poniedziałek, 24 sierpnia 2009

Jak inwestowałem wg "magicznej formuły" nawet o tym nie wiedząc

Dzisiaj w ramach wyszukiwania ciekawych spółek, przeprowadziłem analizę rynku podobną do tej, jaką wykonywał Joel Greenblatt, autor "Małej książeczki (...)", do swojej magicznej formuły. Magiczną formułę inwestycyjną opisywałem w poprzednim poście.

Efektem jest wyszukanie 42 spółek notowanych na GPW, które wykazują się rentownością kapitałów własnych powyżej 10% a wskaźnik Cena / Zysk jest mniejszy niż 10. Co ciekawe, na liście tej, znajduje się już kilka spółek, których akcje posiadam. Są to: Mercor, Noble Bank, Nordea Bank Polska, Triton (razem 55% wartości portfela).

Nordea to spółka, o której wcześniej nie pisałem ze względu na niską płynność na GPW (w obrocie jest niecały 1% papierów spółki). Jest notowana na 2 fixingach, tzn. że handel odbywa się dwa razy dziennie o 11:15 i 15:00. Więcej szczegółów o obrocie na 2 fixingach tutaj. Mimo to uzbierałem akcji na 10,6% udziału w portfelu.

Analizując wykres spółki, osiągane zyski i wartość księgową na akcję, ustaliłem obecną cenę godziwą na ok. 32 zł, podczas gdy dzisiaj można było kupić akcje po 20,10 zł.

Powyższy wykres to porównanie zachowania kursu spółki do indeksu WIG. Moje wnioski:

1. Kurs spółki reaguje na zmianę koniunktury na GPW ale korelacja jest niestabilna w czasie. Nordea potrafi "przespać" nawet rok wzrostów, by następnie nadrobić zaległości w ciągu kilku miesięcy.

2. Od ok. 6 miesięcy kurs Nordei nie reaguje na poprawę koniunktury na GPW a "rozstrzał" pomiędzy kursem Nordei a indeksu WIG jest bliski 5-letniego maksimum (czerwone strzałki).

Teraz połączmy te fakty:
  • niedowartościowanie fundamentalne kursu Nordei daje potencjał wzrostu ok. 60%
  • "zapóźnienie" Nordei we wzrostach szerokiego rynku jest na poziomie 50%
  • następuje wyczerpanie potencjału spadkowego poprzez stabilizację w pobliżu 5-letniej linii wsparcia na 18-19 zł.
Wszystko to oznacza, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem dla Nordei przy dobrym sentymencie na GPW, jest 1-6 miesięcy stagnacji a następnie nadrabianie wzrostów aż do osiągnięcia 30-40 zł za akcje. W razie pogorszenia koniuntkury, kurs Nordei powinien pozostać w rejonach 18-20 zł za akcje.

5 komentarzy:

  1. Magiczna formuła przypomina mi nieco wariację metody Grahama. Jeżeli skleroza mi zbyt dzisiaj nie dokucza, to jednym z warunków wejścia u Grahama był C/Z * C/Wk < 25. Ciekawa rzecz, jaką wyczytałem o analizie sprawozdań, to fakt, że warto badać dokładną wartość kwoty zapłaconej na podatek. Chodziło o to, że przy podatkach najtrudniej namieszać.

    OdpowiedzUsuń
  2. @ Bartek

    tak, to jest taka wariacja, tylko Greenblatt zamiast C/WK używa rentowności kapitałów własnych.

    Sam przychylam się do modelu, w którym takie same znaczenie daje się wskaźnikom C/WK, C/Z i ROE.

    OdpowiedzUsuń
  3. W jaki sposób znormalizowałeś wykresy do maksimum i minimum? Ręcznie za pomocą edytora graficznego czy szybszą ogólnodostępną metodą?

    OdpowiedzUsuń
  4. Porownanie Nordea i WIG zrobilem w ePromaku a strzaleczki dodalem w programie Paint.net.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam pytanie:
    Czy znacie jakieś testy magicznej formuły dla GPW? Jakie osiągała rezultaty dla naszej giełdy?

    OdpowiedzUsuń

Komentarze niecenzuralne, nie odnoszące się do posta, pisane tylko w celach marketingowych i z użyciem opcji Anonimowy - będą usuwane.

W celu komentowania bez logowania, wybierz opcję Nazwa/adres URL