wtorek, 11 sierpnia 2009

Po co inwestować?

Realny cel inwestowania zależy po pierwsze od punktu wyjścia czyli tego, co mamy. Po drugie, od zdolności/umiejętności inwestowania. Po trzecie, od naszych ambicji/marzeń. To wszystko składa się na prawdopodobieństwo sukcesu.

Nasz cel jest też funkcją czasu, tzn. do celu inwestowania musimy dobrać ile lat możemy poświęcić na jego osiągnięcie. Im dłuższa linia czasu, tym większe prawdopodobieństwo, że cel zostanie zrealizowany.

Czasem narzucamy sobie nierealne terminy realizacji by się zmotywować. W życiu zawodowym może mieć to pozytywne efekty, tzn. popchnie nas do działania, rzuci na nieznane wody, umożliwi zdobycie nowych doświadczeń i wejście w nowe kręgi towarzyskie.

W inwestowaniu, takie podejście może się skończyć utratą większości kapitału i później poświęcanie wielu lat na odrabianie strat. Zdarzenia, których realizację obstawiamy naszym kapitałem, winny być najbardziej prawdopodobne, winny być często powrotem do normalności, tak jeśli ceny mają spaść do normalnych jak i wzrosnąć do tego poziomu. Wtedy inkasujemy zysk i jeśli anomalie ulegną odwróceniu, zmieniamy też naszą ekspozycję z kupna na krótką sprzedaż i odwrotnie. Inwestycje absolutnie nie mogą być "pójściem na żywioł" w nieznane.

Wracając do celu inwestowania, jest to coś indywidualnego i nie sposób tego porównać z celami innych osób czy kapitałami innych osób. Najważniejsze byśmy sami byli zadowoleni z wyników i ponoszonego ryzyka.

Tak więc nie inwestowałbym z przewodnim celem "by pobić indeks" ale by zrealizować swoje marzenia finansowe w określonym, realnym horyzoncie czasowym przy określonym poziomie ryzyka.

4 komentarze:

  1. Napisz więc jakie są twoje cele finansowe i marzenia oraz w jakim realnym horyzoncie czasowym chcesz je osiągnąć.
    Pewnie już odrobiłeś straty z bessy - więc ile jesteś już na plusie ?

    Stefan

    OdpowiedzUsuń
  2. @Stefan
    1)takim celem może być uzbieranie na mieszkanie 3-pokojowe w horyzoncie 10 lat.

    2)Odrobiłem już straty z bessy i jestem na niedużym plusie.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Po co inwestować? Może po to, żeby w głupi sposób nie konsumować? Takie postawienie sprawy może wydawać się głupie, ale dla mnie ma sens. Z psychologicznego punktu widzenia, wolę tracić na inwestycjach, niż nie inwestować w ogóle. Inwestowanie jest dla mnie częścią głębszego procesu. Jeżeli inwestuję to znaczy, że mam nadwyżki finansowe, a to samo w sobie jest już sukcesem, bo znaczy, że lepiej lub gorzej, ale jednak potrafię zarządzać swoimi finansami. Jeżeli zaoszczędzę i zainwestuję 1000zł, a potem stracę na inwestycji 20% to i tak na końcu mam 800zł, czyli o 800zł więcej niż miałbym nie myśląc o inwestycjach w ogóle. Oczywiście ideałem jest dodatni zwrot z inwestycji:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. @ Yossarian,

    zgadzam się, sam inwestuję przede wszystkim bo lubię. Jest to hobby, które wraz ze wzrostem ilości środków i poprawą wyników, zmienia się w coś znacznie poważniejszego.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Komentarze niecenzuralne, nie odnoszące się do posta, pisane tylko w celach marketingowych i z użyciem opcji Anonimowy - będą usuwane.

W celu komentowania bez logowania, wybierz opcję Nazwa/adres URL