niedziela, 12 lipca 2009

"Od pucybuta do milionera" - Student bez grosza

Postem tym rozpoczynam cykl poświęcony wzbogaceniu się od podstaw. W miarę upływu czasu, będę dodawał kolejne wpisy, by powstało całe drzewko możliwości, co zrobić w określonej sytuacji życiowej aby stopniowo wyjść z nieciekawej finansowo pozycji. Drzewko umieszczę w bocznej kolumnie bloga jako rodzaj poradnika.

Poradnik to wyniki moich przemyśleń. Jeśli ktoś się z nimi nie zgadza, zapraszam do komentowania. Jeśli ktoś zaprzecza sensowności podanego przez mnie przykładu, niech poda własne konstruktywne rozwiązanie. Dobre przykłady wzbogacą poradnik.

Przykład pierwszy - jak student bez grosza zdobywa doświadczenie i pieniądze

Dzisiaj zakładam, że jesteś studentem, który otrzymuje od rodziców skromne środki pokrywające zakwaterowanie i wyżywienie. Ewentualnie otrzymujesz stypendium socjalne, które ułatwia sfinansowanie książek, dojazdów i drobnych wydatków na małe przyjemności jak bilet do kina raz na pół roku czy wyjście co jakiś czas na piwo i pizzę do tańszego lokalu by nie popaść w skrajne przygnębienie. Teraz musisz codziennie oszczędzać raczej nie po to, by wytworzyć kapitał, a by się po prostu utrzymać do kolejnej wpłaty od rodziców czy wpływu stypendium. Jesteś całkowicie zależny finansowo od innych i musisz z nimi dobrze żyć by nie zostać na lodzie.

W tej sytuacji nie posiadasz możliwości zgromadzenia środków do puli bogactwa. Niestety ale nawet będąc biednemu trzeba jednak w miarę regularnie odkładać trochę pieniędzy na nagły wypadek losowy (np. chorobę, nagły wyjazd do rodziców, opóźnienie wpłaty stypendium), na wyjazd zagraniczny do pracy, czy np. na wyrobienie prawa jazdy, które ułatwi później znalezienie pracy.

Jest ciężko, ale należy oszczędzać jeśli chcemy by pewnego dnia było lepiej a nie jeszcze ciężej. Pamiętaj jednak, że teraz nie mając większego kapitału, odkładasz po to by stworzyć fundusz bezpieczeństwa a nie ryzykować na rynku walutowym czy na giełdzie. Będąc goły i bez inwestycyjnego doświadczenia, możesz nie być w stanie podejmować dobrych decyzji bo będą one zbyt emocjonalne. Każde stracone 50 zł będzie bardzo bolało a zyskane wpędzi Cię w hurraoptymizm, który osłabi Twoją czujność.

Nawyki oszczędzania, które teraz nabierzesz, pozwolą Tobie przetrwać najgorsze finansowo sytuacje w przyszłym życiu. Zaczynasz bowiem z jednej z trudniejszych sytuacji jakie mogą Cię spotkać w naszym kraju.

W Twojej sytuacji uważam, że należy zwrócić szczególną uwagę na:

1. Edukację na studiach - najbezpieczniej będzie jeśli się na nich utrzymasz. Dzięki temu zabezpieczysz przychód ze stypendium socjalnego i przychód od rodziców. Drugi krok to uczyć się jak najlepiej - im lepsze wyniki, tym większa szansa na stypendium naukowe i być może jakaś skromna premia od zadowolonych choć niezamożnych rodziców.

Jeśli otrzymasz stypendium naukowe, Twoje poważne problemy finansowe w przyszłym roku się skończą i możesz być w stanie oszczędzić znaczną część stypendium. Możesz też wyrobić za te pieniądze prawo jazdy.

2. Podjęcie pracy tymczasowej lub sezonowej. Zakładając, że na Twoim kierunku mniej niż 10% osób ma stypendia, jest to niezwykle trudne zadanie by je uzyskać. Podjęcie pracy może być jedynym wyjściem by poprawić swój los materialny.

Są dwa rodzaje prac, jakie możesz podjąć: praca tymczasowa - podejmujesz ją w trakcje roku studiów, spędzając po 0-20 godzin tygodniowo zarabiając przeważnie jakąś płaską stawkę za godzinę. Jest to dobry sposób na zarobienie, jeśli jesteś w stanie bardzo dobrze zarządzać swoim czasem a praca nie pogarsza wyników w nauce. Jeśli wyniki w nauce pogarszają się nieznacznie, postaraj się to wyrównać. Jeśli pogarszają się mocno i zdarza Ci się przez to oblewać egzaminy, musisz niestety pożegnać się z pracą a wziąć ostro do nauki. Znam bowiem wiele przypadków, kiedy ktoś po rozpoczęciu pracy tymczasowej wyleciał ze studiów i jego sytuacja finansowa stała się jeszcze gorsza jak był niepracującym studentem. Kończą się bowiem pieniądze ze stypendium i od rodziców a dochodzą wydatki bo tracisz zniżki studenckie.

Jeśli z jakichś powodów nie możesz lub nie chcesz pracować w trakcie studiów, czas poświęć na poprawę wyników naukowych i zdobycie stypendium. Postaraj się też zdać egzaminy sesji letniej jak najwcześniej, najlepiej do końca maja. Dzięki temu wygospodarujesz 4-4,5 miesiąca wolnego, kiedy możesz podjąć pracę sezonową (wakacyjną). Są trzy rodzaje takich prac:

a) praca za darmo typu praktyka - jeśli jesteś biedny, myślę, że powinieneś szukać pracy płatnej, jako że teraz pieniądze się przydadzą bardziej niż często wątpliwe doświadczenie z praktyki.

b) praca w kraju - jeśli w Twojej rodzinnej miejscowości lub tam gdzie studiujesz, jest możliwość pracy sezonowej, warto to przemyśleć. Najlepiej jeśli taka praca choć trochę wiąże się ze studiami. Jeśli nie, zwracaj uwagę głównie na to, ile z takiej pracy jesteś w stanie miesięcznie wyciągnąć po odjęciu miesięcznych kosztów utrzymania.

