przed podatkiem Belki do kwoty 15.976 zł
- prowadzenie bezpłatne
- swobodne wpłaty
- bezpłatne wypłaty, od następnego roku prawdopodobnie prowizja jeśli wypłacamy częściej niż raz w miesiącu
- można otworzyć do 15 rachunków, co zwiększa maksymalną ilość środków wolnych od podatku do prawie 240.000 zł
- link do Eurobanku

2. Konto Mocno Oszczędzajace w Polbanku
- oprocentowanie 6,5% do kwoty 5.000 zł a 5% powyżej tej kwoty
- codzienne naliczenie odsetek chroni przed podatkiem Belki do kwoty ok. 16.000 zł
- prowadzenie bezpłatne
- swobodne wpłaty
- darmowa jedna wypłata w miesiącu, każda kolejna 10 zł
- więcej niż jeden rachunek można otworzyć tylko jeśli korzystamy z innych usług banku, jak karty
- link do Polbanku

Porównując, te dwie oferty, wypada moim zdaniem wybrać Eurobank ze względu na:
- mniejsze skomplikowanie oferty a co za tym idzie mniejsze ryzyko poniesienia nieprzewidzianych kosztów prowizji bankowych
- możliwość ulokowana 15 razy wiecej środków
- wyższe średnie oprocentowanie już przy kwocie lokaty 11.000 zł

7 komentarzy:

  1. Karta kredytowa w miejsce funduszu bezpieczeństwa to dość odważna teza. To się może sprawdzić gdy mamy krótkookresowe problemy z płynnością, gorzej jak stracimy pracę. Spotkałem się już z podobnym podejściem, ale muszę powiedzieć, że się z nim kompletnie nie zgadzam:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. @ yossarian

    karta jest dodatkowym narzędziem oprócz oszczędności. Kiedy nam się wyczerpie fundusz złożony z oszczędności,używamy z rozwagą karty.

    Dzięki karcie kupujemy sobie czas na zebranie środków, jakie mamy np. w akcjach lub na uzyskanie wsparcia od rodziny. Jest to dodatkowe zabezpieczenie płynności.

    Ponadto jeśli stracimy pracę, nie dostaniemy już np jakiegokolwiek kredytu w banku a mając kartę, można na niej pociągnąć przez miesiąc nawet bez pracy. Po tym okresie musimy oczywiscie wysupłać pieniądze na spłatę.

    OdpowiedzUsuń
  3. No właśnie, tylko jak je wysupłać beż źródła dochodu?

    OdpowiedzUsuń
  4. No właśnie wysupłamy je z innych naszych zasobów albo od rodziny. Na pewno uzyskamy lepszą cenę mając na sprzedaż samochodu czy motoru 40 dni niż np. tydzień. Tak samo jeśli damy rodzinie 30-40 dni na zebranie nam środków niż jak poprosimy o nie z dnia na dzień.

    Chodzi mi o to, że dla wielu osób lepiej mieć dodatkowo limit na karcie niż go nie mieć. To tak jak z klasycznym przykładem noża - można nim ukroić plasterek sera albo obciąc sobie palec, zależy kto jak nim się posłuży.

    OdpowiedzUsuń
  5. "Zarządzanie" funduszem awaryjnym? Jak dla mnie tu nie ma żadnego zarządzania. Ot, przelewa się ustaloną kwotę w miejsce, które ochroni ją przed inflacją i zapewni prosty dostęp - to wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  6. @ Pawel Kata

    można i tak to ująć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dodatkowym atutem Eurobanku jest Bankowy Fundusz Gwarancyjny, który nie gwarantuje naszego depozytu w Polbanku.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze niecenzuralne, nie odnoszące się do posta, pisane tylko w celach marketingowych i z użyciem opcji Anonimowy - będą usuwane.

W celu komentowania bez logowania, wybierz opcję Nazwa/adres URL