środa, 10 czerwca 2009

"Zapuszczanie inwestycji" a odpoczynek od inwestycji

Dzisiaj wpis nt filozofii i psychologii inwestowania.

Czasem przychodzi taki czas, kiedy inwestowanie nam nie idzie, nie mamy ciekawych pomysłów i nie chcemy ryzykować strat. Trudno jest nam odnieść się do tego, co się dzieje na rynku. Po prostu nie mamy spójnej wizji.

Najlepiej wtedy zdystansować się od rynku i na siłę nie zawierać transakcji. Lepiej nie mieć też instrumentów pochodnych ani akcji o podwyższonym ryzyku i wysokiej zmienności kursowej.

Zwłaszcza w takich chwilach nie można iść na łatwiznę i opierać się na wskazaniach innych osób w co i kiedy inwestować. Trzeba myśleć samodzielnie, kupować i sprzedawać kiedy jesteśmy na to gotowi.

Po jakimś czasie pomysły inwestycyjne powinny powrócić i będziemy też pewniej się czuć na rynku, zbudowani tym, że wiemy co należy robić.


Druga sytuacja, w której można się znaleźć, to kiedy "zapuszczamy" inwestycje, tzn. idziemy na łatwiznę - długo nie przychodzą nam do głowy pomysły a my nie myślimy o inwestowaniu, lub mieliśmy różne problemy prywatne. Wtedy zdarza się, że nasze pieniądze bezużytecznie leżą na nieoprocentowanym rachunku maklerskim, na relatywnie niskooprocentowanej lokacie albo w walorach giełdowych, które tak naprawdę po zmianach rynkowych należałoby sprzedać. Wszystko to dzieje się, bo przestaliśmy obserwować sytuację rynkową i długo nie dostosowywaliśmy do niej naszych działań.

Jeśli rzeczywiście stoi przed nami życiowy problem lub ciężko jest nam pozbierać myśli, dobrze wtedy wolne środki położyć na lokacie (rachunku oszczędzającym) najlepiej oprocentowanej jaka jest a co do akcji, zmusić się i jeszcze raz zbadać sytuację, czy je zostawić czy sprzedać i pieniądze też na jakiś czas przelać na tą lokatę (rachunek).

Bez względu na to, czy dotyczy nas pierwsza sytuacja, czy druga, kiedy poczujemy się lepiej, wracamy do inwestycji i spokojnie szukamy w co należy ulokować nasze pieniądze by godziwie dla nas zarabiały.

Aby zmniejszyć ilość sytuacji, kiedy mamy problemy prywatne czy to z zebraniem pomysłów, myślę, że należy prowadzić dobrze zbilansowane, zdrowe życie. W jego skład każdy powinien wprowadzić zdrowe odżywianie, regularny sen i odpoczynek, co jakiś czas rekreację pod chmurką, uprawianie sportu i poukładane życie rodzinno-towarzyskie.

Łatwo to wszystko pisać, co jest oczywiste. Wydaje się, że też łatwo wykonać bo to takie proste. Życzę nam wszystkim, aby to wszystko było takie oczywiste i proste do stosowania w naszym życiu. Na pewno nasze inwestycje na tym zyskają.

2 komentarze:

  1. Zgadzam się wpełni, ale co sądzisz o tym roku dobijemy 2600 i w 2010 zjazd.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mysle ze wzrosty rownie dobrze moga potrwac dluzej i siegnac duzo wyzej. Ciezko jest podawac konkretne poziomy, ale w roku 2010 mozemy zobaczyc 3000 na WIG20.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze niecenzuralne, nie odnoszące się do posta, pisane tylko w celach marketingowych i z użyciem opcji Anonimowy - będą usuwane.

W celu komentowania bez logowania, wybierz opcję Nazwa/adres URL