Taka praca jest dobrym rozwiązaniem, jeśli nie posiadasz jeszcze funduszu awaryjnego, nie stać Cię teraz na wyjazd zagraniczny a nikt z rodziny nie może pożyczyć Ci pieniędzy na taki wyjazd. Po prostu postaraj się pracować dużo i wydajnie, ucz się pracować mądrze by być w pracy szybszym i dokładniejszym od innych. Szef przeważnie to dostrzeże, da Ci więcej godzin i być może zaproponuje pracę w kolejnym sezonie, może nawet za lepszą stawkę. Pamiętaj, że teraz zdobywasz cenne kontakty i doświadczenia, rozpoczynając tym samym budowanie finansowej niezależności (niezależność od rodziców i stypendium).

c) praca zagranicą - jest to moim zdaniem generalnie najlepsza forma dorabiania podczas studiów. Pracując przeważnie w Europie Zachodniej/USA, zarabiasz kilka razy więcej miesięcznie i oszczędzasz kilka razy więcej niż pracując w Polsce. Im bardziej jesteś oszczędny i pracowity, tym różnica większa. Do tego szkolisz się w użyciu języków obcych. Wyrabiasz kontakty i doświadczenia życiowe, które pomogą Ci z impetem przejść przez trudniejszy okres.

Do takiego wyjazdu powinieneś być wyposażony finansowo w kilka tysięcy PLN, przeliczone na lokalną walutę, plus koszty biletu, zależnie gdzie i jak się udajesz. Powinieneś mieć dość środków, by pozostając w miejscu docelowym bez pracy utrzymać się przez miesiąc i być ewentualnie w stanie wrócić za swoje pieniądze do kraju w razie niepowodzenia.

Twoje szanse na sukces w wyjeździe zagranicznym zależą od:
- determinacji
- znajomości języka angielskiego lub innego znanego w kraju docelowym
- zdolności do przełamywania barier światopoglądowych, kulturowych, generalnie zdolności przystosowania się
- umiejętności nawiązywania kontaktu z innymi ludźmi którzy mogą być w stanie Tobie pomóc a Ty im
- jeśli korzystasz z programu kojarzenia pracowników z pracodawcami, Twój sukces zależy też od rzetelności firmy pośredniczącej i wybranego pracodawcy, którego często nie możesz opuścić w trakcie pobytu zagranicą.

Jeśli skutecznie przejdziesz przez etap pracy w kraju lub zagranicą, staraj się jeszcze w trakcie wakacji planować wyjazd w kolejnym roku. Utrzymuj przede wszystkim bardzo dobre relacje z pracodawcą i współpracownikami z którymi dobrze się rozumiałeś. Dzięki temu w kolejnym roku masz szanse zmniejszyć koszty dojazdu i zakwaterowania (wspólne podróże z kolegami i wspólne mieszkanie) oraz zwiększyć zarobki, komfort pracy, jakość i przydatność doświadczeń zawodowych (ogólnie lepsza praca).

W trakcie pobytu i pracy pamiętaj o swoim głównym celu - oszczędzenie pieniędzy, zdobycie doświadczenia i kontaktów. Bądź ostrożny i nie wchodź w podejrzane interesy ani nie zawieraj podejrzanych znajomości. Bądź sceptyczny, unikaj ryzyka ale nie zwlekaj z podjęciem decyzji, które są konieczne. Działaj zdecydowanie bo czas działa na korzyść aktywnych i niekorzyść biernych.

Po kilku takich wyjazdach, na koniec studiów będziesz miał doświadczenia zawodowe, ciekawsze wrażenia ze studiów (nie marnowałeś czasu i nie brakowało Ci pieniędzy), kontakty z pracodawcami i znajomych współpracowników. Powinieneś też mieć uzbieraną pewną kwotę pieniędzy, która bardzo przyda się po zakończeniu studiów.

W miarę, jak będą rosły Twoje zasoby finansowe, powinno też rosnąć zainteresowanie lokowaniem rezerw i inwestowaniem kapitału. Na początek musisz nauczyć się rozpoznawać swoje potrzeby finansowe, wyszukiwać najlepsze konta i lokaty. Posiadane konta powinny być bezpłatne a lokaty z okresem zapadania nie dłuższym niż rok. Nie wiesz bowiem jeszcze na co się Twoje pieniądze mogą przydać lub plany mogą się zmienić. Szukaj lokat o najlepszym oprocentowaniu w swojej klasie zapadalności. Nawet jeśli kwota różnicy w odsetkach nie powala, wyrób sobie dobry nawyk by zawsze porównywać oferty i wybierać najlepsze.

W kolejnym wpisie cyklu "Od pucybuta do milionera" podam informacje, jak można zagospodarowywać nadwyżki finansowe studenta, o przeznaczeniu jako rezerwy finansowe lub jako eksperymentalna pula inwestycyjna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze niecenzuralne, nie odnoszące się do posta, pisane tylko w celach marketingowych i z użyciem opcji Anonimowy - będą usuwane.

W celu komentowania bez logowania, wybierz opcję Nazwa/adres URL